Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Komiksy’ Category

O ile zależności w Nowym DC Comics były w miarę jasne, to w przypadku Odrodzenia sytuacja zaczęła się nieco komplikować. Wydawca zaserwował nam na początek naprawdę wiele serii, za co oczywiście należą mu się ogromne brawa, szkoda jedynie, że z czasem część tytułów zaczęła znikać z oferty Egmontu. Ukazało się sporo najróżniejszych albumów specjalnych, i najróżniejsze zależności pomiędzy seriami nie ułatwiają sprawy. Ale absolutnie nie powinny przerażać! Ot, komiksy superbohaterskie tak mają, a by ułatwić połapanie się w tym wszystkim, powstają takie rozpiski jak poniższa. Sam niestety mam spore zaległości w czytaniu poszczególnych serii, na szczęście, podobnie jak w przypadku rozpiski do Nowe DC Comics, w ogarnianiu tego tematu ogromnie pomógł michał81 (koniecznie zajrzyjcie na jego Comixxy), za co serdecznie mu dziękuję!

Na rozpisce znajdziecie kultowy album „Strażnicy„, oczywiście nie należy on do DC Odrodzenie, ale przed lekturą niektórych albumów warto znać wydarzenia z niego. Poza tym to genialny album i lektura obowiązkowa, totalny „Musisz-Mieć”! DC odrodzenie z czasem naturalnie przechodzi w Uniwersum DC, postanowiłem nie rozdzielać tych okresów, tym bardziej, że Egmont część albumów wydaje w szacie graficznej Odrodzenia, a część w Uniwersum. Ważnym wydarzeniem jest Saga Metal, zapoczątkowana historią „Batman Metal” wydaną w trzech tomach, następnie opowieść toczy się dwoma wątkami: pierwszym, na który składają się dwa tomy „Batman który się śmieje” i drugim, w skład którego wchodzi seria „Liga Sprawiedliwości” począwszy od tomu „Bez sprawiedliwości”, następnie z tomów 1-4 tej serii i tomu 5, wydanego jako „Wojna Totalna Rok łotrów” (niezwykle grube tomiszcze, prawie 650 stron!). Zwieńczeniem sagi będzie zapowiedziany „Batman Death Metal”.

Jako, że kolejne tytuły nadal się ukazują, grafika oczywiście będzie aktualizowana. Podzielcie się swoimi wrażeniami i uwagami z lektury!

Pozostałe grafiki z cyklu Jak czytać, chronologia wydarzeń:
Jak czytać Nowe DC (New52) Chronologia wydarzeń
Jak czytać Marvel NOW 2.0! Chronologia wydarzeń
Jak czytać Marvel NOW! Chronologia wydarzeń

Read Full Post »

Na blogu znajdziecie już grafiki pomocne w czytaniu Marvel NOW i Marvel NOW2.0, czas zabrać się więc za podobne linie ze świata DC. Niestety, o ile Marvele czytam w miarę na bieżąco, to z DC mam ogromne zaległości, więc ciężko byłoby mi wszystko osobiście zweryfikować. Dzięki jednak ogromnej pomocy kolegi michał81 (serdecznie zapraszam na jego Comixxy) udało się sklecić, mam nadzieję przydatne, grafiki. Dzisiaj ta dotycząca linii Nowe DC Comics (znanej także jako NEW52) którą rozpoczyna wydarzenie Flashpoint. Podobnie jak w przypadku Marvel NOW, Egmont przygotował swoją grafikę, niniejsza wersja sporo ją uzupełnia i porządkuje. Grafika dotycząca DC Odrodzenie / Uniwersum DC także jest już praktycznie gotowa, powinna dosłownie na dniach trafić na bloga. Serdecznie zapraszam, i mam nadzieję, że schemat pomoże Wam w połapaniu się, w momentami dość pokręconych, zależnościach pomiędzy poszczególnymi seriami.

Read Full Post »

Powoli Egmont kończy wydawanie linii Marvel NOW 2.0!, ale poszczególne serie będą kontynuowane pod nowym szyldem  Marvel Fresh. Większość serii doczeka się zresetowania numeracji, pojawią się nowe tytuły, niektóre zostaną zakończone. Czyli sytuacja analogiczna do tej, jaką mieliśmy w przypadku przejścia z Marvel NOW na Marvel NOW 2.0!. Czas więc najwyższy, by zaktualizować grafikę „Jak czytać Marvel NOW 2.0! Chronologia wydarzeń„, mam nadzieję, ułatwiającą połapanie się, co i w jakiej kolejności czytać. Oczywiście pamiętajcie, że nie są to sztywne wytyczne, których należy bezsprzecznie się trzymać, a jedynie podpowiedzi, ułatwiające połapanie się w tym wszystkim. Zresztą w przypadku Marvel NOW 2.0! jest o wiele mniej zamieszania z różnymi eventami i zależnościami pomiędzy seriami, niż to miało miejsce w przypadku Marvel NOW.

Dla przypomnienia: Egmont niektóre pozycje wydawał nieco niechronologicznie. O ile w przypadku takich tytułów jak Moon Knight czy Mockingbird nie ma to większego znaczenia, to choćby w przypadku X-men już jest sprawa nieco problematyczna. Zdecydowałem się umieścić Śmierć X przed serią Extraordinary X-Men, gdyż w samej serii znajdziemy już odwołania do Śmierci, także opowieść ta wyjaśnia sytuację, która panuje w serii.

Należy pamiętać, że tomy Iron Man i II Wojna Domowa oraz Tajne imperium i Kapitan Ameryka 2 należy czytać odpowiednio razem, najlepiej przeskakując pomiędzy rozdziałami zawartymi między tymi tomami (stąd zależność zaznaczona na czerwono).

Wcześniejsze notki na temat Marvel NOW: Poradnik Jak czytać Marvel NOW! oraz grafika Jak czytać Marvel NOW Chronologia

Read Full Post »

Jak sam wspominał, planował dożyć setki. Niestety, nie udało się, w wieku 97 lat 21 stycznia 2021 roku zmarł Henryk Jerzy Chmielewski, znany także jako Dziadzio Chmiel oraz przede wszystkim Papcio Chmiel. Był jednym z nestorów polskiego komiksu, zasłynął dzięki serii komiksów „Tytus, Romek i A’Tomek” o przygodach dwójki harcerzy i człekokształtnej małpy.

Na pomysł pierwszych przygód nierozłącznej trójki przyjaciół wpadł już w 1956 roku, jednak redakcja Świata Młodych nie była przychylna publikacji i historyjka wylądowała w szufladzie. Romek i A’Tomek mieli w niej przez przypadek uruchomić rakietę i wyruszyć w kosmos, do tego okazało się, że w rakiecie znaleźli zwierzątko doświadczalne, małpkę o imieniu Tytus, jeszcze wtedy rysowaną z ogonem. Sytuacja zmieniała się rok później, gdy Rosjanie wystrzelili w kosmos pierwszego sputnika, a redakcja wydrukowała zachomikowanego tematycznego gotowca. Historyjka przypadła do gustu czytelnikom, i od tamtego momentu Tytus często gościł na ramach gazety. W 1966 roku ukazała się pierwsza książeczka, która momentalnie zdobyła uznanie czytelników. Ta jak i kolejne książeczki ukazywały się na rynku w zawrotnych nakładach, do tego często były wznawiane.

Historyjki ze Świata Młodych z Tytusem zostały zebrane w dwóch tomach wydanych przez Egmont. Księga Zero zawiera komiksy z lat 1957-1966, a wydana rok później Księga 80-lecia to historyjki z lat 1959-1969, dodatkowe paski humorystyczne oraz nowsze opowiastki Uteatralnianie Tytusa, TVN i Tytus Gorylem.

Pełnoprawna seria książeczek ukazywała się nieregularnie, często Papcio korzystał w nich z pomysłów, które pojawiły się już w historyjkach ze Świata Młodych, odpowiednio je zmieniając i rozwijając. Także same książeczki doczekały się różnych zmian między wydaniami, co najlepiej widać na pierwszych trzech, które to zostały po latach przez Papcia narysowane zupełnie od nowa.

Księga I – Tytus zostaje harcerzem (wyd. I 1966, wyd. od nowa narysowane 1988)
Księga II – Tytus otrzymuje prawko jazdy (wyd. I 1967, wyd. od nowa narysowane 1990)
Księga III – Tytus kosmonautą(wyd. I 1968, wyd. od nowa narysowane 1992)

W nowej wersji pierwszej książeczki zmienił się też sposób poznania Tytusa. Papcio zobrazował się sam na kartach komiksu, i przez przypadek rozlał słoiczek z tuszem. Plama coś mu przypominała, więc zaczął ją poprawiać i nagle… ożyła! Jako, że postać powstała z Tuszu, Papcio ochrzcił ją Tusz de Zoo. Jednak „noworodek” zaczął szaleć, a że Papcio nie radził sobie z nim, na pomoc wezwał Romka i A’Tomka. Chłopcy przybyli po 500 sekundach, i zaczęli kusić szympansa bananem. Romek zawołał go Ty, Tusz, na co mądrala A’Tomek, stwierdził, że imienia Tytusz nie ma, ale jest za to Tytus. Od tego czasu rozpoczęło się uczłowieczanie Tytusa, i mimo, że na końcu pierwszej księgi zostaje harcerzem, to sam proces trwał jeszcze przez wiele, wiele wypełnionych humorem książeczek.

Każda kolejna księga była bardzo wyczekiwana przez czytelników. Po IV Papcio nieco pokłócił się z wydawcą na temat cenzury, zagroził odejściem, co spowodowało, że otrzymał prawie wolna rękę w tworzeniu swoich historyjek. A działo się wiele, Tutus wskakuje do filmu, dzięki temu ląduje na Dzikim Zachodzie, poprawia zagrożenie z geografii, jest sportowcem, dba o zabytki, a nawet podróżuje w czasie! Księga IX to jeden z moich pierwszych Tytusów, na tej księdze uczyłem się czytać!

Księga IV – Tytus żołnierzem (wyd. I 1969)
Księga V – Podróż do ćwierć koła świata (wyd. I 1970)
Księga VI – Tytus olimpijczykiem (wyd. I 1971)
Księga VII – Tytus poprawia dwójkę z geografii Polski (wyd. I 1972, wyd. rozszerzone 1990)
Księga VIII – Tytus zdobywa sprawność astronoma (wyd. I 1973)
Księga IX – Tytus na dzikim zachodzie (wyd. I 1974)
Księga X – Ochrona przyrody (wyd. I 1975, wyd. rozszerzone 1991)
Księga XI – Ochrona zabytków (wyd. I 1977)
Księga XII – Operacja „Bieszczady” (wyd. I 1977)

Kolejne książeczki nadal doskonale bawiły, momentami serwując mocno absurdalny humor. Ale to się świetnie czytało, podróż na wyspy Nonsensu, przygody z dziennikarstwem, nowoczesne metody nauczania, krasnoludki. Znalazło się nawet miejsce na nieco muzyki i malarstwa! Dosłownie, bawiąc-uczy, uczy- bawiąc. Seria świeciła tryumfy aż do 18 księgi.

Księga XIII – Wyprawa na Wyspy Nonsensu (wyd. I 1979)
Księga XIV – Nowe metody nauczania (wyd. I 1980)
Księga XV – Tytus geologiem (wyd. I 1982)
Księga XVI – Tytus dziennikarzem (wyd. I 1982)
Księga XVII – Uczłowieczanie Tytusa przez umuzykalnienie (wyd. I 1985)
Księga XVIII – Tytus plastykiem (wyd. I 1987)

Księga XIX jeszcze wypadała całkiem przyzwoicie, jednak kolejne nieco mniej mi podeszły. Wcześniej humor wypadał bardzo naturalnie, tutaj nagle momentami czuć było, że żarty są wymuszone. Do tego Papcio chciał nawiązać do aktualnych trendów, co także nie wypadało momentami przekonująco. To nadal bardzo fajne historyjki, ale niestety, nieco słabsze niż pierwsze 18 ksiąg.

Księga XIX – Tytus aktorem (wyd. I 1991)
Księga XX – Druga wyprawa na Wyspy Nonsensu (wyd. I 1992)
Księga XXI – Tytus entomologiem (wyd. I 1994)
Księga XXII – Walka z przestępczością (wyd. I 1996)
Księga XXIII – Tytus tajnym agentem (wyd. I 1997)
Księga XXIV – Wstąpienie do NATO (wyd. I 1998)
Księga XXV – Tytus się żeni (wyd. I 2000)

Księga XXVI – Podróż poślubna Tytusa (wyd. I 2001)
Księga XXVII – Tytus graficiarzem (wyd. I 2002)
Księga XXVIII – Tytus internautą (wyd. I 2003)
Księga XXIX – Tytus piernikarzem (wyd. I 2004)
Księga XXX – Wyprawa po owoce chichotu (wyd. I 2006)
Księga XXXI – Tytus kibicem (wyd. I 2008)

W sumie ukazało się 31 ksiąg przepełnionych wspaniałym humorem! A to nie wszystko, na przestrzeni lat ukazywały się dodatkowe księgi jak Sztuka Muzyczna, Księga TVP, Elemelementarz czy seria kolorowanek.

Część ze starszych przygód Tytusa opublikował magazyn Super Boom, tam też pojawiały się jego nowsze przygody, będące jednocześnie reklamą lodów.

Od 2009 roku ukazywała się seria Z Tytusem przez Historię, znana też pod tytułem z wyobraźni Papcia Chmiela narysowani, pierwotnie wydana w ogromnym formacie w twardej oprawie, dodatkowo doczekała się wznowienia już w miękkiej oprawie i w formacie zbliżonym do A4.

Tytus, Romek i A’Tomek…
jako Warszawscy Powstańcy 1944 (wyd. I 2009)
w Bitwie Warszawskiej 1920 roku (wyd. I 2010)
w Bitwie Grunwaldzkiej 1410 roku (wyd. I 2011)
w Odsieczy Wiedeńskiej 1683 (wyd. I 2012)

w wojnie o niepodległość Ameryki (wyd. I 2013)
jako rycerze Bolesława Krzywoustego (wyd. I 2014)
poznają historię hymnu Polski (wyd. I 2016)
obchodzą 100-lecie odzyskania niepodległości (wyd. I 2018)

Księga 9 póki co ukazała się tylko w powiększonym formacie:
na jedwabnym szlaku (wyd. I 2019)
Natomiast Księga 10 Tytus, Romek i A’Tomek pomagają księciu Mieszkowi ochrzcić Polskę premierę miała planowaną na koniec stycznia 2021 roku. Niestety jej ukazania już Papcio nie doczekał.

Pacio Chmiel, mimo już nie najlepszego zdrowia i problemów ze słuchem i wzrokiem, do końca był aktywny twórczo. Od lat zarzekał się, że to już ostatnia książeczka, ale najwidoczniej nie potrafił usiedzieć w miejscu i musiał tworzyć.

A swoją przygodę z komiksem rozpoczął na długo przed powstaniem Tytusa. W roku 1947 trafił do redakcji Świata Przygód, gdzie zajmował się dosłownie wszystkim, w tym także przygotowywaniem komiksów do druku. Wtedy nikt nie przejmował się prawami autorskimi, i komiksy były często przedrukowywane z zagranicznej prasy, co wiązało się także zazwyczaj z ich przerysowaniem. W ten sposób Papcio zajmował się serią Sierżant King, niestety po którymś odcinku nie przyszły materiały z zagranicy, a że nie wypadało zostawić opowieści urwanej, Papcio sam stworzył zakończenie. Później zajął się innymi seriami, już w pełni autorskimi, przepełnionymi zazwyczaj humorem. Jego opowieści to m. in. Sadełko i Szczudełko, Barbarka Figlarka, Witek Sprytek i As, Cyrk Bum Tatata, Lis Chytrusek, Hipcio i Gapcio, Anka Telemanka, Kapitan Mewka, Roz i Bitek. Przez lata historyjki te ukazywały się w najróżniejszych wydaniach klubowych,

by wreszcie Wydawnictwo Ongrys zebrało większość z nich w przepięknym zbiorze Witek Sprytek i inne opowieści.

Papcio oprócz komiksów napisał także parę książek, głównie opierając się na własnych przeżyciach.
Urodziłem się w Barbakanie
Tytus zlustrowany
W odwiedziny do rodziny
Tarabanie w Barbakanie
Żywot człeka zmałpionego

Piękny wiek i piękna spuścizna. Papcio na zawsze pozostanie w naszych sercach, a każdy powrót do przygód Tytusa, Romka i A’Tomka zapewni nadal pojawienie się uśmiechu na twarzy. Tytus będzie żył wiecznie, a dzięki niemu także Henryk Jerzy Chmielewski.

Read Full Post »

Niedawno premierę miał najnowszy album Tadeusza Baranowskiego: Dymki z TinTina, jak dymek z komina, a jako, że udało mi się wygrzebać jeszcze parę ciekawostek z twórczości Mistrza, to warto skrobnąć dwa słowa na temat. Tak więc niniejszy wpis jest uzupełnieniem notki Tadeusz Baranowski mistrz absurdu i gier słownych traktującej przekrojowo o twórczości Baranowskiego, w której starłem się usystematyzować informacje na temat najróżniejszych wydań albumowych z jego twórczością.

Dymki z TinTina, jak dymek z komina Kultura Gniewu 2020

Najnowszy album to zbiór dość wiekowych już historyjek autora, pierwotnie opublikowanych w francusko-belgijskim magazynie TinTin w latach 1984-1988, uzupełniony o jedną historyjkę z Nerwosolkiem, oraz szereg dodatków w postaci szkiców i plansz.

Patrząc na zawartość można odnieść słuszne wrażenie, że gdzieś to już widzieliśmy. Sporo historyjek ukazało się już wcześniej po polsku, czy w najróżniejszych magazynach, czy w albumach. Zazwyczaj w danej publikacji otrzymywaliśmy jedną lub nawet parę historyjek, a tutaj otrzymujemy kompletny zbiór. Jednak uczucie déjà vu jak najbardziej będzie nam towarzyszyć przez praktycznie całą lekturę albumu. Uczucie to tym bardziej będzie spotęgowane, że wiele z tych historyjek autor często wykorzystywał ponownie i pojawiały się w nieco innej interpretacji i ze zmienionymi postaciami, ale sam zamysł pozostawał w oryginalnej formie. Ot taki swoisty recykling, o którym to już więcej pisałem w pierwotnym opisie. Poniżej fotka wybranych albumów, w których coś z tego zbiorku się znalazło, oraz zdjęcia przykładowych plansz.

Znajdziemy więc tutaj historyjki których głównymi bohaterami są Profesor Nerwosolek i Entomologia Motylkowska, Szlurp i Blurp oraz Pan Monsieur, którego część przygód autor przerysował do tomików z Kudłaczkiem i Bąbelkiem. Dodatkowo znajdziemy tu historyjkę Elektryczna Burza z pewnym Proferosem, jednak nie jest to Nerwosolek. Historyjka także miała już wcześniej polską publikację w 15 numerze magazynu AKT, tutaj jednak otrzymujemy wersję z poprawionym (podobno) tłumaczeniem i w kolorze. Miłym dodatkiem jest zilustrowany przez Baranowskiego wiersz Kiedy mamy tylko miłość Jacques’a Brela, niestety, opublikowany z tekstem po francusku, co można uznać za sporą wpadkę polskiej edycji, tym bardziej, że wiersz ten ukazał się już w naszej wersji językowej w 16 numerze magazynu AKT. Wśród dodatków otrzymujemy jeszcze parę przykładowych plansz opowieści Morze i Fanny Hill, szkoda jedynie, że to jedynie fragmenty, do tego także pozbawione polskiego tłumaczenia. Na deser pozostaje wywiad, tym razem już przetłumaczony.

Album stanowi sporą ciekawostkę, jednak odnoszę wrażenie, że jednak trochę tu zabrakło dopracowania, a zaprezentowane w oryginale plansze jednak powinny być w polskim albumie przetłumaczone, lub choćby uzupełnione o osobne tłumaczenie.

Zeszyty Baranowskiego

Swego czasu (lata 2007-2009) nakładem autora ukazała się seria pięciu książeczek, w których mogliśmy znaleźć sporo ciekawostek. W głównym opracowaniu wspominałem, że nie udało mi się załapać na te wydania, co okazało się w sumie nieprawdą. Nie mam pojęcia, jak mogłem zapomnieć, ale jednak trzy książeczki znalazłem w swojej biblioteczce. I to z pewnością kupowane były prosto od autora, o czym świadczą choćby imienne dedykacje. Skleroza straszna i wstyd, ale z drugiej strony, miałem ogromną radochę jak je odnalazłem. Wszystkie książeczki wydane były w mikrym nakładzie, w miękkiej oprawie w formacie około B5 i niestety zawartość była czarno-biała, choć trzeba przyznać, jakość materiałów i druku stała na najwyższym poziomie.

Albumy w serii:

1) W pustyni i w paszczy
2) Ten piekielny Barnaba / Komiksy z Misia
3) Przygody twistującego słonia Twisti / Robin Wschód
4) Moje komiksy po francusku cz. 1
5) Moje komiksy po francusku cz. 2

Pierwszy, to reprodukcja znanej kolorowanki, która miała już parę wydań na naszym rynku. Ostatnie dwa albumy to komiksy wydane po francusku, a więc wychodzi na to, że ich zawartość otrzymaliśmy właśnie w albumie Dymki z TinTina. Bardzo ciekawie natomiast prezentują się książeczki numer 2 i 3. Pierwsza zawiera komiks z początków twórczości Tadeusza Baranowskiego o Lwie Barnabie. Komiks autor narysował do nieswojego scenariusza, i z tego co można wywnioskować, nie jest z niego zbyt zadowolony. Ale poznać warto, tym bardziej, że album uzupełniają króciutkie komiksy z Misia, i tutaj autor już poszalał, kompozycje plansz robią ogromne wrażenie. Tom 3 także zawiera dwa zbiory, pierwszy to komiksy ze słoniem Twisti, czyli seria jednoplaszówek będących reklamą pewnego napoju. Baranowski miał jednak wolną rękę przy tworzeniu niniejszych historyjek i wypadło to naprawdę fajnie: sporo zabaw słownych, świetna oprawa graficzna, humor na najwyższym poziomie, jak najbardziej warto zapoznać się z tą publikacją. Robin Wschód to komiks polityczny, z dość dosadnym dowcipem, ukrytym ponownie pod zgrabną grą słowną. Jednak w tym przypadku należy te parę plansz traktować jako swoistą ciekawostkę.

Mam szczerą nadzieję, że kiedyś doczekamy się pełnoprawnego albumu z Barnabą, Misiem i Twistim.

Super Boom

W ramach dodatkowej ciekawostki: kiedyś na polskim rynku ukazywał się magazyn Super Boom, w którym sporo miejsca poświecono polskim twórcom komiksów, w tym oczywiście Baranowskiemu. W każdym numerze znalazło się miejsce na jego historyjki, głównie te z Wampirami Szlurpem i Blurpem, ale i Orient-men czy Profesor Nerwosolek i Entomologia Motylkowska mieli swoje gościnne występy. Oprócz tego dostaliśmy parę wywiadów czy bibliografię autora. Magazyn ukazywał się w latach 1992-1994, w sumie wydano dziesięć numerów.

Read Full Post »

W 1989 roku ukazał się zestaw 6255 Pirates Comic, o tyle specyficzny, że owszem, posiadał dwie minifigurki i garstkę klocków, ale jednak jego najważniejszą składową był 36-stronicowy komiks, oczywiście przedstawiający perypetie Piratów. Komiks narysowany był całkiem przyjemną kreską, co ciekawe, mimo, że mocno nawiązywał do zestawów dostępnych wtedy w sprzedaży, to rysunki nie posiadały naleciałości „klockowej”. Postacie, budowle czy okręty wyglądały normalnie, studów tutaj nie uświadczymy. Komiks ukazał się w paru wersjach językowych, oczywiście oficjalnie nigdy nie wydano wersji polskiej.

Aż do dzisiaj! Po więcej szczegółów zapraszam na pirackiego bloga!

Read Full Post »

Tadeusz Baranowski to jeden z wielkich mistrzów polskiego komiksu czasów tzw PRL-u. Oprócz charakterystycznej kreski, jego opowieści cechowały często ogromne pokłady zabawy z konwencja, niestandardowe kadrowanie, a przede wszystkim olbrzymie pokłady absurdu i niesamowite gry słowne. Jak w przypadku wielu twórców tamtych czasów, jego historie publikowane były w słynnej gazecie harcerskiej Świat Młodych, po czym ukazywały się w książeczkach, osiągając gigantyczne nakłady. Oprócz komiksu, Baranowski zajmował się także grafiką użytkową, reklamą, oprawą DPT, ilustracją prasowa i książkową i wiele, wiele więcej. Prawdziwy artysta, tym bardziej, że zajmuje się także malarstwem, gdzie stosuje ciekawą technikę nakładania na obraz paru warstw z najróżniejszych materiałów, przez co jego dzieła nabierają, dosłownie, trzeciego wymiaru. Z powodów zdrowotnych zresztą musiał porzucić komiks (choć regularnie do tematu powraca, i miejmy nadzieje, jeszcze wiele razy powróci), a skupił się właśnie na tworzeniu obrazów.

Albumy, bo na nich chciałbym się w niniejszym miejscu skupić, wydawane były właśnie w czasach ogromnych nakładów, po czym niestety Baranowski nieco znikł z rynku. Na szczęście tak wspaniałe działa doczekały się wkrótce, po 2000 roku, szeregu rewelacyjnych wznowień. Oczywiście, musiało pojawić się nieco w tym temacie zamieszania, tym bardziej, że albumy wydawane były przez najróżniejszych edytorów, a poszczególne wydania momentami znacznie się między sobą różniły. Po przejrzeniu własnej kolekcji, i oczywiście ponownym przeczytaniu wszystkich komiksów Baranowskiego, co nadal sprawia ogromną frajdę, chciałbym podjąć się próby nieco usystematyzowania tematu, co być może pomoże czytelnikom, nie znającym twórczości mistrza, do sięgnięcia po nią. Do czego oczywiście ogromnie namawiam!

CZASY PRL-U

Najbardziej znane postacie komiksowe Baranowskiego to Kudłaczek i Bąbelek (dwóch podróżników), Profesor Nerwosolek i Entomologia Motylkowska (zwariowany profesorek i jego wierna gospodyni), Orient Men (nasz swojski superbohater) oraz wampiry Szlurp i Blurp (krwiożercze i pechowe). W dawnych czasach, gdy nakłady albumów komiksowych w Polsce były zawrotne, ukazały się trzy, do dzisiaj kultowe książeczki:

Co ciekawe, dwie pierwsze składały się z dwóch epizodów, każdy poświęcony innym postaciom. By zacząć i usystematyzować temat, poniżej uporządkowanie najbardziej znanych historyjek dotyczących danych bohaterów, dodatkowo z zaznaczaniem, kiedy te historyjki pojawiły się po raz pierwszy w gazecie Świat Młodych. Od razu dodam, że niektóre z historyjek pojawiały się także w innych czasopismach czy gazetach, także na rynku francusko-belgijskim:

Kudłaczek i Bąbelek
Skąd się bierze woda sodowa (Świat Młodych 1976 w serii Opowieści pradziadka Hieronima jako Wieczór 1)
Przepraszamy, remanent znane też jako Za-gatki oraz Na tropie, uwaga: nie mylić z Przepraszam remanent! (Świat Młodych 1976 w serii Opowieści pradziadka Hieronima jako Wieczór 2)
W pustyni i w paszczy (Świat Młodych 1977 w serii Opowieści pradziadka Hieronima jako Wieczór 3)

Orient Men
Śmieszy, tumani, przestrasza (Relax 1976-1977)
Co w kaloryferze piszczy (Świat Młodych 1977)

Profesor Nerwosolek i Entomologia Motylkowska
Antresolka Profesorka Nerwosolka – nazwa umowna: podróż pod ziemią (Świat Młodych 1980)
Antresolka Profesorka Nerwosolka – nazwa umowna: podróż kosmiczna (Świat Młodych 1981)
Antresolka Profesorka Nerwosolka – nazwa umowna: podróż morska (Świat Młodych 1984/1985)
Podróż smokiem Diplodokiem (Świat Młodych 1984)
Przepraszam Remanent – nie mylić z Przepraszamy, remanent.

Szlurp i Blurp
O zmroku (Na przełaj, Super Boom)
Bezdomne Wampiry

Baranowski stworzył dość spójny świat, i wiele postaci odwiedzało się w swoich historyjkach, a choćby opowieść „Przepraszam Remanent” w sporej części poświęcona jest także Wampirom.

Wracając do albumów.

Skąd się bierze woda sodowa i nie tylko ukazał się oczywiście w paru wydaniach, pierwsze pojawiło się nakładem Młodzieżowej Agenci Wydawniczej (MAW) w 1982, później pojawiały się dodruki nakładem tego edytora, natomiast ostatnie wydanie ukazało się w 1989 za sprawą wydawnictwa DSW Omnibus. Na album składały się dwie historyjki, na co już wskazywała okładka. Co należy zaznaczyć, opowieść Skąd się bierze woda sodowa do wersji albumowej została narysowana całkowicie od nowa, i znacznie rożni się od wersji ze Świata Młodych!
Skąd się bierze woda sodowa (Kudłaczek i Bąbelek)
Antresolka Profesorka Nerwosolka – podróż pod ziemią (Profesor Nerwosolek i Entomologia Motylkowska)

Na co dybie w wielorybie czubek nosa eskimosa – uwielbiam ten tytuł! Album ukazał się po raz pierwszy w 1980 roku (MAW) i w kolejnych latach pojawiały się dodruki (co ciekawe, kolejne wydania oznaczone były cały czas jako wydanie II, mimo, że zmieniał się rok publikacji). Na album ponownie składały się dwie historyjki:
W pustyni i w paszczy (Kudłaczek i Bąbelek)
Co w kaloryferze piszczy (Orient Men)

Antresolka Profesorka Nerwosolka. Wydanie albumowe pojawiło się w 1985 roku (oczywiście MAW), wydanie drugie w 1987. Na album ponownie składały się dwie historyjki, tym razem jednak obie dotyczyły tych samych postaci. Co ciekawe, historyjki zostały oznaczone jako część pierwsza i część druga, mimo, że chronologicznie występują po pierwszej, podziemnej podroży. Podróż kosmiczna w wersji albumowej nieznacznie różni się od gazetowej, postać Dona Balerona z wersji gazetowej zastąpił Mól książkowy w albumowej.
Antresolka Profesorka Nerwosolka – podróż kosmiczna (Profesor Nerwosolek i Entomologia Motylkowska)
Antresolka Profesorka Nerwosolka – podróż morska (Profesor Nerwosolek i Entomologia Motylkowska)

Oczywiście to nie wszystkie albumy Baranowskiego z czasów ogromnych nakładów!

Podróż smokiem Diplodokiem pojawiła się na rynku w 1986 roku (MAW), drugie wydanie w 1988. Album zawierał już tylko jedną historyjkę, prezentującą perypetie postaci znanych z Antresolki i wprowadzając nową postać, tytułowego smoka Diplodoka, będącego żywym wehikułem czasu.
Podróż smokiem Diplodokiem (Profesor Nerwosolek i Entomologia Motylkowska)

Przepraszam Remanent. Wydanie albumowe tym razem ukazało się nakładem wydawnictwa BEA w 1990 roku, i zawierało szereg historyjek poświęconych głównie postaciom Profesorka i Entomologii, ale swój spory udział mają tu także Wampiry Szlurp i Blurp. Historyjki z tego albumu to na nowo przerysowane, i nieco zmienione, szczególnie jeżeli chodzi o postacie, opowiastki z magazynu TinTin. Co ważne, należy pamiętać, żeby nie mylić tytułu z innym, dość podobnym: Przepraszamy, remanent w którym to Bąbelek i Kudłaczek rozwiązywali tajemnice naszego świata.
Przepraszam Remanent (Profesor Nerwosolek i Entomologia Motylkowska)

Wraz z żoną, Anną, Baranowski powołał do życia także inne postacie. Fruwaczki skierowane były raczej do młodszego odbiorcy, a ich przygody mogliśmy śledzić w dwóch albumach:

Jak Ciotka Fru-Bęc uratowała świat od zagłady – Wydawnictwo Akapit 1989.
To doprawdy kiepska sprawa, kiedy bestia się pojawia – Wydawnictwo Rok 1992.

Ecie-Pecie o wszechświecie, wynalazku i komecie to także historia skierowana do młodszych czytelników, choć w przeciwieństwie do Fruwaczków, o wiele więcej tu zabawy w skojarzenia i gry słownej. Historia, stanowiąca jedną całość, ukazał się w dwóch albumach w 1990 roku nakładem wydawnictwa Story.

W 1991 roku, nakładem wydawnictwa Unipress, ukazał się album Historia wyssana z sopla lodu. Tym razem historia powstała do scenariusza Jean’a Dufaux, a Baranowski narysował ja nieco bardziej realistyczną kreską. Co wcale dobrze nie wyszło, choć jest tu sporo naprawdę klimatycznych kadrów.

3 Przygody Sherlocka Bombla to wariacja na temat znanych już historyjek z Przepraszamy, remanent, gdzie zagadki rozwiązywali Kudłaczek i Bąbelek, a tym razem, niestety te same zagadki, rozwiązuje Sherlock Bombel. Cieniutka książeczka w małym, kwadratowym formacie ukazała się w 1984 za sprawą wydawnictwa Interpress.

W pustyni i w paszczy – jako ciekawostka, książeczka z obrazkami do kolorowania. Wydanie MAW w 1984 roku. Niestety, moje egzemplarze gdzieś mi się zawieruszyły, i na poniższych fotkach znajdują się wznowienia.

Oczywiście to nie wszystkie historyjki Baranowskiego. Choćby w magazynie Razem pojawiały się Porady Praktycznego Pana (jako Razem z Praktycznym Panem), a jego twórczość (Baranowskiego, nie Praktycznego) można było znaleźć w takich magazynach jak Ślizg, Juppi, Video Fan, Radio i Telewizja, Na przełaj itd.

 

PO ROKU DWUTYSIĘCZNYM

Po roku 2000 Tadeusz Baranowski wreszcie wrócił do księgarń, a wydawaniem jego albumów zajęło się paru wydawców, w tym Egmont, Kultura Gniewu czy Ongrys. I trzeba przyznać, że nowe wydania prezentują zazwyczaj fantastyczną jakość: twarde oprawy, świetny papier, kolorki odpowiednio nasycone, do tego często otrzymywaliśmy dodatkowe bonusy. Ukazało się też parę albumów o ograniczonym nakładzie, jeszcze bogatszych w dodatki i w jeszcze ciekawszej formie wydawniczej. Jednocześnie z różnymi wydaniami jest trochę zmieszania, sam niestety nie posiadam wszystkich, ale postaram się w miarę to jasno opisać.

Album Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa doczekał się swojego wznowienia (2018, 2019 Kultura Gniewu) ale, biorąc pod uwagę, że historie zawarte w tym albumie doczekały się wydania także w innych, pełniejszych zbiorkach, spokojnie to wznowienie można sobie akurat odpuścić.

Warto natomiast zainteresować się dwoma albumami:
Skąd się bierze woda sodowa i nie tylko – Egmont 2004, Ongrys 2012, 2015, 2017
Skąd się bierze woda sodowa
W pustyni i w paszczy
Za-gatki (znane też jako Przepraszamy, remanent)

Antresolka Profesorka Nerwosolka – Egmont 2003, Ongrys 2014, 2018
Antresolka Profesorka Nerwosolka – podróż pod ziemią
Antresolka Profesorka Nerwosolka – podróż kosmiczna
Antresolka Profesorka Nerwosolka – podróż morska

Mimo, że tytuły albumów są dokładnie takie same jak z czasów PRL-u, to jednak zmieniła się diametralnie ich zawartość. Skąd się bierze woda sodowa i nie tylko zbiera opowieści o Bąbelku i Kudłaczku, co widać nawet po okładce, bardzo podobnej do tej ze starego wydania, ale z ramki zniknęły postacie Profesora i Entomologii. W zbiorze tym znajdziemy także historię Przepraszamy, remanent, by wprowadzić więcej zamieszania, w wydaniu Egmontu  zatytułowaną wdzięcznie Za-gatki. Do tego historyjka Skąd się bierze woda sodowa na paru pierwszych stronach otrzymała nowe kolorowanie, co akurat wyszło bardzo dobrze, ale jednocześnie też pozmieniano niektóre teksty, co już niestety nie zawsze było dobrą decyzją. Parę przykładów tych zmian umieszczę pod koniec opisu. Kolejne wydania, już nakładem Ongrysa, wróciły do oryginalnych tekstów, przynajmniej jeżeli chodzi o wydania z roku 2015 i późniejsze. Wydanie Ongrysa z 2012 roku jeszcze podobno posiada zmienione teksty.

Album Antresolka Profesorka Nerwosolka poświęcony został w całości wyprawom Profesora i Entomologii, i zawiera komplet trzech podróży.

Oba albumy, obojętnie w którym nowym wydaniu, jak najbardziej warte są posiadania, tym bardziej, że doskonale grupują opowiastki poświęcone danym postaciom.

Oczywiście Antresolkę warto uzupełnić o album Podróż smokiem Diplodokiem, który także otrzymał nowe, przepiękne wydania. Pierwsze ukazało się nakładem wydawnictwa Menzoku w 2005 ze zmienioną okładką, za to otrzymaliśmy parę stron dodatków, w tym wywiad i cztery krótkie historie znane (ale nie polskim czytelnikom) z magazynu TinTin. Kolejne wydania, już ukazujące się za pośrednictwem wydawnictwa Ongrys (2015, 2017) otrzymały klasyczną okładkę, ale pozbawione były wspomnianych dodatków, za to, w zależności od wydania, pojawił się na przykład opis powstającego filmu animowanego.

Album Przepraszam Remanent także otrzymał nowe wydanie w 2017 roku, oczywiście nakładem niezawodnego Ongrysa.

Orient Men także doczekał się swojego albumu, i także w tym przypadku otrzymaliśmy parę wydań. Edycja z 2004 roku, wydana przez Egmont pod tytułem Forewer na zawsze zawiera:
Śmieszy, tumani, przestrasza (historyjki z Relaxu)
Co w kaloryferze piszczy
Forewer na zawsze (historyjki ze Świata Komiksu)

Wydania Ongrysa, już pod tytułem Śmieszy, tumani, przestrasza z 2015 i 2017 roku, oprócz zmienionego tytułu, posiadają parę poprawek i są uzupełnione o przynajmniej dwie plansze, stąd też to właśnie tymi wydaniami szczególnie warto się zainteresować. Tym bardziej, że w wydaniu Egmontu nie ma nazwiska autora na okładce!

W nowych czasach swoich albumów doczekały się także Wampiry Szlurp i Blurp.
O zmroku – Kultura Gniewu 2005
Bezdomne Wampiry – Kultura Gniewu 2012
Drugi z tych albumów dodatkowo zawiera galerię stworzoną przez różnych twórców. W 2017 roku ukazał się (także Kultura Gniewu) trzeci album, zatytułowany Bezdomne wampiry o zmroku i zbierający w sobie dwa wcześniejsze (patrząc po liczbie stron, brakowało zapewne galerii), do którego klimatyczną okładkę narysował Tomasz Lew Leśniak.

Nie zapomniano także o Fruwaczkach. Tu niestety wiąże się nieco smutna sprawa, gdyż oryginalne plansze do historii Jak Ciotka Fru-Bęc uratowała świat od zagłady zostały Baranowskiemu skradzione jeszcze w ubiegłym wieku. Na szczęście zachowały się negatywy, z których udało się odtworzyć plansze i na nowo je pokolorować.
Jak Ciotka Fru-Bęc uratowała świat od zagłady – Ongrys 2017
To doprawdy kiepska sprawa, kiedy bestia się pojawia – Ongrys 2017
Co ciekawe, Bestia pojawiła się w dwóch edycjach, druga, z malutkim dopiskiem „edycja kolekcjonerska”, zawierała paręnaście dodatkowych stron ze szkicami, do tego można było upolować egzemplarz z autografem autora i z pocztówką z odręcznym rysunkiem którejś z postaci (mnie się trafiła Ciotka 🙂 )
I było jeszcze wydanie super specjalne, zbierające oba tomy w płóciennej oprawie. Ale do takich specjałów jeszcze powrócę.

Praktyczny Pan, podobnie jak Wampiry, także w naszych czasach doczekał się wydania albumowego. Pierwsze pojawiło się już w 2004 roku nakładem Egmontu jako Porady Praktycznego Pana. Wydanie zawierało odświeżoną wersję porad tytułowego zbereźnika przygotowaną wcześniej przez autora dla pewnego towarzystwa ubezpieczeniowego. Kolejne wydanie, nakładem Ongrysa ukazało się w tym roku, i to od razu w dwóch wersjach, z których szczególnie warta wspomnienia jest edycja limitowana, dostępna w numerowanym nakładzie 300 sztuk, wydana w przepięknej płóciennej oprawie. Edycja ta, oprócz zawartości dostępnej w normalnym albumie, uzupełniona została o starą wersję pod tytułem Kącik porad praktycznych, pierwotnie opublikowaną w magazynie Razem w latach 1977-1978 oraz dwie jednoplanszówki: Ponura historia Wirgilusza M. i komiks reklamowy, który był pierwowzorem dla jednej z porad Praktycznego Pana. Dodatkowo w albumie znalazła się pocztówka i odręczny rysunek Baranowskiego! Przepiękna perełka, niestety, dostępna już obecnie tylko na rynku wtórnym, za chore pieniądze. A takich perełek było więcej!

 

WYDANIA SPECJALNE – LIMITOWANE

Wśród wydań specjalnych, których charakterystyczną cechą są płócienne oprawy, wspomniałem już o Praktycznym Panu oraz zbiorczym wydaniu z Fruwaczkami. Jednak wszystko zaczęło się od prawdziwej klasyki, a mianowicie dwóch przepięknych tomów: Skąd się bierze woda sodowa i Antresolka Profesorka Nerwosolka, oba wydane przez Ongrysa, odpowiednio w 2010 i 2012 roku.

Skąd się bierze woda sodowa
Skąd się bierze woda sodowa (wersja albumowa)
W pustyni i w paszczy
Przepraszamy, remanent (czyli inaczej Za-gatki, czy Na tropie)
Skąd się bierze woda sodowa (wersja gazetowa, ze Świata Młodych)
W pustyni i w paszczy kolorowanka (jako osobna książeczka)
– Dodatki
– Do albumu dołączono: szkic z autografem, plakat oraz plan lekcji

Jak widać, otrzymujemy komplet przygód Bąbelka i Kudłaczka, w tym dwie wersje, gazetową i albumową, pierwszej opowieści. Uwaga, co ciekawe, wersja albumowa posiada teksty zmienione, które różnią się od starych wydań, i pojawiły się także w nowym wydaniu Egmontu i pierwszym standardowym wznowieniu Ongrysa! Album dostępny był w nakładzie zaledwie 330 sztuk.

Antresolka Profesorka Nerwosolka
Antresolka Profesorka Nerwosolka – podróż pod ziemią
Antresolka Profesorka Nerwosolka – podróż kosmiczna
Antresolka Profesorka Nerwosolka – podróż morska
Podróż smokiem Diplodokiem
Przepraszam remanent
– Dodatki
– Do albumu dołączono: szkic z autografem, plan lekcji

Prawdziwa perełka, i niezwykle grube tomiszcze z Profesorem i Entomologią, zawierającą komplet trzech podróży, do tego Podróż Diplodokiem oraz historyjki z tomu Przepraszam remanent. Co ciekawe, druga podróż, kosmiczna, ukazała się w wersji gazetowej, nieznacznie różniącej się od albumowej, gdzie zamiast postaci Mola Książkowego pojawił się stwór o nazwie Don Baleron. Zmiany nie są duże i głównie wpływają na parę ostatnich stron, a jako, że to wydanie kompletne, to zmienione strony z Molem także tutaj się znalazły, w sekcji Dodatki. Dodatki zresztą w tym albumie są niezwykle bogate, dostajemy chociaż pierwotną przygodę Profesorka, przygotowywaną jeszcze dla magazynu Alfa. Niestety, pani redaktor z niniejszego magazynu nie spodobał się tytuł Antresolka Profesorka Nerwosolka, chciała go zmienić na kuriozalne Profesor X działa!, na co autor się nie zgodził, i współpraca nie doszła do skutku. Wkrótce Nerwosolek wylądował w Świecie Młodych, więc nie ma czego żałować. Dodatkowo znalazło się tutaj jeszcze parę innych historyjek z naszymi bohaterami (m.in pierwotnie stworzonymi do magazynu TinTin), przedruki okładek oraz wywiady. Album dostępny był w nakładzie 440 egzemplarzy.

 

Jeszcze bardziej unikatowe są albumy, za których wydaniem stoi sam autor, i które stawiły dla niego swoiste pożegnanie ze swoimi bohaterami oraz swoimi fanami.

Tffffuj! Do bani z takim komiksem z 2005 roku i Na wypadek wszelki woda, soda i Bąbelki (oraz Kudłaczki) z 2010 roku miały nakład 550 egzemplarzy każdy, o ich unikatowości świadczy dodatkowo to, że zostały wydane w porozumieniu z Grupą Wsparcia Nerwosolka, czyli fanami, którzy zadeklarowali się, że jeżeli taki album powstanie, to go zakupią. Udało się, choć pierwotnie wspominano o czterech takich albumach pożegnalnych, a skończyło się niestety tylko na dwóch.

Tffffuj! Do bani z takim komiksem
Profesor Nerwosolek i Entomologia Motylkowska – różne premierowe historyjki
– Sporo dodatków
– Do albumu dołączono: medal, szkice, wycinki planszy, rysunki, plakat, płytę z odcinkami serialu animowanego

Na wypadek wszelki woda, soda i Bąbelki (oraz Kudłaczki)
Kudłaczek i Bąbelek – różne premierowe historyjki
– Sporo dodatków
– Do albumu dołączono: medal, szkic, włosy (!) do wyizolowania DNA Kudłaczka i Bąbelka (!!!), kadry

Na stronach z dodatkami można znaleźć m.in zdjęcia autora, przykładowe rysunki, wybrane plansze z innych publikacji (m.in ten Piekielny Barnaba, niestety, tylko dwie plansze), zdjęcia wykonane przez autora, grafiki pożegnalne wykonane przez innych twórców i wiele, wiele innego dobra. Prawdziwe ciekawostki, i bardzo fajna inicjatywa Baranowskiego, a obecnie ozdoba pewnie niejednej kolekcji.

W 2020 roku Kultura Gniewu wydała album Do bani z takim komiksem, będący reedycją albumu Tffffuj! Do bani z takim komiksem, ale zawierający tylko plansze komiksowe. Ta edycja pozbawiona zastała dodatków, tak by fani bohaterów Baranowskiego mogli zapoznać się z nieznanymi szerszej publiczności historyjkami, a posiadacze pierwszego wydania nadal mieli coś unikatowego. Póki co nic nie zapowiedziano, ale zapewne Na wypadek wszelki woda, soda i Bąbelki (oraz Kudłaczki) także doczeka się podobnej reedycji.

Nakładem autora ukazało się jeszcze jedno wydanie albumu Skąd się bierze woda sodowa, już super limitowane, do zaledwie 9 egzemplarzy. Wydanie w powiększonym formacie, w płóciennej oprawie, z metalowymi narożami zawierało m.in oryginalną planszę. Niestety, nie załapałem się, tak samo przegapiłem inną ciekawostkę, a mianowicie cykl paru książeczek pod wspólnym tytułem Zeszyty Baranowskiego.
1) W pustyni i w paszczy
2) Ten piekielny Barnaba / Komiksy z Misia
3) Przygody twistującego słonia Twisti / Robin Wschód
4) Moje komiksy po francusku cz. 1
5) Moje komiksy po francusku cz. 2

Uff, uzbierało się tego trochę! A to nie koniec! Wszak komiksów Baranowskiego jeszcze trochę zostało do wydania, choćby Ten piekielny Barnaba, czyli pierwszy komiks autora, który ukazał się Świecie Młodych (scenariusz J. Dąbrowski), komiksy z Misia, Robin Wschód, Przygoda Lutka, historia krótka, komiksy reklamowe, w tym PZU, czy bardzo fajna seria Przygody twistującego słonia Twisti ukazująca się w magazynie Komiksowo, dodatku do Gazety Wyborczej.

Już w zapowiedziach pojawił się album Dymki z TinTina, jak dymek z komina, i miejmy nadzieję, że to nie koniec! Zarówno wznowień jak i nowych opowieści, wszak trzecia część Fruwaczków została już jakiś czas temu zapowiedziana. Czekam na całą trylogię w jednym albumie. Oczywiście z dodatkami i w płóciennej oprawie!

 

UZUPEŁNIENIE

Jako ciekawostka, parę fotek porównawczych prezentujących zmiany w tekstach w opowieści Skąd się bierze woda sodowa.

Oraz porównanie paru historii niby takich samych, ale innych.

To rozśmiesza, to porusza, czar komiksów Tadeusza! to album wydany w 2017 roku (Ongrys, a jak!) w którym spotkamy pełne spektrum bohaterów Baranowskiego, z tym, że to nie on jest autorem niniejszej pozycji. Za scenariusz i rysunki odpowiada Artur Ruducha, a album ten powstał jako hołd dla mistrza. I to hołd niezwykle udany, trzeba przyznać, że z Artura nie dość, że jest bardzo dobry rysownik, to jeszcze potrafi genialnie bawić się słowem i absurdem. Pozycja obowiązkowa!

Mam nadzieję, że te wypociny komuś się przydadzą, i choć nieco rozjaśnią sytuację z różnymi wydaniami albumów Tadeusza Baranowskiego na naszym rynku. Starałem się dość skrupulatnie wszystkie informacje sprawdzać, ale jakby wkradł się jakiś błąd czy nieścisłość, oczywiście bardzo proszę o sprostowanie.

Read Full Post »

Swego czasu na blogu pojawił się poradnik Jak czytać Marvel NOW! którego zwieńczeniem była grafika, prezentująca które wydarzenia występują po sobie, a które dzieją się mniej więcej w tym samym czasie.

Wydawnictwo Egmont kontynuowało tą linię wydawniczą, która w naszym kraju zgrabnie została ochrzczona jako Marvel NOW 2.0!, i nadal trwa. Natomiast obecnie dotarliśmy do dość znaczącego eventu, czyli Tajnego Imperium, oto grafika dotycząca właśnie Marvel NOW 2.0!, jako, że linia wydawnicza jeszcze się nie zakończyła, obecnie w wersji BETA, zawierająca wszystkie tytuły właśnie do Tajnego Imperium. Tak więc grafika doczeka się jeszcze aktualizacji, a jeżeli komuś przyda się na tym etapie, serdecznie zapraszam:

Parę uwag: połapanie się w tytułach i zależności między nimi jest o wiele prostsze w NOW 2.0 niż NOW. Główne serie Avengers czy X-men mają relatywnie prostą strukturę, a najważniejszy event pięknie został podbudowany przez Impas i dwa tomy Kapitana Ameryki. Egmont niektóre pozycje wydawał nieco niechronologicznie. O ile w przypadku takich tytułów jak Moon Knight czy Mockingbird nie ma to większego znaczenia, to choćby w przypadku X-men już jest sprawa nieco problematyczna. Zdecydowałem się umieścić Śmierć X przed serią Extraordinary X-Men, gdyż w samej serii znajdziemy już odwołania do Śmierci, także opowieść ta wyjaśnia sytuację, która panuje w serii.

Należy pamiętać, że tomy Iron Man i II Wojna Domowa oraz Tajne imperium i Kapitan Ameryka 2 należy czytać odpowiednio razem, najlepiej przeskakując pomiędzy rozdziałami zawartymi między tymi tomami (stąd zależność zaznaczona na czerwono).

Będę wdzięczny oczywiście za wszelkie uwagi, jak macie jakieś zastrzeżenia, znajdziecie nieścisłości czy błędy, dajcie koniecznie znać!

Read Full Post »

René Goscinny (1926-1977) i Albert Uderzo (1927-2020) to duet wyjątkowy. Serdeczni przyjaciele i utalentowani artyści. Goscinny miał niezwykły dar do opowiadania historii przepełnionych humorem, pełnych zabaw słownych, przy których nawet największy ponurak się uśmiechnie. Współpracował przy takich seriach jak Lucky Luke, Przygody Mikołajek czy Iznogoud. Uderzo był niezwykłym rysownikiem, potrafiącym wyczarować niesamowite postacie. Duet razem stworzył takie serie jak Janko Pistolet, Umpa-pa Czerwonoskóry oraz swoje najsłynniejsze dzieło: Przygody dwóch Galów: Asteriksa i Obeliksa, które podbiło dosłownie cały świat.

Asteriks narodził się po burzy mózgów, która miała miejsce w sierpniu 1959 roku. W tym samym roku, 29 października, komiks zadebiutował na łamach magazynu Pilote, natomiast pierwszy album ukazał się w roku 1961. Do dzisiaj seria ukazała się w ponad stu wersjach językowych, a łączny nakład przekracza 350 milionów egzemplarzy. Panowie razem tworzyli przygody dzielnych galów przez kolejne 24 albumy, po śmierci Goscinnego, warstwą scenariuszową zajął się Uderzo. I mimo, że kolejne albumy są momentami nieco słabsze pod względem humoru, to nadal zapewniają świetną rozrywkę. Od albumu 35 seria przeszła w ręce nowych twórców: Jeana-Yves’a Ferriego (scenariusz) i Didiera Conrada (rysunki). Te albumy niestety nieco odstają od wcześniejszych, o ile graficznie nic im nie można zarzucić, to scenariuszowo jest już o wiele gorzej. Choć, przynajmniej jak w moim przypadku, po kolejnym czytaniu, można się do nich przekonać.

W Polsce seria zadebiutowała w 1990 roku nakładem wydawnictwa Egmont. Przez lata ukazywały się kolejne albumy komiksowe a także wydania specjalne. Pierwsze wydanie zostało zaprezentowane w dominującej białej szacie graficznej okładki i w miękkiej oprawie. Wydawca wznowił także serię w twardej oprawie, uzupełnionej o niezwykle ciekawy leksykon. Obecnie większość albumu doczekała się kolejnego wydania, także w miękkiej oprawie. Pojawiły się także zmiany w tłumaczeniu, niektóre niestety dość niefortunne.

Kolejność tomów wg pierwszego polskiego wydania, w nawiasach kolejność oryginalna:

1 Przygody Galla Asteriksa
2 Złoty sierp
3 Asteriks gladiator (4)
4 Wyprawa dookoła Gallii (5)
5 Asteriks i Kleopatra (6)
6 Walka wodzów (7)
7 Asteriks i Goci (3)
8 Asteriks u Brytów
9 Asteriks i Normanowie
10 Asteriks legionista

11 Tarcza Arwernów
12 Asteriks i kociołek (13)
13 Asteriks na igrzyskach olimpijskich (12)
14 Niezgoda (15)
15 Asteriks w Hiszpanii (14)
16 Asteriks u Helwetów
17 Osiedle bogów
18 Laury Cezara
19 Wróżbita
20 Asteriks na Korsyce

21 Podarunek Cezara
22 Wielka przeprawa
23 Asteriks u Belgów (24)
24 Obeliks i spółka (23)

Rysunki i scenariusz: Albert Uderzo.

25 Wielki rów
26 Odyseja Asteriksa
27 Syn Asteriksa
28 Asteriks u Reszehezady
29 Róża i miecz
30 Galera Obeliksa

31 Asteriks i Latraviata
32 Galijskie początki
33 Kiedy niebo spada na głowę
34 Rocznica urodzin Asteriksa i Obeliksa – Złota księga

Scenariusz: Jeana-Yves Ferri, rysunki: Didier Conrad

35 Asteriks u Piktów
36 Papirus Cezara
37 Asteriks w Italii
38 Córka Wercyngetoryksa

Albumy specjalne:

– Dwanaście prac Asteriksa (adaptacja filmu animowanego)
– Dwanaście prac Asteriksa (kolejna, inna w formie, adaptacja filmu animowanego)
– Tajemnica magicznego wywaru (adaptacja filmu animowanego)
– Jak Obeliks wpadł do kociołka druida, kiedy był mały (opowieść z dzieciństwa naszych bohaterów)
– Przygody Galla Asteriksa (pierwszy album uzupełniony o dodatek na temat powstania serii)
– W hołdzie Albertowi Uderzo: Asteriks i przyjaciele (album stworzony przez różnych rysowników, wydany z okazji 80 urodzin Uderzo)

Pierwszy tom w różnych wydaniach, różniących się kolorowaniem oraz tłumaczeniem.

Inne albumy Goscinnego i Uderzo:

Umpa-pa Czerwonoskóry
Polskie wydanie zbiorcze zawiera albumy: (w nawiasach data wydania oryginalnego)
– Czerwonoskóry (1961)
– Na wojennej ścieżce (1961)
– I piraci (1962)
– I tajna misja (1962)
– Kontra Chora Wątroba (1967)

Janko Pistolet
Polskie wydanie zbiorcze zawiera albumy: (w nawiasach data wydania oryginalnego)
– Korsarz niezwykły (1989)
– Kaper królewski (1991)
– I szpieg (1999)
– W Ameryce (1999)
– I szalony naukowiec (2013)

Seria Asteriks doczekała się także wiele adaptacji filmowych:

Filmy animowane:

– Asterix Gall (1967)
– Asterix i Kleopatra (1968)
– Dwanaście prac Asteriksa (1976)
– Asterix kontra Cezar (1985)
– Asterix w Brytanii (1986)
– Wielka bitwa Asteriksa (1989)
– Asterix podbija Amerykę (1994)
– Asterix i wikingowie (2006)
– Asterix i Obelix: Osiedle Bogów (2014)
– Asterix i Obelix: Tajemnica magicznego wywaru (2019)

Filmy aktorskie:

– Asterix i Obelix kontra Cezar (1999)
– Asterix i Obelix: Misja Kleopatra (2002)
– Asterix na olimpiadzie (2008)
– Asterix i Obelix: W służbie Jej Królewskiej Mości (2012)

Albert Uderzo zmarł 24 marca 2020. Wraz z René Goscinnym mieli ogromy wpływ na rynek komiksowy, a ich działa zapewne będą cieszyć jeszcze wiele pokoleń. U mnie to jedna z tych serii, gdzie bardzo często wracam do poszczególnych albumów. I mimo wielokrotnego czytania, cały czas zapewniają doskonałą zabawę.

Read Full Post »

Parę dni temu, po obejrzeniu Wiedźmina sięgnąłem ponownie po Wiedźmina komiksowego. Tego z Magazynu Komiks Fantastyka, rysowanego przez mistrza polskiego komiksu: Bogusława Polcha. Lata temu, gdy po raz pierwszy czytałem tę serię, nie przypadła mi za bardzo do gustu. Największy zarzutem była zmiana kreski. Byłem przyzwyczajony do tego, że rysunki Polcha porażały swoją szczegółowością, przywiązaniem do detali i idealnymi liniami uwypuklonymi szczególnie na elementach technicznych, jak najróżniejsze maszyny, roboty, czy statki kosmiczne.

Pierwszym komercyjnym albumem Bogusława Polcha był Żbik. A dokładnie zeszyt „Złoty” Mauritius. Graficznie nie było idealnie, aczkolwiek wiele udanych kadrów cieszyło oko. Polch w sumie narysował siedem zeszytów z regularnej serii Żbika, i z każdym kolejnym widać było, jak dopracowuje swoją kreskę, oraz jaka wagę przywiązuje do szczegółów. Ogromne wrażenie robi chociażby walizka z lekami, wypełniona dokładnie opisanymi pudełeczkami. Do tego Polch lubił eksperymentować i bawił się choćby z różnymi „ustawieniami kamery”. Do Żbika powrócił jeszcze przy okazji dodatkowego zeszytu, narysowanego już lata później, gdy jego kreska jednak nieco straciła na wyrazistości.

  • „Złoty” Mauritius (1970)
  • Nocna wizyta (1972)
  • Wąż z rubinowym oczkiem (1972)
  • Pogoń za lwem (1972)
  • Salto śmierci (1972)
  • Na zakręcie (1973)
  • Niewygodny świadek (1975)
  • Tajemnica „Plaży w Pourville” (2013)

Dziwne, że Polch nie zagościł na dłużej w Relaxie, tym bardziej, że już w pierwszym numerze tego magazynu pojawiła się jego nowelka Spotkanie (1976).

W 1982 powstał rewelacyjnie narysowany pojedynczy album o sportowej tematyce Rycerze fair play, wrażenie szczególnie robiły sceny z okiem oraz kraksy samochodowej. Jeden z głównym bohaterów opowieści wygląda dosłownie jak Funky Koval!

Także w 1982 roku w Polsce premierę miał album Lądowanie w Andach. Niesamowita okładka skrywała niesamowita opowieść opartą na tezach Erlicha von Danikena. Seria, która w końcu zaowocowała w sumie ośmioma albumami, powstała w 1978 roku na zlecenie niemieckiego wydawnictwa Econ. To tutaj właśnie Polch pokazał swoje niesamowite zdolności, i o ile pierwszy album nosi jeszcze znamiona niedopracowania (czepianie się w sumie na siłę) to każdy kolejny swoimi kadrami potrafi spowodować, że czytelnikowi dosłownie zapiera dech w piersiach. Prywatnie uwielbiam tę serię, wiele razy do niej wracałem i pewnie wiele razy jeszcze powrócę. W Polsce pierwotnie ukazało się w sumie siedem albumów, ósmy, niestety z powodu upadku wydawcy, już nie został wydanył, musieli zadbać o niego sami fani, i album wypuszczono na rynek jako wydanie klubowe, zaopatrzone w świetną okładkę, środek niestety jednak był czarno-biały. Dopiero lata później Ostatni Rozkaz ukazał się w wydaniach zbiorczych oraz w ramach serii „Kultowe Polskie Komiksy” poświęconej właśnie Polchowi. Prywatnie, najbardziej lubię pojedyncze albumy, także z powodu przepięknych okładek, które niemiłosiernie przycięto w ostatnim wydaniu zbiorczym. Sama seria obecnie nosi nazwę Ekspedycja, jednak przez lata nie miała określonej jednoznacznej nazwy i nosiła miano m.in Bogowie z kosmosu, Ais, Według Ericha von Dänikena.

  • Lądowanie w Andach (1982)
  • Ludzie i potwory (1984)
  • Walka o planetę (1985)
  • Bunt olbrzymów (1986)
  • Zagłada wielkiej wyspy (1987)
  • Planeta pod kontrolą (1990)
  • Tajemnica piramidy (1990)
  • Ostatni rozkaz (2003)

Tomek Grot, a właściwie Jan Tenner, to kolejna przygoda Polcha z niemieckim rynkiem. Seria była cyklem słuchowisk science fiction wydawanych w latach 1980-1989 w RFN na kasetach magnetofonowych. Do niektórych kaset dołączano krótkie komiksy, za które odpowiadał Bogusław Polch. Komiksy te można przejrzeć na stronie poświęconej serii jantenner.net, po polsku, w roku 1989, ukazał się tylko jeden album zatytułowany Pościg. Do tego album ten wydano na nieprzyzwoicie cienkim papierze, przez który prześwitywał druk z drugiej strony! Wyglądało to wprost tragicznie! Na szczęście zadziałali fani i wersję poprawioną można odnaleźć w odmętach internetu.

Także dzięki fanom ukazały się dwa inne albumy, amatorsko przetłumaczone na język polski: Czerwona góra w ogniu i Woda Szaleństwa. Całość to ciekawostka, z bardzo prymitywnym scenariuszem, ale dla samej kreski, jak najbardziej warto zapoznać się z przygodami Tomka Grota.

Zapewne większość komiksiarzy kojarzy pewną monetę. Narysowaną z najdrobniejszymi szczegółami, i to właśnie to przywiązanie do szczegółów, cyzelowanie każdego kadru doskonale widać w serii Funku Koval. Przepiękna space opera dla dorosłych ukazała się w 1987 na łamach słynnego magazynu Komiks Fantastyka, rok później pojawiła się kontynuacja, także dopieszczona do granic możliwości. W końcu seria rozrosła się o kolejne dwa albumy, jednak niestety już nie prezentowały tak niesamowitego poziomu szczegółowości rysunków, Polch podążał już inną ścieżką. Dwa pierwsze albumy były wielokrotnie wznawiane, aby przeczytać całość najlepiej sięgnąć albo po albumy wydane choćby w ramach wspomnianej już serii Kultowe Polskie Komiksy albo sięgnąć po pełne wydanie zbiorcze (to Pruszyńkiego z 2014 roku, wydanie Egmontowe z 2002 roku zawiera tylko trzy albumy, do tego ma pomniejszony format.).

  • Bez oddechu (1987)
  • Sam przeciw wszystkim (1988)
  • Wbrew sobie (1992)
  • Wrogie przejęcie (2011)

Upadek bożków to krótka nowelka do scenariusza Macieja Parowskiego przygotowany na wystawę poświęconą upadkowi komunizmu, w naszym języku ukazał się jedynie w magazynie Krakers nr 2 (12) z 2000 roku.

Swoistym kuriozum był magazyn prawdziwych mężczyzn KRON, w którym znalazł się komiks rysowany przez Polcha na spółkę z Przemysławem Truścińskim. Magazyn był swoistym sposobem na obejście zakazu reklamowania alkoholu, a największą jego wartością było rozpoczęcie publikacji w drugim numerze albumu Ostatni Rozkaz z serii Ais. Niestety zakończyło się na tylko pierwszym odcinku, gdyż sam magazyn wyzionął ducha po dwóch numerach.

W 1993 Polch rozpoczął kolejną serię. Wiedźmin wiązał się także ze zmianą stylu rysunku, który stał się o wiele mniej szczegółowy, wręcz brudny i momentami niestaranny. Zabieg ten jak najbardziej sprawdził się (głosy są podzielone) w sadze fantasy, jednak manierę nowej oprawy graficznej Polch nabrał na dłuższy czas, i nigdy już nie powrócił do szczegółów które cechowały serie Ais i Funky Koval. Komiksowa saga o Wiedźminie składa się w sumie z sześciu albumów, które premierę miały na ramach Komiksu Fantastyki, wtedy już przemianowanego na po prostu Komiks, a cała seria była wznawiana i ukazała się także choćby w wydaniach zbiorczych (dwutomowym i jednotomowym).

  • Droga bez powrotu (1993)
  • Geralt (1993)
  • Mniejsze zło (1993)
  • Ostatnie życzenie (1994)
  • Granica możliwości (1995)
  • Zdrada (1995)

Bogusław Polch urodził się 5 października 1941, należy do najwybitniejszych polskich twórców komiksowych. W 2009 roku został odznaczony Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Zmarł na początku 2020 roku. Pozostawił po sobie wiele niesamowicie narysowanych albumów, które nadal doskonale się bronią i które nadal stanowią niesamowitą lekturę, nie tyko dla miłośników science fiction czy fantasy. Warto sięgnąć po jego spuściznę, i poświecić dodatkową chwilę na podziwianie niesamowitych rysunków. Wszak wkładał w nie całe serce…

Read Full Post »

Marvel NOW! w Polsce już dawno się zakończył, wyszło tego ponad 100 numerów, i mimo większego bądź mniejszego zamieszania z chronologią, da się w tym bez większych problemów połapać. A jak coś, są poradniki (autoreklama, a co!). Nawet sam Egmont swego czasu wypuścił pewną fajną grafikę, o której niestety zapomniał, i wspomniana grafika nie doczekała się aktualizacji czy choćby uzupełnienia o nieujęte pozycje.

Jako uzupełnienie moich opisów Marvel NOW! pobawiłem się trochę z ogólną chronologią, i udało się sklecić finalną grafikę, wzorowaną oczywiście na tej od Egmontu, ale poprawiającą parę błędów i przede wszystkim biorącą pod uwagę WSZYSTKIE wydane w Polsce albumy nakładem tego edytora.

Przyda się? 🙂

A więc czas już na dobre zabrać się za Marvel NOW2.0 oraz NEW52 (tak, mam takie zaległości) i Odrodzenie!

Pozostałe części poradnika Jak czytać Marvel NOW!

Read Full Post »

Wszystko umiera, czas się kończy, przychodzi kres na kres. Podróż poprzez odmęty opowiadań wchodzących w skład linii wydawniczej Marvel NOW! także dobiega końca. Po historiach dotyczących mutantów X-men i Guardians of the Galaxy, Pajączka Spider-Man, oraz najróżniejszych przedstawicieli superbohaterskiego fachu Ant-Man, Hawkeye, Moon Knight, Ms Marvel & Thor, Thunderbolts & Deadpool nadszedł czas na crème de la crème, czyli samych Avengers i głównego eventu Marvel Now: Tajnych Wojen. Oczywiście, nie mogło obyć się bez najróżniejszych zawirowań w chronologii wydarzeń, potęgowanych jeszcze faktem, że drużyna Avengers, w najróżniejszym składzie, wprost lubuje się w podróżach zarówno w najdalsze zakątki kosmosu, jak i skakanie po linii czasowej. Chłopaki i dziewczęta z pewnością na nudę narzekać nie mogą. Serdecznie więc zapraszam do ostatniej części poradnika, „Jak czytać komiksy z serii Marvel NOW!” poświęconej Mścicielom.

 

W skład przygód Avengers wchodzą w sumie cztery serie:

Uncanny Avengers (6 tomów)
Avengers (6 tomów)
New Avengers (4 tomy)
Avengers: Czas się kończy (4 tomy)

oraz całkiem spora liczba specjalnych tomików:

Avengers: Wojna bez końca
Era Ultrona
Thanos powstaje
Nieskończoność
Grzech pierworodny
Grzech Pierworodny: Thor i Loki – Dziesiąty Świat
Grzech Pierworodny: Hulk kontra Iron Man
Avengers & X-Men: AXIS
AXIS: Carnage & Hobgoblin

A wszystko to kończy się olbrzymim, wręcz epickim eventem, zatytułowanym Tajne Wojny, na który składają się następujące tomiki:

Tajne Wojny
Tajne Wojny: Oblężenie
Tajne Wojny: Wojna Domowa
Tajne Wojny: Thorowie
Tajne Wojny: Amazing Spider-Man: Odnowić śluby
Tajne Wojny Deadpoola
Staruszek Logan Tom 1: Strefy Wojny (Marvel Now 2.0)

 

Oj, jest tego sporo! Na początek warto więc wyróżnić serię, która sama w sobie,  stoi nieco na uboczu:

Uncanny Avengers

Tom 1: Czerwony Cień (Uncanny Avengers #1-5)
Tom 2: Bliźnięta Apokalipsy (Uncanny Avengers #6-11, #8AU)
Tom 3: Czas na Ragnarok (Uncanny Avengers #12-17)
Tom 4: Pomścić Ziemię (Uncanny Avengers #18-22)
Tom 5: Preludium do AXIS (Uncanny Avengers #23-25, Annual #1, Magneto #9-10)
Tom 6: Kontrewolucjoniści (Uncanny Avengers #1-5 (Vol. 2))

Z którą bezpośrednio powiązany jest event AXIS:

Avengers & X-Men: AXIS (Avengers & X-Men: AXIS #1-9)
AXIS: Carnage & Hobgoblin (AXIS: Carnage #1-3, AXIS: Hobgoblin #1-3)

Kolejność czytania jest bardzo prosta, między tomami 5 a 6 Uncanny Avengers należy przeczytać event Axis, i dodatkowo tie-in do niego, czyli AXIS: Carnage & Hobgoblin.

Sama seria Uncanny Avengers, mimo że stoi nieco na uboczu wielkich wydarzeń dotyczących całego uniwersum, to oczywiście także przepełniona jest wieloma niezwykłymi „epickimi” zdarzeniami. Do tego śledzimy tu losy Drużyny Jedności, czyli wybranych członków zarówno Avengers jak i X-men, otrzymujemy więc mieszankę wręcz wybuchową. Oczywiście pojawiają się wątki nienawiści do mutantów, oraz reperkusje śmierci Profesora X, zalecana więc jest znajomość choćby wydarzeń z historii Avengers Kontra X-Men (WKKM tomy 105, 111 i 120). W tomie 5 zastajemy mocno posuniętego w latach Kapitana Amerykę, samo postarzenie tej postaci nastąpiło na łamach jej solowej serii Captain America Vol. 7, dokładnie w zbiorczym tomie The Iron Nail, niestety nie wydanym na naszym rynku. Seria w sumie składa się z 5 zbiorczych wydań, w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela mogliśmy zapoznać się z dwoma pierwszymi w 132 tomie kolekcji: Kapitan Ameryka: Uwięziony w wymiarze Z. Na szczęście, aby się czytelnik nie pogubił, opis nieopublikowanych wydarzeń znajdziemy w artykule  zamieszczanym w tomie AXIS. Wolałbym polskojęzyczne wydanie całej serii, ale na bezrybiu i rak ryba. Event AXIS miał na siebie całkiem ciekawy pomysł, niestety, nie do końca wyszło z wykonaniem. Jest to przyjemna, ale nie porywająca lektura, natomiast warto zainteresować się bardzo dobrym dodatkowym zeszytem, AXIS: Carnage & Hobgoblin, składającym się z dwóch miniserii, poświęconych odpowiednio wymienionym w tytule postaciom. Oczywiście tomik nawiązuje do przygód Spider-Mana, szczególnie część z Hobgoblinem, która pokazuje nam, co się stało po Wojnie Goblinów ze Spectacular Spider-Mana. Z pozostałych ważniejszych wydarzeń obecnych w serii Uncanny należy wspomnieć o poruszanej kwestii rodziców Scarlet Witch i QuickSilvera. W ramach ciekawostki: w 5 tomie pojawiła się bardzo fajna historyjka z Mojo, pełna autoironicznych nawiązań do popkultury. Wśród plusów należy także wymienić świetną i nastrojową szatę graficzną. Ogólnie, przyjemne czytadło.

 

Przed zagłębieniem się w główny run, można sięgnąć po dwa pojedyncze tomy:

Avengers: Wojna bez końca (Avengers: Endless Wartime)
Era Ultrona (Avengers #12.1, Age of Ultron #1-10)

Biorąc pod uwagę wydarzenia, oba należy umieścić mniej więcej na początku głównych serii, ale oba tomy spokojnie można przeczytać zupełnie niezależnie. Wojna bez końca została wydana jeszcze zanim „na poważnie” ruszył Marvel NOW! i stanowi niezależną opowieść, niestety, nie najwyższych lotów. I to, mimo że traktuje o dronach (przepraszam, suchar musiał być). O wiele lepiej jest z dość grubym tomem Era Ultrona, i choć ponownie, otrzymujemy tutaj „epickie” wydarzenia, oraz nie obyło się bez mieszania na osi czasu, to czyta i ogląda się to wydanie bardzo dobrze. Jako bonusik: pojawia się Angela.

 

Wreszcie nadszedł czas na osławiony run Jonathana Hickmana. Tu należy nadmienić, że scenarzysta ten lubuje się w nawiązaniach do szerokiego spektrum bieżących i przeszłych wydarzeń, najróżniejszych smaczkach, do tego swoja opowieść buduje bardzo misternie, dbając o całą otoczkę. W przypadku opowieści rozpoczętej w ramach Marvel NOW! na kartach serii Avengers i New Avengers całość dąży do odświeżenia, restartu całego uniwersum na kartach Tajnych Wojen. Hickman sięga po multum postaci i nawiązuje do ogromu wydarzeń z uniwersum, tak więc w tym przypadku, im większa nasza wiedza na temat Marvela, tym więcej z tego wyciągniemy przyjemności. Oczywiście absolutnie nie wyklucza to świeżych czytelników, sama historia poprowadzona jest w miarę sprawnie i logicznie, choć momenty, gdzie zadajemy sobie pytanie „o co tutaj chodzi”, przydarzą się nawet wytrawnym czytnikom.

Długo by wymieniać tytuły, które w mniejszym bądź większym stopniu byłyby zalecane do zapoznania się przed lekturą runu Hickmana, tak więc ograniczę się w tym miejscu zaledwie do dwóch:


Oryginalne Tajne Wojny w WKKM tom 26 i 40

Hickmana kończy swoją opowieść Tajnymi Wojnami, warto zwrócić uwagę, że w 1984 roku otrzymaliśmy już Tajne Wojny, gdzie pojawił się motyw Bitewnego Świata, będącego zlepkiem najróżniejszych fragmentów planet, a który stał się areną potyczek miedzy bohaterami a złoczyńcami. Opowieść ta powstała tak naprawdę jako reklama zabawek, głównym jej celem było napędzenie sprzedaży plastikowych figurek i akcesoriów, tak więc scenariuszowo nie zachwyca, ale jednak stała się dość ważna dla samego uniwersum. W Polsce wydana została w ramach WKKM, w dwóch tomach: 26 i 40.


Wojna Nieskończoności i Rękawica Nieskończoności

Jeżeli mamy ochotę poznać lepiej postać Thanosa, czym są Kamienie Nieskończoności, oraz poczytać o potyczkach na kosmiczną skalę w których bierze udział cała plejada postaci, warto sięgnąć po dwa grubaśne tomy zawierające klasyczne opowieści Wojna Nieskończoności i Rękawica Nieskończoności, tym bardziej, że historie w nich zawarte nadal bronią się i to zarówno pod względem scenariuszowym jak i graficznym.

Natomiast z samego Marvel NOW!,  jeszcze przed startem runu Hickmana, można zaliczyć tom Thanos powstaje.

Thanos powstaje (Thanos Rising #1-5)

opowiadający o tytułowej postaci i jego swoistych narodzinach. Opowieść wypada bardzo dobrze, więc można to nawet potraktować jako lekturę obowiązkową.

 

Run Hickmana

Na run składają się dwie serie, których numery bez przerwy się przeplatają, tak więc należy śledzić je równolegle. Tak naprawdę to jedna całość, dla „zmyłki” wydana pod dwoma tytułami. 🙂

Avengers

Tom 1: Świat Avengers (Avengers #1-6)
Tom 2: Ostatnie białe zdarzenie (Avengers #7-11)
Tom 3: Preludium Nieskończoności (Avengers #12-17)
Tom 4: Nieskończoność (Avengers #18-23)
Tom 5: Dostosuj się lub zgiń (Avengers #24-28)
Tom 6: Wieczni Avengers (Avengers #29-34)

New Avengers

Tom 1: Wszystko umiera (New Avengers #1-6)
Tom 2: Nieskończoność (New Avengers #7-12)
Tom 3: Inne światy (New Avengers #13-17)
Tom 4: Doskonały świat (New Avengers #18-23)

Obie serie zresztą w końcu przechodzą jeden tytuł, będący oczywiście składanką poszczególnych zeszytów z rozpoczętych serii.

Avengers: Czas się kończy

Tom 1 (Avengers #35-37, New Avengers #24-25)
Tom 2 (Avengers #38-39, New Avengers #26-28)
Tom 3 (Avengers #40-42, New Avengers #29-30)
Tom 4 (Avengers #43-44, New Avengers #31-33)

Z runem bardzo mocno powiązany jest event Nieskończoność, który wiąże tomy z regularnej serii z dodatkowym wydaniem zatytułowanym oczywiście Nieskończoność.

Nieskończoność (Infinity #1-6)

Kolejny event: Original Sin, Grzech pierworodny, jest już nieco luźniej związany z głównym wątkiem.

Grzech pierworodny (Original Sin #0-8)
Grzech Pierworodny: Thor i Loki – Dziesiąty Świat (Original Sin #5.1-5.5)
Grzech Pierworodny: Hulk kontra Iron Man (Original Sin #3.1-3.4)

Grzech pierworodny to historia utrzymana w stylu detektywistycznym, jednak oczywiście, jak przystało na Marvela, z kosmicznym rozmachem. Jednym z najważniejszych wydarzeń związanych z tym eventem jest przestanie bycia godnym przez Thora. Tie-iny do eventu nie są lekturą niezbędną by zrozumieć sam event, ale same w sobie całkiem przyzwoicie wypadają, szczególnie ten poświęcony Thorowi.

Wracając do Runu Hickmana, głównym problemem tutaj jest zderzanie się światów, a przez to ich zagłada. Tak w wielkim skrócie. Oczywiście, trzeba coś na to poradzić, nie obędzie się bez większych i mniejszych dylematów moralnych, poświęceń, zdrad, kosmicznych bitew i nieodzownych niestety zabaw z czasem, których w niniejszym evencie jest bardzo dużo. Do tego śledzimy, niejednokrotnie równocześnie, losy naprawdę wielu postaci, i to nie tylko wchodzących w skład Avengers. To nie są już lokalne perypetie, tutaj autentycznie, wydarzenia, no dobrze, to słowo jednak pasuje idealnie: tutaj wydarzenia są epickie! I można się w tym pogubić, a żeby zminimalizować takie ryzyko, do lektury należy podejść w następujący sposób:

– New Avengers 1
– Avengers 1
– Avengers 2
– Avengers 3

Event Nieskończoność na który składają się trzy tomy:
– Nieskończoność
– New Avengers 2
– Avengers 4
które, uwaga, czytamy jednocześnie! Po prostu należy wszystkie sobie przygotować, najlepiej zaopatrzyć się w trzy zakładki, i bawić się w przeskakiwanie miedzy rozdziałami. Wydawca zadbał, by każdy z tomów posiadał na końcu rozpiskę jak należy to czytać, jednak niestety, nie jest zbyt dokładna, i posiada małe błędy, stąd też zalecana kolejność wygląda następująco:

— New Avengers 2 rozdział 7
— Nieskończoność rozdział 1
— New Avengers 2 rozdział 8
— Avengers 4 rozdział 18
— New Avengers 2 rozdział 9
— Nieskończoność rozdział 2
— New Avengers 2 rozdział 10
— Avengers 4 rozdział 19
— Nieskończoność rozdział 3
— Avengers 4 rozdział 20
— Nieskończoność rozdział 4
— Avengers 4 rozdział 21
— New Avengers 2 rozdział 11
— Nieskończoność rozdział 5
— Avengers 4 rozdział 22
— Avengers 4 rozdział 23
— Nieskończoność rozdział 6
— New Avengers 2 rozdział 12

I wracamy już do czytania pełnymi tomami:

– New Avengers 3
– Avengers 5

– Grzech Pierworodny + tie-iny

– New Avengers 4
– Avengers 6

– Avengers: Czas się kończy 1
– Avengers: Czas się kończy 2
– Avengers: Czas się kończy 3
– Avengers: Czas się kończy 4

I wreszcie nadchodzą Tajne Wojny! Tu już nie ma żadnych komplikacji z czytaniem, sam event otrzymujemy w jednym grubym tomie:

Tajne Wojny (Secret Wars #1-9, Free Comic Book Day 2015)

Dodatkowo uzupełniony szeregiem dodatków, które stanowią uzupełnienie głównej historii oraz wariacje na temat wykreowanego zbitka najróżniejszych światów.

Tajne Wojny: Oblężenie (Siege (2015) #1-4, Uncanny X-men (2011) #9-10)
Tajne Wojny: Wojna Domowa (Civil War (2015) #1-5)
Tajne Wojny: Thorowie (Thors #1-4, Thor #364-365)
Tajne Wojny: Amazing Spider-Man: Odnowić śluby (The Amazing Spider-Man: Renew Your Vows #1-5 plus dodatek z Spider-Verse #2)
Tajne Wojny Deadpoola (Deadpool’s Secret Secret Wars #1-4, Marvel Super Heroes Secret Wars #1)
Staruszek Logan Tom 1: Strefy Wojny (Marvel Now 2.0) (Old Man Logan #1-5)

Dodatki te nie są niezbędne, by zrozumieć główną oś scenariusza, ale przynajmniej paroma warto się zainteresować, gdyż po prostu stanową bardzo ciekawą i przyjemna lekturę. Oblężenie wypada w tej grupie najsłabiej, zarówno scenariuszowo jak i rysunkowo tom odstrasza. Paradoksalnie, to tutaj najwięcej znajdziemy informacji o świecie, nieźle także wypadają dodatkowe, podwójne plansze oraz dwuzeszytowa historia z X-men, tak więc nie należy Oblężenia zupełnie skreślać. Wojna Domowa to wariacja na temat klasycznej Wojny Domowej, przy założeniu, że sama Wojna nadal trwa. Niezły scenariusz, przyzwoite rysunki, tom wart poznania. Thorowie to klasyczna historia detektywistyczna, bardzo przyzwoita, choć dość sztampowa, nieźle wypada dodatkowe klasyczne „żabie” opowiadanie. Odnowić śluby to znowu wariacja na temat Spider-Mana, który wstąpił w związek małżeński, oczywiście z M.J. i nawet doczekali się córeczki! Lektura obowiązkowa! Tajne Wojny Deadpoola oczywiście nawiązują do Tajnych Wojen, ale tych starszych, pokazując, co by było, gdyby uczestniczył w nich sam Deadpool. Takie sobie. Staruszek Logan należy już do linii Marvel NOW 2.0 czyli następcy Marvel NOW, i stanowi naturalny pomost, pokazujący, jak do „naszego” świata trafił starszy Logan, a jednocześnie jest pierwszym tomem jego solowej serii. Znajomość historii Wolverine: Staruszek Logan mocno zalecana, także z tego powodu, że to świetny komiks jest. Na szczęście wyszedł w kolekcji jako tom 54, a i Wydawnictwo Egmont miało okazję go wznowić.

Warto także zapoznać się choćby z niniejszymi pozycjami:

Koniec.

Świat się skończył.

Spokojnie jednak, oczywiście nie wszystko zniknęło, nasi ulubieni bohaterowie nadal będą mieli gdzie się bawić. Nastąpił restart uniwersum Marvela, który tak naprawdę w zapowiedziach obiecywał nie wiadomo co, a tak naprawdę, wiele się nie zmieniło. Owszem, choćby Uniwersum Ultimate wyparowało, oczywiście by nie wszystko zamieść pod dywan, tak popularna postać jak Miles Morales trafił do „naszego” świata, więc obecnie mamy dwóch pełnoetatowych Spider-Manów. Od przybytku głowa nie boli.

Na ryku Amerykańskim po Marvel NOW nastąpił All-New, All-Different Marvel, niedługo później Marvel Now 2.0. a w końcu Marvel Legacy. Tak, coś wydawca nie mógł zdecydować się na nowy kierunek, i nieco w tym wszystkim się motał. W Polsce zdecydowano się ujednolicić nazwę i wszystkie te All-New, 2.0 i Legacy skonsolidowano w jedną linię opisana bardzo wdzięcznie jako po prostu Marvel NOW 2.0. Sposób wydanie się nie zmienił, dla rozróżnienia białe grzbiety zastąpiono czarnymi, choć są od tej zasady wyjątki, jak choćby seria Ms Marvel, która ma kontynuację numeracji i biały grzbiet, mimo że logo jest już zaopatrzone w oznaczenie 2.0.

A co najlepsze, serie z Marvel NOW 2.0 czyta się bardzo dobrze, i mimo nierównego poziomu, nadal dostarczają sporo zabawy. A po tak długim runie, dobrze, że momentami otrzymujemy znacznie lżejsze opowieści.

 

PS. Oczywiście, na rynku amerykańskim ukazało się o wiele więcej tomów, także nawiązujących bezpośrednio do runu Hickmana. Wielka szkoda, że polski wydawca nie zdecydował się na wydanie choćby czterotomowej serii Avengers World, bardzo fajnie uzupełniającej niektóre wątki i fakty, samej będącej dość przyjemną lekturą. Natomiast z Tajnych Wojen można było dodać jeszcze dwa tomy: Battleworld: Secret Wars Journal, będący zbiorem różnych opowieści ze Świata Wojny oraz Battleworld Marvel Zombies poświęcony tytułowym Zombiakom. No i jeszcze były takie ciekawe serie jak choćby Magneto, Punisher, Black Window, Elektra, Secret Avengers. W sumie szkoda, że Egmont nie pokusił się o wydanie jeszcze paru serii z Marvel NOW! Może kiedyś uzupełnia kolekcję?

Read Full Post »

Niesamowite, że seria której pierwszy numer powstał ponad 50 lat temu, wydawana w dziwnych czasach, przepełniona propagandą, jedynym słusznym spojrzeniem na organy władzy czy cenzurą, cieszy się w dzisiejszych czasach sporą estymą. W sumie, nie ma się co dziwić, scenariusze zdarzały się całkiem przyzwoite, a i graficznie często trafiały się perełki. No i najważniejsze, działa tutaj ogromna siła nostalgii! Obecnie serię Kapitan Żbik wznawia wydawnictwo Ongrys, i chyba przyjęła się nawet dzisiaj całkiem dobrze, a niektóre nowe wydania nawet doczekały się wersji z różnymi okładkami!

Były próby, niestety nieudane, z kontynuacjami, pojawiły się także pastisze czy „tributy”. Okazuje się także, że obecnie w sprzedaży jest seria, która mocno nawiązuje do Kapitana i jest swoista parodią czy wręcz karykaturą postaci i wydarzeń znanych z Kolorowych Zeszytów.

Kapitan Szpic doczekał się już dwóch zeszytów, w zapowiedziach jest kolejny. Sama lektura jest dość przyjemna, i mimo, że pojawia się tu scenariusz, to tak naprawdę jest to zbiór swoistych skeczy, bardzo mocno nawiązujących do samych przygód Kapitana Żbika, ale znajdziemy tutaj także sporo zabaw słownych, czy też mniej lub bardziej niewybrednych dowcipów sytuacyjnych.

Wydanie bardzo ładne, świetna okładka, doskonały papier i druk. Także rysunki niezwykle bawią, widać tutaj ewidentnie mieszankę stylów takich rysowników jak Baranowski czy Pawel, ale na szczęście, nie znajdziemy tutaj bezpośredniego małpowania. Zresztą w drugim tomiku zaproszono na gościnne występy Baranowskiego, Skrzydlewskiego oraz Kiełbusa. Każdy z tych rysowników użyczył jednej swojej postaci, którą możemy gdzieś w tomiku znaleźć na wybranych kadrach. I nie jest to wcale łatwe zadanie, gdyż postacie w gościnnych występach należą raczej do mniej znanych z twórczości wymienionych artystów!

I tak prezentują się albumy, pełne humoru i nawiązań, jednak przynajmniej dobra znajomość Kolorowych Zeszytów jest tu wręcz wymagana, tak więc lektura skierowana jest raczej do starszych czytelników. Nie są to także książeczki dla najmłodszych, co mogły by sugerować rysunki. To swoiste podziękowanie, hołd złożony Kapitanowi i tamtym czasom, i jeżeli trafią na odpowiedni grunt, kapitan Szpic będzie świetną zabawą. Mnie rozbawił, a podczas drugiego czytania wyłapałem jeszcze sporo smaczków, więc tym bardziej była to satysfakcjonująca lektura. Dla miłośników Żbika, pozycja obowiązkowa!

Kapitan Szpic i Wielki Cyrk
Kapitan Szpic i Czarna Niechcesete
Scenariusz: Daniel Koziarski, Artur Ruducha
Rysunki: Artur Ruducha

Zapraszam do pozostałych części cyklu wspominkowego o kapitanie Żbiku:

Read Full Post »

Serdecznie witam w czwartym a jednocześnie przedostatnim odcinku przewodnika Jak czytać Marvel NOW!. Dla przypomnienia, część pierwsza poświęcona była mutantom, druga pajączkowi, a trzecia różnym krótszym seriom. Dzisiaj natomiast nieco lżejszy temat. Czyli dwie serie, które zbierają bardzo skrajne opinie, jednocześnie poszczególne tomy potrafią różnic się znacznie od siebie klimatem, dużo tu lepszych ale jednocześnie i gorszych momentów, mamy także motywy poważniejsze jak i zupełnie abstrakcyjne.

Dwie serie:
Deadpool (10 tomów)
Thunderbolts (5 tomów)

Dodatkowo wydawca zaserwował nam pojedyncze historie:
Hawkeye kontra Deadpool
Tajne Wojny Deadpoola

Deadpool

Tom 1: Martwi prezydenci (Deadpool #1-6)
Tom 2: Łowca dusz (Deadpool #7-12)
Tom 3: Dobry, zły i brzydki (Deadpool #13-19)
Tom 4: Deadpool kontra Shield (Deadpool #20-25)
Tom 5: Wyzwanie Draculi (Deadpool: Dracula’s Gauntlet #1-7)
Tom 6: Deadpool się żeni (Deadpool #26-28, Annual #1)
Tom 7: Grzech pierworodny (Deadpool #29-34)
Tom 8: Axis (Deadpool #35-40)
Tom 9: Wszystko, co dobre (Deadpool #41-44, #250)
Tom 10: Deadpooliana wybrane (Deadpool Annual #2, Deadpool Bi-Annual #1, Death of Wolverine: Deadpool & Captain America #1, Deadpool vs Thanos #1-4)

Deadpool 1-4
Deadpool 1-4

Deadpool 5-7
Deadpool 5-7

Deadpool 8-10
Deadpool 8-10

Deadpool stał się prawdziwą gwiazdą, na co niewątpliwie wpływ miały dwa bardzo udane filmy kinowe. Nic więc dziwnego, że w naszym kraju seria poświęcona tej postaci z Marvel NOW! rozrosła się aż do dziesięciu tomów i dwóch dodatkowych pojedynczych wydań. Warto także zaznaczyć, że Deadpool także otrzymał serię w ramach Marvel Classic, gdzie możemy poznać początki tej postaci, a także często można go spotkać w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela.


Deadpool z Marvel Classic (seria liczy już parę tomów) oraz z WKKM

Klimat Deadpoola z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu, humor jest specyficzny, czasem subtelny, czasem rynsztokowy, sporo tu najróżniejszych nawiązań, także mrugnięć okiem do czytelnika. Już pierwszy tom to jazda bez trzymanki, gdyż jak sam tytuł wskazuje, powracają martwi prezydenci USA. Poważnie, wracają i nieźle rozrabiają. W kolejnych tomach otrzymujemy przepięknie ukazane opowieści z przeszłości, wiele gościnnych występów (w tym Spider-mana, Wolverine’a czy Kapitana Ameryki) i poważniejsze, a nawet wzruszające momenty. Tom 5 to pojawienie się Draculi, a więc i mnóstwa potworów. Oprócz tego zawitają tu  Blade’a, Thunderbolts, oraz przepiękna pani, która już w kolejnym tomie stanie się Panią Deadpoolową. Szkoda, że ten motyw w przyszłości nie został bardziej wyeksponowany. W bonusie świetna rozkładówka z mnóstwem postaci, na szczęście załączono przewodnik, kto jest kim. Kolejne tomy nawiązują do eventów Grzech Pierworodny i Axis, ale spokojnie funkcjonują niezależnie, i nie wpływają jakoś bardzo na nie, ani też ich znajomości nie jest bezwzględnie wymagana. Opowieść trwa, seria kończy się na 9 tomie, natomiast tom 10 to zbiór dodatkowych opowiadań. Polski wydawca kontynuuje serię w ramach Marvel NOW!2.0, tak więc z pewnością Deadpoola nam nie zabraknie.


Deadpool w Marvel NOW! 2.0


Hawkeye kontra Deadpool & Tajne Wojny Deadpoola

O Hawkeye kontra Deadpool wspominałem przy okazji opisu serii Hawkeye, dla przypomnienia, to jednotomowa opowieść kryminalna z dwójka tytułowych postaci. Przyzwoita, lekka, bardzo przyjemna lektura.

Tajne Wojny Deadpoola tytułem oczywiście nawiązują do wielkiej kumulacji Marvel NOW!, jednak ten tom to tak naprawdę przedstawienie wydarzeń owszem, z Tajnych Wojen, ale tych z 1984 roku, które w naszym kraju zostały wydane w ramach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela. Deadpool w nich nie występował, ale ten tom pokazuje, co by było, gdyby jednak uczestniczył w tym evencie. Raczej jako ciekawostka, i to zupełne zbędna.


Oryginalne Tajne Wojny w WKKM tom 26 i 40

 

Thunderbolts

Tom 1: Bez pardonu (Thunderbolts #1-6)
Tom 2: Czerwony postrach (Thunderbolts #7-12)
Tom 3: Nieskończoność (Thunderbolts #13-19)
Tom 4: No Mercy (Bez litości) (Thunderbolts #20-26)
Tom 5: Punisher kontra Thunderbolts (Thunderbolts #27-32, Annual #1)

Thunderbolts 1-3
Thunderbolts 1-3

Thunderbolts 4-5
Thunderbolts 4-5

Thunderbolts to specjalny odział, wybrany i dowodzony przez Generała Rossa czyli Czerwonego Hulka, w skład którego wchodzą takie postacie jak Agent Venom, Punisher, Elektra, Deadpool, a także Czerwony Leader i Mercy. Jak widać, składanka dość oryginalna, i nie można odnieść wrażenia, że serię sklecono tylko po to, by wrzucić bardzo popularne postacie, bo to się po prostu sprzeda. Pierwszy tom przedstawia wydarzenia w sposób bardzo poważny, a wrażenie takie potęgowane jest przez rysunki Dillona, który może świetnie wypadł w samym Punisherze, czy oczywiście Kaznodziei, tutaj jednak coś nie gra. I podobnie jest w tomie drugim. Tom trzeci, nawiązujący do eventu Nieskończoność, ale spokojnie może być czytany niezależnie (i standardowo, nie mający wpływu na sam event), to diametralna zmiana podejścia. Zmienia się rysownik, rysunki są mocno karykaturalne, jednocześnie otrzymujemy mocno oderwane od rzeczywistości motywy, a także całkiem sporo humoru. I to się sprawdza, i wreszcie Thunderbolts da się czytać! Później jeszcze ekipę zasili Ghost Rider, pojawiają się całkiem fajne elementy scenariusza, kwitną romanse, a rozwałki oczywiście nie brakuje. I mamy sporo gościnnych występów, szczególnie w ostatnim tomie. Warto dać serii szansę, i nie zrażać się pierwszymi dwoma tomami. Thunderbolts zaczynają się od trójeczki.


Thunderbolts z WKKM to zupełnie coś innego.

Zarówno Deadpool jak i Thunderbolts to jak już wspominałem, serie nierówne, i z pewnością, nie każemy  przypadną do gustu. Jednak obu warto dać szansę, tylko należy uważać, by nie trafić na te słabsze tomy, w przypadku Thunderbolts do takich można zaliczyć z pewnością dwa pierwsze tomy. Mimo, że niektóre opowieści z obu serii nawiązują do większych eventów, to jednak serie można czytać bez problemu niezależnie.

Ech, Marvel Now!2.0 już w pełni rozkwita, otrzymujemy takie perełki jak Vision czy Impas, a tu jeszcze trzeba nadrobić całych Avengers. Chyba mi zejdzie trochę, gdyż zamierzał także czytać w miarę regularnie to co wychodzi na bieżąco. Może taki misz-masz, ale chciałbym zaznaczyć, że ci z Was, którzy zamierzali przestać zbierać Marvel Now! po Tajnych Wojnach, niech poważnie przemyślą swoją decyzję.

Read Full Post »

Niestety, kolejny klasyczny twórca komiksów odszedł z tego świata, pozostawiając za sobą wiele wspaniałych historii. 25 lutego 2019 roku zmarł w wieku 69 lat Tadeusz Raczkiewicz.

W 1976 nawiązał współpracę z gazetą Świat Młodych, w którym to ukazała się 30 odcinkowa (w każdym numerze publikowano jedną planszę) historyjka Kuśmider i Filo. Raczkiewicz narysował tę opowieść do scenariusza Jerzego Dąbrowskiego.

W przypadku kolejnych tytuł Raczkiewicz już sam zajął się scenariuszem. Zmieniła się także jego kreska, humorystyczne przedstawienie postaci zastąpił realistycznym ich odwzorowaniem. Jego rysunki z pewnością nie każdemu przypadną do gustu, natomiast z pewnością nie można mu odmówić niezwykłego dynamizmu w prowadzeniu akcji. W 1983 roku, także w magazynie Świat Młodych, opublikowano jego adaptację powieści Julisza Verne’a: Dwa lata wakacji, rok później natomiast pojawiła się kolejna adaptacja: Piętnastoletni Kapitan. Od tego czasu Tadeusz Raczkiewicz na stałe współpracował ze Światem Młodych. W kolejnych latach ukazały się następujące komiksy:
Inspektor Tom Monk
Tajemnica kamiennego lasu
Tajemnica czerwonego Tepee
Zawisza Czarny
W pełni autorskim cyklem Raczkiewicza był Tajfun, czyli przygody tytułowego agenta specjalnego. W Świecie Młodych ukazały się cztery części:
Zagadka układu C-2
Afera Bradleya
Na tropie Skorpiona
Monstrum

Tajfuna wprost uwielbiałem. Piękne kobiety i dynamiczna akcja, niekoniecznie w tej kolejności, robiły swoje. Niestety, stare wycinki z harcerskiej gazety gdzieś mi zaginęły, ale skądś udało się wytrzasnąć takie oto samoróbki:

W 1992 w Gazecie Nowej ukazał się jeszcze jego komiks Kontrakt.

Dopiero po 2000 roku Raczkiewicz doczekał się wydań albumowych. W 2006 roku nieistniejące już wydawnictwo Mandragora wydało zbiorczy album Tajfun, niestety zwierający tylko trzy z czterech historii. W 2009 roku, za sprawą miłośników twórczości artysty oraz wydawnictwa Ongrys ukazał się zbiór najróżniejszych jego komiksów i szkiców zatytułowany Komiksy Nieznane. W tym samym roku, wydawnictwo Ongrys opublikowało jeszcze parę tomików z jego twórczością, zbierających już pełnometrażowe komiksy ze Świata Młodych.

Tajemnica czerwonego Tepee wydanie kolekcjonerskie zawiera następujące tytuły: Dwa lata wakacji, Piętnastoletni Kapitan, Zawisza Czarny, Tajemnica czerwonego Tepee, Tajemnica kamiennego lasu, Inspektor Tom Monk i jest najpełniejszą edycją. Oprócz tego wydano tom Dwa lata wakacji który zawiera Dwa lata wakacji, Piętnastoletni Kapitan oraz Zawisza Czarny i inne opowieści który zawiera komiksy Zawisza Czarny, Tajemnica czerwonego Tepee, Tajemnica kamiennego lasu.

W kolejnych latach ukazały się albumy Fara Brama do gwiazd (tylko rysunek), Kawaler de Lagardere, Asurito Sagishi (tylko rysunek).

oraz albumowe wznowienie serii Tajfun, zawierające premierowe historie!
Zagadka układu C-2
Na tropie Skorpiona
Monstrum
Synonim zła + Jądro
Bez kompromisów
Nowe reguły gry
Dziwne, pominięto drugi tom: Afera Bradleya

Ukazała się także antologia Tajfun 30 lat Tajfuna, w hołdzie Tadeuszowi Raczkiewiczowi.

Tadeusz Raczkiewicz nie cieszył się może taką estyma jak jego słynni koledzy po fachu, ale niewątpliwie miał wpływ na polski rynek komiksowy, a historie które wyszły spod jego reki, nadal warte są tego, by po nie sięgnąć. Monstrum do dzisiaj robi ogromne wrażenie!

Read Full Post »

Older Posts »