Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘nowości’

W styczniu pojawiły się pierwsze zdjęcia, teraz otrzymujemy nieco więcej, na temat zestawów opartych na nadchodzącym hicie Avengers: Infinity War. Oczywiście spojlery są nieuniknione.

76101 Outrider Dropship Attack

Dla figurek. Tylko.

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Outrider Dropship Attack (76101)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Outrider Dropship Attack (76101)

76102 Thor’s Weapon Quest

Znowu zestaw, którego niedostatki są dorabiane komputerowo. Złóż kawałeczek murku, a resztę sobie dorysuj. Ciekawe, kiedy zaczną do TLG spływać pretensje od rodziców rozczarowanych dzieciaków, że w pudełku jednak jest o wiele mniej, niż obiecuje grafika.

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Corvus Glaive Thresher Attack (76103)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Corvus Glaive Thresher Attack (76103)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Corvus Glaive Thresher Attack (76103)

76103 Corvus Glaive Thresher Attack

Jak ktoś zbierał zestawy ze Strażników, całkiem fajne uzupełnienie. Latadełko, choć specyficzne, nie odstrasza.

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Thor's Weapon Quest (76102)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Thor's Weapon Quest (76102)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Thor's Weapon Quest (76102)

76104 The Hulkbuster Smash-Up

Minifig pack, czyli parę minifigurek i Hulkbuster! Jak ktoś nie ma poprzedniego, jak najbardziej warto się skusić, jak ktoś ma, już niekoniecznie.

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War The Hulkbuster Smash-Up (76104)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War The Hulkbuster Smash-Up (76104)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War The Hulkbuster Smash-Up (76104)

76107 Thanos: Ultimate Battle

Thanos i rękawica to gwiazdy tego zestawu, Milano całkiem fajny, ale to już trzecia jego wersja. Co za dużo… Ale jak ktoś wcześniejszych nie ma…

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Thanos: Ultimate Battle (76107)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Thanos: Ultimate Battle (76107)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Thanos: Ultimate Battle (76107)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Thanos: Ultimate Battle (76107)

76108 Sanctum Sanctorum Showdown

Gwiazda tego zestawienia, która na ujęciach od tyłu wcale nie prezentuje się zbyt zachwycająco. A po bliższym przyjrzeniu się, ewidentnie czegoś tu brakuje i ewidentnie zabrakło smaku w wykończeniu. Naprawdę, liczyłem na o wiele więcej. Ale i tak tragedii nie ma, a poziom bawialności zapowiada się na przyzwoity. Natomiast znowu na pudełku mamy dorysowywanie elementów, które sprawia, że wydaje się, jakby w pudełku mielibyśmy znaleźć o wiele więcej niż jest. A szkoda, bo niesmak zostaje, a sam zestaw nie potrzebuje takiego taniego chwytu, spokojnie sam się broni. I mimo to, że zdjęcie z tyłu pudełka nie zachęca. Ktoś ostatnio w TLG idzie nie tą droga co trzeba.

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Sanctum Sanctorum Showdown (76108)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Sanctum Sanctorum Showdown (76108)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Sanctum Sanctorum Showdown (76108)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Sanctum Sanctorum Showdown (76108)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Sanctum Sanctorum Showdown (76108)

Reklamy

Read Full Post »

Czytelnicy komiksów w Polsce są mocno rozpieszczani, i nic nie wskazuje, by wydawcy mieli zwolnic tempo. Obecnie otrzymujemy wprost zatrzęsienie komiksów i to najróżniejszych. Szczególnie mocno stoją Superbohaterowie, choć w tym przypadku, mimo że sam bardzo lubię, da się odczuć nieco zmęczenie tematem i z coraz większa uwaga należy wybierać wartościowe tytuły. Ale na szczęście pozostałe gatunki także wyraźnie zaznaczają swój udział w rynku. W dzisiejszej notce wybór paru tytułów, które szczególnie mnie zainteresowały. Oczywiście zapewne pominąłem jakieś perełki – jak coś szczególnie polecacie, koniecznie dajcie znać! Zresztą dzięki Waszym polecankom zainteresowałem się bardziej oferta choćby Non Stop Comics. Przypominam też, że zdjęcia poszczególnych zdobyczy (a także wiele więcej) na bieżąco wrzucam na Instagrama (dzięki za wszystkie polubienia i śledzenia!)

Zaczynamy od naszego poletka, czyli wariacje na temat prac dwóch geniuszy polskiego komiksu.

2018-01_Wroblewski Baranowski

Jerzy Wróblewski i aż dwa wspominkowe albumy, oba wydał oczywiście Ongrys. Czterej pancerni i pies wchodzi w ramy serii Z archiwum Jerzego Wróblewskiego, i jest niejako albumem specjalnym, o czym świadczy może nieco zbędna twarda oprawa. Komiks pierwotnie ukazywał się w latach 1968-1969 (w postaci rysunki + tekst, w niniejszym wydaniu tekst przeredagowano i umieszczono w dymkach). Lektura to leciwa, i niestety, nieco ciężkostrawna.

2018-01_Wroblewski1

Album Binio Bill: Rio Klawo zbiera trzy historyjki z polskim Luckiem: Rio Klawo, Na szlaku bezprawia, kontra trojaczki Benneta. Ja bardzo lubię Binia, pamiętam go doskonale jeszcze ze Świata Młodych, choć to historyjki przeokropnie naiwne. Pierwsza z nich, Rio Klawo, wypada bardzo słabo i ciężko się ją pochłania. Ale dalej jest o wiele lepiej, na szlaku czyta się bardzo przyjemnie, choć niestety zbyt szybo się kończy, a trojaczki to już w ogóle rewelacja. Choć oczywiście razi nawiązanie do braci Daltonów, no ale cóż…

2018-01_Wroblewski2

To rozśmiesza, to porusza, czar komiksów Tadeusza! to swoisty hołd złożony Tadeuszowi Baranowskiemu i jego opowieściom. Hołd stworzony przez jednego autora, więc nie jest to zbiorek luźnych grafik i krótkich form, które zazwyczaj wypadają dość słabo, a dłuższa opowieść w której pojawia się cała plejada postaci doskonale nam znanych z kart niesamowitych albumów Baranowskiego. Autor hołdu bawi się konwencją i słowem i mimo, że do mistrza sporo mu brakuje, to czyta i ogląda się to doskonale. Pozostaje tylko żałować, że takie to krótkie. Wydanie także Ongrysa.

2018-01_W Baranowski

Sędzia Dredd: Tytan (Studio Lain) bo Dredda bardzo lubię, Urban wyjątkowo przypadł mi do gustu, świetna szata graficzna idzie w parze z niezłym scenariuszem. To już 4 album: Nieruchome śledztwo (Taurus Media). Smerf Dzikus (Egmont) to album stworzony przez następców Peyo, a niestety następcy zazwyczaj nie dorównują mistrzowi, jednak Dzikus to całkiem niezła i przyjemna lektura, z paroma niezłymi pomysłami.

2018-01_Sedzia Dredd Urban Smerfy

2018-01_Sedzia Dredd

Wspomniany we wstępie Non Stop Comics, czyli kontynuacja Paper Girls, oraz dwa tytuły które mocno polecaliście: Head Lopper & Wyspa albo Plaga Bestii i The Black Monday Murders 1: Chwała mamonie. Każdy z tych trzech albumów prezentuje zupełnie inna szatę graficzną, we wszystkich jest ona niezwykle intrygująca i zachęca do lektury. Jak przeczytam, pewnie się podzielę wrażeniami.

2018-01_Non Stop Comics

Na Marvel Now coraz bardziej kręcę nosem i takie serie jak Avengers są pierwsze do rezygnacji z listy zakupowej. Póki co, czekam na Axis, co będzie dalej, zobaczymy. Natomiast mocno polecam, i to nie tylko fanom Supertrykociarzy, perełkę w postaci Moon Knighta spod pióra Warrena Ellisa. Doskonała rzecz! A jak chcecie coś lżejszego, to pajączek gwarantuje całkiem przyjemna lekturę.

2018-01_Marvel Nov Moon Knight Spider-man Avengers 1

2018-01_Marvel Nov Moon Knight Spider-man Avengers 2

Wolverine by Jason Aaron ląduje póki co na kupce wstydu. Za to Spider-Man i Czarna Kotka Zło, które ludzie czynią to tytuł który połyka się na raz i potrafi zaskoczyć. Nie sugerujcie się okładką ani początkiem: niby prosta i lekka historyjka nagle odkrywa drugie dno i zaczyna poruszać niełatwe tematy. Lektura warta polecenia. Scenariusz spod pióra Kevina Smitha. Czarny Młot to zaskoczenie i to pozytywne, oby drugi tom utrzymał poziom pierwszego.

2018-01_Wolverine Spider-man Czarny Mlot

Był Marvel, czas na DC, czyli Rebirth – Odrodzenie. Supek jest fajny, Zielony zdobywa moje serce, Gacek w odrodzeniu wypada słabiej, ale to Gacek. Ogólnie, lekko i przyjemnie, choć nie znaczy, że banalnie! Dobra lektura.

2018-01_DC Odrodzenie DC Rebirth

Kolekcje. Ze superbohaterskich obecnie kupuję tylko wybrane numery. Co się pojawi bardziej czy ciekawego, czy intrygującego.

2018-01_Kolekcje 1

Silvestri rysuje Hulka!

2018-01_Kolekcje 2

Star Wars Kolekcja to obecnie straszne ramotki, czyli historie sprzed lat, które dla osoby znającej filmy i nowsze pozycje, potrafią być doskonałą zabawą. Choć oczywiście należy podchodzić do nich z odpowiednią rezerwą! Właśnie ukazał się trzeci tom, też się jeszcze skusiłem. Wytrzymam jeszcze może numer lub dwa.

2018-01_Kolekcje Star Wars 1

2018-01_Kolekcje Star Wars 2

Kolekcja Conana to dla mnie wydarzenie i lektura obowiązkowa! Świetne opowieści, do tego zaprezentowane w doskonałym wydaniu. Nic tylko pochłaniać!

2018-01_Kolekcje Conan 1

2018-01_Kolekcje Conan 2

A Wy co obecnie czytacie?

Read Full Post »

Dziś też nietypowo, gdyż na tapetę trafia zestaw malutki, o którym wszystko można napisać dosłownie w paru słowach. Ale jednak ma coś w sobie. I to coś bardzo, bardzo specjalnego. I szczęśliwego!

Classic
10401 Rainbow Fun

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 01

Seria: Classic
Rok premiery: 2018
Liczba elementów: 85
Figurki:
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 12 x 9 x 6 cm
Cena: $4.99, £4.99, 4,99 €, 19,99 zł

BrickSet, BrickLink

Zestaw otrzymujemy w malutkim opakowaniu, o całkiem przyjemnej dla oka szacie graficznej, gdzie widzimy stertę porozrzucanych klocków i parę złożonych konstrukcji. W gąszczu klocków kryje się też klocek specjalny, czyli biała gładka płytka 2×4 z okolicznościowym nadrukiem. Warto zaznaczyć, że w sumie otrzymujemy pięć zestawów skrojonych w podobny sposób, czyli dostarczających nam sporo całkiem przydatnych klocków, parę pomysłów na konstrukcje i dodatki w postaci zagadek.

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 02

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 03

Po otwarciu pudełka, zaskoczenie! Jest ono wypełnione wręcz po brzegi! A przez lata TLG tłumaczyło przerośnięte rozmiarowo pudełka, że takie muszą być, bo inaczej się nie da spakować zawartości. A teraz się da! Ach ta technologia, wciąż idzie naprzód!

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 04

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 05

Instrukcja zawiera plany budowy czterech małych konstrukcji, które możemy złożyć jednocześnie, nie dzielą ze sobą wspólnych elementów. Mamy tu dziurawą tęczę, zdalnie sterowane żółte autko, całkiem zgrabny czerwony samolocik i coś specjalnego, o czym będzie za chwilę. Po budowie zostaje całkiem sporo klocków, co tylko zachęca do dalszego budowania i przebudowywania. Warto podkreślić, że dobór elementów jak i ich kolorystyka są zrobione z głową i dają całkiem niezłe pole do popisu młodym konstruktorom.

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 06

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 07

A starsi? A starsi ucieszą się zapewne z Happy!

Happy! To miniseria komiksowa wydana oryginalnie przez wydawnictwo Image, do której scenariusz nakreślił Grant Morrison. Każdy, kto choć trochę czyta komiksy, wie, że scenariusze Granta Morrisona są mocno specyficzne, często oderwane od rzeczywistości, i nierzadko mocno popierniczone. Ale jak najbardziej, warte poznania. Stworzył wiele autorskich opowieści, a także historii z tak popularnymi bohaterami jak Batman, Superman czy X-men.

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 08

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 09

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 10

Historia odżyła w grudniu zeszłego roku, a to za sprawą serialu telewizyjnego, emitowanego na stacji SyFy. Serial jest nieźle zryty, główną postacią jest były glina Nick Sax, w którego rewelacyjnie wcielił się Christopher Meloni. A jest to postać dość barwna, nie pitoli się, potrafi mocno przywalić, zarówno słowem jak i pięścią, nadużywa alkoholu i gdzieś ma wszystkie zasady.

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 11

I pewnego razu w jego życiu pojawia się latający fioletowy koń Happy! Z rogiem, więc w sumie bliżej mu do jednorożca. Zresztą, zobaczcie sami:

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 12

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 13

A TLG daje nam od razu zestaw „oparty” na tym niepoprawnym serialu, skierowanym tylko i wyłącznie do dojrzałego widza! Happy! z LEGO wprost zachwyca!

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 14

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 15

LEGO 10401 Rainbow Fun - Happy! 16

Trochę odstępstw może jest, ale to malutki modelik, więc siła rzeczy musi być uproszczony. Co nie zmienia faktu, że to piękna rzecz! Dla samego Happy! warto dać te niecałe dwie dyszki! Reszta elementów też się zapewne przyda.

Read Full Post »

Hulk nader często gości w plastikowym świecie LEGO i to w najróżniejszych postaciach. Większość jego wcieleń nie tak dawno sportretowałem w notce Fotki Super Trykociarzy: Hulk, wszędzie Hulk!

LEGO Marvel Superheroes Hulk 2017 01

Dziś małe uzupełnienie zielonego tematu, gdyż,  za sprawą zestawu 10876 Spider-Man & Hulk Adventures, sałatę Marvela otrzymujemy także w wersji Duplo! Więc i najmłodsi mogą wpaść w szał i rozwalić wszystko!

LEGO Marvel Superheroes Hulk Minifigure, Bigfigure & Duplo figure 01

LEGO Marvel Superheroes Hulk Minifigure, Bigfigure & Duplo figure 02

LEGO Marvel Superheroes Hulk Minifigure, Bigfigure & Duplo figure 03

Read Full Post »

TLG to korporacja. Niezłe odkrycie, co nie? Ważne jest jest to, że to zakłamana korporacja. Ot jesteśmy tacy zajefani, a zyski spadają, to zamiast podnieść jakość, bo mamy z tym ostatnio problem, to zwalniamy pracowników w tysiącach. Albo znowu, jak co roku, wyciekły zdjęcia zapowiedzi, to będziemy szantażować najwierniejszych fanów, i zabronimy im nawet GADAĆ o tym! Paranoja! Albo jesteśmy tacy milusińscy, ale sięgniemy po jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci ze świata komiksów. O! Ale to akurat miła niespodzianka, tym bardziej, jeżeli tą postacią jest sam Ważniak! Tak zakłamane TLG możesz być!

LEGO DC SuperHeroes
Heroes! Ha! Jasne!
76096 Superman & Krypto Team-Up
76096 Jaki Supek i kundel? Lobo kurde bele!

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 00

Seria: krwawa
Rok premiery: nareszcie!
Liczba elementów: wystarczająca
Figurki: jest Lobo, reszta nieważna!
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) kogo to obchodzi?
Cena: mają szczęście, opyla się

BrickSet, BrickLink

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up LOBO 00

Lobo narodził się w 1983 i z początku nie porwał. Ale wkrótce się to zmieniło, i otrzymał wierne grono fanów. Bo jak go nie kochać? Jest kosmitą, pochodzi z planety Czarnia, i jest ostatnim ze swego rodzaju. Chciał być ostatni, wyjątkowy, więc wybił resztę swoich ziomków! Całą planetę! Posiada niesamowite zdolności regeneracyjne, co jest charakterystyczne dla jego rasy. No było charakterystyczne, mniejsza o to. Ale jest też nieśmiertelny. Wiecie dlaczego? Bo trafił w zaświaty i zrobił taką rozpierduchę w niebie i piekle, że nie chcą go nigdy więcej widzieć! Niezły patent, prawda? Oprócz tego jest bardzo silny, bezkompromisowy, kocha delfiny i jest doskonałym tropicielem.

Na naszym rynku ukazało się całkiem sporo komiksów z Lobo, głownie nakładem kultowego wydawnictwa Tm-Semic. Nie była to seria, a zamknięte opowieści ukazujące się nieregularnie w ramach cyklów „Wydanie Specjalne” i „Top Komiks„. Polscy czytelnicy pokochali Ważniaka, stąd też otrzymaliśmy całkiem sporo albumów, poniżej okładki paru wybranych. Jak ktoś nie zna, chyba można domyślić się, co do zawartości?

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up LOBO 01

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up LOBO 02

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up LOBO 03

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up LOBO 04

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up LOBO 05

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up LOBO 06

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up LOBO 07

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up LOBO 08

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up LOBO 09

Po tę postać sięgnęło także wydawnictwo Mandragora:

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up LOBO 10

A całkiem niedawno o Lobo przypomniał nam Egmont. Choć tu uwaga, Lobo, jak dla mnie, lepiej prezentuje się w tych starszych wydaniach i na tym gorszym papierze. Bardziej mu pasuje. Więcej o wydaniu Egmontu w notce Lobo w DC Deluxe, tam też garść fotek okładek.

Lobo DC Deluxe 01

Lobo DC Deluxe 03

Lobo DC Deluxe 04

Niestety Lobo nie doczekał się swojego pełnometrażowego filmu aktorskiego, natomiast w 2002 roku powstała krótkometrażówka The Lobo Paramilitary Christmas Special, a w główną rolę wcielił się Andrew Bryniarski. Koniecznie należy obejrzeć!

I w końcu tak bezkompromisowa postać trafia w nasze ręce jako minifigurka LEGO! Rozglądajcie się uważnie za takim oto pudełkiem, znajdziecie je w różnych punkach sprzedaży, także hipermarketach, w cenie nawet poniżej stówki!

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 01

Sprytny projektant, który przemycił Ważniaka do świata LEGO, za główne postacie zestawu określił Supka z jego psiakiem. Ale my i tak dobrze wiemy, kto tu jest prawdziwą gwiazdą!

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 02

W pudełku instrukcja, naklejki, woreczki z klockami. Bla, bla, bla, standard. Instrukcja rozwleczona. Też standard.

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 03

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 04

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 05

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 06

W jednym z większych woreczków znajdziemy dziurkowany woreczek z przezroczystymi „elementami mocy„, które można wykorzystywać jako lasery, plazmę, ozdobniki itp.

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 07

Wygląda to co prawda jak produkt 100% made in China, ale jakiś tam akcent bawialności niby daje. Obawiam się jednak, że będziemy tę składankę spotykać nader często w obecnie wydawanych zestawach.

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 08

Składamy. Najpierw kryptonitowe więzienie. jak w podstawę wsadzi się swoisty taran, będący równocześnie częścią pojazdu, to więzienie się rozpada i Supek może cieszyć się wolnością. Taki wypełniacz. Jako ciekawostka, więzienie to można połączyć z mechem z zestawu 76097 Lex Luthor Mech Takedown.

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 10

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 11

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 12

Lobo ma motorek. Taki fajny, co może nim pomykać po całym wszechświecie. Spazzfragg 666. W klockach LEGO motorek ten ochrzczono natomiast Kosmiczny Wieprzek! Co nie zmienia faktu, że z klocków wyszedł całkiem nieźle. Można by się czepić paru szczegółów, ale absolutnie nie jest źle! A nawet dobrze, zadziwiająco dobrze, biorąc pod uwagę, że ostatnimi latami w zestawach Superbohaterskich nader często coś w konstrukcjach nie grało. A tu niespodzianka. Motorek ma dwie naklejki, trzeba z tym żyć. Środkowy zielony „ogieniek” wciska się, przez co wspomniany wcześniej taran wyskakuje. Jest okey.

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 21

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 22

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 23

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 24

Minifigurki! Jest oczywiście Lobo! Ma dwustronną buźkę, odpowiednie włoski, i torsik, gdzie spod kurtki widać umięśnioną klatę. Łańcuch jest zawieszony na szyi, niestety, i to wielki minus zestawu, brakuje owiniętego wokół ramienia łańcucha z hakiem! Trzeba będzie dodać we własnym zakresie. Za to jest jakiś pojemnik. Podobno to czerwony podajnik mocy, ale nie zdziwiłbym się, gdyby siedziały tam pewne stworzonka o długości 117 mikronów i przypominające z wyglądu skorpiony.

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 31

Jest tu jeszcze harcerzyk, w wersji bez kultowego loczka, więc be i psiak. W pelerynce.

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 32

Skojarzenie ze Scooby Doo jak najbardziej na miejscu, jednak jest to całkiem nowa forma.

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 33

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 34

Coś tam kryptonitowe to wypełniacz, w tym zestawie liczy się głównie Lobo i jego motor. I zarówno minifigurka jak i pojazd wypadają wprost rewelacyjnie, i są łakomym kąskiem dla każdego fana nieco mniej poprawnych komiksów! W takich co leje się jucha, flaki latają, a Ważniak ma gdzieś jakiekolwiek zasady. I jakby mu ktoś powiedział, żeby nawet nie gadał o przeciekach, to by mu wsadził hak tak głęboko w gardło, że końcówka zastukałaby o podłogę. Ale pamiętajcie, Ważniak jaki jest, to jednak ma swój honor i danego słowa nie łamie! Pod tym względem, sporo osób mogłoby brać z niego przykład!

A, w zestawie jest też Superman. Oki, fajna minifigurka. I Krypto. Póki co, ten psiak występuje tylko w tym zestawie. I w sumie jest fajny, więc plusik do całości.

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 41

Parę dodatkowych fotek, które wcześniej wrzucałem już na instagrama i na fora.

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 42

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 43

LEGO DC SuperHeroes 76096 Superman & Krypto Team-Up 44

I jako bonus, cytaty z oficjalnej strony LEGO:

„Ten rewelacyjny zestaw z superbohaterami dla dzieci zawiera dwie minifigurki oraz figurkę superpsa Krypto.”

„Ten fajny zestaw z superbohaterami jest odpowiedni dla dzieci w wieku 6–12 lat.”

Wiecie co, odnoszę wrażenie, że ktoś dostał w TLG zadanie zrobienia kolejnego zestawu z Supkiem, miał dorzucić Psiaka, wszak wszyscy kochają zwierzątka, i dano mu wolą rękę, co do wyboru oponenta. I dobrze wykorzystał tę szansę! Walić politykę TLG, chcą być bucami, niech będą, ich wola. Ale jak dodatkowo będą robić takie niespodzianki, można im coś tam wybaczyć! Kurde bele, to jest zajebisty zestaw i kropka!

Read Full Post »

W sieci pojawiły się już przyzwoite zdjęcia (bez żadnych oznaczeń preliminary czy zastrzeżone!) zestawów nawiązujących do nadchodzącego kinowego hitu Avengers: Infinity War, na który chyba większość z nas wyczekuje. Na zestawy też warto czekać, jak można było się spodziewać, otrzymamy wprost zatrzęsienie figurek, choć wiele tu także odgrzewanych kotletów. Oczywiście uwaga na spojlery!

76101 Attack Of Rider
minifigurki: Captain America, Black Widow, Outriders

Minifig pack, czyli cztery figurki, bez większego polotu, choć Czarna Wdowa w wersji blond z pewnością nęci.

76102 The Search for Thor’s Weapon
minifigurki: Rocket Raccoon, Groot, Thor

Thor z „reperowanym” młotkiem i Groot w wersji nastoletniej to gwiazdy tego zestawu. Rocket zawsze prezentuje się fajnie. Klockowe tło, szczególnie pojazd, jak najbardziej w porządku, fajnie będzie uzupełniać wszystkie zestawy ze Strażników.

76103 Corvis Glaive Attacks
minifigurki: Corvus Glaive, Vision, Black Panther, Shuri

Polowanie na figurki, klockowe tło może nie odstrasza, ale też nie porywa.

76104 The Hulkbuster Fight
minifigurki: Proxima Midnight, Falcon, Bruce Banner, Soul Stone

Ponownie w plastikowym świecie zawita Hulkbuster i jeżeli ktoś posiada starszą wersję, chyba nie ma sensu pchać się w nową (opis i zdjęcia starszej w notce na blogu).

76107 Thanos The Last Battle
minifigurki: Thanos, Iron Man, Star Lord, Gamora

Ludziki przyciągają oko, szczególnie Thanos i Iron Man, a i Gamora zawsze w cenie. No i w tym zestawie mamy rękawicę! Milano w nowym malowaniu (?) wypada fajnie, ale to już trzecia wersja tego stateczku.

76108 The Battle In The Sanctum Sanctorum
minifigurki: Cull Obsidian, Ebony Maw, Doctor Strange, Iron Man, Spider-Man

Niezłe figurki, multum akcesoriów i budynek, który może nie dorównuje serii kamieniczek, ale prezentuje się naprawdę nieźle i nie wygląda jak zrobiony na odpiernicz się wypełniacz. Zestaw który chyba z tych wszystkich kusi najbardziej!

A jak Wasze wrażenia?

Read Full Post »

Na MFKiG Egmont zapowiedział specjalny album, wydany z okazji 40 lecia Thorgala. Tomasz Kołodziejczak od razu wtedy przestrzegał, że album wydany będzie w kooperacji, dostępny w nikłym nakładzie i swoje będzie kosztował. Nie trzeba było być wróżką, żeby przewidzieć, że zniknie z księgarskich półek w ciągu dosłownie sekund, co zresztą zaznaczyłem w notce podsumowującej MFKiG.

Rosinski Artbook Thorgal 40 lat 01

Rosinski Artbook Thorgal 40 lat 02

I to się sprawdziło. Album ledwo został wydany, a już jego nabycie jest możliwe jedynie na rynku wtórnym. Do tego oczywiście za odpowiednio większą kwotę. Patrząc jednak na najróżniejsze aukcje, chętnych nie brakuje. I to mimo pewnego mankamentu, który dotyczy praktycznie całego nakładu, i o którym rozgorzały ostre dyskusje na najróżniejszych forach i grupach komiksowych. Mimo zabezpieczenia albumu grubą folią, niestety okładka cierpi na najróżniejsze przetarcia, wgniotki, i inne tego typu uszkodzenia. Tragedii może nie ma, ale pozostaje spory niesmak, tym bardziej, że z powodu produkcji albumu w kooperacji, niestety nie będzie wymiany ani dodruków. Oczywiście każdy kupujący jak mu nie pasuje może album oddać, ale lepiej sprzedać go na rynku wtórnym za sporo większą kwotę. Mimo spierniczonej okładki, chętni nadal są. Ot, taki paradoks, i trochę wstyd dla wydawcy, ale rynek rządzi się swoimi prawami. Oby Egmontowi fuszerki nie weszły za bardzo w krew, niestety pod koniec tego roku wpadek wydawniczych mają nieco zbyt dużo, co przy obecnym przesycie rynku komiksowego, może w dłuższej perspektywie odbić się na sprzedaży. Ale to dywagacje na inną notkę, wróćmy do gwiazdy tego opisu.

Rosinski Artbook Thorgal 40 lat 03

Album ma formę artbooka, tak więc znajdziemy tu głównie grafiki. Tekstu jest jak na lekarstwo, ale absolutnie nie można tego faktu traktować jako wadę, wszak otrzymujemy dzieło, które ma zaprezentować nam niezwykłe prace jednego z najwspanialszych grafików komiksowych: Grzegorza Rosińskiego. W tym przypadku ukierunkowane tylko na jeden niezwykły świat i postać Thorgala Aegirssona, którego przygody cieszą nas już 40 lat!

Rosinski Artbook Thorgal 40 lat 04

Gdy Jean Van Hamme zrezygnował ze stanowiska scenarzysty serii, sama seria nie zniknęła z rynku, a nawet powiększyła się o serie odpryskowe, co niestety w końcu zaczęło nawet przez największych fanów marki traktowane być jako próba na silę odcinania kuponów. Nowe albumy to już przysłowiowe „nie to samo”, choć seria nadal ewoluuje, więc absolutnie nie powinniśmy jej spisywać na straty.

Rosinski Artbook Thorgal 40 lat 05

Rosinski Artbook Thorgal 40 lat 06

A tymczasem warto powspominać. A jest co! Na ponad 200 stronach znajdziemy reprodukcje okładek praktycznie wszystkich albumów, oczywiście pozbawione wszelkich oznaczeń serii i logotypów, tak więc każdy z takich obrazów wprost zapiera dech w piersiach. A to tylko początek! W dalszej części albumu znajdziemy okładki alternatywne, specjalne obrazki tworzone w różnych celach, szkice które często ukazują projekty na bardzo wczesnym etapie i wiele, wiele więcej!

Rosinski Artbook Thorgal 40 lat 07

Rosinski Artbook Thorgal 40 lat 08

Album należy potraktować jako pozycję obowiązkową dla każdego miłośnika komiksu i wspaniale, że takie cudo ukazało się u nas na rynku. Tu ogromne brawa dla wydawcy, tym bardziej, że samo wydanie także prezentuje się przepięknie. Niestety, dobre wrażenie bardzo mocno psuje wpadka z uszkodzonymi okładkami, i mimo, że da się to przeżyć, to jednak pozostaje naprawdę spory niesmak, tym bardziej, że dotyczy tak specjalnej pozycji. Pod tym względem spory minus dla Egmontu, oby wydawnictwo z nowym rokiem nieco więcej czasu i sił poświęciło kontroli jakości, gdyż ostatnimi czasy ich wpadki (zabrudzenia w druku, słabe nasycenie kolorów, rozmycia i pikseloza, posklejane strony, niedopracowana strona edytorska) zaczynają niepokoić.

Rosinski Artbook Thorgal 40 lat 09

Dla przypomnienia, idealnym uzupełnieniem artbooka jest Monografia Grzegorza Rosińskiego, wydana także przez Egmont, w 2015 roku, lecz nadal dostępna w sprzedaży!

Rosinski Artbook Thorgal 40 lat 10

Rosinski Artbook Thorgal 40 lat 11

Rosinski Artbook Thorgal 40 lat 12

Read Full Post »

Największy zestaw z serii LEGO City Jungle jest jednocześnie zestawem „pozakatalogowym„, czyli nie znajdziemy go ani w oficjalnych prospektach LEGO, ani na półkach w działach z zabawkami popularnych sieciówek. Także w normalnych sklepach zabawkowych może być problem z jego dojrzeniem, więc najpewniejszym źródłem pozostaje Shop@Home oraz sklepy firmowe. A udanie się w te miejsca warto rozważyć, gdyż zestaw ten wypada zadziwiająco dobrze, choć niestety nie uniknął przywar, które także swoje piętno odcisnęły na pozostałych zestawach serii.

LEGO City Jungle
60162 Jungle Air Drop Helicopter

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 000

Seria: City: Jungle
Rok premiery: 2017
Liczba elementów: 1250
Figurki: 7: kapitan łodzi, pilot helikoptera, troje badaczy, dwoje pracowników obozu
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 58 x 37.5 x 10 cm
Cena: $149.99 , £109.99, 129.99 €, 599,99 zł

BrickSet, BrickLink

Pudełko, a raczej pudło, robi ogromne wrażenie swoimi rozmiarami, a i szata graficzna stoi na najwyższym poziomie. Pierwsze co rzuca się w oczy na głównej grafice, to samolot, a właściwie helikopter, czyli taka swoista, ale całkiem zgrabna hybryda. Na obrazku oczywiście znalazło się miejsce na pozostałe składowe zestawu, a w jednym z narożników można wypatrzeć tygrysa! Wszystko to umieszczono na jak zwykle dopracowanym komputerowym tle, mającym w zamierzeniu przypominać dżunglę. Jak i w pozostałych zestawach z serii, gdzieś tam na horyzoncie majaczy zarys miejskich zabudowań, co nie pozwala nam zapomnieć, że bardziej mamy do czynienia z seria Miastową niż Przygodową.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 001

Czytaj dalej na przygodowym blogu… ->

Read Full Post »

Egmont w tym miesiącu kończy niejako pierwszy rzut Odrodzenia z DC, tak więc dostaniemy niezła stertę najróżniejszych serii, wszystkie oczywiście jako zeszyty numer jeden. Zrobię może osobna notkę na ten temat. Najchętniej po przeczytaniu wszystkiego, na co raczej szans nie ma. Kupka wstydu wciąż rośnie…

Poniżej parę ciekawszych pozycji ostatnio wydanych. Oczywiście tylko takich, na które prywatnie się zdecydowałem, więc wartościowych tytułów jest z pewnością więcej. Jak zawsze prośba, jak możecie coś polecić, dajcie koniecznie znać!

Thorgal zawsze był wydarzeniem wydawniczym i każdy kolejny album był lektura obowiązkową. Niestety do czasu. Wielka popularność spowodowała, że twórcy postanowili namnożyć serii pobocznych, nieco się w tym pogubili, coś kombinują ze scenarzystami czy rysownikami i cały czas wychodzi mocno średnio. I takie są dwa najnowsze albumy: Thorgal: Młodzieńcze lata tom 5: Slivia i Thorgal: Kriss de Valnor tom 7: Góra Czasu. Jest mocno średnio, aczkolwiek czytało mi się te opowiastki całkiem przyjemnie. Tak więc tragedii, jak choćby w postaci najnowszych Asteriksów, nie ma. A Surżenko jako rysownik jest dla mnie genialny!

komiksy_2017-12_01

Smerfy uwielbiam i na szczęście Smerf Doktor wypada całkiem nieźle. Obok coś znacznie cięższego, czyli poruszenie problemu przemocy domowej. Scenariusz Jerzy Szyłak, rysunki Joanna Karpowicz.

komiksy_2017-12_02

Ładunek superhero w powiększonej dawce, czyli seria Daredevil: Nieustraszony oraz Wolverine by Jason Aaron i B.B.P.O.: 1946-1948. Egmont wydaje też w takiej formie Hellboya, ale mam pierwszą edycje, więc wznowienia siłą rzeczy nie kupuję. Samego Hellboya mocno polecam, B.B.P.O. czyli Biura Badań Paranormalnych i Obrony to także zacna lektura. Wolvi i Diabełek będą musieli poczekać na swoją kolejkę na kupce wstydu, a cegły to straszliwe, około 400-500 stron każda!

komiksy_2017-12_03

komiksy_2017-12_04

Egmont oprócz grubasków wypuszcza także zeszyciki z Marvel Now. Raz grubsze raz cieńsze, a takie Original Sin: Hulk kontra Iron Man jest naprawdę cienkie (95 stron), przy niezmienionej cenie 4 dyszek. Wolverine: Trzy miesiące do śmierci i Guardians of the Galaxy, Strażnicy Galaktyki: Grzech pierworodny już są grubsi, ale tu znowu wydawca zaserwował nam posklejane strony! Co ciekawe, tylko czarne, ale czarnych akurat w tych tytułach jest sporo. Więc mamy gratis zabawę w rozklejanie, na szczęście nic przy tym nie powinno się bardziej uszkodzić, więc tragedii nie ma. Ale drukarnia powinna dostać po uszach. Dla mnie kupka wstydu, a od nowego roku poważne ograniczenia.

komiksy_2017-12_05

Harley Quinn tom 6: Cała w czerni, bieli i czerwieni to ostatni tom w ramach Nowe Dc Comics. O samym DC new 52 będzie osobna notka, takie krótkie podsumowanie. A sama Harley Quinn to lektura prosta, przyjemna i głupkowata. Warto!

komiksy_2017-12_06

Batman / Sędzia Dredd: Wszystkie spotkania to prawdziwy specjał! Alan Grant, John Wagner, Simon Bisley, Cam Kennedy, Carl Crirchlow, Dermot Power, Val Semeiks! Co za nazwiska! Cztery różne opowiadania, w tym słynne Sąd nad Gotham będące najlepiej wydanym komiksem w ofercie Tm-Semic, i jednocześnie jedną z największych porażek finansowych tamtych czasów! Musiszmieć!

komiksy_2017-12_07
Cegiełka Egmontu obok Sądu Tm-Semic

komiksy_2017-12_09
Są delikatne różnice w odcieniach kolorów.

komiksy_2017-12_08

Torpedo to bardzo niegrzeczny komiks. Poważnie, lektura tylko dla dorosłych, a główną postacią jest antybohater pełna gęba, którego po prostu nie da się lubić. Przeczytać natomiast koniecznie trzeba! Torpedo wyszedł kiedyś u nas jako parę albumów, teraz otrzymujemy piękne wydanie zbiorcze! Brawo Non Stop Comics! Dodatkowo od razu zaserwowano nam dodatek, czyli powrót do postaci w kresce Eduardo Risso. Takie wspominki i powrót po latach. Torpedo mocno polecam, choć to lektura nie dla każdego!

komiksy_2017-12_10

komiksy_2017-12_11

komiksy_2017-12_12

I na koniec dwa specjały Rosinski Artbook Thorgal 40 lat to coś dla fanów Thorgala i kreski słynnego Grzegorza Rosińskiego. Piękne wydanie, niestety cierpiące na syndrom zarudzeń na okładce, przez co podniosła się wrzawa w światku komiksowym. Zabrudzenia i przytarcia są, występują nawet pod dość grubą folia ochroną. I jest problem z wymianą, gdyż nakład jest bardzo mały i już w dniu premiery album trudno było zakupić. Więcej na jego temat, wraz z kompletem zdjęć, postaram się wrzucić na bloga w najbliższym czasie.

Rosinski Artbook Thorgal 40 lat 01

Wojownicze Żółwie Ninja od wydawnictwa Fantasmagorie to pozycja wręcz legendarna, której wydanie w naszym kraju rodziło się w wielu bólach i spowodowało spore zamieszanie w środowisku komiksowym. Album niemniej wreszcie się ukazał, i pod względem edytorskim robi wrażenie. Duży format, twarda oprawa, niezły papier i druk. Jest naprawdę dobrze. Do tego są to te oryginalne Żółwie, przeznaczone dla starszego czytelnika. Kiedyś trzy zeszyty wydał Tm-Semic, zdjęcia porównawcze już pstryknąłem, wrzucę niebawem.

Wojownicze Zolwie Ninja UC1 01

A Wy co fajnego ostatniego dorwaliście? Co polecicie, a od czego lepiej trzymać się z daleka (Archie omijajcie szerokim łukiem! Polskie wydanie jest spierniczone na całej linii!)?

Read Full Post »

Jak ktoś lubi misicale z Travoltą, to najnowszy Modular Buildings jest idealny dla niego. Czyli jest kolorowo, wręcz pastelowo, a do tego kiczowato. I prezentuje się to bardzo fajnie, szczególnie, jeżeli chodzi o wnętrze. Knajpka oraz siłownia wypadają bardzo ciekawie! Nieco gorzej jest z zewnątrz. Owszem klimat jest, ale momentami jest zbyt pusto, a napis mógłby być ciekawszy. Za to zaokrąglenia wypadają fenomenalnie. Można też zauważyć, że zniknęły klasyczne buźki. Dla przypomnienia, Modular Buildings to ostatnia seria w której ta forma buźki w obecnych czasach się pojawiała, niestety i tutaj zostały zastąpione przez nowe nadruki. Fakt są przepiękne, ale jednak trochę szkoda.

10260 Downtown Diner
2,480 części

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

LEGO Creator Downtown Diner (10260)

Read Full Post »

Justice League, po wielu problemach podczas produkcji, nie zawojował ekranów kin, i zbiera może nie złe, ale mocno przeciętne oceny. Marvel robi to genialnie, choćby patrząc na ostatniego Thora, a DC nie może ogarnąć wielkiego ekranu.

A LEGO wypuszcza kolejne potworki:

LEGO BrickHeadz Wonder Woman (41599)

LEGO BrickHeadz Aquaman (41600)

LEGO BrickHeadz The Flash (41598)

LEGO BrickHeadz Cyborg (41601)

Read Full Post »

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 01

Specjalizujące się w aktywizujących książeczkach dla dzieci wydawnictwo Ameet niedawno dostarczyło nam kolejny tego typu produkt. Oczywiście na licencji, i to w tym przypadku, nawet podwójnej. Fantastyczny Przewodnik to prawie 100 stronicowy album, w którym poznamy najróżniejsze ciekawostki z życia Superbohaterów, a wszystko to podane w atrakcyjnej LEGOwej otoczce. Od razu warto zaznaczyć, że jak pełny tytuł wskazuje, w albumie skupiono się tylko na uniwersum DC, dodatkowo, nie ma tu żadnych informacji czy zdjęć pochodzących z serii The LEGO Batman Movie. Samo czyste DC!

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 03

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 04

Układ książki nastawiony jest głównie na dzieciaki, w końcu to one są tutaj głównym odbiorcą. Nie znajdziemy więc tutaj suchych tabelek, czy zestawień, zamiast tego mamy atrakcyjnie podane informacje, różne „jajcarskie” rankingi, czy też niezbyt poważne, ale ciekawe, porównania. Wszystko okraszone krzykliwymi nagłówkami i podane w bardzo kolorowej formie. Idealnie, by najmłodszy czytelnik szybko się nie znudził. Zdjęć czy rysunków jest tu wprost zatrzęsienie, ale większość pochodzi z oficjalnych materiałów TLG, więc już gdzieś „to” widzieliśmy. Dosłownie parę zdjęć zostało zrobionych na potrzeby tej publikacji, a wynikło to tylko z tego powodu, że najwidoczniej samo TLG nie posiadało odpowiednich fotek.

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 05

Co do informacji, o dziwo, jest ich naprawdę sporo, i jest tu co poczytać. Niestety, wdarło się parę błędów i głupotek, jak choćby imię Lexa Luthora zapisywane raz jako Lex, a gdzie indziej jako Leks. Znaleźć też można momentami dziwne sformułowania, jak to opisujące genezę „Cudownej Amazonki”. Cytat: „Diana uratowała życie pilotowi i dowiedziała się, że istnieje świat, o którym nie miała pojęcia. Wtedy wzleciała w niebo, stając się Wonder Woman.” Ma to sens? I podobnie jest niestety dość często, jednak jako wytłumaczenie tego faktu można potraktować ilość miejsca: informacje są podane w skondensowanej formie, bez nadmiernego rozpisywania się, więc skróty myślowe siłą rzeczy były nie do uniknięcia.

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 06

Sporo miejsca poświęcono specjalnym zestawom czy tez figurkom, które obecnie są dość trudne do zdobycia, a przez to swoje kosztują. W tym produktom wydanym na rożnego rodzaju ComicCony, gdzie na rynku wtórnym kosztują mały majątek. Jak dzieciak, po lekturze książki, na coś takiego się napali, oj to biedni rodzice…

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 07

Forma wydania zachwyca, duży format, twarda oprawa, świetny papier i druk (tak swoją drogą, książkę wydrukowano w Chinach). Okładkę dodatkowo zdobią złocenia. Ogromnym atutem publikacji jest także klockowy dodatek, w postaci ekskluzywnej figurki Wonder Woman. Zresztą w samej książce znalazło się porównanie tejże figurki z wydanymi wcześniej, postaram się też (kiedyś) wrzucić podobne porównanie w cyklu Fotki Super Trykociarzy. Jak ciekawostka: kartonowy wypełniacz zastosowany po to, by figurka nie wystawała ponad okładkę, jest grubszy niż te 100 stron z których składa się książka. Wygląda to trochę słabo…

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 09

Podsumowując, starsi miłośnicy Superbohaterów, nawet tych klockowych, raczej nie mają tu czego szukać, natomiast książka idealnie sprawdzi się jako lektura dla najmłodszych. Pomniejsze błędy czy głupotki w tekstach raczej nie przeszkadzają ogólnie dobremu wrażeniu. Sporym plusem jest klockowy dodatek, jednak oficjalna cena publikacji, wynosząca około 75 złotych, powoduje opłacalność zakupu tylko dla figurki dość dyskusyjnym.

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 08

WYDAWCA: Ameet Sp. z o. o.
ISBN: 978-83-253-2610-4
EAN: 9788325326104
SYMBOL: LYC451
AUTOR: Cavan Scott
STRONY: 96
OKŁADKA: Twarda
FORMAT: 235x280mm

DC Super Heroes Fantastyczny Przewodnik 02

Read Full Post »

A to ci LEGO zrobiło psikusa! W 2008 roku pojawił się zestaw 10189 Taj Mahal, składający się wtedy z rekordowej ilości 5922 elementów! Monumentalny, całkiem ładny i strasznie nudny w budowie. Zresztą, jak macie ochotę, swego czasu popełniłem jego recenzję, możecie ją znaleźć choćby na forum LP: recenzja 10189 Taj Mahal. Przez lata cena zestawu rosła (ja swój egzemplarz opchnąłem jakiś czas temu, znajomemu, więc nie miałem na tym zarobku), a teraz TLG zrobiło pstryczka w nos wszystkim spekulantom i wrzuciło wznowienie. I to wręcz jeden do jednego! Jak dla mnie, świetne posunięcie! Teraz czekam na wznowienie figurek Superherosów wydawanych na wszelkiego rodzaju Comic Conach!

10256 Taj Mahal
5923 części

LEGO Creator Taj Mahal (10256)

LEGO Creator Taj Mahal (10256)

LEGO Creator Taj Mahal (10256)

LEGO Creator Taj Mahal (10256)

Read Full Post »

komiksy_2017-10_08

Lucky Lucke, Smerfy, Asteriks to serie, w przypadku których uwielbiam powracać do wybranych albumów, i mimo, że czytam te same historie wielokrotnie, to przy każdej kolejnej lekturze, uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Przynajmniej, jeżeli chodzi o albumy tworzone przez oryginalnych autorów. Warto tu zaznaczyć, że wszystkie te trzy serie doczekały się kontynuacji tworzonych przez naśladowców. Określenie naśladowcy jest jak najbardziej adekwatne, gdyż nowi twórcy starają się wręcz idealnie odwzorować oryginalny styl. Pod względem kreski we wszystkich przypadkach udaje się to całkiem nieźle. Rysunki Peyo (Smerfy), Morrisa (Lucky Luke) oraz Uderzo (Asteriks) mimo że bardzo charakterystyczne, zdobyły godnych twórców, i pod tym względem, w żadnym z tych przypadków nie ma co narzekać.

Gorzej niestety ze scenariuszami.

Właśnie ukazał się najnowszy, długo wyczekiwany, Asteriks. To już 37 tom! Scenariusze pierwszych 24 tomów stworzył René Goscinny uznany francuski scenarzysta, oprócz Asteriksa mający na swoim koncie choćby znane i lubiane książki o Mikołajku. Każdy Asteriks spod jego pióra to niesamowita zabawa ze słowem, przepiękny humor sytuacyjny, ogromna ilość inteligentnych nawiązań do najróżniejszych nacji, wydarzeń, do tego znajdziemy tutaj także sporo smaczków odwołujących się do popkultury. Za scenariusze kolejnych albumów odpowiadał już rysownik serii: Albert Uderzo, który sprawdził się perfekcyjnie jako rysownik, niestety, jako scenarzysta wypadł znacznie gorzej, acz i tak jego albumy czyta się z przyjemnością. Od tomu 35 niestety zmieniło się wszystko. Nic nie trwa wiecznie, i w końcu seria trafiła w ręce nowych twórców. Za sterami siadł Jean-Yves Ferri odpowiedzialny za scenariusze i Didier Conrad w roli rysownika. Jak wspominałem wcześniej, pod względem rysunku jest naprawdę dobrze, Conrad stał się godnym naśladowcą Uderzo. Ferri natomiast na stanowisku scenarzysty wkłada wiele serca, ale niestety, nie wychodzi mu to najlepiej. A tym gorzej, że marnuje ogromny potencjał.

Asteriks 37 w Italii & Lucky Lucke 56 Przeklęte ranczo 01

Opowieść najnowszego albumu jest prosta. Stan dróg woła o pomstę do nieba, Senator odpowiedzialny za ten stan rzeczy woli inwestować w orgie niż remonty. Jednak gdy pojawiają się oskarżenia, należy udowodnić, że nie jest aż tak źle. W związku z tym zostaje ogłoszony Wielki Wyścig Transitalia, w którym mogą startować także barbarzyńcy. I jak już możemy się domyślić, nie zabraknie tutaj także Asteriksa i Obeliksa. A oprócz tego wielu, naprawdę wielu przedstawicieli najróżniejszych nacji oraz miejsc, które ta wesoła gromada odwiedzi. Właśnie, o ile historyjka jest zgrabna, i czyta się ja dobrze, to jednak da się odczuć, że humoru tu niestety nieco zabrakło. Goscinny przy takim potencjalne na jednym kadrze potrafiłby spowodować u nas ból brzucha od śmiechu, tymczasem Ferri jakby się męczył, widać starania i chęci, ale niestety czegoś tu zabrakło. Powstał album świetny graficznie, niestety pod względem scenariusza sromotnie przegrywający z wcześniejszymi. Jak ponownie sięgnę po coś z Asteriksa, z pewnością nie będzie to nic z ostatnich trzech albumów. To jest po prostu historyjka najwyżej na raz.

Asteriks 37 w Italii & Lucky Lucke 56 Przeklęte ranczo 02

Album można nabyć w przyzwoitej kwocie 19.99, kupując ze zniżkami wychodzi niezwykle atrakcyjna kwota. Niestety, coś za coś, i tym razem Egmont mocno nawalił pod względem edytorskim. Cieniutki papier jeszcze ujdzie, ale spakowano to w delikatną i równie cieniutka oprawę, która ma ogromne tendencje do załamywania się, mięcia czy falowania. Tragedii może nie ma, ale pozostaje lekki niesmak.

Razem z Asteriksem, do sprzedaży trafił nowy Lucky Lucke, nieco droższy, ale też nieco lepiej wydany. Wiele albumów w tej serii stworzył Goscinny, i oczywiście te nadal są perełkami, jednak nad seria pracowało wielu scenarzystów, więc ogólny poziom dość często wznosił się i opadał. Przeklęte ranczo to zbiór czterech krótszych historyjek, które połyka się wręcz na raz. I całkiem przyjemnie, nie jest to cudo, ale miłośnicy najszybszego rewolwerowca na Dzikim Zachodzie powinni być usatysfakcjonowani.

Asteriks 37 w Italii & Lucky Lucke 56 Przeklęte ranczo 03

Asteriks 37 w Italii & Lucky Lucke 56 Przeklęte ranczo 04

Read Full Post »

LEGO ostatnimi czasy nie ma czym za bardzo się pochwalić, owszem, świetne zestawy cały czas powstają, ale przypomina to odławianie złotych rybek wśród wielu mocno przeciętnych czy wręcz słabych produktów. Na szczęście rynek komiksowy, jeżeli chodzi oczywiście o ten nasz, cały czas trzyma się niezwykle mocno. I owszem, tutaj także sporo jest przeciętnych pozycji, ale złotych rybek tak jakby więcej pływa. Jako, że wielu z Was sięga chętnie po komiksy, wrzucam krótka notkę o co ciekawszych pozycjach które ostatnimi czasy wpadły w moje łapki. Nie są to recenzje, jeszcze wszystkiego nie przeczytałem, nie są to też bezwarunkowo najlepsze pozycje, nie jestem w stanie wszystkiego niestety zakupić. Jak coś możecie jeszcze polecić, dajcie znać w komentarzach!

Odrodzenie wciąż w natarciu, a Egmont bardzo mocno je promuje. Nowa forma wydania, tj miękkie oprawy, powodują, że tomiki kosztują nieco mniej (i zajmują cenne miejsce na półce), co jest trochę zwodnicze, gdyż ukazuje się tego tyle, że i tak uzbiera się ładna kwota. Po dwóch miesiącach otrzymujemy osiem „jedynek”, czyli osiem rozpoczętych serii. Jako bonus, do kiosków zawitał magazyn promujący serię, niestety, zamiast artykułów, przedstawienia postaci czy autorów, zawiera dwie historyjki komiksowe i jedna notkę. Reklamówka tylko dla laików.

komiksy_2017-10_05

Nie należy zapominać o Marvelu, obecnie panuje Orginal Sin, a Hawkeye uznawany jest za jedną z ciekawszych serii. Niestety, mam takie zaległości z czytaniem trykociarzy, że aż wstyd…

komiksy_2017-10_06

Warto także zainteresować się takimi tytułami jak Iron Fist (Ed Brubaker), Wiedźmy (Scott Snyder) czy Czarny Młot (Jeff Lemire). Wszystkie trzy to prawdziwe perełki, dwa pierwsze Mucha wydała w powiększonym formacie, co akurat wychodzi im na dobre.

komiksy_2017-10_02

Na rynku niedawno zadebiutowało nowe wydawnictwo: Non Stop Comics, które już zdążyło zasypać nas niezłymi tytułami, takimi jak Tank Girl, Giant Days, Odrodzenie (inne niż to z DC), Rat Queens, Chrononauci, Paper Girls, James Bond, Głębia, Monstressa i inne. Ja póki co, zdecydowałem się na trzy serie, nad paroma innymi jeszcze muszę się zastanowić.

komiksy_2017-10_01

Oczywiście zakupy obowiązkowe to choćby Fistaszki czy rewelacyjny Usagi. Najnowszy tomik już połknąłem, i nadal trzyma wysoki poziom. Zakładnik to Guy Delisle, który rozpieścił nas tak rewelacyjnymi opowieściami jak Kroniki birmańskie, Kroniki jerozolimskie, Phenian, a jednocześnie srogo rozczarował pomyłką w postaci Albert i Alina. Zakładnik zbiera mieszane uczucia, ja zdecydowałem się dać mu szansę. Maniak miłości urzekł mnie spokojnym podejściem do tematu i rewelacyjną szatą graficzną. W epoce portali społecznościowych i łatwości umawiania się na randki, ciekawie opowiada o perypetiach randkującego w ten sposób głównego bohatera.

komiksy_2017-10_04

Natomiast bezsprzecznymi gwiazdami są Lucky Luke i długo wyczekiwany Asteriks. Obie serie tworzone są przez nowych autorów, którzy starają się podrabiać oryginalnych twórców. Rysunkowo nawet to wychodzi, scenariuszowo, już niekoniecznie. Pewnie skrobnę dwa słowa o tych albumach w ciągu najbliższych dni.

komiksy_2017-10_08

W stylu starych pasków, do tego historia stworzona przez uznanego europejskiego twórcę. Myszka Miki: Kawa „Zombo” to niezwykły eksperyment, który pod względem szaty graficznej może nieco odstraszać, nie każdemu Loisel (jak ktoś nie zna, twórca takich serii jak W poszukiwaniu ptaka czasu, Piotruś Pan, Skład Główny) przypadnie do gustu. Jak tylko skończę czytać, będzie tez o tym tomiku pewnie więcej.

komiksy_2017-10_09

A Wy co ciekawego ostatnio zdobyliście / przeczytaliście?

Read Full Post »

Older Posts »