Feeds:
Wpisy
Komentarze

LEGO Elves Magazyn 2015/01

Druga prasowa nowość, to polska premiera całkowicie nowego magazynu poświęconemu serii Elves! Wydawcą został ponownie Media Service Zawada, czyli edytor odpowiedzialny za pozostałe magazyny LEGO, oprócz Gwiezdnych Wojen – na ten świat licencję dzierży Egmont. Publikacje Media Service Zawada znane są z dość niskiego poziomu i sporej ilości reklam, w przypadku jednak magazynów LEGO, nie jest tak źle. Komiksy da się czytać, zagadki są momentami całkiem niezłe, magazyny od strony edytorskiej stoją na relatywnie wysokim poziomie. Reklamy skupiają się głównie na klockach LEGO, więc idealnie wtapiają się w „tło”, zresztą magazyny tematyczne LEGO to jedne wielkie reklamówki. Elves nie wychyla się ponad poziom. Znajdziemy tu sporo komiksów, test, plakaty, zagadki itp. Jako dodatek Enki, czyli mała pantera + garstka klocków, niestety jest ich dość mało, a sama konstrukcja w ogóle nie zachwyca. Pierwszy numer, zapewne by wyróżniał się na półce wśród zalewu podobnych magazynów, zapakowano w dodatkową folię. Niestety, cena za całość wynosi 11,99 zł, czyli wydawca zaryzykował dość poważnie i nawet przy pierwszym numerze przekroczył psychologiczną barierę „dyszki”. Ale pewnie się sprzeda. S&I: kobalt.

Czytaj dalej »

LEGO Star Wars Magazyn 2015/02

Dziś mamy dzień dwóch prasowych nowości. Pierwszą jest drugi numer magazynu LEGO Star Wars. Cena: niecała dyszka. Dodatek: Slave I. Kolejny numer: 29 września (magazyn + Imperialne działko). Dla fanów.
Skany i info: kobalt. ;)

Czytaj dalej »

Ultimate Spider-Man. O nadal emitowanym serialu animowanym o takowym tytule wspomniałem w ostatnim odcinku cyklu Superbohaterskie animowane imperium, który poświęciłem w całości postaci Pajączka. Nawet jak nie oglądaliście serialu, to zapewne określenie Ultimate obiło Wam się o uszy, czy to w odniesieniu do komiksów, czy też samych zestawów klocków LEGO. Może więc warto nieco przybliżyć świat Ultimate i wyjaśnić, o co w nim chodzi?

Spider-Man, Ultimate (Mega) (2012) cover

Swego czasu miałem przyjemność zrecenzować dwa zestawy LEGO oznaczone charakterystycznym logiem Ultimate: 76014 Spider-Trike vs. Electro i 76016 Spider-Helicopter Rescue, w których nieco (tiaaaa) psioczyłem na całokształt, a w szczególności na pomysł wyposażenia Sieciogłowego w dziwaczne pojazdy (choć helikopter jeszcze dawał radę). Okazuje się, że zestawów oznaczonych logiem Ultimate w ofercie LEGO jest znacznie więcej! Ale jak się mają do świata Ultimate z komiksów i z serialu?

Ale może od początku. Czyli czym jest samo Ultimate, i jak to wygląda w przypadku Spider-mana.

Ultimate Spider-man comics 3

Losy Superbohaterów w amerykańskich seriach komiksowych to niebotyczne tasiemce, często składające się z setek numerów poświęconych czy to danym bohaterom czy całym im grupom. Wszak taki Spider-man zadebiutował w 1962 roku, i można powiedzieć, że jest młodzieniaszkiem w porównaniu do Supermana który narodził się w 1938, czy Batmana z 1939 roku. Przez lata nasi bohaterowi przeżyli mnóstwo przygód, Ci popularniejsi nawet dorobili się wielu jednocześnie publikowanych serii, do tego nagminne były różne występy gościnne, czy też mini serie – jest tego naprawdę, naprawdę dużo. Nic więc dziwnego, że tacy potentaci jak Marvel czy DC co jakiś czas starają się odświeżyć nieco wizerunek swoich postaci, by zminimalizować bagaż doświadczenia, głównie dlatego, by nowi czytelnicy mieli ułatwiony start i nie musieli się zbyt bardzo martwić, że nie znają wszystkich niuansów i pogubią się „co, gdzie i dlaczego” się wydarzyło.

Takimi ewentami z ostatnich lat było The New52  (sporo komiksów z tej linii wydaje obecnie Egmont) w świecie DC oraz Secret Wars w Marvelu (zobaczcie Marvel Now, także Egmont). Ogólnie temat jest naprawdę baaaardzo rozległy.

Ultimate Spider-man comics 2

W 2000 roku ówczesny szef Marvela Bill Jemas zapragnął odświeżyć swoje serie, głównie z powodu który już wymieniłem, czyli zwiększenia ich przystępności dla nowych, potencjalnych czytelników. Marvel wtedy próbował już czegoś podobnego chwilę wcześniej, i niestety niezbyt to im wychodziło. Jemas wraz z legendarnym Joe Quesadą wpadli na pomysł, by stworzyć coś nowego wg w sumie prostej receptury: zatrudnić do prac nad daną serią scenarzystę, który ledwo znał i nigdy nie miał nic wspólnego z daną postacią, a jako rysownika dać doświadczonego i utalentowanego artystę. Taka mieszanka miała zagwarantować wysoką jakość artystyczną od strony graficznej i świeże oraz oryginalne podejście od strony scenariusza. Do stworzenia nowych przygód Pajączka zatrudniono znanego już ze swoich autorskich scenariuszy Briana Michaela Bendisa, a za szatę graficzną miał odpowiadać Mark Bagley (za którym prywatnie niezbyt przepadam). Wydarzenia uwspółcześniono, a samego Petera znacznie odmłodzono – zaczynamy śledzić jego losy gdy jest jeszcze nastolatkiem. Pomysł spotkał się na początku z chłodnym przyjęciem, jednak wkrótce po premierze pierwszych zeszytów całkowicie nowej serii, nazwanej Ultimate Spider-Man, posypały się głosy zachwytów. I to zarówno od czytelników jak i krytyków. Wkrótce linia Ultimate rozrosła się do prawdziwego uniwersum, a swoich uwspółcześnionych wersji doczekały się takie postacie / grupy jak X-men, Avengers, Fantastic Four i inni.

Ultimate X-men PLDK1

Co jednak najważniejsze, świat Ultimate zaczął żyć obok normalnego Uniwersum (zwanego 616), czyli de facto Marvel nie tyle zrestartował uniwersum, a jedynie dołożył nowe serie do swojej oferty wydawniczej. Światy 616 i Ultimate miały nigdy się ze sobą nie spotkać, co później okazało się nie do końca prawdą. Ale to inna opowieść.

Ultimate Spider-man comics 1

Seria Ultimate Spider-Man, planowana pierwotnie tylko na parę zeszytów, ostatecznie liczyła 133 numery! W Polsce jednak opublikowano tylko parę pierwszych. Najpierw z tą serią swoich sił próbowało  wydawnictwo Fun-Media (czyli kultowy Tm-Semic po przemianach), a później otrzymaliśmy ponownie początek w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela (tom 25). Przy okazji, jako ciekawostka: parę numerów Ultimate X-men także ukazało się w Polsce, w ramach serii Dobry Komiks, skan okładki pierwszego numeru gdzieś powyżej.

Ultimate Spider-man PLDK1

WKKM25 Ultimate Spider-Man Moc I Odpowiedzialnosc

Oczywiście przygody Pajączka w świecie Ultimate nie urwały się po zakończeniu regularnej serii. Po prostu po finale serii Ultimate Spider-Man pojawiły się takie tytuły jak Ultimate Comics Spider-Man, Spider-Men, Ultimate Comics Spider-Man v2, czy wreszcie Miles Morales – Ultimate Spider-Man. W międzyczasie mieliśmy jeszcze Ultimate Fallout, Ultimate Six, Cataclysm… Jak zwykle w Marvelu, miało być prosto, a namieszali (np.: w serii Ultimate Comics Spider-Man po numerze 15 następuje 150, ot tak, by wrócić do niby regularnej numeracji, tj z serii Ultimate Spider-Man. Bo takie „okrągłe” liczby ładnie wyglądają na okładce).

Sam nie czytałem dużo z tej linii, zamierzam kiedyś choć część nadrobić. Wtedy być może wrócę do tematu.

A teraz przejdźmy do kreskówki. Zwanej Ultimate Spider-Man, u nas przetłumaczonej, tak by było jeszcze większe zamieszanie, na Mega Spider-Man.

Spider-Man, Ultimate (Mega) (2012)

O samej kreskówce wspominałem w poprzedniej notce o animowanych przygodach SuperHero. Dla przypomnienia: nasz Pajączek w tym serialu jest nastolatkiem, który otrzymuje propozycję współpracy z organizacją S.H.I.E.L.D. po to, by stać się lepszym Pająkiem, prawdziwym Mega Pająkiem (stąd zresztą tytuł)! Taaaaa, nieźle to brzmi, prawda? Do tego jeszcze pod swoją „opiekę” otrzymuje parę niedoświadczonych superbohaterów: Nova, White Tiger, Iron Fist i Power Man. Postacie te dodatkowo w cywilu dołączają do Petera także w liceum. Tak po prostu. Niedoświadczony bohater ma uczyć inne ciamajdy, a wszystko to za sprawą poważnego Nicka Furego. Sensu może mało, ale ma być dużo postaci, dużo humoru, i akcja skierowana dla dzieciaków, a takie zawiązanie scenariusza to gwarantuje, przynajmniej w założeniu. Jak widzicie, mimo paru wspólnych cech, komiksy Ultimate oraz serial animowany Ultimate to dwa różne byty! Owszem, serial czerpie garściami z komiksów, jednak jest zupełnie samodzielnym i niezależnym tworem! A żeby jeszcze namieszać, to w serialu jako scenarzysta swoje palce maczał sam Brian Michael Bendis. ;)

Ultimate Spider-man cartoon 1

Serial zapewne nie każdemu przypadnie do gustu. Jest bardzo lekki, momentami mocno głupkowaty, przepełniony humorem który dość często nie jest najwyższych lotów. Pajączek ma w nawyku zwracanie się bezpośrednio do widza, co niestety nie zawsze zrealizowano z większym sensem. Ale jako niewymagająca i luźna rozrywka nawet się sprawdza, a dzieciakom zapewne się spodoba, także z powodu wprost zatrzęsienia naprawdę wielu postaci z uniwersum Marvela. Obecnie zaliczyłem około połowy odcinków z pierwszego sezonu i… mam ochotę na więcej!

Ultimate Spider-man cartoon 2

Jako że serial skierowany jest głównie dla dzieciaków, do tego jest sporym hitem, nic więc dziwnego, że trafił także do plastikowego świata LEGO. Od razu potwierdzę: zestawy LEGO oznaczone logiem Ultimate Spider-Man opierają się bezpośrednio na serialu, tak więc z komiksami mają wspólnego tyle, co sama kreskówka. Czyli poza pewnymi wątkami, niewiele.

Spider-Man, Ultimate (Mega) (2012)E

Aha, żeby było jasne: jak wspomniałem, serial okazał się dość dużym hitem, więc nic dziwnego że doczekał się powiązanych z nim zabawek, nie tylko z marki LEGO, różnych gadżetów, przyborów szkolnych oraz… komiksów.

Tak, powstały komiksy które opierają się na serialu animowanym, który czerpie z wątków z komiksów. Czyli jest oryginalna seria komiksowa Ultimate Spider-man, która w sumie już dawno została zakończona i zmieniła swój tytuł, i jest Ultimate Spider-man oparty na serialu animowanym i przeznaczony dla najmłodszych. Namieszane, ale to w końcu Marvel.

Ultimate Spider-man cartoon comics

Zobaczmy więc, co też LEGO zaprezentowało nam w linii Ultimate. Jest tego całkiem sporo!

6873 Spider-Man’s Doc Ock Ambush (2012)

LEGO Ultimate Spider-man 6873

76005 Daily Bugle Showdown (2013)

LEGO Ultimate Spider-man 76005

76004 Spider-Cycle Chase (2013)

LEGO Ultimate Spider-man 76004

76016 Spider-Helicopter Rescue (2014)

LEGO Ultimate Spider-man 76016

76015 Doc Ock Truck Heist (2014)

LEGO Ultimate Spider-man 76015

LEGO Ultimate Spider-man 76015 doc

76014 Spider-Trike vs. Electro (2014)

LEGO Ultimate Spider-man 76014

30302 Spider-Man (2014)

LEGO Ultimate Spider-man 30302

30305 Spider-Man Super Jumper (2015)

LEGO Ultimate Spider-man 30305

76036 Carnage’s Shield Sky Attack (2015)

LEGO Ultimate Spider-man 76036

76037 Rhino and Sandman Supervillain Team-up (2015)

LEGO Ultimate Spider-man 76037

Zestawy prezentują się bardzo różnorodnie i kolorowo, otrzymujemy także całkiem sporo postaci. Pod względem konstrukcyjnym znajdziemy tutaj perełki takie jak ciężarówka z zestawu 76015, jednak niestety słabych elementów jest o wiele więcej. Helikopter jeszcze się broni, wygląda całkiem przyzwoicie i jest naprawdę bawialny, laboratorium Ocka także powinno się spodobać dzieciakom. Natomiast motocykl z zestawu z Electro, czy okropny całokształt z zestawu z Sandmanem i Rhino już wołają o pomstę do nieba i można uznać je za wpadki, które absolutnie nie powinny doczekać się w tej formie pełnoprawnych zestawów. Budynek Daily Bugle na pierwszy rzut oka jest w miarę przyzwoity, szkoda jedynie, że znaczący w kreskówce telebim został tak tu skaszaniony.

Wśród figurek znajdziemy wprost zatrzęsienie postaci! Sporo wrogów, w tym ogromny Green Goblin, Doc Ock (co ciekawe, w dwóch wersjach), Venom i Carnage czy Sandman. Jest nawet sam Doom! Spider-man otrzymał swoją drużynę, niestety w niekompletnym składzie. Jest Power Man, Iron Fist i Nova, zapomniano o jedynej kobiecie, czyli White Tiger. Miłym dodatkiem jest Nick Fury. Wśród postaci cywilnych otrzymujemy dwie perełki, czyli Mary Jane i J. Jonah Jamesona! Niestety nie znajdziemy w żadnym zestawie ani Ciotki May, ani nawet samego Petera w cywilnych ciuchach! Natomiast niespodzianką jest Miles Morales, oczywiście w swoim „roboczym” stroju. Mam nadzieję, że w którymś z kolejnych zestawów doczekamy się niespodzianki w postaci dyrektora, a w szczególności woźnego! ;)

Reasumując:

Ultimate to seria komiksowa, która odświeżyła swego czasu postać Pajączka i która okazała się wielkim hitem na rynku.

Ultimate to serial animowany, przeznaczony głównie dla dzieciaków, ze sporą dawką humoru i akcji. Jest lekki, przyjemny, nieco głupkowaty, ale niektóre odcinki ogląda się całkiem nieźle, i może się podobać. Zresztą w końcu także okazał się sporym hitem. Pod względem treści korzysta z wielu elementów z komiksowego świata Ultimate, jednak wykorzystuje oryginalny scenariusz i NIE jest adaptacją serii komiksowej.

Ultimate to seria zestawów LEGO oparta na serialu animowanym, przez co znajdziemy tu choćby momentami dziwne pojazdu i gadżety, które akurat w formie LEGOwych konstrukcji w miarę się sprawdzają. W serii obrodziło świetnymi figurkami, niestety same zestawy często nie prezentują się zbyt zachęcająco i ewidentnie „tego czegoś” im brakuje, choć zdarzają się też perełki.

I tyle w temacie Ultimate. Oczywiście bardzo, bardzo skrótowo! Jak kogoś zainteresowało komiksowe uniwersum – polecam poszukać dodatkowych informacji i oczywiście sięgnąć po wybrane serie, w tym głównie po samego Pajączka. Ja mam zamiar nadrobić nieco zaległości…

Poprzednie notki z cyklu:
Superbohaterskie animowane imperium: Spider-man
Superbohaterskie animowane imperium: Superman
Superbohaterskie animowane imperium: Batman
Superbohaterskie animowane imperium (wstęp)

Zainteresowanym tematem polecam:
Dokładna historia linii Ultimate na portalu Avalon.

Szopki ciąg dalszy ;)

Pewnie słyszeliście o szopce, jaką urządza LEGO, tzn, zabraniają linkować i pokazywać zdjęcia zestawów opartych na filmie Star Wars: The Force Awakens, po tym, jak zdjecia tychże zestawów wyciekły do internetów (i oczywiście bez problemu można je znaleźć). Należy podkreślić, że zdjecia ładnej jakości, bez żadnych oznaczeń „tajne, poufne itp”! Lepiej: nawet listę zapowiedzi TLG kazało usuwać.

Dziś pod TYM adresem nagle pojawił się… Katalog.
I teraz jaja:
– jest to oficjalny serwer TLG,
– katalog jest oficjalnym katalogiem TLG,
– zawiera zdjęcia zestawów ze Star Wars: The Force Awakens, nawet z podanymi cenami.

Katalog już niestety „wyparował”. ;)

LEGO Seasonal 40123 Thanksgiving Feast

Nie wiem czy zdjęcie legalne czy nie, nie mam pojęcia co sobie tym razem TLG upierniczy, ale jako że jest dostępne publicznie, to podlinkuję. Zestaw specjalny, muszę przyznać, całkiem, całkiem. Jak ktoś z Was jeszcze nie widział, to jeszcze jeden podobny „wyciekł” w weekend. Zdjątko za Allen Tran.

LEGO Seasonal Thanksgiving Feast (40123)

Miało być o wspólnych przygodach Batmana i Supermana wraz z pozostałymi bohaterami z Uniwersum DC, ale te postacie jeszcze chwilkę będą musiały poczekać. Dziś serdecznie zapraszam na krótki przegląd seriali animowanych w których pierwsze skrzypce gra najpopularniejszy bohater z Uniwersum Marvela, czyli oczywiście sam Spider-man!

Debiut Pajączka na ekranach telewizorów nastąpił w 1967 roku, w serialu o jakże wymownym tytule „Spider-man„. Powstały trzy sezony, w sumie 52 odcinki, w których to nasz bohater spotyka nie tylko superzłoczyńców znanych z kart komiksów, ale też dziwne stwory, magiczne byty i inne dziwolągi. Serial miał dość ograniczony budżet, co niestety doskonale widać: odcinki nagminnie wykorzystują te same sekwencje animowane, a sam Pajączek został narysowany w uproszczony sposób i pozbawiony choćby wzoru sieci na torsie. Obecnie serial można potraktować tylko jako ciekawostkę i ewentualnie obejrzeć parę odcinków, by zobaczyć, jak to się kiedyś robiło. Natomiast obowiązkowo polecam zapoznać się z intrem – choćby dla motywu muzycznego, który doskonale zakorzenił się w popkulturze i często można spotkać się z nawiązaniem do niego.

Spider-Man (1967–1970, 52odc)

Spider-Man (1967–1970, 52odc)B

Kolejny serial, pod niezmienionym tytułem „Spider-Man” pojawił się w 1981 roku i składał się z 26 odcinków. Przyzwoita kreska i całkiem niezła animacja powoduje, że nawet dzisiaj nie straszy, acz niekoniecznie należy traktować go jako pozycję obowiązkową.

Spider-Man (1981-1982, 26odc)

Spider-Man (1981-1982, 26odc)B

Spider-Man (1981-1982, 26odc)C

Spider-Man (1981-1982, 26odc)D

Spider-Man and His Amazing Friends” także debiutował w 1981 roku i doczekał się w sumie 24 odcinków. Nieco zmieniła się koncepcja całej opowieści i do naszego bohatera dołączyli inni superbohaterowie: Iceman oraz Firestar. Co ciekawsze, wszyscy razem mieszkali u Cioci May, do tego pokój Petera (Pajączek) i Bobbyego (Iceman) potrafił przemienić się w prawdziwe centrum dowodzenia pełne komputerów. Obecnie wygląda to dość śmiesznie.

Spider-Man and His Amazing Friends (1981-1983,24odc)

Spider-Man and His Amazing Friends (1981-1983,24odc)B

Spider-Man and His Amazing Friends (1981-1983,24odc)C

Spider-Man and His Amazing Friends (1981-1983,24odc)D

Spider-Man: The Animated Series to serial z 1994 roku który garściami czerpie z komiksowych serii. Przewija się przez niego wprost multum zarówno superbohaterów jak i superłotrów, jednocześnie twórcy nie zapomnieli o postaciach pozbawionych mocy, i odpowiednio dużo czasu poświęcono nie tylko Spider-manowi, ale też Peterowi i jego prywatnemu życiu. Dopracowany scenariusz, niezła animacja, bardzo dobre odwzorowanie najróżniejszych bohaterów, powodują, że wszystkie 65 odcinki, zgrupowane w pięciu sezonach, to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika pajączka. A pozostali także mogą spróbować, ten serial, mimo że nieco się zestarzał, to jednak nadal wart jest obejrzenia.

Spider-Man The Animated Series (1994–1998, 65odc) cover

Spider-Man The Animated Series (1994-1998, 65odc)

Spider-Man The Animated Series (1994-1998, 65odc)B

Spider-Man The Animated Series (1994-1998, 65odc)C

Spider-Man The Animated Series (1994-1998, 65odc)D

Na kanwie sukcesu poprzedniego serialu, w 1999 roku rozpoczęto emisję Spider-Man Unlimited. Niestety serial nie przyjął się zbyt dobrze, i zakończył żywot po jednym sezonie, składającym się zaledwie z 13 odcinków. Do tego ostatni odcinek nie kończy historii definitywnie, a rozpoczyna kolejny, niedokończony, rozdział. Być może winny porażki jest sam scenariusz, który przenosi naszego bohatera na Alternatywną Ziemię, gdzie nadrzędnym gatunkiem są hybrydy zwierząt i ludzi. Scenariusz, mimo że wywraca nieco uniwersum Pajączka do góry nogami, to ogólnie jednak trzyma poziom. Jeżeli ktoś „zaliczył” cały The Animated Series, to jak najbardziej po Unlimited powinien sięgnąć.

Spider-Man Unlimited (1999-2001, 13odc) cover

Spider-Man Unlimited (1999-2001, 13odc)

Spider-Man Unlimited (1999-2001, 13odc)B

Spider-Man Unlimited (1999-2001, 13odc)C

Spider-Man Unlimited (1999-2001, 13odc)D

Spider-Man The New Animated Series z 2003 roku był szumnie reklamowany jako niespotykane dotąd połączeni klasycznej animacji z zapierającymi dech w piersiach efektami komputerowymi. Niestety nie wyszło – dziś wygląda to strasznie, i naprawdę jest ciężkostrawne. Zresztą sam serial nie przypadł zbyt bardzo do gustu widzom, i zakończył swój żywot zaledwie po 13 odcinkach. Taka ciekawostka: serial zwany jest także MTV Spider-Man, jako że debiutował właśnie na stacji MTV, dzisiaj będącej synonimem strasznego g… dziadostwa…

Spider-Man The New Animated Series (MTV Spider-Man) (2003, 13odc)

Spider-Man The New Animated Series (MTV Spider-Man) (2003, 13odc)B

Spider-Man The New Animated Series (MTV Spider-Man) (2003, 13odc)C

W 2009 roku Pajączek ponownie zawitał w serialu, tym razem o tytule The Spectacular Spider-Man. Całość zamknęła się w 26 odcinkach, mimo planów, kolejne odcinki nie zostały wyemitowane. Serial zbierał całkiem przyzwoite recenzje, jednak odstraszać może przesadnie karykaturalna kreska, z okropnie zarysowanymi choćby oczami postaci.

Spider-Man, The Spectacular (2008-2009, 26odc) cover

Spider-Man, The Spectacular (2008-2009, 26odc)

Spider-Man, The Spectacular (2008-2009, 26odc)B

Spider-Man, The Spectacular (2008-2009, 26odc)C

Ultimate Spider-Man u nas znany jako Mega Spider-Man zadebiutował w 2012 roku, i do dzisiaj trwa jego emisja. Serial skierowany jest do młodszego odbiorcy, nastawiony jest głównie na akcję, i wprost iskrzy humorem, niestety nie zawsze najwyższych lotów. Mimo to, ogląda się go naprawdę świetnie, tym bardziej, że przewija się przez niego wprost zatrzęsie naprawdę rewelacyjnie sportretowanych postaci. Mimo tytułu, serial nie jest dokładną adaptacją komiksów z linii Ultimate, a jedynie czerpie z niej dość sporo wątków. W Ultimate Spider-Man Pajączek pracuje dla agencji S.H.I.E.L.D. i podlega bezpośrednio Nickowi Fury, do tego współpracuje z grupą niedoświadczonych superbohaterów: Nova, White Tiger, Iron Fist i Power Man, samemu dopiero co zdobywając szlify w tym zawodzie. Niezaprzeczalnym atutem serialu jest łamanie czwartej ściany, które powoduje nawiązanie specyficznej więzi Pajączka z widzem. Atrakcyjnymi dla najmłodszych dodatkami jest nagromadzenie najróżniejszych gadżetów, jak choćby Spider-motor. Miłym akcentem są najróżniejsze smaczki w stylu woźnego w liceum, polecam samemu zobaczyć, kogo ta postać przypomina, oraz jakimi tekstami rzuca (Amazing? Muszę to sobie zapisać!)!

Spider-Man, Ultimate (Mega) (2012) cover

Spider-Man, Ultimate (Mega) (2012)

Spider-Man, Ultimate (Mega) (2012)B

Spider-Man, Ultimate (Mega) (2012)C

Spider-Man, Ultimate (Mega) (2012)D

Spider-Man, Ultimate (Mega) (2012)E

Spider-Man, Ultimate (Mega) (2012)F

Spider-Man, Ultimate (Mega) (2012)G

Spider-Man, Ultimate (Mega) (2012)H

Na koniec, jako ciekawostka: serial Spider-Woman z 1979 roku, który składał się w sumie z 16 odcinków. Nie jest to złe, choć raczej tylko dla maniaków.

Spider-Woman (1979, 16odc)

Spider-Woman (1979, 16odc)B

Miłośnicy Pajączka mają co oglądać. Najstarsze seriale spokojnie można sobie darować, natomiast bezsprzecznie „lekturą” obowiązkową jest Spider-Man The Animated Series z 1994 roku. Po kolejne serie sięgnąć powinni już bardziej zatwardzali miłośnicy tej postaci, natomiast Ultimate Spider-Man to czysta, acz niewymagająca, rozrywka przeznaczona w sumie dla każdego. Jest co oglądać!

Poprzednie notki z cyklu:
Superbohaterskie animowane imperium: Superman
Superbohaterskie animowane imperium: Batman
Superbohaterskie animowane imperium (wstęp)

Co roku, od paru lat TLG ma „wycieki”. Czyli wypływają informacje o zestawach, najpierw słowne, później zazwyczaj pojawiają się maciupkie i tragicznej jakości zdjęcia tychże zestawów. Co roku TLG prosi by tych fotek nie publikować. W tym roku zaszaleli jeszcze lepiej!

Wypłynęła lista zestawów. Na blogu było o tym więcej w dwóch notkach: LEGO na 2016! i LEGO na 2016 – prośba TLG o usunięcie.

No i TLG poprosiło o usunięcie listy. Mają prawo, jak najbardziej. Tylko że czy taka prośba ma sens? Czy prośba o nierozpowszechnianie INFORMACJI, czyli w sumie dyskutowania o nowościach, nie podlega już pod zamach na wolność słowa?

Później wyciekły zdjecia zestawów z serii Star Wars: notka była na blogu. Tu należy zaznaczyć, że zdjęcia ładnej jakości, bez klauzur o poufności, ogólnie absolutnie na przeciek to NIE wyglądało. Oczywiście fotki wylądowały na większości serwisów w jakikolwiek sposób związanych z LEGO czy Gwiezdnymi Wojnami. Zdjęcia wisiały parę dni, a dzisiaj choćby na flickrze zostały zastąpione takim to pięknym obrazkiem:

LEGO STAR WARS Image removed from flickr - TLG Sucks

Po paru dniach! Ludzie już zdążyli nacieszyć oczy zapowiedziami, Chińczycy zdążyli skopiować, a tu TLG działa wprost irracjonalnie… Oczywiście, umowy z Disneyem pewnie są bezwzględne i za takie wycieki grożą wielkie kary, ale to już się stało! I dzieje się do cholery CO ROKU! I co roku TLG się ośmiesza! I niestety wręcz zniechęca do swoich produktów… Wspominałem wcześniej, można było by zareagować inaczej, zrobić to na modłę producentów gier, którzy doskonale potrafią podsycać zainteresowanie swoim produktem przez długi czas, poprzez publikowanie najróżniejszych zajawek, dlc, nawet łatek…

Aha, pod ostatnią notką ze zdjęciami pojawił się komentarz o „szanowaniu”. A ja się ponownie pytam, czy szanowanie polega na tuszowaniu czegoś na siłę i z wykorzystaniem własnej pozycji? Na robieniu z czytelników idiotów i opowiadaniu o „plotkach” na temat zestawów, gdy zdjęcia tych zestawów aktualnie SĄ W SIECI SZEROKO DOSTĘPNE? „Szanowanie” polega na „szybkim” (trwającym parę dni) usuwaniu tychże zdjęć z medium z którego nic nie ginie?

Nie chce mi się więcej na ten temat pisać. TLG przez takie zagrywki dużo traci w moich oczach. A jak się to skumuluje to już w ogóle.

Aha, tak dolewając oliwy do ognia: wiecie że na naszym rynku LEGO ogranicza dystrybucję niektórych serii? I posuwa się nawet do ograniczenia dostaw do sklepów? Wiecie dlaczego? Bo ich produkty cieszą się takim powodzeniem, że nie nadążają z produkcją. Więc na kraje takie jak Polska szkoda dawać coś, co na pewno na „lepszym” rynku zejdzie bez problemu. To też jest ***** „szanowanie”?

Recenzji przez najbliższy czas nie będzie. Nie chce mi się ich robić…

Seria Winter Village od 2009 roku co rok na święta uracza nas przepięknym i dopracowanym modelem, oczywiście utrzymanym w specyficznym, nieco kiczowatym, ale bardzo urokliwym klimacie. Co prawda z roku na rok widoczny był spadek „formy”, ale rok temu rewelacyjny Warsztat Mikołaja znów zawiesił poprzeczkę niebotycznie wysoko.

Nic więc dziwnego, że miłośnicy tej serii wyczekiwali z niecierpliwością, jaki to wspaniały pomysł ziści się w formie zestawu w tym roku. No i się ziściło, otrzymamy świetny sklep z zabawkami:

10249 Winter Village Winter Toy Shop

LEGO Creator Winter Village Winter Toy Shop (10249)

który jest dokładną klaką pierwszego zestawu z serii, czyli 10199 Winter Toy Shop.

Brawo TLG! Jaki to świetny pomysł by pójść na łatwiznę i puścić jeszcze raz coś co już było. Fakt, zdarzało Wam się to w przeszłości, ale raczej unikaliście takiego postępowania. Co się tym razem zmieniło? Naprawdę, nie mam bladego pojęcia.

Dla mnie prywatnie mały plus. Seria ta mnie nieco zmęczyła, a coraz słabsze zestawy zniechęcały. Już rok temu miałem zrezygnować z kolejnego zestawu, ale Warsztat Mikołaja był tak świetnym i w sumie oryginalnym pomysłem, że nie mogłem się mu oprzeć. W tym roku problemu tego nie będę miał. Drugi raz nie kupię przecież praktycznie tego samego.

Jest też duży plus ogólny: stare zestawy często osiągają niebotyczne ceny, a w przypadku wznowienia pojawia się okazja, by nabyć jakiegoś klasyka. Wyobrażam sobie, jak w tym momencie serce zaczęło mocniej bić wszystkim spekulantom. Czy to wznowienie to odosobniony przypadek? Czy też kolejnym zestawem z serii Modular Buildings będzie odświeżona wersja obecnie niebotycznie drogiego Cafe Cornera, z dodatkiem w postaci zaaranżowanego wnętrza? W sumie, dla miłośników po prostu klocków byłby to świetny prezent. A straciliby tylko handlarze i spekulanci. Jestem jak najbardziej za.

O pierwszym zestawie z serii Zimowej, możecie poczytać w recenzji: 10199 Winter Toy Shop, dużo się nie zmieniło, więc możecie sprawdzić, czego się spodziewać. wszystkie kolejne zestawy także miałem przyjemność recenzować, jak jesteście zainteresowani zapraszam na któreś z for dla dorosłych fanów LEGO (ZT, LP).

A poniżej parę zdjęć „nowości” (za Allen Tran), filmik (słaaaaby, nawet jakość siadła…) i notka.

LEGO Creator Winter Village Winter Toy Shop (10249)

LEGO Creator Winter Village Winter Toy Shop (10249)

LEGO Creator Winter Village Winter Toy Shop (10249)

LEGO Creator Winter Village Winter Toy Shop (10249)

LEGO Creator Winter Village Winter Toy Shop (10249)

LEGO Creator Winter Village Winter Toy Shop (10249)

LEGO Creator Winter Village Winter Toy Shop (10249)

LEGO Creator Winter Village Winter Toy Shop (10249)

LEGO Creator Winter Village Winter Toy Shop (10249)

10249 Winter Toy Shop
Ages 12+. 898 pieces.
US $79.99 – CA $99.99 – DE 69.99€ – UK £59.99 – DK 599.00 DKK

Enjoy the holiday season with the Winter Toy Shop!

Welcome to the Winter Toy Shop! The holiday season has arrived and the toymaker is busy finishing off his latest creations! Outside, children ski and snowboard, and a freshly built snowman sparkles in the light that shines from the toyshop tower. Help decorate the huge tree that stands at the center of the square, play with the curious kitten on the cozy wooden bench or join in with the carolers beneath the ornate streetlamp. This charming set also features a ladder, trees in various sizes, jack-in-the-box, a toy biplane, helicopter, rocket, train, race car, truck, robot, tugboat, teddy bear and a wrapped gift. Have fun building this enchanting winter wonderland! Includes a snowman and 8 minifigures with assorted accessories: a male caroler, female caroler, a woman, 2 men, 2 boys and a girl.
• Includes 8 minifigures with assorted accessories: a male caroler, female caroler, a woman, 2 men, 2 boys and a girl
• Features a toyshop, large Christmas tree with decorations, ladder, bench, ornate streetlight, carrot-nosed snowman and a cat
• Toyshop features a LEGO® light brick, cash register, clock, chair, table, tools and a ladder
• Accessories include a wrapped gift, snowboard, skis, 5 wreaths, 2 sets of strings lights, 2 top hats, 2 carol songbooks and 10 toys, including a jack-in-the-box, a toy biplane, helicopter, rocket, train, race car, truck, robot, tugboat and a teddy bear element
• Also includes trees in various sizes and snow elements
• Light up the toyshop tower with the LEGO® light brick!
• Decorate the Christmas tree!
• Enjoy the holiday season with this fun, festive model!
• Winter Toy Shop measures over 6” (17cm) high, 7” (19cm) wide and 3” (10cm) deep
• Christmas tree measures over 5” (15cm) high, 4” (11cm) wide and 4” (11cm) deep

Po prostu The Fantastic Four

Tak. Jakiś czas temu marudziłem, ze mi się plakacik nie spodobał. Z filmu The Fantastic Four. Tak sobie psioczyłem, jednocześnie mając nadzieję, że coś może wyjdzie. W końcu studio ma na koncie X-menów, a ta seria w końcu wybitnie się udała.

No i najwyraźniej nie wyszło. Na IMDB obecnie widnieje ocena 3.9. Opinie zarówno fanów jak i recenzentów w ogromnej mierze są zgodne.

Wyszła kicha.

A najgorsze w tym nie jest to, że się nie udało. Że było potknięcie. Najgorsze, że zarządził biznes i pazerność. Czyli jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę. Ogólnie sprawa jest prosta. Studio ma prawa do danych postaci, jak co jakiś czas nie zaserwuje nam kolejnej z nimi historii, to prawa wrócą do Marvela. I nikt z tego powodu by nie płakał. Bo Marvel, odkąd wykupił go Disney, jest po prostu w doskonałej formie. Jasne, tworzy może pulpę, ale jakże smakowitą i dopracowaną. A Fox się połakomił i przekombinował.

Jest niesmak, a sieci wprost huczy od plotek. O ograniczonym budżecie, o zaakceptowaniu Josha Tranka jako reżysera i jego wizji, później odsunięciu go zupełnie od filmu. O dokrętkach (zwróćcie uwagę na kolor włosów Sue), przeskokach czasowych, akcji a raczej jej braku. O postaciach drętwych bardziej niż pewni bliźniacy, o Doktorze Doomie, którego imię powinno być wymawiane z szacunkiem. O trailerach które miały sceny, których w filmie nie było.

Byliście w kinie?

Jak coś, polecam polskojęzyczne videorecenzje:
kanał Masked Vigilante
Marcin Skruch
kanał Tylko Kino
kanał Ichabod

Nie mam pojęcia czy to przeciek czy nie, ale zdjecia są w miarę przyzwoitej jakości (bez znaczków „zabronione” itp) i można już je znaleźć bez problemu na takich serwisach jak gizmodo, brothers-brick (stąd repostuję zdjęcia), fbtb i innych. Jest trochę ciekawostek, sporo nowych figurek to nie niespodzianka, miecz świetlny w kształcie krzyża który zrobił furorę po pierwszych zajawkach,  czy naprawdę strzelającą (klockami) kuszę!

5101 First Order Special Forces TIE Fighter
75101 First Order Special Forces TIE Fighter

75101 First Order Special Forces TIE Fighter

75099 Rey’s Speeder

75099 Rey's Speeder

75099 Rey’s Speeder

75100 First Order Snowspeeder

75100 First Order Snowspeeder

75100 First Order Snowspeeder

75102 Poe’s X-Wing Fighter

75102 Poe's X-Wing Fighter

75102 Poe’s X-Wing Fighter

75103 First Order Transporter

75103 First Order Transporter

75103 First Order Transporter

75104 Kylo Ren’s Commander Shuttle

75104 Kylo Ren's Commander Shuttle

75104 Kylo Ren’s Commander Shuttle

75105 Millennium Falcon

75105 Millennium Falcon

75105 Millennium Falcon

Superman to postać ze świata Super Herołsów, która bezsprzecznie cieszy się wręcz ogromną rozpoznawalnością, i słusznie uznawany jest za ikonę amerykańskiej popkultury XX wieku. Został stworzony przez Joe Shustera i Jerry’ego Siegela, a zadebiutował na kartach magazynu Action Comics vol. 1 nr 1, którego premiera odbyła się w czerwcu 1938 roku! Tak więc jak widać, ma już trochę latek na karku. Nic dziwnego więc, że przez ten czas uzbierało się mu trochę przygód, z którymi mogliśmy zapoznać się przede wszystkim na kartach komiksów, ale też w książkach, filmach fabularnych, serialach aktorskich no i oczywiście serialach animowanych.

Zapraszam na drugą część przeglądu (linki do wcześniejszych możecie znaleźć na końcu notki), którą w całości chciałbym poświęcić właśnie naszemu harcerzykowi. Podobnie jak w przypadku Batmana, skupię się tylko na serialach, w których pierwsze skrzypce gra Superman, na opowieści o lidze czy super przyjaciołach jeszcze przyjdzie czas. Ponownie także zwracam uwagę, że nie jest to recenzja, a jedynie dość pobieżny przegląd, którego celem jest usystematyzowanie przygód Supermana na małym ekranie. Jako że sam nie widziałem wszystkich seriali, ale co poniektóre mam zamiar sięgnąć, liczę na Wasze zdanie i opinię, piszcie co warto obejrzeć, a od czego lepiej trzymać się z daleka!

Superman w formie animowanej zadebiutował dość wcześnie, gdyż już w 1941 roku, a za jego ówczesne przygody odpowiadało kultowe obecnie Fleischer Studio. O samym studiu warto poczytać więcej, zainteresowanym historią kinematografii polecam artykuł na portalu 16 milimetrów: Awangarda na Jarmarku. „Max Fleischer’s Superman” (znany także jako „The Fleischer & Famous Superman”) to nie do końca serial, a cykl krótkometrażowych filmów animowanych, co w sumie nie ma większego znaczenia. Mimo sędziwego wieku, jakość animacji zaskakuje i to naprawdę bardzo pozytywnie, a same scenariusze, mimo że zalatują naftaliną, to momentami potrafią zadziwić. W sumie powstało 17 odcinków, każdy po mniej niż 10 minut – dla miłośników zarówno postaci Supermana jak i klasycznej animacji, pozycja wręcz obowiązkowa!

Superman, Max Fleischer's (1941-1942) cover

Superman, Max Fleischer's (1941-1942)

Superman, Max Fleischer's (1941-1942)B

Lata 60. XX wieku to wysyp wielu seriali poświęconych Superbohaterom i to zarówno ze świata DC jak i Marvela. Batman, Aquaman, Green Lanter, Teen Titans, Hawkman to tylko przykłady postaci i drużyn z DC które zawładnęły srebrnym ekranem. Oczywiście nie mogło zabraknąć tu także Supermana, który doczekał się występów w takich seriach jak „Justice League”, „The Batman / Superman Hour”, „The New Adventures Of Superman„, „The Adventures of Superboy„, „Superman / Aquaman Hour of Adventure”. Poziom seriali z tamtych lat może obecnie nieco odstraszać, a animacja wręcz śmieszy, do tego te  przyprawiające o zawrót głowy (poprzez nagłe zmiany koloru tła) i z patetycznym głosem czołówki. Jednak parę odcinków „The Adventures of Superboy” czy „The New Adventures Of Superman” warto choć z ciekawości zaliczyć, o dziwo, potrafią trzymać przyzwoity poziom i nawet nieco wyróżniają się na tle superbohaterskiej masówki z tamtych lat.

Superboy, The Adventures of (1966-1969, 34odc)

Superboy, The Adventures of (1966-1969, 34odc)B

Superman, The New Adventures Of (1966-1977, 68odc)

Superman, The New Adventures Of (1966-1977, 68odc)B

Kolejny serial z Supermanem zawitał na ekrany w 1988 roku za sprawą studia Ruby-Spears Productions. Zaledwie 13 odcinków, mimo sporych ilości niedorzeczności, nawet dzisiaj ogląda się z całkiem sporą przyjemnością, a animacja nadal cieszy oko. Nieźle prezentują się postacie, a sama Lois Lane potrafi zachwycić. Miłym dodatkiem w każdym odcinku jest wycinek „Rodzinnego albumu Kentów” czyli krótkich opowieści jak to Clark dopiero odkrywa swoje moce.

Superman Ruby-Spears (1988, 13odc) cover

Superman Ruby-Spears (1988, 13odc)

Superman Ruby-Spears (1988, 13odc)B

Superman Ruby-Spears (1988, 13odc)C

Rok 1996 zapadł każdemu miłośnikowi animowanych przygód superbohaterów w pamięci. To właśnie w tym roku rozpoczęła się emisja serialu „Superman The Animated Series” tworzonego przez ekipę odpowiedzialną za ogromny sukces „Batman: The Animated Series„. Zmiana bohatera pociągnęła za sobą zmianę klimatu, po mrocznych i momentami przygnębiających przygodach Batmana, przygody Supermana odziano w znacznie żywszą i bardziej kolorową szatę, a klimat stał się o wiele lżejszy. Sam styl animacji nie zmienił się jakoś bardzo, stąd też należy przyzwyczaić się do kwadratowej szczęki Clarka Kenta. Oczywiście za serial odpowiedzialne były osoby które doskonale znają się na swoje robocie, a do tego mają do tego „dryg”, stąd też powstało dzieło, które jak najbardziej należy obejrzeć. Całość serii, czyli 54 odcinki, to bardzo przyzwoite i przyjemne w odbiorze widowisko!

Superman The Animated Series (1996-2000, 54odc) cover

Superman The Animated Series (1996-2000, 54odc) cover2

Superman The Animated Series (1996-2000, 54odc)

Superman The Animated Series (1996-2000, 54odc)B

Po serial „Krypto the Superdog” (2005) nie odważyłem się (jeszcze) sięgnąć. Widziałem urywki. Póki co, chyba sobie daruję.

Superman Krypto the Superdog (2005–2006, 39odc) cover

Superman Krypto the Superdog (2005–2006, 39odc)

Superman Krypto the Superdog (2005–2006, 39odc)B

I tyle. W porównaniu do Mrocznego Rycerza, nasz harcerzyk nie dorobił się na koncie zbyt wiele serii, a samych odcinków także dużo nie było. Ma to swoje plusy: bez większych problemów można pokusić się na „miting” i zaliczyć większość jego przygód. Na pewno warto sięgnąć po Superman The Animated Series oraz Ruby-Spears Superman i Max Fleischer’s Superman. Dodatkowo na deser parę odcinków z lat 60. XX wieku będzie w sam raz. Jest co oglądać, a miłośnicy nie tylko Supermana mogą sięgnąć jeszcze po seriale, które skupiają się nie tylko na jednym bohaterze, ale na całej ich grupie. Ale o tym następnym razem.

Poprzednie notki z cyklu:
Superbohaterskie animowane imperium: Batman
Superbohaterskie animowane imperium (wstęp)

LEGO Ninjago Oficjalny Magazyn 2015/05

Nomy numer magazynu Ninjago już jest a w nim co prawda tylko jedna saszetka (za mało numerów się ukazało, by było co dodawać ze zwrotów), za to otrzymujemy figurkę. W kolejnym numerze także będzie ludzik, i to całkiem ciekawy, czyli strrrraszny. Co prawda z nóżkami, a bez „ogonka” ale chyba się skuszę. Magazyn jak zwykle kosztuje 9,99 zł, a skany jak zwykle podrzucił kobalt.

W numerze jest jakiś komiks z piratami. Czytał ktoś, ciekawe?

TLG rozkazało poprosiło, by listę zapowiedzi na 2016 rok usunąć ze wszelkich mediów. Blog jest niezależny, i często tu znajdziecie punktowanie idiotyzmów naszej kochanej firmy, no ale żyć zgodnie trzeba, i tak grzeczną i sensowną (w końcu jaki to problem usunąć coś z internetu, prawda?) prośbę uszanować należy. Tak więc jak tylko znajdę chwilkę, niestety będę zmuszony usunąć zawartość notki LEGO na 2016!. Oczywiście jako że szanuję wolność słowa, w Wasze komentarze nie ingeruje (jak coś, to poprawiam jakieś straszne ortografy), więc gdyby ktoś z Was skopiował listę do komentarza, to niestety nic nie mógłbym z tym faktem zrobić.

Aha, już pewnie niedługo wyciekną przez przypadek małe i marne zdjęcia nowości. I znowu TLG będzie prosić, by nie rozpowszechniać i usuwać. Tak jest co roku, dokładnie ta sama szopka. Gratulacje osobom w TLG które wydziwiają takie idiotyzmy i głupoty. Może by należałoby ich uświadomić, jak już coś wyciekło, to wszyscy to już widzieli, a w szczególności Chińczyki? Więc po jasną cholerę się ośmieszać i robić z siebie debili? Nie lepiej byłoby podsycić zainteresowania i samemu, pod pełną kontrolą, pociągnąć zabawę ze spragnionymi informacji fanami? Twórcy gier już to potrafią, stąd teasery, tysiące zapowiedzi, a po premierze non stop łatki, dlc itp. Byle informacje o produkcie żyły na serwisach jak najdłużej…. Ech, raciczki opadają…

LEGO Friends Magazyn 2015-08

Kolejny numer kolejnego magazynu i kolejna miła niespodzianka, czyli aż dwa prezenty. Czyli zapowiadany żółwik oraz druga losowa saszetka, znana już ze wcześniejszych numerów. W kolejnym numerze będzie Scena, czyli parę elementów, mikrofon i gitara. Za skany podziękowania kobaltowi.

LEGO na 2016!

No i mamy piękną listę zestawów na 2016 rok, do tego od razu z cenami. Oczywiście nie ma żadnych fotek, ale same nazwy już wiele ujawniają, czego możemy się spodziewać. Jak wcześniej już zapowiadano, Chima znika, Ninjago natomiast jest kontynuowane i zdobywa status serii „stałej”. W Architecture otrzymujemy trzy nazwy miast, czyżby ogóle panoramy? W City SUV, Strażacy, Policja. Księżniczki to kontynuacja ale też parę nowości, ciekawostką jest Daisy, raczej dziwne, gdyby to była narzeczona Kaczora Donalda? W Elfach zarządzą smoki, brzmi ciekawie! Z niecierpliwością wyczekuję, co to za cudo The Lost Temple, i jak będzie prezentowało się w serii Juniors. Już chodzą różnorakie plotki na temat Nexo Knights, że połączenie Castle z Space, że może Steampunk… W Speed Champions nazwy chyba mówią wszystko, choć realizacja będzie zapewne podobna, czyli z naklejkami rewelacja, bez naklejek nędza. Policja w Technic. ;)
Pozostaje wyczekiwać pierwszych zdjęć. Zapewne jak zawsze znowu gdzieś przez przypadek wyciekną i znowu będą w tragicznej jakości. Jak co roku.

EDIT:
TLG kazało usunąć listę – więcej w tej notce.