Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Deadpool’

Oj uwierzcie mi, będę się bardzo powstrzymywał, by nie marudzić. Ponad miarę.

SDCC to okazja do promocji. TLG lubi się promować, jest modne, nerdy i geeki je lubią, więc jest okazja. Tyle, że wykonanie trochę nawala. A mianowicie, jak co roku, TLG wrzuca ekskluzywne produkty, dostępne tylko na targach. Praktyka normalna, wiele firm tak robi, tyle że TLG trochę się gubi, do jakiego klienta celuje. Bo dla najmłodszych to żadna okazja, a wręcz skuteczne zniechęcenie do klocków. Specjalne produkty, dostępne w wersjach limitowanych tylko na targach, zazwyczaj na tych targach trafiają nie w ręce miłośników klocków, a spekulantów, którzy chodliwy towar upłynniają na BL czy EB. Za horrendalne kwoty… I taka to zabawa. Korzystają Chińczycy, którzy takie specjalne produkty chętnie podrabiają i sprzedają po 50 centów sztuka.

Tyle marudzenia. W tym roku dostajemy Vixen. Nie kojarzycie? Postać z serialu DC’s Legends of Tomrrow. Dość marnie ocenianego i będącego często hejtowanym. Ot, takie dzieło, które do końca się nie udało. Czyli źródło zacne. Sama figurka całkiem ładna.

LEGO DC Comics Super Heroes Vixen SDCC 2017

LEGO DC Comics Super Heroes Vixen SDCC 2017

Deadpool w zestawach LEGO pojawił się dotychczas raz, w 2012 roku. 6866 Wolverine’s Chopper Showdown miałem kiedyś zrecenzować, ale jakoś się nie udało. Może kiedyś. Później mieliśmy film Deadpool, ale że był od 18 lat, to TLG widocznie nie było zainteresowane produktami na licencji. A teraz Deadpool powraca! Choć w dość oryginalnej formie.

LEGO Marvel Super Heroes SDCC 2017 Deadpool Duck

LEGO Marvel Super Heroes SDCC 2017 Deadpool Duck

Ech, chciałbym, naprawdę chciałbym, ale 500 dolców nie dam….

Aha, jest taki komiks, niestety w naszym języku niedostępny…

Reklamy

Read Full Post »

Kino Super Przygody
czyli Superbohaterowie na ekranie
znaczący 2016 rok i spojrzenie w przyszłość

Początek 2016 roku zapowiadał naprawdę spore wydarzenia! Marvel Cinematic Universe z hukiem wchodzi w trzecią fazę, dodatkowo nawiązując współpracę z Sony, Warner Bros. postanawia wreszcie wykorzystać potencjał konkurencyjnego dla Marvela świata DC i wyraźnie zarysować swoje filmowe uniwersum, oficjalnie nazwane DC Extended Universe, 20th Century Fox szykuje nowych X-menów, a przy okazji ma w planach dość ryzykowny projekt. No i powrócą jeszcze żółwie! Z początkiem roku plany brzmiały niezwykle atrakcyjnie, dziś, w połowie roku, już wiemy co się udało, a co nie.

Filmy spod znaku Super Hero zazwyczaj przeznaczone są do nastoletniego widza, acz oczywiście twórcy starają się, by także Ci nieco starsi także czerpali przyjemność z seansu. Filmy przeznaczone tylko dla widza dorosłego niestety były rzadkością, a jak już się pojawiały, to nie osiągały zadowalających wyników finansowych. Tak było choćby z obrazami Punisher War Zone czy Dredd. Stąd też kolejny film skierowany tylko do widza dorosłego wydawał się sporym ryzykiem dla producentów. Ale jak widać, widownia najwidoczniej dorośleje, i obecnie pełnoletni nastolatkowie sprzed lat, nadal pamiętają i lubią Trykociarzy. Deadpool o budżecie jak na takie kino dość niskim, gdyż film kosztował niecałe 60 milionów dolarów, w Box Office osiągnął wynik prawie 800 milionów! Bez wątpienia tak rewelacyjny wynik finansowy należy traktować nie tylko jako sukces dla producentów, ale też widzów, oczywiście tych starszych. Nie oznacza to, że nagle produkcje dla dorosłych zaczną pojawiać się jak grzyby po deszczu, ale istnieje realna szansa, że producenci przy pewnych obrazach (jak np.: kolejny film z Rosomakiem) zastanowią się, czy nie opłacałoby się zrobić widowiska nieco w poważniejszym tonie. Poważniejszym, jeżeli chodzi o środki artystyczne czy tematykę, bo powaga w samym filmie wcale nie jest niezbędna, co zresztą dokładnie ukazał Deadpool, wypełniony wprost humorem, nierzadko niskiego poziomu, ale też bawiący się konwenansami, łamiący czwartą ścianę, i zupełnie nie traktujący siebie poważnie. I widzowie to kupili! Aha, w tytułowej roli wystąpił Ryan Reynolds, którego zapewne doskonale pamiętacie z Bladea 3, Zielonej Latarni, czy X-Men Origins Wolverine, gdzie zresztą wcielił się także w postać Deadpoola. Ale spokojnie, o tamtym filmie nawet twórcy chcą zapomnieć, więc nie ma co szukać nawiązań czy połączeń… W filmie pojawiają się także mutanci, co jednoznacznie określa powiązanie powiązanie postaci Deadpoola do tego uniwersum, mimo że sam Deadpool tak naprawdę mutantem nie jest. Ale to już wynika z zawirowań z prawami autorskimi.

(2016) Deadpool

Batman v Superman: Dawn of Justice kontynuuje wątki z Man of Steel z 2013 roku, stąd też wraca część obsady w tym Henry Cavill jako Superman czy Amy Adams jako Lois Lane. Oprócz tego otrzymujemy całkiem nowego Batmana w którego wciela się niegdysiejszy Daredevil, czyli Ben Affleck. Do tego otrzymujemy wystąpienie pozostałych sztandarowych postaci z uniwersum DC: Gal Gadot jako Wonder Woman otrzymuje sporo czasu na ekranie, choć potencjał jej postaci nie jest w pełni wykorzystany, a Jason Momoa jako Aquaman, Ray Fisher jako Cyborg i Ezra Miller jako Flash pojawiają się tylko jako swoista zapowiedź  przyszłych produkcji. Reszta obsady to m.in Laurence Fishburne jako Perry White, Jeremy Irons jako Alfred Pennyworth, Holly Hunter jako Senator Finch oraz Jesse Eisenberg jako Lex Luthor. Aktorzy wypadają różnie, ale większość sprawdza się bardzo dobrze, szczególnie pozytywnie zaskakuje Ben Affleck i rewelacyjny Jeremy Irons. Amy Adams wreszcie da się lubić jako Lois, natomiast Lex jest mocno irytujący i zbyt przerysowany, ale to wina bardziej scenariusza niż gry aktorskiej.

Zaraz po premierze film został wręcz zgnieciony przez krytykę, jednak przeciwnie niż w przypadku Fantastycznej Czwórki, nagle pojawiły się głosy sprzeciwu. W sieci zawrzało, i doszło do swoistej wojny między krytykami i widzami, gdzie Ci drudzy zaczęli bronić filmu i wręcz podważać kompetencje osób piszących recenzje! Widzowie zapomnieli, że w obecnych czasach funkcja krytyka nieco się rozmyła, i recenzje często piszą także zwykli widzowie, którzy prowadzą swoje blogi czy kanały na YT. Tak więc, paradoksalnie, otrzymaliśmy swoistą Wojnę Domową!
Film zarobił przyzwoite pieniądze, choć producenci najwidoczniej oczekiwali czegoś więcej, tym bardziej, że Batman v Superman jest dopiero drugim filmem w DC Extended Universe i jednym z jego zadań, była zapowiedź kolejnych widowisk. Na szczęście Warner Bros. wreszcie zainteresował się mocniej tematem i rozpoczęto przetasowania, zmiany i porządki, co być może zaowocuje jeszcze lepszymi filmami na przyszłość. Właśnie, jak naczytaliście się głupich recenzji, które albo mieszają film z błotem, albo wychwalają go pod niebiosa, to nie traktujcie ich poważnie. Najlepiej przekonajcie się sami, gdyż Batman v Superman: Dawn of Justice to jednak bardzo dobry film, w odróżnieniu od tworów Mavela utrzymany w mocno poważniejszym tonie, co momentami może jednak przeszkadzać w odbiorze, gdyż po prostu brakuje tu momentów, cytując Płażewskiego: „na odśmianie”. Ale widowisko ogląda się z przyjemnością, a dziury fabularne, czy głupoty scenariuszowe w takim kinie są na porządku dziennym, a tutaj nawet (poza może dwoma wyjątkami) aż tak bardzo nie straszą.

(2016) Batman v Superman Dawn of Justice

Czym Captain America: Civil War jest lepszy od potyczki Batmana i Supermana? Po prostu twórcy z Marvel Studios doskonale wiedzą, jak klecić wielkie kinowe hity, i mają na to gotowe przepisy. I owszem, otrzymujemy kolejny wielki hit, który ogląda się wręcz doskonale, acz film pełen jest głupot i nielogiczności scenariuszowych, a sama Wojna Domowa, czy też Wojna Bohaterów, przeradza się w nieco wymuszone „lanie się po pyskach”. Na szczęście najwidoczniej sami twórcy zdawali sobie z tego sprawę, stąd też wiele momentów pozwalających widzowi nabrać dystansu do rozgrywanych na ekranie wydarzeń. Oprócz śmietanki bohaterów znanych doskonale ze wcześniejszych filmów Marvel Cinematic Universe, pojawiają się także prawdziwa perełka, czyli Spider-man, jako wynik porozumienia między Disneyem a Sony! Główny zły, Zemo, tak naprawdę nie gra w tym filmie pierwszych skrzypiec, i w takiej roli wypada bardzo dobrze (to tak nawiązując do pseudo recenzji, które krytykują tę postać, zapominając niestety o jej roli).

(2016) Captain America Civil War

W X-Men: Apocalypse ponownie na krześle reżysera zasiada Bryan Singer, a fakt ten podzielił wielu widzów. Niektórzy uważają, że sprawdził się, natomiast jest sporo głosów, że niestety Singer nie poradził sobie z filmem. Ale w sumie to nieważne, i tak X-Men: Apocalypse wprost rewelacyjnie ogląda się w kinie! Jest to dynamiczne widowisko utrzymane dokładnie w klimacie Super Hero! Owszem, film posiada plusy jak i minusy, a główny zły wypada niestety dość marnie, na szczęście reszta postaci nie zawodzi, a szczególnie brylują młodzi mutanci w tym Nightcrawler i Quicksilver.

(2016) X-Men Apocalypse

Premiera odbyła się dosłownie na dniach, a Teenage Mutant Ninja Turtles 2 przede wszystkim rozbudzali nadzieję powrotem duetu Rocksteady i Bebop. Jak wyszło? Pierwsze recenzje są mocno takie sobie, nie jest może źle, ale niestety potencjał i szansa na coś lepszego została zmarnowana. Obejrzeć warto, ale szybko o filmie się zapomina. Taka wydmuszka, ale w ładnym opakowaniu.

(2016) Teenage Mutant Ninja Turtles Out of the Shadows

Suicide Squad dopiero będzie miał premierę, lecz już dawno, głównie za sprawą rewelacyjnych trailerów, rozbudził spore nadzieje. Do tego Jared Leto jako nowy Joker. Ja trzymam mocno kciuki za ten film i wyczekuję z niecierpliwością premiery!

(2016) Suicide Squad

Na ekrany powraca także Doctor Strange, w którego wcieli się będący na fali Benedict Cumberbatch. Premiera dość daleko, ale zapowiada się całkiem nieźle.

(2016) Doctor Strange

Co dalej? Plany Marvela na kolejne lata są bardzo bogate, czemu absolutnie nie należy się dziwić. Oby za ten czas Super Bohaterowie nie przejedli się widzom, mimo nadal ogromnej popularności, glosy o „zmęczeniu materiału” pojawiają się coraz częściej. Na obecną chwilę w przyszłym roku możemy spodziewać się solowego filmu z Wolverinem, podobno skierowanego dla widzów dorosłych, a także kontynuacji Guardians of the Galaxy. O swoje miejsce zawalczy też pajączek w obrazie Spider-Man: Homecoming, a jako deser otrzymamy postać, której zabrakło w Wojnie Bohaterów: Thor: Ragnarok.
Kolejne lata to Black Panther, Ant-Man and the Wasp, podzielony na dwie części Avengers: Infinity oraz Captain Marvel.

Warner Bros. zamierza na poważnie rozwijać swój świat, i w ramach DC Extended Universe, zobaczymy takie filmy jak Wonder Woman, Justice League (w dwóch częściach), The Flash, Aquaman, Shazam, Cyborg a także Green Lantern Corps.

Plany oczywiście mogą ulec zmianie, ale i tak, zapowiadają się tłuste lata!

Podsumowanie cyklu o filmach Super bohaterskich będzie, ale nie dziś. Miało być skrótowe, ale w ostateczności chciałbym je nieco bardziej rozbudować, oraz uzupełnić o pewien wykres, którego sporządzenie chwilę zajmie. Mimo że dobrnęliśmy do końca, to temat nie został wyczerpany, o filmach powiązanych z komiksami jeszcze zamierzam Wam trochę poopowiadać, tym bardziej, że jest sporo obrazów, po które naprawdę warto sięgnąć! Co będzie dokładnie w kolejnej części? Teraz nie mam najmniejszego pojęcia, zobaczymy, co się wykluje. Jak macie jakieś propozycje, komentarze są Wasze! Dzięki dla Wszystkich za czytanie, mam nadzieję, że udało się nieco uporządkować temat i sięgniecie po co ciekawsze perełki Kina Super Przygody!

W następnym odcinku: ???

Wcześniejsze części:
Początek: 1940 – 1966
Superman ratuje świat: 1975 – 1988
Gotycki świat Batmana: 1989 – 1998
Nadchodzą mutanci!: 2000 – 2007
Marvel Cinematic Universe: 2008 – 2015 część 1
Marvel Cinematic Universe: 2008 – 2015 część 2

Read Full Post »