Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Marzec 2019

TLG upubliczniło zdjęcia zapowiedzi zestawów ze świata DC, niestety, ograniczonych tylko do postaci Batmana. Wiadomo, Gacek sprzedaje się najlepiej, ale szkoda, gdyż w większości przypadków otrzymujemy po prostu odgrzewane kotlety…

Szybki przegląd:

76118 Mr. Freeze Batcycle Battle
minifigurki: Batman, Robin, Mr. Freeze

Kolejne wersje Batmana i Robina, bez większych rewelacji, Mr. Freeze także już pojawił się w zestawach, tutaj występuje w nawet w dość przyjemnej kolorystyce. Konstrukcje to jak dla mnie porażka, pojazdy sklecone byle jak, jakieś nawiązanie do Tumblera na siłę można znaleźć. Marnie.

76119 Batmobile: Pursuit of The Joker
minifigurki: Batman, Joker

A tutaj gwiazdą jest pojazd, czyli Batmobil nawiązujący do wersji z filmów Burtona. Niestety, z jakiegoś niewyjaśnionego powodu, mocno spierniczony, choćby sam przód: po cholerę to logo Batmana? Tam powinna być turbina! Owszem, były Batmobile z logami na przedzie, ale tutaj o wiele lepiej wypadło by trzymanie się jednej stylistyki. Ale i tak autko wypada całkiem nieźle. Minifigi w tym przypadku są tylko uzupełniaczem…

EDIT: Niniejszy Batmobil nie jest nawiązaniem do filmów Burtona, a mniejszą wersją modelu UCS 7784 The Batmobile: Ultimate Collectors’ Edition, posiada dwie turbiny schowane pod przednim logotypem. I wiecie kto odpowiada za projekt? 😉

76120 Batwing and The Riddler Heist
minifigurki: Batman, Commissioner Gordon, Shazam, The Riddler

Typowy średniak: konstrukcji jest sporo, Batwing nie jest strasznie zły, ale nie porywa, podobnie helikopter, który nawet posiada jakiś urok. Samochodzik Policyjny wypadł pokracznie. Wśród figurek Shazam, czyli postać, którą już za chwilę zobaczymy na dużym ekranie w swoim solowym filmie. W wersji LEGO dorzucona na silę do jakiegoś zestawu. Brawo TLG, nie ma jak robić coś na odpiernicz się. Reszta figurek tylko dla maniaków chcących mieć każda wersję.

76122 Batcave Clayface Invasion
minifigurki: Batman, Bruce Wayne, Robin, Batwoman, Catwoman, Two-Face + Clayface

Ogólnie, nie jest źle. Batjaskinia nawet ma parę ciekawych elementów, choć jak dla mnie, wygląda nieco pusto. Wśród figurek same odgrzewane kotlety, nawet składany z klocków Clayface już by, choć tutaj otrzymujemy go w innej wersji. Batwoman z tymi włoskami wygląda rewelacyjnie, ale też już była, tak samo przepiękna Catwoman, tym razem w czarnym wdzianku. Jeżeli ktoś nie ma wcześniejszych wersji, można się zastanowić…

76137 Batman vs. The Riddler Robbery
minifigurki: Batman, The Riddler

Zestaw dla najmłodszych, w ramach serii 4+, czyli byłej Juniors. Bez rewelacji, kolejna wariacja na temat autek superbohaterów. Ile można?

76138 Batman and The Joker Escape
minifigurki: Batman, Harley Quinn, The Joker

Także bez większego polotu, wszystko to już gdzieś widzieliśmy.

Ogólnie zestawy wyglądają na sklecone jakby na siłę, brak tu jakiegoś polotu, świeżych pomysłów. Kolejne Batjaskinie, Batwingi, Batmobile, postacie te same tyle że w odświeżonej wersji, zazwyczaj ograniczonej do zmienionej kolorystyki. Byle na szybko, bo i tak się sprzeda? Owszem, część minifigów czy elementów jak najbardziej może się podobać, ale to już wszystko było! Ale w sumie, w City cały czas sprzedają się te same remizy czy policje, to czemu nie zastosować identycznego patentu w przypadku Superheroes?

Reklamy

Read Full Post »

Kolejna recenzja zestawu z superbohaterami, jednak tym razem ze świata DC, a do tego opartym na filmie, którego sukces zaskoczył chyba wszystkich.

DC Comics Super Heroes
76095 Black Manta Strike

Seria: DC Comics Super Heroes
Rok premiery: 2018
Liczba elementów: 235
Figurki: 3: Aquaman, Mera, Black Manta
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) x x cm
Cena: $29.99, £29.99, 34.99 €, 169,99 zł

BrickSet, BrickLink

Uniwersum Marvela już od lat odnosi spektakularne sukcesy na dużym ekranie, i póki co, zapowiada się, że jeszcze przez długi czas sukcesy będzie odnosić. Sytuacja już nie wygląda tak różowo w drugim obozie. Mimo posiadania tak rozpoznawalnych postaci jak Superman i Batman, i wielu doskonały decyzji castingowych, coś w kinowym Uniwersum DC nie może zaskoczyć. Man of Steel (2013), Batman v Superman: Dawn of Justice (2016), Justice League (2017) to filmy, które przy olbrzymim budżecie, w każdym przypadku przekraczającym 200 milionów dolarów, co prawda zarobiły na siebie, ale nie można mówić ani o sukcesie finansowym, ani niestety artystycznym. To nie są złe filmy, co to to nie, ale ewidentnie, coś tutaj nie zagrało, a wiele motywów potrafi skutecznie zniechęcić (choćby słyna już Martha, czy śmierć Supermana bez odpowiedniej podbudowy). Plusem tych filmów jest ewidentnie obsada, Ben Affleck jako Batman czy Henry Cavill w roli Supermana wypadli doskonale, także Gal Gadot w roli Wonder Woman czy Jason Momoa jako Aquaman sprawdzili się w swoich pomniejszych rolach.

I tu pojawiło się pierwsze zaskoczenie, solowy film Wonder Woman (2017) ze znacznie mniejszym budżetem spodobał się zarówno widowni jak i krytykom. Może to nie był wielki hit, ale pojawiło się światełko w tunelu. Nie było wyboru, producent postawił wszystko na jedna kartę, no bo jedna jaskółka wiosny nie czyni, a ewidentnie czuć było niesmak ze wcześniejszych komiksowych ekranizacji. No i jak solowy film o Rybce może się spodobać? Utalentowany reżyser dostał wolną rękę, bo i tak nie było nic do stracenia i z budżetem około 160 milionów dolarów nakręcił film, który do dnia dzisiejszego zarobił już grubo ponad miliard dolarów!

Aquaman to film mało poważny, momentami wręcz głupawy, z wieloma dziurami scenariuszowymi. Jednocześnie gwarantuje świetne widowisko, szczególnie na dużym ekranie, zachwyca zarówno efektami specjalnymi jak i bohaterami, którzy ewidentnie dobrze się na planie bawili. W sukces filmu nie wierzyło chyba nawet TLG, gdyż na jego podstawie otrzymaliśmy zaledwie jeden, i to relatywnie mały, zestaw.

A ja nie wierzyłem w sam zestaw, kupiłem go w sumie tylko dla minifigurek, o czym świadczy choćby sposób otwarcia pudełka. Zazwyczaj otwieram je delikatnie, nacinając nożykiem, tak by nic z zewnątrz nie uszkodzić. A tu się nie patyczkowałem, wsadziłem paluchy tam gdzie nacięcia wskazywały, swoją drogą, miłe uczucie, bo i tak kartonik miał zaraz wylądować w koszu. I wylądował, ale wcześniej trzeba jednak było pstryknąć fotkę do recenzji, której to recenzji w ogóle wcześniej nie planowałem.

Szata graficzna pudełka, jak to w zestawach superhero, całkiem przyjemna. Warto zauważyć, że mimo tego, że zestaw zawiera trzy minifigurki, na to głównym zdjęciu wyeksponowane są tylko dwie. W sumie logiczne, trzecia siedzi w pojeździe, ale z marketingowego punktu widzenia, można było to zaplanować lepiej.

Zawartość pudełka: dwa woreczki z elementami, instrukcja oraz mały arkusik naklejek.

Trzy świetne minifigurki, po kolei: tytułowy Aquaman czyli Arthur Curry w którego role wcielił się Jason Momoa, Księżniczka Mera którą zagrała Amber Heard oraz David Kane czyli Black Manta czyli aktor Yahya Abdul-Mateen II. Wszystkie trzy figurki zachwycają zarówno nadrukami na torsikach jak i buźkach, czy też włoskami, a w przypadku Manty: hełmem. I są warte zdobycia, choć jeżeli ktoś nie poluje na każdą możliwą wersją, to warto zaznaczyć, że Czarna Manta pojawił się już w zestawie 76027 Black Manta Deep Sea Strike różnice są jedynie w kolorze hełmu, tutaj otrzymujemy wersję czarną oraz nieco inny nadruk na torsie. Nowa wersja ewidentnie jest ładniejsza.

Aquaman także zaliczył już swoją obecność w plastikowym świecie, czy to w postaci klasycznej w trzech zestawach, czy dość zbliżonej do obecnej w zestawach 76116 Batman Batsub and the Underwater Clash i 76085 Battle of Atlantis. Szczególnie z minifigurką z tego ostatniego zestawu, dość wiele go łączy, szczególnie główka i malowane włoski.

Mera natomiast jest już całkowicie premierową minifigurką.

Budowę rozpoczynamy od przystawki w postaci podstawki, skarbów, wodorostu i rekina. Bardzo smaczne.

Główna konstrukcją jest łódź Czarnej Manty, która trzeba przyznać, prezentuje się o wiele lepiej niż świadczyło o tym pierwsze wrażenie. Konstrukcja jest całkiem zgrabna, opływowy kształt nieźle nadany, składanie przebiega bardzo przyjemnie, a do tego model jest całkiem sporych rozmiarów (około 25 x 25 cm)! Do tego nieźle uzbrojony, na dziobie posiada szybkostrzelny miotacz, a pod „płetwami” sprężynowe działka.

Oczywiście nie zabrakło kabiny.

Film był zaskoczeniem, na szczęście pozytywnym, podobna sytuacja odnosi się co do zestawu.

Minifigurki są świetne, choć dwie z nich to już odgrzewane kotlety, to jednak wciąż zachwycają. Pojazd to największe zaskoczenie, nie spodziewałem się tak przyjemnej w budowie i miłej dla oka konstrukcji, a do tego dość bawialnej. Wisienką na torcie jest rekin z maciupką podbudówką. Całość absolutnie nie jest żadnym cudem, ale warto się tym zestawem zainteresować, choć koniecznie należy polować na jakąś promocje, oficjalna cena jest nieco zbyt przesadzona, te parę złotych mogłoby być taniej. Tak jak film, nie mamy do czynienia z arcydziełem, ale tę chwilę doskonałej zabawy zapewni.

Read Full Post »

Najnowsza seria minifigurek 71023 LEGO Minifigures The LEGO Movie 2: The Second Part oprócz wielu jak zwykle niezwykłych postaci, dostarcza nam także cztery cudeńka, odpowiednio w instrukcji umieszczone na żółtej drodze i opisane jako „The Wizard of Oz„.

Oczywiście to nawiązanie do słynnego filmu wytwórni Metro-Goldwyn-Mayer: „Czarnoksiężnik z Krainy Oz”, który premierę miał w pamiętnym 1939 roku! Film był adaptacja książki Lymana Franka Bauma i opowiadał o niezwykłej podróży młodej Dorotki po tytułowej krainie. Na swojej drodze spotyka wiele niesamowitych stworzeń, w tym Stracha na Wróble, Blaszanego Drwala i Lwa. Każda z wymienionych tu postaci posiada swoje pragnienia, Dorotka chce wrócić do rodzinnego Kansas, Strach na wróble pragnie rozumu, Drwal serca, natomiast Tchórzliwy Lew chciałby być odważny. Film do dzisiaj zachwyca, szczególnie niesamowita scenografią i klimatem bajkowości, do tego znalazło się w nim miejsce dla wielu bardzo udanych piosenek. Jeżeli ktoś nie zna, warto sięgnąć, a Ci co go pamiętają, zapewne już dawno obejrzeli go po raz który ze swoimi pociechami.

W wersji LEGOwej otrzymujemy Dorotkę wraz z Toto, na nogach ma obowiązkowe czerwone trzewiki. Wszystkie pozostałe postacie otrzymują symbole atrybutów których niby im brakuje, Strach na Wróble dyplom mianujący go Doktorem, Drwal zegar w kształcie serca, a Lew medal za odwagę.

Warto nadmienić, że wybrane postacie z Czarnoksiężnika z Krainy Oz pojawiły już wcześniej w zestawach LEGO. W 2015 roku w zestawie z serii Dimensions: 71221 Wicked Witch pojawiła się Zła Czarownica. Tu tez mogliśmy znaleźć Latającą Małpę, ale nie w postaci figurki, a składaną z elementów, i nie prezentującą się zbyt ciekawie. Czarownica powróciła w 2017 roku, i tym razem jako towarzyszy miała dwie przepiękne minifigurkowe Latające Małpy! (zestaw: 70917 The Ultimate Batmobile).

Wszystkie figurki robią ogromne wrażenie, odwzorowanie postaci jest naprawdę niezwykłe, i aż szkoda, że TLG nie pokusiło się na pełnoprawną serię poświęcona temu uniwersum. Tym bardziej, że oprócz słynnego filmu z 1939 z Judy Garland w roli Dorotki mamy jeszcze nieformalną kontynuację produkcji Disneya z 1985 roku: Return to Oz. Film równie udany, z niesamowitymi efektami specjalnymi, choć także o dość mrocznym klimacie i mogący przestraszyć młodsze dzieci. W 2013 roku powstał prequel Oz: The Great and Powerful, w gwiazdorskiej obsadzie, wyładowany efektami specjalnymi i niestety mocno przeciętny, choć dla co poniektórych motywów wart jednak obejrzenia. Oczywiście to nie koniec, mieliśmy jeszcze wiele filmów animowanych, także seriali, a wśród aktorskich adaptacji warto choćby wspomnieć o The Wizard of Oz z 1925 roku z Flipem i Flapem czy współczesnej, afro-amerykańskiej wersji z 1978 The Wiz, w której Stracha na Wróble zagrał sam Michael Jackson.

Read Full Post »

W tym tygodniu w kinach premiera Kapitan Marvel, natomiast prawdziwy smaczek nadejdzie nieco później (24-25 kwietnia). Na Avengers Endgame czeka ogromna rzesza fanów i miłośników superbohaterskiego kina. Oczywiście spekulacjom nie ma końca, a skutecznie podsycają je najróżniejsze przecieki, a i za takie można uznać zabawki, choćby klocki LEGO. Oto parę już oficjalnie zapowiedzianych zestawów, które tak naprawdę nie zdradzają zbyt wiele. Ale poplotkować można. Uwaga na spojlery. 😉

76123 Captain America: Outriders Attack
minifigurki: Captain America, 3 x Outrider

Oko przyciągająca białe kombinezony, ten motyw występuje w większości zestawów. Tu mamy Kapitana Amerykę ze swoja klasyczną okrągłą tarczą. Na deser Outridery, czyli powraca armia Thanosa. Motor to wypełniacz, tym bardziej, że nie jest zbyt urokliwy.

76124 War Machine Buster
minifigurki: War Machine, Ant-Man, 2 x Outrider

No proszę, mieliśmy Hulk Bustera, i to w paru wersja, teraz nadszedł czas na War Machine Bustera! Chyba coś to sensu nie ma, zobaczymy jak będzie w filmie. Zestaw dla mnie obowiązkowy, duży Buster prezentuje się bardzo ładnie, do tego dwóch członków ekipy w białych strojach. I Outridery.

76125 Iron Man Hall of Armour
minifigurki: Iron Man MK 1, Iron Man MK 5, Iron Man MK 41, Iron Man MK 50, 2 x Outriders + składany Iron Man MK 38

Jasne, nawalmy powtarzalne konstrukcyjne motywy, do tego figurki, bo to kolekcjonerzy lubią i mamy wystawkę dla paru kolejnych wersji Iron-mana. I co zrobić, trzeba to jakoś zdobyć, pewnie same zbroje kupowane luzem będą więcej kosztować niż pełen zestaw na promocji. Iron Man MK 38 wygląda bidnie.

76126 Avengers Ultimate Quinjet
minifigurki: Thor, Rocket Raccoon, Black Widow, Hawkeye, 2 x Chitauri

Nawet ładny ten Quinjet! A i minifigów mamy całkiem sporo, biała ekipa rośnie w silę. No i Outriders są. Moment, to nie Outriders, a Chitauri! A to Ci zaskoczenie, czyżbyśmy powrócili na chwilę do wydarzeń z pierwszego filmu Avengers? Przeskoki czasowe? Różne wymiary? Są takie teorie, i chyba, coś w tym jest. Hawkeye powraca, ale to już nie zaskoczenie. Pytanie, czy w którymś zestawie będzie w postaci Ronina?

76131 Avengers Compound Battle
minifigurki, a raczej figurki: Iron Man, Hulk, Captain Marvel, Ant-Man, Nebula, Thanos, Outrider

Jest Hulk! Nie Bruce, ale właśnie Hulk! Jest też Thanos, Kapitan Marvel i malutki Ant-Man. Nebula w ekipie, a przynajmniej dostała białe wdzianko. Zestaw do ogarnięcia, ale niekoniecznie zakupu. Konstrukcja taka sobie, a większość figurek, w tym te duże, być może będzie bezpośrednia powtórką ze wcześniejszych zestawów. W ostateczności zmiany będą kosmetyczne.

Tyle na obecną chwilę, należy zakładać, że to nie wszystko i po premierze filmu otrzymamy drugi rzut. Jak Wasze teorie spiskowe?

Info i zdjęcia za BrickSetem.

Read Full Post »