Feeds:
Wpisy
Komentarze

Nowości komiksowe (2017-11 -2017-12)

Egmont w tym miesiącu kończy niejako pierwszy rzut Odrodzenia z DC, tak więc dostaniemy niezła stertę najróżniejszych serii, wszystkie oczywiście jako zeszyty numer jeden. Zrobię może osobna notkę na ten temat. Najchętniej po przeczytaniu wszystkiego, na co raczej szans nie ma. Kupka wstydu wciąż rośnie…

Poniżej parę ciekawszych pozycji ostatnio wydanych. Oczywiście tylko takich, na które prywatnie się zdecydowałem, więc wartościowych tytułów jest z pewnością więcej. Jak zawsze prośba, jak możecie coś polecić, dajcie koniecznie znać!

Thorgal zawsze był wydarzeniem wydawniczym i każdy kolejny album był lektura obowiązkową. Niestety do czasu. Wielka popularność spowodowała, że twórcy postanowili namnożyć serii pobocznych, nieco się w tym pogubili, coś kombinują ze scenarzystami czy rysownikami i cały czas wychodzi mocno średnio. I takie są dwa najnowsze albumy: Thorgal: Młodzieńcze lata tom 5: Slivia i Thorgal: Kriss de Valnor tom 7: Góra Czasu. Jest mocno średnio, aczkolwiek czytało mi się te opowiastki całkiem przyjemnie. Tak więc tragedii, jak choćby w postaci najnowszych Asteriksów, nie ma. A Surżenko jako rysownik jest dla mnie genialny!

komiksy_2017-12_01

Smerfy uwielbiam i na szczęście Smerf Doktor wypada całkiem nieźle. Obok coś znacznie cięższego, czyli poruszenie problemu przemocy domowej. Scenariusz Jerzy Szyłak, rysunki Joanna Karpowicz.

komiksy_2017-12_02

Ładunek superhero w powiększonej dawce, czyli seria Daredevil: Nieustraszony oraz Wolverine by Jason Aaron i B.B.P.O.: 1946-1948. Egmont wydaje też w takiej formie Hellboya, ale mam pierwszą edycje, więc wznowienia siłą rzeczy nie kupuję. Samego Hellboya mocno polecam, B.B.P.O. czyli Biura Badań Paranormalnych i Obrony to także zacna lektura. Wolvi i Diabełek będą musieli poczekać na swoją kolejkę na kupce wstydu, a cegły to straszliwe, około 400-500 stron każda!

komiksy_2017-12_03

komiksy_2017-12_04

Egmont oprócz grubasków wypuszcza także zeszyciki z Marvel Now. Raz grubsze raz cieńsze, a takie Original Sin: Hulk kontra Iron Man jest naprawdę cienkie (95 stron), przy niezmienionej cenie 4 dyszek. Wolverine: Trzy miesiące do śmierci i Guardians of the Galaxy, Strażnicy Galaktyki: Grzech pierworodny już są grubsi, ale tu znowu wydawca zaserwował nam posklejane strony! Co ciekawe, tylko czarne, ale czarnych akurat w tych tytułach jest sporo. Więc mamy gratis zabawę w rozklejanie, na szczęście nic przy tym nie powinno się bardziej uszkodzić, więc tragedii nie ma. Ale drukarnia powinna dostać po uszach. Dla mnie kupka wstydu, a od nowego roku poważne ograniczenia.

komiksy_2017-12_05

Harley Quinn tom 6: Cała w czerni, bieli i czerwieni to ostatni tom w ramach Nowe Dc Comics. O samym DC new 52 będzie osobna notka, takie krótkie podsumowanie. A sama Harley Quinn to lektura prosta, przyjemna i głupkowata. Warto!

komiksy_2017-12_06

Batman / Sędzia Dredd: Wszystkie spotkania to prawdziwy specjał! Alan Grant, John Wagner, Simon Bisley, Cam Kennedy, Carl Crirchlow, Dermot Power, Val Semeiks! Co za nazwiska! Cztery różne opowiadania, w tym słynne Sąd nad Gotham będące najlepiej wydanym komiksem w ofercie Tm-Semic, i jednocześnie jedną z największych porażek finansowych tamtych czasów! Musiszmieć!

komiksy_2017-12_07
Cegiełka Egmontu obok Sądu Tm-Semic

komiksy_2017-12_09
Są delikatne różnice w odcieniach kolorów.

komiksy_2017-12_08

Torpedo to bardzo niegrzeczny komiks. Poważnie, lektura tylko dla dorosłych, a główną postacią jest antybohater pełna gęba, którego po prostu nie da się lubić. Przeczytać natomiast koniecznie trzeba! Torpedo wyszedł kiedyś u nas jako parę albumów, teraz otrzymujemy piękne wydanie zbiorcze! Brawo Non Stop Comics! Dodatkowo od razu zaserwowano nam dodatek, czyli powrót do postaci w kresce Eduardo Risso. Takie wspominki i powrót po latach. Torpedo mocno polecam, choć to lektura nie dla każdego!

komiksy_2017-12_10

komiksy_2017-12_11

komiksy_2017-12_12

I na koniec dwa specjały Rosinski Artbook Thorgal 40 lat to coś dla fanów Thorgala i kreski słynnego Grzegorza Rosińskiego. Piękne wydanie, niestety cierpiące na syndrom zarudzeń na okładce, przez co podniosła się wrzawa w światku komiksowym. Zabrudzenia i przytarcia są, występują nawet pod dość grubą folia ochroną. I jest problem z wymianą, gdyż nakład jest bardzo mały i już w dniu premiery album trudno było zakupić. Więcej na jego temat, wraz z kompletem zdjęć, postaram się wrzucić na bloga w najbliższym czasie.

Rosinski Artbook Thorgal 40 lat 01

Wojownicze Żółwie Ninja od wydawnictwa Fantasmagorie to pozycja wręcz legendarna, której wydanie w naszym kraju rodziło się w wielu bólach i spowodowało spore zamieszanie w środowisku komiksowym. Album niemniej wreszcie się ukazał, i pod względem edytorskim robi wrażenie. Duży format, twarda oprawa, niezły papier i druk. Jest naprawdę dobrze. Do tego są to te oryginalne Żółwie, przeznaczone dla starszego czytelnika. Kiedyś trzy zeszyty wydał Tm-Semic, zdjęcia porównawcze już pstryknąłem, wrzucę niebawem.

Wojownicze Zolwie Ninja UC1 01

A Wy co fajnego ostatniego dorwaliście? Co polecicie, a od czego lepiej trzymać się z daleka (Archie omijajcie szerokim łukiem! Polskie wydanie jest spierniczone na całej linii!)?

Reklamy

Super Heroes Mighty Micros powracają już w trzeciej edycji, i podobnie jak to miało miejsce wcześniej, otrzymamy w sumie sześć zestawów, trzy nawiązujące do Marvela i trzy DC, w każdym znajdziemy dwa pojazdy i dwie minifigurki. To co najważniejsze, zarówno pojazdy jak i ludziki są nieźle odjechane, jednocześnie doskonale nawiązują do pierwowzorów i garściami czerpią z komiksów czy filmów.

76089 Scarlet Spider vs. Sandman

LEGO Marvel Super Heroes Mighty Micros: Scarlet Spider vs. Sandman (76089)

LEGO Marvel Super Heroes Mighty Micros: Scarlet Spider vs. Sandman (76089)

76090 Star-Lord vs. Nebula

LEGO Marvel Super Heroes Mighty Micros: Star-Lord vs. Nebula (76090)

LEGO Marvel Super Heroes Mighty Micros: Star-Lord vs. Nebula (76090)

76091 Thor vs. Loki

LEGO Marvel Super Heroes Mighty Micros: Thor vs. Loki (76091)

LEGO Marvel Super Heroes Mighty Micros: Thor vs. Loki (76091)

76092 Batman vs. Harley Quinn

LEGO DC Comics Super Heroes Mighty Micros: Batman vs. Harley Quinn (76092)

LEGO DC Comics Super Heroes Mighty Micros: Batman vs. Harley Quinn (76092)

76093 Nightwing vs. The Joker

LEGO DC Comics Super Heroes Mighty Micros: Nightwing vs. The Joker (76093)

LEGO DC Comics Super Heroes Mighty Micros: Nightwing vs. The Joker (76093)

76094 Supergirl vs. Brainiac

LEGO DC Comics Super Heroes Mighty Micros: Supergirl vs. Brainiac (76094)

Miałem zrecenzować dwie wcześniejsze serie, może przy okazji tej wreszcie się to uda? Zakup uważam za obowiązkowy!

Kolejna seria Batmanowych figurek już wkrótce będzie dostępna, więc czas najwyższy popodziwiać ładnej jakości zdjęcia/rendery. A podziwiać jest co! Batman z delfinem? Batman jako syrenka z muszelkami na sutkach? Joker z kaczuszką? To są naprawdę niezłe odjazdy! Cieszą oko też takie motywy jak człowiek zegarek, Batfanklub, czy Jor-El i General Zod. Seria warta zainteresowania, nawet mimo faktu, że nieco skaszaniono Black Canary.

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

Friends and Family Harley
Friends and Family Alfred
Clock King
Hugo Strange
Mermaid Batman
Swimming Pool Batman (With Dolphin)
Tropical Joker
Vacation Robin
Vacation Batgirl
Vacation Alfred
Soccer Mom Batgirl
Killer Moth
Jayna
Zan
Apache Chief
Jor-El
General Zod
Doctor Phosphorus
Black Canary
Black Vulcan

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

The LEGO Batman Movie Collectible Minifigures Series 2 (71020)

zdjęcia za Allen Tran

60 Years of the LEGO Brick set to rocznicowy zestaw, wydany z okazji 60 lecia przyznania LEGO patentu na klocka. Tak w uproszczeniu mówiąc. Z tej okazji dostajemy rzeczony zestaw, który składa się z czterech miniaturek klasycznych i słynnych zestawów z czterech niegdyś sztandarowych serii:
6399 Airport Shuttle, seria City, wydany w 1990 roku,
375 Castle Żółty zamek z serii Castle, rocznik 1978, uwaga, to wcale nie pierwszy zamek w ofercie TLG!
6285 Black Seas Barracuda z Piratów!!! Rok 1989.
928 Space Cruiser And Moonbase z 1979 roku z serii Space.

Zestaw będzie dostępny w styczniu jako dodatek do zakupów na Shop@Home. Łakomy kąsek dla miłośników klasyki!

LEGO 60 Years of the LEGO Brick (40290)

Jak ktoś lubi misicale z Travoltą, to najnowszy Modular Buildings jest idealny dla niego. Czyli jest kolorowo, wręcz pastelowo, a do tego kiczowato. I prezentuje się to bardzo fajnie, szczególnie, jeżeli chodzi o wnętrze. Knajpka oraz siłownia wypadają bardzo ciekawie! Nieco gorzej jest z zewnątrz. Owszem klimat jest, ale momentami jest zbyt pusto, a napis mógłby być ciekawszy. Za to zaokrąglenia wypadają fenomenalnie. Można też zauważyć, że zniknęły klasyczne buźki. Dla przypomnienia, Modular Buildings to ostatnia seria w której ta forma buźki w obecnych czasach się pojawiała, niestety i tutaj zostały zastąpione przez nowe nadruki. Fakt są przepiękne, ale jednak trochę szkoda.

10260 Downtown Diner
2,480 części

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

Marvel Super Heroes: Black Panther

I kolejne dwa zestawy z Superheroes na przyszły rok, które aż proszą się, by zadać pytanie quo vadis TLG?

76100 Royal Talon Fighter Attack

Cztery figurki plus dziwaczny pojazd. Na film wciąż czekamy, więc trudno oceniać taki zestaw jako adaptację, ale jako autonomiczne dzieło, to wypada to słabo. Bardzo słabo i to pod względem figuek jak i tego, latadełka? Może po zbudowaniu bardziej będzie cieszył i zachwyci bawialnościa? Skreślać nie ma co, ale na chwile obecną, to jednak spory zawód…

LEGO Marvel Super Heroes Royal Talon Fighter Attack (76100)

76099 Rhino Face-Off by the Mine

A to coś, to już przegięcie. I nie z powodu badziewiastego nosorożca, ale z powodu faktu, że LEGO zaczyna lecieć trochę po bandzie. W nazwie kopalnia, a co w środku. Kawałek toru z pojedynczym wózkiem. A kopalnia jest NARYSOWANA! Oj, obawiam się, że parę dzieciaków i rodziców może być delikatnie rozczarowanych! I ten nosorożec z pewnością nie ułagodzi złego wrażenia!

LEGO Marvel Super Heroes Rhino Face-Off by the Mine (76099)

Po całkiem niezłych pierwszych zapowiedziach, gdzie otrzymaliśmy zdjęcia bardzo udanych zestawów choćby z City, nadal jednak widać, że TLG robi wszystko, by sprzedać nam za jak największą kasę produkt jak najbardziej uproszczony, oszczędny i zrobiony najniższym kosztem. Oby takie podejście w końcu nie zemściło się. Brak poważnej konkurencji niestety daje o sobie znać…

Zdjęcia jak zazwyczaj za Allen Tran.

Naprawdę jest nieźle! Przynajmniej jeżeli chodzi o Nijago, a na ten zestaw już mi się ostrzą zęby:

LEGO Ninjago Temple of Resurrection (70643)

Reszta okey, nie urywa, ale i nie straszy.

LEGO Ninjago Street Race of Snake Jaguar (70639)

LEGO Ninjago S.O.G. Headquarters (70640)

LEGO Ninjago Ninja Nightcrawler (70641)

LEGO Ninjago Killow vs. Samurai X (70642)

Ta, okolicznościowa, seria, także wypada całkiem nieźle:

LEGO Building Bigger Thinking Rainbow Fun (10401)
Hippo-jednorożec rules!

LEGO Building Bigger Thinking Fun Future (10402)

LEGO Building Bigger Thinking World Fun (10403)
Wyczuwam tu delikatny zapaszek Adventurers?

LEGO Building Bigger Thinking Ocean's Bottom (10404)

LEGO Building Bigger Thinking Mission to Mars (10405)
Pirat i piracki okręt!

Na deser wycieczka do Szanghaju:

LEGO Architecture Shanghai (21039)

Całkiem niezłe LEGOwe zapowiedzi

Pojawiło się trochę przyzwoitych zdjęć klockowych nowości, i mimo wyraźnego spadku formy TLG, w tym akurat przypadku jest całkiem nieźle!

W temacie Gwiezdnych Wojen otrzymujemy sporo małych i średnich zestawów, w większości przypadków stworzonych na zasadzie: świetne figurki + marna konstrukcja pełniąca rolę wypełniacza.

LEGO Star Wars Tatooine Battle Pack (75198)

LEGO Star Wars Ahch-To Island Training (75200)

LEGO Star Wars A-Wing vs. TIE Silencer Microfighters (75196)

Friendsy niestety straszą, acz nie można im odmówić, że jest kolorowo. Wręcz pstrokato, ale najwidoczniej, to się podoba.

LEGO Friends Mia's Camper Van (41339)

Księżniczki Disneya to kolejna seria, w której pierwsze skrzypce graja rewelacyjne figurki, konstrukcje to tylko wypełniacz. Będzie wreszcie Mulan!

LEGO Disney Mulan's Training (41151)

LEGO Disney Ariel's Royal Celebration Boat (41153)

City budzi spore zainteresowanie, choć ponownie otrzymujemy policję (a gdzie pogotowie?), to jednak prezentuje się to całkiem nieźle. Miłym akcentem są zwierzaki: będzie tu kotek, skunks i pszczółki! Misiek zawita do zestawów z wielkimi maszynami, przy okazji znajdziemy tu także jakieś zmutowane pająki?

LEGO City Mining Experts Site (60188)

LEGO City Mining Heavy Driller (60186)

LEGO City Wild River Escape (60176)

LEGO City Mountain Police Headquarters (60174)

LEGO City Mountain Fugitives (60171)

Technic po chudych latach, jakby się nieco obudził.

LEGO TECHNIC Mack Anthem (42078)

LEGO TECHNIC Rally Car (42077)

Wielkich hitów nie ma, aczkolwiek każdy już coś dla siebie powinien znaleźć. Nadal szkoda, że wiele zestawów to rewelacyjne figurki (to akurat na plus) i straszna fuszerka w postaci zestawu zrobionego byle jak, na przysłowiowe „odwal się”. Ale jakieś światełko w tunelu jest, może będzie wzrost formy?

Powyżej to tylko wybrane zdjęcia (za Allen Tran), po więcej nowości zaglądnijcie na BrickSeta, hothbricks i inne

Nowe BrickHeadz: Justice League

Justice League, po wielu problemach podczas produkcji, nie zawojował ekranów kin, i zbiera może nie złe, ale mocno przeciętne oceny. Marvel robi to genialnie, choćby patrząc na ostatniego Thora, a DC nie może ogarnąć wielkiego ekranu.

A LEGO wypuszcza kolejne potworki:

LEGO BrickHeadz Wonder Woman (41599)

LEGO BrickHeadz Aquaman (41600)

LEGO BrickHeadz The Flash (41598)

LEGO BrickHeadz Cyborg (41601)

The LEGO Batman Movie na 2018

Jakiś czas temu wyciekły zdjęcia kolejnej partii zestawów nawiązujących do filmu The LEGO Batman Movie, jednak dopiero teraz możemy dokładniej przyjrzeć się, co tez w tym temacie znajdziemy na półkach. I jest całkiem nieźle!

70918 The Bat-Dune Buggy
minifigurki: Batman, Captain Boomerang

The LEGO Batman Movie The Bat-Dune Buggy (70918)

Specyficzny Batmobil nie porywa, ale może być. Dwie figurki podobnie, Batman jest wszędzie, a Captain Boomerang już był jako minifigurka, ale tu mamy nową wersję. Wszystko jednak całkiem przyjemne dla oka.

70919 The Justice League Anniversary Party
minifigurki: Superman, Green Arrow, Hawkgirl, El Dorado, Wonder Dog

Ktoś niexle tu poleciał, figurki bardzo cieszą, scena to wypełniacz, ale nie straszy. Zakup raczej obowiązkowy, choćby dla niezłego pakietu figurek, które pewnie kupowane osobno wyjdą drożej, niż cały zestaw. Może czapeczka Green Arrow z małym piórkiem zwiastuje powrót Forestmenów?

The LEGO Batman Movie The Justice League Anniversary Party (70919)

70920 Egghead Mech Food Fight
minifigurki: Batman, Condiment King, Egghead

Niezłe figurki, znowu, a i Mech całkiem ciekawy. Nie ma cudów, ale podobać się jak najbardziej można.

The LEGO Batman Movie The Egghead Mach Food Fight (70920)

70921 Harley Quinn Cannonball Attack
minifigurki: Batgirl, Harley Quinn, Gentleman Ghost, Crazy Quilt

Cztery świetne figurki i całkiem niezłe autko! Jakieś budyneczki są tylko wypełniaczem, ale reszta nieźle zagrała. Kusi, bardzo kusi!

The LEGO Batman Movie Harley Quinn Cannonball Attack (70921)

70923 The Bat-Space Shuttle
minifigurki: Batman, Dick Grayson, Catwoman, Firestarter Suit, Space Suit, Reggae Suit

The LEGO Batman Movie The Bat-Space Shuttle (70923)

Chyba największe zaskoczenie! Spodziewałem się mocnego średniaku, a tu proszę, prezentuje się to całkiem nieźle! Minus za jednoelementowy „dziób”, ale ogólnie, wszystko tu prezentuje się całkiem nieźle i przede wszystkim ładnie. Zawodzą nieco ludziki, Catwoman była, Dick Grayson też, Batman jest wszędzie. Zostają niby stroje. Trochę mało w tym temacie, jak na dość duży zestaw. Odrzutowy Batkajak rządzi!

Thor: Ragnarok

Co się stanie, gdy wielka zła korporacja jednak da jakiś kredyt zaufania niszowemu wizjonerowi? Kredyt ten rośnie, gdy uświadomimy sobie, że nasz wizjoner owszem, ma na swoim koncie trochę dzieł, nawet udanych, ale jednak niskobudżetowych. A tu nagle wpada prawie 200 milionów? Oj, kredyt zaufania musi być jednak dość spory. Walt Disney zaryzykował, a Taika Waititi sięgnął po wielka szansę.

I co wyszło?

Rewelacyjne widowisko, które powoduje, że w kinie siedzimy przez dwie godziny z bananem na ustach! To czysto rozrywkowy film, który dostarcza nam tej rozrywki prost w perfekcyjnej formie! Nie szukajcie tu głębszych przesłań, czy nie wiadomo czego. Jednak też miejcie pod uwagą, że scenariusz jedzie po bandzie, ale absolutnie nie jest głupkowaty, i przymykając nieco oko, oraz pomiatając o konwencji, wszystko tu ma sens i jest naprawdę logiczne. A jak zaczyna się naparzanka w rytm Led Zeppelin, to po prostu odpływamy.

Jak choć trochę lubicie superhero, lub nawet nie lubicie, idzie do kina! Koniecznie do IMAXa, tu naprawdę obraz i dźwięk idealnie ze sobą współgrają i należy chłonąć te wrażenia w najwyższej jakości. W przyszłym tygodniu mam zamiar wybrać się drugi raz. I już nie mogę się doczekać!

Thor: Ragnarok to trzeci Thor na ekranie, ale praktycznie odcina się od poprzednich, a robi to też momentami w całkiem fajny sposób. Oczywiście to nadal uniwersum Marvela, więc wiele tu postaci i nawiązań do Avengers, Dr Strange i innych, ale spokojnie film można obejrzeć nie znając wszystkich niuansów.

Dla przypomnienia, w LEGO pojawiły się już dość dawno dwa zestawy oparte bezpośrednio na tym filmie. Oba zresztą miałem przyjemność recenzować na blogu: 76088 Thor vs. Hulk: Arena Clash

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 00

i 76084 The Ultimate Battle for Asgard.

LEGO Marvel Super Heroes 76084 The Ultimate Battle for Asgard 00

Szkoda, że więcej nie było, bo potencjał jest spory. Ale TLG ma coraz więcej dziwnych decyzji, może nie wierzyli w powodzenie filmu? Pierwszy zestaw, ten z areną, to zresztą kaszana straszliwa, konstrukcja zrobiona po łebkach, mająca na celu być tylko tłem dla rewelacyjnych figurek. No i musi być jakiś wypełniacz, żeby można było za kupkę klocków zawołać odpowiednią cenę.

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 01

Drugi zestaw wypada już o wiele lepiej, jak zwykle, figurki rządzą, Valkyrie, mimo braku blond włosów, jest w porządku, a Hela daje popalić. Wilk Fenris też wypada nieźle. Zostaje statek, który w LEGOwym wydaniu cieszy oko, i nieźle nawiązuje do filmowego pierwowzoru, tylko niestety ma poważny błąd. Broń. Ale zabawka musi strzelać, tu już na prawa rynku nic się nie poradzi.

LEGO Marvel Super Heroes 76084 The Ultimate Battle for Asgard 01

LEGO Marvel Super Heroes 76084 The Ultimate Battle for Asgard 04

LEGO Marvel Super Heroes 76084 The Ultimate Battle for Asgard 06

A gdzie Skurge? Oj, bardzo go w klockowej wersji brakuje…

Myszka Miki Kawa Zombo 01

Eksperymenty maja to do siebie, że nie zawsze kończą się pozytywnie. Ale każdy eksperyment dostarcza nam odpowiednich wrażeń, zwiększa naszą wiedze, a przez to pozwala spojrzeć na pewne rzeczy z zupełnie nowej perspektywy. I dokładnie takim eksperymentem jest dopiero co wydany w naszym kraju przez Egmont niezwykły album Myszka Miki: Kawa „Zombo”, stworzony w ramach projektu, w którym uznani europejscy twórcy biorą się za historyjki z postaciami Disneya.

Myszka Miki Kawa Zombo 03

Myszka Miki Kawa Zombo 04

Kawa „Zombo” wyszła spod reki Loisela, dobrze u nas znanego z takich serii jak W poszukiwaniu ptaka czasu, Piotruś Pan, Skład Główny czy Wielki Martwy. Loisel posiada bardzo charakterystyczną kreskę, która nie każdemu przypadnie do gustu. Wydaje się dość chaotyczna, i sprawia wrażenie niedbałej. Co jest dość mylne , gdyż Loisel potrafi swoje rysunki wypełnić wprost zatrzęsieniem szczegółów i najróżniejszych graficznych smaczków.

Myszka Miki Kawa Zombo 05

W przypadku pracy nad Myszka Miki, Loisel nawiązał do klasycznych pasków Gottfredsona, niestety, u nas mało znanego. Polskie wydanie albumy Kawa „Zombo” prezentuje się wręcz zachwycająco. Duży format, twarda oprawa z płóciennym grzbietem, gruby papier, świetny druk. Układ komiksu jest poziomy, to także ukłon do klasycznych pasków. Szata graficzna zachwyca, o ile oczywiście lubimy Loisela. Plansze są skomponowane niezwykle dynamicznie, dużo tu zabawy z konwencją, a najróżniejsze smaczki graficzne z przyjemnością się wyłapuje.

Myszka Miki Kawa Zombo 06

Sporo w tym wydaniu zalet, niestety, eksperyment nie w pełni wypalił. Zawiódł niestety scenariusz. Zaczyna się nieźle, czasy wielkiego kryzysu, nasi bohaterowie, Miki i Horacy, wcale nie są postaciami bez skazy, do tego ich damy serca także w toku opowieści okażą się postaciami wielowymiarowymi. I to jak najbardziej na plus. Dalej też jest nieźle, z powodu niemożności zdobycia pracy pada decyzja o wybraniu się na krótkie, tanie wakacje. Cała czwórka więc pakuje się w samochód i przyczepę kempingową (nawiązanie do pewnej słynnej kreskówki, szkoda że podróż nie zajmuje więcej stron. Swoją drogą, czasy kryzysu, a mają auto, przyczepę, motocykl…), a że ma być tanio, jadą w odwiedziny do Kaczora Donalda na jego łódkę. I perypetie podczas wakacji czyta się wręcz doskonale!

Myszka Miki Kawa Zombo 07

Ale wszystko co dobre, niestety szybko się kończy. Nasi bohaterowie wracają, niestety wątek z Donaldem się kończy i zaczyna się tak naprawdę dopiero właściwa historia. Pojawiają się więc „Ci źli”, z obowiązkowym Czarnym Piotrusiem w zespole. Nie zabraknie zakręconych chemików (wzorowanych na autentycznych postaciach), nieuczciwego bankiera (nawiązanie do korpo?), czy Sylwetra Szachera i brygadzisty z batem. Jest też Goofy, bardziej „goofy” (aż momentami go żal) niż obecnie, oraz Pies Pluto, nieco w marginalnej roli.

Myszka Miki Kawa Zombo 08

Pojawia się tytułowa kawa, śmieciowe, uzależniające żarcie (już wiecie, kim są chemicy?), a całość zaczyna coraz bardziej przypominać czyste szaleństwo. Niestety, z każdą stroną zaczyna to nieco męczyć, a do tego coraz bardziej irytująca staje się przemoc tu zawarta, która także powoduje, że album ten raczej nie nadaje się dla najmłodszych czytelników.

Myszka Miki Kawa Zombo 10

Myszka Miki Kawa Zombo 09

Myszka Miki: Kawa „Zombo” to bardzo ciekawy eksperyment, może nie do końca w pełni udany, ale jak najbardziej warto zapoznać się z jego wynikami. Powstał album nawiązujący do klasyków, ale jednocześnie bardzo oryginalny, raczej przeznaczony dla starszego czytelnika. Szkoda, że Donalda jest tak mało, i został zawarty tylko w swoistym przerywniku. Cieszy natomiast nieszablonowe podejście do postaci. Źli są źli, ale Ci dobrzy wcale nie są tacy krystalicznie czyści. I to jest sporym atutem niniejszego wydania. Scenariusz może nie do końca zagrał, ale i tak, warto po tę kawę sięgnąć. Zapewnia odpowiednie wrażenia. Choć raczej się nie uzależnicie.

Myszka Miki Kawa Zombo 02

Wydawnictwo: Egmont
Format: 305×195 mm
Liczba stron: 80
ISBN-13: 9788328127418
Cena: 79,99 zł

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 01

Specjalizujące się w aktywizujących książeczkach dla dzieci wydawnictwo Ameet niedawno dostarczyło nam kolejny tego typu produkt. Oczywiście na licencji, i to w tym przypadku, nawet podwójnej. Fantastyczny Przewodnik to prawie 100 stronicowy album, w którym poznamy najróżniejsze ciekawostki z życia Superbohaterów, a wszystko to podane w atrakcyjnej LEGOwej otoczce. Od razu warto zaznaczyć, że jak pełny tytuł wskazuje, w albumie skupiono się tylko na uniwersum DC, dodatkowo, nie ma tu żadnych informacji czy zdjęć pochodzących z serii The LEGO Batman Movie. Samo czyste DC!

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 03

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 04

Układ książki nastawiony jest głównie na dzieciaki, w końcu to one są tutaj głównym odbiorcą. Nie znajdziemy więc tutaj suchych tabelek, czy zestawień, zamiast tego mamy atrakcyjnie podane informacje, różne „jajcarskie” rankingi, czy też niezbyt poważne, ale ciekawe, porównania. Wszystko okraszone krzykliwymi nagłówkami i podane w bardzo kolorowej formie. Idealnie, by najmłodszy czytelnik szybko się nie znudził. Zdjęć czy rysunków jest tu wprost zatrzęsienie, ale większość pochodzi z oficjalnych materiałów TLG, więc już gdzieś „to” widzieliśmy. Dosłownie parę zdjęć zostało zrobionych na potrzeby tej publikacji, a wynikło to tylko z tego powodu, że najwidoczniej samo TLG nie posiadało odpowiednich fotek.

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 05

Co do informacji, o dziwo, jest ich naprawdę sporo, i jest tu co poczytać. Niestety, wdarło się parę błędów i głupotek, jak choćby imię Lexa Luthora zapisywane raz jako Lex, a gdzie indziej jako Leks. Znaleźć też można momentami dziwne sformułowania, jak to opisujące genezę „Cudownej Amazonki”. Cytat: „Diana uratowała życie pilotowi i dowiedziała się, że istnieje świat, o którym nie miała pojęcia. Wtedy wzleciała w niebo, stając się Wonder Woman.” Ma to sens? I podobnie jest niestety dość często, jednak jako wytłumaczenie tego faktu można potraktować ilość miejsca: informacje są podane w skondensowanej formie, bez nadmiernego rozpisywania się, więc skróty myślowe siłą rzeczy były nie do uniknięcia.

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 06

Sporo miejsca poświęcono specjalnym zestawom czy tez figurkom, które obecnie są dość trudne do zdobycia, a przez to swoje kosztują. W tym produktom wydanym na rożnego rodzaju ComicCony, gdzie na rynku wtórnym kosztują mały majątek. Jak dzieciak, po lekturze książki, na coś takiego się napali, oj to biedni rodzice…

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 07

Forma wydania zachwyca, duży format, twarda oprawa, świetny papier i druk (tak swoją drogą, książkę wydrukowano w Chinach). Okładkę dodatkowo zdobią złocenia. Ogromnym atutem publikacji jest także klockowy dodatek, w postaci ekskluzywnej figurki Wonder Woman. Zresztą w samej książce znalazło się porównanie tejże figurki z wydanymi wcześniej, postaram się też (kiedyś) wrzucić podobne porównanie w cyklu Fotki Super Trykociarzy. Jak ciekawostka: kartonowy wypełniacz zastosowany po to, by figurka nie wystawała ponad okładkę, jest grubszy niż te 100 stron z których składa się książka. Wygląda to trochę słabo…

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 09

Podsumowując, starsi miłośnicy Superbohaterów, nawet tych klockowych, raczej nie mają tu czego szukać, natomiast książka idealnie sprawdzi się jako lektura dla najmłodszych. Pomniejsze błędy czy głupotki w tekstach raczej nie przeszkadzają ogólnie dobremu wrażeniu. Sporym plusem jest klockowy dodatek, jednak oficjalna cena publikacji, wynosząca około 75 złotych, powoduje opłacalność zakupu tylko dla figurki dość dyskusyjnym.

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 08

WYDAWCA: Ameet Sp. z o. o.
ISBN: 978-83-253-2610-4
EAN: 9788325326104
SYMBOL: LYC451
AUTOR: Cavan Scott
STRONY: 96
OKŁADKA: Twarda
FORMAT: 235x280mm

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 02

A to ci LEGO zrobiło psikusa! W 2008 roku pojawił się zestaw 10189 Taj Mahal, składający się wtedy z rekordowej ilości 5922 elementów! Monumentalny, całkiem ładny i strasznie nudny w budowie. Zresztą, jak macie ochotę, swego czasu popełniłem jego recenzję, możecie ją znaleźć choćby na forum LP: recenzja 10189 Taj Mahal. Przez lata cena zestawu rosła (ja swój egzemplarz opchnąłem jakiś czas temu, znajomemu, więc nie miałem na tym zarobku), a teraz TLG zrobiło pstryczka w nos wszystkim spekulantom i wrzuciło wznowienie. I to wręcz jeden do jednego! Jak dla mnie, świetne posunięcie! Teraz czekam na wznowienie figurek Superherosów wydawanych na wszelkiego rodzaju Comic Conach!

10256 Taj Mahal
5923 części

LEGO Creator Taj Mahal (10256)

LEGO Creator Taj Mahal (10256)

LEGO Creator Taj Mahal (10256)

LEGO Creator Taj Mahal (10256)

komiksy_2017-10_08

Lucky Lucke, Smerfy, Asteriks to serie, w przypadku których uwielbiam powracać do wybranych albumów, i mimo, że czytam te same historie wielokrotnie, to przy każdej kolejnej lekturze, uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Przynajmniej, jeżeli chodzi o albumy tworzone przez oryginalnych autorów. Warto tu zaznaczyć, że wszystkie te trzy serie doczekały się kontynuacji tworzonych przez naśladowców. Określenie naśladowcy jest jak najbardziej adekwatne, gdyż nowi twórcy starają się wręcz idealnie odwzorować oryginalny styl. Pod względem kreski we wszystkich przypadkach udaje się to całkiem nieźle. Rysunki Peyo (Smerfy), Morrisa (Lucky Luke) oraz Uderzo (Asteriks) mimo że bardzo charakterystyczne, zdobyły godnych twórców, i pod tym względem, w żadnym z tych przypadków nie ma co narzekać.

Gorzej niestety ze scenariuszami.

Właśnie ukazał się najnowszy, długo wyczekiwany, Asteriks. To już 37 tom! Scenariusze pierwszych 24 tomów stworzył René Goscinny uznany francuski scenarzysta, oprócz Asteriksa mający na swoim koncie choćby znane i lubiane książki o Mikołajku. Każdy Asteriks spod jego pióra to niesamowita zabawa ze słowem, przepiękny humor sytuacyjny, ogromna ilość inteligentnych nawiązań do najróżniejszych nacji, wydarzeń, do tego znajdziemy tutaj także sporo smaczków odwołujących się do popkultury. Za scenariusze kolejnych albumów odpowiadał już rysownik serii: Albert Uderzo, który sprawdził się perfekcyjnie jako rysownik, niestety, jako scenarzysta wypadł znacznie gorzej, acz i tak jego albumy czyta się z przyjemnością. Od tomu 35 niestety zmieniło się wszystko. Nic nie trwa wiecznie, i w końcu seria trafiła w ręce nowych twórców. Za sterami siadł Jean-Yves Ferri odpowiedzialny za scenariusze i Didier Conrad w roli rysownika. Jak wspominałem wcześniej, pod względem rysunku jest naprawdę dobrze, Conrad stał się godnym naśladowcą Uderzo. Ferri natomiast na stanowisku scenarzysty wkłada wiele serca, ale niestety, nie wychodzi mu to najlepiej. A tym gorzej, że marnuje ogromny potencjał.

Asteriks 37 w Italii & Lucky Lucke 56 Przeklęte ranczo 01

Opowieść najnowszego albumu jest prosta. Stan dróg woła o pomstę do nieba, Senator odpowiedzialny za ten stan rzeczy woli inwestować w orgie niż remonty. Jednak gdy pojawiają się oskarżenia, należy udowodnić, że nie jest aż tak źle. W związku z tym zostaje ogłoszony Wielki Wyścig Transitalia, w którym mogą startować także barbarzyńcy. I jak już możemy się domyślić, nie zabraknie tutaj także Asteriksa i Obeliksa. A oprócz tego wielu, naprawdę wielu przedstawicieli najróżniejszych nacji oraz miejsc, które ta wesoła gromada odwiedzi. Właśnie, o ile historyjka jest zgrabna, i czyta się ja dobrze, to jednak da się odczuć, że humoru tu niestety nieco zabrakło. Goscinny przy takim potencjalne na jednym kadrze potrafiłby spowodować u nas ból brzucha od śmiechu, tymczasem Ferri jakby się męczył, widać starania i chęci, ale niestety czegoś tu zabrakło. Powstał album świetny graficznie, niestety pod względem scenariusza sromotnie przegrywający z wcześniejszymi. Jak ponownie sięgnę po coś z Asteriksa, z pewnością nie będzie to nic z ostatnich trzech albumów. To jest po prostu historyjka najwyżej na raz.

Asteriks 37 w Italii & Lucky Lucke 56 Przeklęte ranczo 02

Album można nabyć w przyzwoitej kwocie 19.99, kupując ze zniżkami wychodzi niezwykle atrakcyjna kwota. Niestety, coś za coś, i tym razem Egmont mocno nawalił pod względem edytorskim. Cieniutki papier jeszcze ujdzie, ale spakowano to w delikatną i równie cieniutka oprawę, która ma ogromne tendencje do załamywania się, mięcia czy falowania. Tragedii może nie ma, ale pozostaje lekki niesmak.

Razem z Asteriksem, do sprzedaży trafił nowy Lucky Lucke, nieco droższy, ale też nieco lepiej wydany. Wiele albumów w tej serii stworzył Goscinny, i oczywiście te nadal są perełkami, jednak nad seria pracowało wielu scenarzystów, więc ogólny poziom dość często wznosił się i opadał. Przeklęte ranczo to zbiór czterech krótszych historyjek, które połyka się wręcz na raz. I całkiem przyjemnie, nie jest to cudo, ale miłośnicy najszybszego rewolwerowca na Dzikim Zachodzie powinni być usatysfakcjonowani.

Asteriks 37 w Italii & Lucky Lucke 56 Przeklęte ranczo 03

Asteriks 37 w Italii & Lucky Lucke 56 Przeklęte ranczo 04