Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Marvel’

Licencje się sprzedają, wie o tym nasze drogie LEGO, więc nic dziwnego, że otrzymujemy coraz więcej tego typu produktów. Szkoda jedynie, że wspomniane LEGO często zapomina, że sama licencja to nieco za mało i przydałoby się też dostarczyć odpowiedniej jakości produkt. Tym bardziej, że popkultura zyskuje coraz więcej miłośników, a LEGO akurat nie do końca. Do tego konkurencja na rynku jest coraz ostrzejsza.

Jak widzicie, znowu będzie marudzenie. Ale jest też co oglądać, więc zapraszam na krótki przegląd. Koniecznie dajcie znać, co Wam się spodobało, a co nie!

To może na rozgrzewkę, jak wrażenia na temat nowego Sokoła?

LEGO Star Wars Kessel Run Millennium Falcon (75212)

76105 LEGO Marvel Super Heroes The Hulkbuster: Ultron Edition

1363 części, 25 cm wysokości po zbudowaniu i cena wynosząca 620 PLN. Wygląda nieźle, i jako ozdoba z pewnością kusi, do tego mnogość akcesoriów powoduje, że ma całkiem fajny potencjał bawialności. I tylko problemem jest, że Hulkbusterów w różnej formie niedługo na rynku ma być przynajmniej parę, i owszem są także bardzo drogie, ale także takie, które prezentują się naprawdę nieźle, a ich cena będzie znacznie niższa. Co prawda, nie zbudujemy ich z klocków, ale jako ozdoba pokoju geeka, jednak gotowa figurka sprawdzi się lepiej.

LEGO Marvel Super Heroes The Hulkbuster: Ultron Edition (76105)

LEGO Marvel Super Heroes The Hulkbuster: Ultron Edition (76105)

LEGO Marvel Super Heroes The Hulkbuster: Ultron Edition (76105)

75954 Hogwarts Great Hal

Harry Potter powraca, i to w niezłym stylu, czyli sporych rozmiarów zestawie (ponad 800 części) i z 10 minifigurkami! Może wieża w stosunku do zabudowań jest trochę zbyt masywna, ale sam zestaw prezentuje się całkiem nieźle, do tego pełen jest najróżniejszych smaczków, wiec dla fanów może być łakomym kaskiem.

LEGO Harry Potter Hogwarts Great Hall (75954)

LEGO Harry Potter Hogwarts Great Hall (75954)

LEGO Harry Potter Hogwarts Great Hall (75954)

LEGO Harry Potter Hogwarts Great Hall (75954)

Powerpuff Girls czyli Atomówki to nie nowość w wykonaniu TLG, figurki Bajki, Bójki i Brawurki pojawiły się w zestawach z linii Dimensions. Teraz dostaniemy tego więcej, już jako normalne zestawy! A wśród figurek brylują Princess Morbucks oraz Mojo Jojo. To jeszcze poproszę Sarę Bella!

Do zestawów Jurassic World: Fallen Kingdom mam mocno mieszane uczucia. Nie są złe, absolutnie, ale wiele elementów, jak choćby „ścianka” czy niektóre pojazdy nie prezentują się zbyt atrakcyjnie. Do tego figurki Dinozaurów: owszem, rewelacja, ale czy to bardziej właśnie figurki czy LEGO? Nie lepiej kupić takiego dinusia z jakiejś innej, nieklockowej, serii? Zazwyczaj cenowo wyjdzie znacznie taniej.

LEGO Jurassic World: Fallen Kingdom Carnotaurus Gyrosphere Escape (75929)

LEGO Jurassic World: Fallen Kingdom Stygimoloch Breakout (75927)

LEGO Jurassic World: Fallen Kingdom Indoraptor Rampage at Lockwood Estate (75930)

LEGO Juniors Raptor Rescue Truck (10757)

Coraz bardziej marudzę, ale to nie tak, że klocki LEGO przestały mi się podobać. W tamtym roku kupiłem parę zestawów i niestety, sporo było sporym rozczarowaniem. Seria City Jungle to jakiś ponury żart, a w seriach licencjonowanych coraz bardziej natarczywy jest fakt, sprzedawania zestawu za pomocą figurek, nie dbając o jakość konstrukcji. Do tego martwi mania TLG do tuszowania niedostatków zestawu za pomocą dorysowywania odpowiedniej otoczki na pudełku.

I zrozumcie moje marudzenie: właśnie naoglądałem się zdjęć figurek których wprost zatrzęsienie zaprezentowano na targach. Aż boli od tego głowa! Owszem, zdarzają się tragedie, są też cudeńka kosztujące krocie, ale też na szczęście znajdzie się od groma produktów gdzieś w środku, które za przyzwoitą cenę oferują całkiem niezłą jakość. I coraz bardziej mam ochotę nabyć taką figurkę niż kolejnego Batmana czy Iron-mana w wydaniu TLG, tym bardziej, że sama firma zatraciła gdzieś swoją tożsamość i przestała dbać o jakość swoich konstrukcji.

Wśród znajomych, nie AFOLi, ale osób interesujących się popkulturą, marka LEGO jest mocno rozpoznawalna, ale coraz częściej zamiast jakiegoś zestawu wolą kupić film na BR, komiks, czy już jak sięgają po zabawkę, to po prostu zwykłą figurkę. Sporo tych osób posiada jakiś zestaw czy nawet parę, i jak widzą takiego Hulkbustera to owszem, podoba im się. Po usłyszeniu ceny pukają się natomiast w czoło. LEGO nigdy nie było tanie, ale w tym momencie posiada poważna konkurencję, i to nie w postacie podróbek made in China, czy innych firm. Obecnie największa dla nich konkurencją są inni producenci zabawek, a na rynku  starszych wiekiem osób niestety raczej nie maja racji bytu. Tu pozostają AFOLe czyli miłośnicy samych klocków i dzieci, które wciąż są głównym targetem.

Czy to wystarczy?

Reklamy

Read Full Post »

W styczniu pojawiły się pierwsze zdjęcia, teraz otrzymujemy nieco więcej, na temat zestawów opartych na nadchodzącym hicie Avengers: Infinity War. Oczywiście spojlery są nieuniknione.

76101 Outrider Dropship Attack

Dla figurek. Tylko.

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Outrider Dropship Attack (76101)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Outrider Dropship Attack (76101)

76102 Thor’s Weapon Quest

Znowu zestaw, którego niedostatki są dorabiane komputerowo. Złóż kawałeczek murku, a resztę sobie dorysuj. Ciekawe, kiedy zaczną do TLG spływać pretensje od rodziców rozczarowanych dzieciaków, że w pudełku jednak jest o wiele mniej, niż obiecuje grafika.

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Corvus Glaive Thresher Attack (76103)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Corvus Glaive Thresher Attack (76103)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Corvus Glaive Thresher Attack (76103)

76103 Corvus Glaive Thresher Attack

Jak ktoś zbierał zestawy ze Strażników, całkiem fajne uzupełnienie. Latadełko, choć specyficzne, nie odstrasza.

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Thor's Weapon Quest (76102)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Thor's Weapon Quest (76102)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Thor's Weapon Quest (76102)

76104 The Hulkbuster Smash-Up

Minifig pack, czyli parę minifigurek i Hulkbuster! Jak ktoś nie ma poprzedniego, jak najbardziej warto się skusić, jak ktoś ma, już niekoniecznie.

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War The Hulkbuster Smash-Up (76104)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War The Hulkbuster Smash-Up (76104)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War The Hulkbuster Smash-Up (76104)

76107 Thanos: Ultimate Battle

Thanos i rękawica to gwiazdy tego zestawu, Milano całkiem fajny, ale to już trzecia jego wersja. Co za dużo… Ale jak ktoś wcześniejszych nie ma…

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Thanos: Ultimate Battle (76107)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Thanos: Ultimate Battle (76107)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Thanos: Ultimate Battle (76107)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Thanos: Ultimate Battle (76107)

76108 Sanctum Sanctorum Showdown

Gwiazda tego zestawienia, która na ujęciach od tyłu wcale nie prezentuje się zbyt zachwycająco. A po bliższym przyjrzeniu się, ewidentnie czegoś tu brakuje i ewidentnie zabrakło smaku w wykończeniu. Naprawdę, liczyłem na o wiele więcej. Ale i tak tragedii nie ma, a poziom bawialności zapowiada się na przyzwoity. Natomiast znowu na pudełku mamy dorysowywanie elementów, które sprawia, że wydaje się, jakby w pudełku mielibyśmy znaleźć o wiele więcej niż jest. A szkoda, bo niesmak zostaje, a sam zestaw nie potrzebuje takiego taniego chwytu, spokojnie sam się broni. I mimo to, że zdjęcie z tyłu pudełka nie zachęca. Ktoś ostatnio w TLG idzie nie tą droga co trzeba.

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Sanctum Sanctorum Showdown (76108)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Sanctum Sanctorum Showdown (76108)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Sanctum Sanctorum Showdown (76108)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Sanctum Sanctorum Showdown (76108)

LEGO Marvel Super Heroes Avengers: Infinity War Sanctum Sanctorum Showdown (76108)

Read Full Post »

W sieci pojawiły się już przyzwoite zdjęcia (bez żadnych oznaczeń preliminary czy zastrzeżone!) zestawów nawiązujących do nadchodzącego kinowego hitu Avengers: Infinity War, na który chyba większość z nas wyczekuje. Na zestawy też warto czekać, jak można było się spodziewać, otrzymamy wprost zatrzęsienie figurek, choć wiele tu także odgrzewanych kotletów. Oczywiście uwaga na spojlery!

76101 Attack Of Rider
minifigurki: Captain America, Black Widow, Outriders

Minifig pack, czyli cztery figurki, bez większego polotu, choć Czarna Wdowa w wersji blond z pewnością nęci.

76102 The Search for Thor’s Weapon
minifigurki: Rocket Raccoon, Groot, Thor

Thor z „reperowanym” młotkiem i Groot w wersji nastoletniej to gwiazdy tego zestawu. Rocket zawsze prezentuje się fajnie. Klockowe tło, szczególnie pojazd, jak najbardziej w porządku, fajnie będzie uzupełniać wszystkie zestawy ze Strażników.

76103 Corvis Glaive Attacks
minifigurki: Corvus Glaive, Vision, Black Panther, Shuri

Polowanie na figurki, klockowe tło może nie odstrasza, ale też nie porywa.

76104 The Hulkbuster Fight
minifigurki: Proxima Midnight, Falcon, Bruce Banner, Soul Stone

Ponownie w plastikowym świecie zawita Hulkbuster i jeżeli ktoś posiada starszą wersję, chyba nie ma sensu pchać się w nową (opis i zdjęcia starszej w notce na blogu).

76107 Thanos The Last Battle
minifigurki: Thanos, Iron Man, Star Lord, Gamora

Ludziki przyciągają oko, szczególnie Thanos i Iron Man, a i Gamora zawsze w cenie. No i w tym zestawie mamy rękawicę! Milano w nowym malowaniu (?) wypada fajnie, ale to już trzecia wersja tego stateczku.

76108 The Battle In The Sanctum Sanctorum
minifigurki: Cull Obsidian, Ebony Maw, Doctor Strange, Iron Man, Spider-Man

Niezłe figurki, multum akcesoriów i budynek, który może nie dorównuje serii kamieniczek, ale prezentuje się naprawdę nieźle i nie wygląda jak zrobiony na odpiernicz się wypełniacz. Zestaw który chyba z tych wszystkich kusi najbardziej!

A jak Wasze wrażenia?

Read Full Post »

W 2017 roku nasze portfele zaatakowało Odrodzenie, czyli ponowne odświerzenie Uniwersum DC, zarówno przez fanów jak i krytyków uznane za niezwykle udane. Co nieco zmyło nieco głosów niezadowolenia w stosunku do New 52, czyli wcześniejszego lekkiego restartu, u nas określanego jako Nowe DC Comics. Oczywiście absolutnie nie należny nic tutaj szufladkować, nie każda historia z Odrodzenia jest arcydziełem, i nie wszystko co miało do zaoferowania New 52 jest „be”. Jak zwykle, wszędzie znajda się tytuły lepsze, grosze i oczywiście pojawia się mnóstwo przeciętniaków.

Ciekawie wygląda w naszym kraju forma wydawnicza Uniwersum DC. Prawa do ich komiksów posiada wydawnictwo Egmont, a serie z New 52 otrzymywaliśmy w edycjach „na bogato”. Twarde oprawy, dość grube tomy, sporo dodatków. Co pociągało także za sobą niemałe ceny za poszczególne tomy. Niedawno w takiej formie ukazał się ostatni tom serii Harley Quinn, który na ten moment kończy edycje New 52 na naszym rynku, choć niewykluczone, że coś tam kiedyś z tych czasów się u nas ukaże.

Odrodzenie wydawane jest w formie nieco bardziej budżetowej. Mniej dodatków (aczkolwiek często coś w poszczególnych tomikach znajdziemy), cieńsze tomy, miękka oprawa. I niższa cena. Jak mam być szczery, dla mnie prywatnie taka forma jest o wiele lepsza, tym bardziej, że rożnych tytułów ukazuje się całkiem sporo, i kosztem twardych opraw wolę zainwestować pieniążki w dodatkowy tomik. A i miejsca na półce zajmie to mniej, a miejsce przy obecnym komiksowym urodzaju jest na wagę złota.

Uniwersum DC odrodzenie 05

O samym Odrodzeniu już na blogu nie tak dawno pisałem w notce DC Rebirth czyli Odrodzenie w natarciu, dzisiaj, pod koniec roku, chciałbym szybko rzucić okiem, co też Egmont nam zaserwował w tym temacie. A jest tego naprawdę sporo, i przyznam Wam się, że większość nadal zalega u mnie na przysłowiowej „kupce wstydu”. Dlatego też nie jest to recenzja, a jedynie przegląd i małe usystematyzowanie, tak by łatwiej było się w tym wszystkim połapać.

W kioskach i salonikach możecie znaleźć magazyn „Uniwersum DC Odrodzenie„, określany jako „komiks dla fanów superbohaterów DC„. Magazyn liczy 52 strony, a w środku znajdziemy krótki artykuł o Odrodzeniu, parę przeciętnych plakatów oraz dwie historyjki komiksowe, które, uwaga, są powieleniem historii zawartych w opublikowanych tomikach Liga Sprawiedliwości Tom 1 i Batman Tom 1! Tak więc magazyn ten raczej trudno komukolwiek polecić. Jest to zwykła reklamówka i niestety nic więcej. A szkoda, gdyż można było pokusić o lepsze przedstawienie serii, artykuły, dodać komiksy nie będące powieleniem tych z tomików. Jak chcecie spróbować Odrodzenia, to lepiej dołożyć parę złotych i zakupić którykolwiek z tomików.

Uniwersum DC odrodzenie 01

Natomiast sam wstęp do Odrodzenia, czyli jak to się zaczęło, znajdziemy w albumie o jakże oryginalnym tytule „Uniwersum DC Odrodzenie” wydanym w ramach serii DC Deluxe. Czyli otrzymujemy powiększony format, twarda oprawę i ledwie 100 stron, w tym parę okładek, przypisy i dodatki. Do tego dobrze byłoby znać Flashpoint, wydany zresztą w naszym kraju także w ramach serii DC Deluxe.

Uniwersum DC Odrodzenie 05
A dla lubiących restarty jest jeszcze kryzys, choć to lektura obecnie niełatwa i raczej dla początkujących niezalecana.

Warto natomiast bezwzględnie zainteresować się dwoma albumami oznaczonymi jako Droga do Odrodzenia, w których to pierwsze skrzypce gra Superman. I to niejeden. Nie są to arcydzieła, ale oba albumy to przyjemna lektura, choć niestety widać momentami pośpiech i kombinacje w scenariuszu, by jak najszybciej przejść z New 52 do Odrodzenia. Uwaga, należy czytać najpierw Superman: Lois & Clark, a dopiero później Ostatnie dni Supermana. Przykładowe strony znajdziecie w linkowanej już wcześniejszej notce. W ramach już pełnoprawnego odrodzenia, losy Supermana możemy śledzić w dwóch seriach, obie są całkiem przyzwoicie oceniane, i często jest podkreślany powrót do klimatu opowieści z tych czasów, jak u nas startowało wydawnictwo Tm-Semic. Co prywatnie uważam za plus.

Superman: Lois & Clark
Ostatnie dni Supermana
Superman Tom 1: Syn Supermana (Superman 1-6, Superman: Rebirth)
Superman Action Comics Tom 1: Ścieżka zagłady (Action Comics 957-962)

Uniwersum DC odrodzenie 02

Batman zawsze dobrze się sprzedaje, u nas w kraju także, nic więc dziwnego, że Gacka otrzymujemy całkiem sporo. I jest rożnie, taki na ten przykład Batman ze scenariuszem Toma Kinga podobno nieco zawodzi, choć absolutnie nie jest zły! Po prostu po Kingu, i tego co zrobił w serii Vision ze studia Marvela (seria póki co nie została wydana u nas), chyba wszyscy mieli niebotyczne oczekiwania. All Star Batman to Scott Snyder i John Romita Jr, więc jak lubicie jego rysunki, to lektura obowiązkowa. Tym bardziej, że scenariusz daje radę. Batman z własną drużyną to Detective Comics, czyli mało tu detektywistycznych motywów, a sporo najróżniejszych postaci. Ale wszystko na plus. Noc ludzi potworów to nie pierwszy numer, a crossover między Nietoperzowymi tytułami. Nightwing zbiera przyzwoite recenzje, o wiele słabiej jest podobno w Suicide Squad. Natomiast Harley Quinn stoi nieco na uboczu i to bezpośrednia kontynuacja przygód tej bohaterki z New52. Mamy więc głupkowaty i momentami abstrakcyjny humor, seksistowskie żarty oraz, piękne rysunki. Trzeba lubić. Ja polecam.

Batman Tom 1: Jestem Gotham (Batman: Rebirth 1, Batman 1-6)
All Star Batman Tom 1: Mój największy wróg (All Star Batman 1-5)
Batman Detective Comics Tom 1: Powstanie Batmanów (Batman Detective Comics 934-940)
Nightwing Tom 1: Lepszy niż Batman (Nightwing: Rebirth 1 Nightwing 1-4, 7-8)
Noc ludzi potworów (Batman 7-8, Nightwing 5-6, Batman Detective Comics 941-942)
Suicide Squad Tom 1: Czarne więzienie (Suicide Squad: Rebirth 1, Suicide Squad 1-4)
Harley Quinn Tom 1: Umrzeć ze śmiechem (Harley Quinn 1-7)

Uniwersum DC odrodzenie 03

No i reszta bandy. Ogólnie, recenzje są różne, najgorzej podobno wypada Liga i Latarnik, natomiast reszta warta jest poznania. Czyli w zależności od gustów i upodobań.

Liga Sprawiedliwości Tom 1: Maszyny zagłady (Justice League: Rebirth, Justice League 1-5)
Wonder Woman Tom 1: Kłamstwa (Wonder Woman: Rebirth 1, Wonder Woman 1, 3, 5, 7, 9, 11)
Flash Tom 1: Piorun uderza dwa razy (The Flash: Rebirth 1, The Flash 1-8)
Aquaman Tom 1: Utonięcie (Aquaman: Rebirth 1, Aquaman 1-6)
Green Arrow Tom 1: Śmierć i życie Oliviera Queena (Green Arrow: Rebirth 1, Green Arrow 1-5)
Hal Jordan i Korpus Zielonych Latarni Tom 1: Prawo Sinestro (Hal Jordan and The Green Lantern Corps: Rebirth, HJaTGLC 1-7)
Nastoletni Tytani Tom 1: Damian wie lepiej (Teen Titans 1-5, Teen Titans: Rebirth 1)

Uniwersum DC odrodzenie 04

Egmont naprawdę zaszalał. Aż 15 tomów pierwszych piętnastu serii! I na deser crosover! Jest co czytać! I to otrzymujemy lektury całkiem przyzwoite, zazwyczaj lekkie i przyjemne, choć często z mocniejszymi momentami, ale takie, że idealnie pasują do konwencji Superbohaterskiej. Czas nadrabiać zaległości i walczyć z kupką wstydu!

A u Was jak wygląda Odrodzenie? Co czytacie, co polecacie, co odradzacie?

Uniwersum DC odrodzenie 06

PS. Każdy z tomów (z wyjątkiem crossovera) zawiera krótki treściwy wstęp, za który odpowiada albo Tomasz Sidorkiewicz albo Małgorzata Chudziak (Egzaltowana), czyli specjaliści w temacie. Całkiem przyjemnie się to czyta,  wstępy uzupełniają informacje na temat poszczególnych bohaterów, więc warto zapoznać się z nimi przed lekturą poszczególnych tomików.

Read Full Post »

Teraz wszyscy podobno żebrzą o lajki, suby i inne, więc ja nie żebrze, ale „jedynie” informuję, że na czymś takim jak Instagram, gdzie jest dużo dziwacznych zdjęć, pojawiają się też fotki klocków, komiksów i gier pstrykane w moim aparacie. Taka zabawa, ale staram się wrzucać przynajmniej jedna fotkę dziennie, i zazwyczaj jest tam coś, co na bloga albo nie trafia, albo trafi za jakiś czas, czyli np.: zapowiedź recenzji czy też piszących się opisów. Więc nie żebrzę, ale jak macie ochotę, i takie rzeczy Was interesują, to zapraszam. 😉 Acha, na instagramie więcej jest zdjęć komiksów niż klocków, i chyba ogólnie to w tym kierunku będzie szlo, ale jak zawsze „się zobaczy”.

https://www.instagram.com/nori8studs/

instagram nori8studs

PS. na facebooku też lądują infa o notkach, przypominam, jakby co. 😉

Read Full Post »

Super Heroes Mighty Micros powracają już w trzeciej edycji, i podobnie jak to miało miejsce wcześniej, otrzymamy w sumie sześć zestawów, trzy nawiązujące do Marvela i trzy DC, w każdym znajdziemy dwa pojazdy i dwie minifigurki. To co najważniejsze, zarówno pojazdy jak i ludziki są nieźle odjechane, jednocześnie doskonale nawiązują do pierwowzorów i garściami czerpią z komiksów czy filmów.

76089 Scarlet Spider vs. Sandman

LEGO Marvel Super Heroes Mighty Micros: Scarlet Spider vs. Sandman (76089)

LEGO Marvel Super Heroes Mighty Micros: Scarlet Spider vs. Sandman (76089)

76090 Star-Lord vs. Nebula

LEGO Marvel Super Heroes Mighty Micros: Star-Lord vs. Nebula (76090)

LEGO Marvel Super Heroes Mighty Micros: Star-Lord vs. Nebula (76090)

76091 Thor vs. Loki

LEGO Marvel Super Heroes Mighty Micros: Thor vs. Loki (76091)

LEGO Marvel Super Heroes Mighty Micros: Thor vs. Loki (76091)

76092 Batman vs. Harley Quinn

LEGO DC Comics Super Heroes Mighty Micros: Batman vs. Harley Quinn (76092)

LEGO DC Comics Super Heroes Mighty Micros: Batman vs. Harley Quinn (76092)

76093 Nightwing vs. The Joker

LEGO DC Comics Super Heroes Mighty Micros: Nightwing vs. The Joker (76093)

LEGO DC Comics Super Heroes Mighty Micros: Nightwing vs. The Joker (76093)

76094 Supergirl vs. Brainiac

LEGO DC Comics Super Heroes Mighty Micros: Supergirl vs. Brainiac (76094)

Miałem zrecenzować dwie wcześniejsze serie, może przy okazji tej wreszcie się to uda? Zakup uważam za obowiązkowy!

Read Full Post »

I kolejne dwa zestawy z Superheroes na przyszły rok, które aż proszą się, by zadać pytanie quo vadis TLG?

76100 Royal Talon Fighter Attack

Cztery figurki plus dziwaczny pojazd. Na film wciąż czekamy, więc trudno oceniać taki zestaw jako adaptację, ale jako autonomiczne dzieło, to wypada to słabo. Bardzo słabo i to pod względem figuek jak i tego, latadełka? Może po zbudowaniu bardziej będzie cieszył i zachwyci bawialnościa? Skreślać nie ma co, ale na chwile obecną, to jednak spory zawód…

LEGO Marvel Super Heroes Royal Talon Fighter Attack (76100)

76099 Rhino Face-Off by the Mine

A to coś, to już przegięcie. I nie z powodu badziewiastego nosorożca, ale z powodu faktu, że LEGO zaczyna lecieć trochę po bandzie. W nazwie kopalnia, a co w środku. Kawałek toru z pojedynczym wózkiem. A kopalnia jest NARYSOWANA! Oj, obawiam się, że parę dzieciaków i rodziców może być delikatnie rozczarowanych! I ten nosorożec z pewnością nie ułagodzi złego wrażenia!

LEGO Marvel Super Heroes Rhino Face-Off by the Mine (76099)

Po całkiem niezłych pierwszych zapowiedziach, gdzie otrzymaliśmy zdjęcia bardzo udanych zestawów choćby z City, nadal jednak widać, że TLG robi wszystko, by sprzedać nam za jak największą kasę produkt jak najbardziej uproszczony, oszczędny i zrobiony najniższym kosztem. Oby takie podejście w końcu nie zemściło się. Brak poważnej konkurencji niestety daje o sobie znać…

Zdjęcia jak zazwyczaj za Allen Tran.

Read Full Post »

LEGO ostatnimi czasy nie ma czym za bardzo się pochwalić, owszem, świetne zestawy cały czas powstają, ale przypomina to odławianie złotych rybek wśród wielu mocno przeciętnych czy wręcz słabych produktów. Na szczęście rynek komiksowy, jeżeli chodzi oczywiście o ten nasz, cały czas trzyma się niezwykle mocno. I owszem, tutaj także sporo jest przeciętnych pozycji, ale złotych rybek tak jakby więcej pływa. Jako, że wielu z Was sięga chętnie po komiksy, wrzucam krótka notkę o co ciekawszych pozycjach które ostatnimi czasy wpadły w moje łapki. Nie są to recenzje, jeszcze wszystkiego nie przeczytałem, nie są to też bezwarunkowo najlepsze pozycje, nie jestem w stanie wszystkiego niestety zakupić. Jak coś możecie jeszcze polecić, dajcie znać w komentarzach!

Odrodzenie wciąż w natarciu, a Egmont bardzo mocno je promuje. Nowa forma wydania, tj miękkie oprawy, powodują, że tomiki kosztują nieco mniej (i zajmują cenne miejsce na półce), co jest trochę zwodnicze, gdyż ukazuje się tego tyle, że i tak uzbiera się ładna kwota. Po dwóch miesiącach otrzymujemy osiem „jedynek”, czyli osiem rozpoczętych serii. Jako bonus, do kiosków zawitał magazyn promujący serię, niestety, zamiast artykułów, przedstawienia postaci czy autorów, zawiera dwie historyjki komiksowe i jedna notkę. Reklamówka tylko dla laików.

komiksy_2017-10_05

Nie należy zapominać o Marvelu, obecnie panuje Orginal Sin, a Hawkeye uznawany jest za jedną z ciekawszych serii. Niestety, mam takie zaległości z czytaniem trykociarzy, że aż wstyd…

komiksy_2017-10_06

Warto także zainteresować się takimi tytułami jak Iron Fist (Ed Brubaker), Wiedźmy (Scott Snyder) czy Czarny Młot (Jeff Lemire). Wszystkie trzy to prawdziwe perełki, dwa pierwsze Mucha wydała w powiększonym formacie, co akurat wychodzi im na dobre.

komiksy_2017-10_02

Na rynku niedawno zadebiutowało nowe wydawnictwo: Non Stop Comics, które już zdążyło zasypać nas niezłymi tytułami, takimi jak Tank Girl, Giant Days, Odrodzenie (inne niż to z DC), Rat Queens, Chrononauci, Paper Girls, James Bond, Głębia, Monstressa i inne. Ja póki co, zdecydowałem się na trzy serie, nad paroma innymi jeszcze muszę się zastanowić.

komiksy_2017-10_01

Oczywiście zakupy obowiązkowe to choćby Fistaszki czy rewelacyjny Usagi. Najnowszy tomik już połknąłem, i nadal trzyma wysoki poziom. Zakładnik to Guy Delisle, który rozpieścił nas tak rewelacyjnymi opowieściami jak Kroniki birmańskie, Kroniki jerozolimskie, Phenian, a jednocześnie srogo rozczarował pomyłką w postaci Albert i Alina. Zakładnik zbiera mieszane uczucia, ja zdecydowałem się dać mu szansę. Maniak miłości urzekł mnie spokojnym podejściem do tematu i rewelacyjną szatą graficzną. W epoce portali społecznościowych i łatwości umawiania się na randki, ciekawie opowiada o perypetiach randkującego w ten sposób głównego bohatera.

komiksy_2017-10_04

Natomiast bezsprzecznymi gwiazdami są Lucky Luke i długo wyczekiwany Asteriks. Obie serie tworzone są przez nowych autorów, którzy starają się podrabiać oryginalnych twórców. Rysunkowo nawet to wychodzi, scenariuszowo, już niekoniecznie. Pewnie skrobnę dwa słowa o tych albumach w ciągu najbliższych dni.

komiksy_2017-10_08

W stylu starych pasków, do tego historia stworzona przez uznanego europejskiego twórcę. Myszka Miki: Kawa „Zombo” to niezwykły eksperyment, który pod względem szaty graficznej może nieco odstraszać, nie każdemu Loisel (jak ktoś nie zna, twórca takich serii jak W poszukiwaniu ptaka czasu, Piotruś Pan, Skład Główny) przypadnie do gustu. Jak tylko skończę czytać, będzie tez o tym tomiku pewnie więcej.

komiksy_2017-10_09

A Wy co ciekawego ostatnio zdobyliście / przeczytaliście?

Read Full Post »

Czyli kinowe hity w wersji LEGO. Pomysł nie nowy, ale wykonanie rewelacyjne!

LEGO DC Comics Super Heroes Justice League Poster

LEGO Marvel Super Heroes Thor: Ragnarok SDCC 2017

Read Full Post »

Hulk jest wielki, Hulk jest zły!
Hulk ma bardzo ostre kły!

Może nie kły, ale zęby, ale bezsprzecznym faktem jest to, że jest wielki. I jest zły. Przynajmniej zazwyczaj, co zresztą także TLG wyeksponowało dość dobitnie w LEGOwych figurkach tej postaci:

LEGO Marvel Superheroes Hulk 2017 11

A tych było dość sporo. Może nie tyle co różnych Batmanów czy Iron-manów, ale Hulk należy do czołówki najczęściej pojawiających się postaci Superherosów w zestawach LEGO. A do tego zazwyczaj jego plastikowe reinkarnacje objawiają się nie jako minifigurki, ale większego rozmiaru big-figi. Zresztą zobaczcie sami:

LEGO Marvel Superheroes Hulk 2017 01

Fajna zgraja, prawda? Dla kolekcjonerów mały przewodnik, która figurka pochodzi z jakiego zestawu.

Duże Hulki, od lewej:
76018 Avengers: Hulk Lab Smash (Dark Purple Pants), 6868 Hulk’s Helicarrier Breakout (Dark Tan Pants), 76078 Hulk vs. Red Hulk (Magenta Pants, Dark Green Hair), 76031 The Hulk Buster Smash & 76041 The Hydra Fortress Smash (Dark Purple Pants), 76078 Hulk vs. Red Hulk (Red Hulk), 76088 Thor vs. Hulk: Arena Clash (Gladiator)

Małe:
5000022 The Hulk, 5003084 The Hulk, 76084 The Ultimate Battle for Asgard (Bruce Banner), 76078 Hulk vs. Red Hulk (She-Hulk), 76078 Hulk vs. Red Hulk (Red She-Hulk)

Na zdjęciach brak karykaturalnego Hulka z zestawu 76066 Mighty Micros: Hulk vs. Ultron, nie ma także Hulków składanych z klocków, czyli 41592 The Hulk BrickHeadz i 4530 The Hulk.

Duże figurki Hulka zazwyczaj miały praktycznie identyczną, zgarbioną sylwetkę, jednak oczywiście istniały różnice choćby w wyrazie buźki, fryzurce, czy też kolorze skóry.

LEGO Marvel Superheroes Hulk 2017 02

Zresztą sama forma także nieco się zmieniła, duże figurki z czasem „dorobiły” się nacięcia na plecach. Podobno by formy były bardziej uniwersalne i można było zmieniać tylko gorę danej postaci.

LEGO Marvel Superheroes Hulk 2017 03

Jako minifigurki Hulk zagościł w dwóch polybagach, w tym roku dostaliśmy jego wersję cywilną, dodatkowo zawitały tutaj także dwie przedstawicielki płci pięknej. Niemniej jednak wkurzonej. Z przyzwoitości, żarty o peemesach sobie darujmy.

LEGO Marvel Superheroes Hulk 2017 04

I taki jest Hulk. Wielki, zazwyczaj zielony (TLG gdzieś zgubiło szarego), zawsze wkurzony. Ale jak go nie lubić?

LEGO Marvel Superheroes Hulk 2017 21

Read Full Post »

Marvel Super Heroes – Thor Ragnarok
76088 Thor vs. Hulk: Arena Clash

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 00

Seria: Marvel Super Heroes – Thor Ragnarok
Rok premiery: 2017
Liczba elementów: 492
Figurki: 5: The Hulk (Gladiator suit), Thor (with a helmet), Loki, Grandmaster, Sakaaran Guard
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 38 x 26 x 7 cm
Cena: $59.99, £?.99, 69.99 €, 279,99 zł

BrickSet, BrickLink

Superherosi są na topie, dziś „postacie w pelerynach”, obojętnie z jakiego uniwersum pochodzą, stały się niesamowicie rozpoznawalne. Wynika to z swoistej mody na adaptacje filmowe, które od paru lat święcą triumfalny pochód po salach kinowych, i brylują w Box Officach. Oczywiście są też wpadki, przepychanki między studiami, klapy finansowe, ale w większości przypadków zazwyczaj otrzymujemy kino w pełni rozrywkowe, które dostarcza nam, jako widzom, niesamowitych wrażeń.

Na popularności oczywiście korzysta rynek, a atrakcyjne licencje potrafią skutecznie zwiększyć obroty licencjobiorców i spowodować, że słupki sprzedaży pną się do góry. Czasem jednak należy się bardziej postarać i nie wystarczy tylko licencja, trzeba ją jeszcze odpowiednio zaadoptować. Tak na ten przykład jest z klockami, gdzie należy zadbać o to, by potencjalny konsument nie tylko otrzymał produkt z rozpoznawalnym logiem, ale żeby ten produkt sam w sobie stanowił pewną wartość  i dostarczał odpowiedniej zabawy.

A niestety, nie zawsze to dobrze wychodzi.

Thor Ragnarok 01

W październiku premierę będzie miał Thor: Ragnarok, trzeci już film poświęcony tytułowej postaci Thora. Jednak Marvel dba, by filmy oparte na tym uniwersum stanowiły spójną całość, toteż znajdziemy tu także inne postacie, jak choćby zielonoskórego Hulka. Zresztą maszyna promocyjna już ruszyła, i możemy podziwiać trailery, które choćby pokazują, że film najprawdopodobniej będzie miał sporo dystansu do siebie. I takie podejście może mu tylko wyjść na dobrze!

Premiera w październiku, jednak zestawy LEGO już zawitały do sklepów. Dokładnie to dwa, a dzisiaj serdecznie zapraszam Was do zapoznania się z 76088 Thor vs. Hulk: Arena Clash, czyli zestawem, który dostarcza nam pełny pakiet wspaniałych figurek i nieco gorszą otoczkę.

Ale zacznijmy od początku.

Pudełko standardowe, czyli fotka klocków na odpowiednim, bardzo dopracowanym, tle, a wokół logotypy i wyszczególnienie figurek.

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash box01

Z drugiej strony pełnia akcji! Oj dzieje się, a całą funkcjonalność możemy podziwiać zarówno na dużym obrazku jak i na małych kadrach komiksowych.

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash box02

W środku pudełka znajdziemy trzy ponumerowane woreczki z klockami,

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash box03

oraz instrukcję, niemy komiks i arkusz z naklejkami. Mimo, że zestaw całkiem duży, to niestety żaden z tych elementów nie został zabezpieczony dodatkowym woreczkiem.

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash box04

Zaskoczeniem jest instrukcja, gdyż znajdziemy tutaj tylko jedną książeczkę. Obecnie nieczęsta praktyka w TLG. Instrukcja formatem zbliżona jest do A4 i liczy ponad 80 stron. Pod względem zawartości to standard, czyli znajdziemy tutaj rozwleczone aż do przesady plany budowy, indeks elementów i wypełniacze w postaci reklamówek.

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash box12

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash box13

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash box14

Naklejki są wyjątkowo mało ciekawe, pełnią tylko rolę wymuszonych ozdobników:

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash box11

Uzupełnieniem jest niemy komiks, pełniący rolę reklamówki i którego zadaniem jest zaprezentowanie zestawów obecnie dostępnych w sprzedaży. Jako że forma komiksu jest dość atrakcyjna, to mimo, że to reklamówka, to należy traktować ja jako miłe uzupełnienie.

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash box15

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash box16

Figurki! Niniejszy zestaw oferuje ich nam aż pięć, każda w całkowicie premierowej formie, choć sporo postaci już miało wcześniej swoje klockowe odpowiedniki.

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 01

W tym Thor i Hulk, którzy pojawili się już parokrotnie, jednak ich obecne wcielenie jest jak najbardziej warte poznania. Thor otrzymał bardzo stylowy hełm oraz uchwyt na miecze z dołączonym naramiennikiem. Jednak blednie to w towarzystwie Hulka, który także na wyposażeniu nosi coś w formie zbroi gladiatora, i trzeba przyznać, w takim przyodzieniu niezwykle mu do twarzy. Potargane portki nadal są na miejscu.

Thor Ragnarok 02

Thor Ragnarok 03

Thor Ragnarok 04

Thor Ragnarok 05

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 11

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 12

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 13

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 14

Hełm Thora oczywiście można zdjąć, jak każde nakrycie głowy minifigurek, natomiast zbroja Hulka jest niedemontowalna. Wrażenie robi broń zielonego, potężny młot i topór idealnie pasują tej postaci. Szkoda natomiast, że Thor dostał tylko dwa miecze, gdzie się podziała pałka i tarcza widoczne na trailerze? Zamiast tego mamy „skoczka”, czyli wydawałoby się nieprodukowaną już „wyrzutnię” minifigurek, która zyskała sobie złą sławę, z powodu dużego ryzyka uszkodzenia minifigurek.

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 15

Hulk robi ogromne wrażenie, i dla mnie prywatnie, to właśnie jego figurka była głównym bodźcem do zakupu. Thor także wypada nader dobrze, nowy hełm, ładne nadruki i uchwyt na dwie bronie dopełniają dobre wrażenie.

Pozostałe postacie to Loki, Grandmaster oraz Sakaaran Guard. Lokiego już dobrze znamy, w zestawach LEGO wystąpił parokrotnie, tutaj pojawia się w nieco odświeżonej, acz zupełnie nieatrakcyjnej formie. Jak ktoś ma starszą wersję, nie ma co ślinić się nad nową. Grandmaster oczywiście pojawia się po raz pierwszy, i mimo, że jako figurka nie porywa niczym specjalnym, ot powiedzmy, że to zwykły ludzik z dość ładnym torsikiem, to jego wartość podnosi aktor, wcielający się w tę rolę w filmie. Jeff Goldblum w plastikowej wersji to całkiem łakomy kąsek! Na deser pozostał Sakaaran Guard, który idealnie dopełnia tę dość oryginalną zgraję.

Thor Ragnarok 06

Thor Ragnarok 07

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 21

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 22

Thor w bonusie dostał dodatkową twarzyczkę, podobnie Grandmaster i Loki. Ten ostatni może jeszcze zdjąć swoją przerośniętą „czapkę” i „założyć” normalną fryzurkę.

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 23

Figurki wypadają wręcz doskonale, mimo, że niektóre postacie już wcześniej pojawiły się w klockowym świecie, to ich nowe formy są nader atrakcyjne. No, można Loki trochę zaniża poziom, ale można mu to wybaczyć, tym bardziej, że Thor i Hulk nadrabiają dobre wrażenie z nawiązką. Ich stroje gladiatorów naprawdę „dają radę”! A skoro mamy gladiatorów, należałoby zadbać o odpowiednią otoczkę. I tak przechodzimy do części drugiej, gdzie wzniesiemy prawdziwą arenę!

Zaczynamy od potężnej bramy. Czyli dwóch nudnych w budowie niebieskich słupków, i paru czarnych klocków. Jeszcze minimum podstawy, i bardzo proszę, brama już gotowa.

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 31

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 32

Z tyłu dołożono dodatkowe słupki, tak by konstrukcja była bardziej stabilna. Tak trzeba robić, gdy sępi się na podstawce.

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 33

Na szczycie mamy lożę Grandmaster, która w LEGOwym wydaniu wypada bardzo, ale to bardzo ubogo. Trochę efekt stara się ratować złoty tron, który dodatkowo zapewnia pewną dozę bawialności, ale co z tego, jak nie starczyło środków na podłogę?

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 34

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 35

Arena ma budowę modułową, więc gotową (gotową według projektantów LEGO, bo jak dla mnie, sporo jej brakuje) bramę odkładamy na chwilę na bok i zabieramy się za następny moduł. I powstaje prosta konstrukcja, wzmocniona Technicową belką, i wyposażona w zębatki.

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 36

Które spadają, gdy odchyli się reflektor!

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 37

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 38

Ani to ciekawe, ani jakoś bardzo zabawne, do tego konstrukcja prymitywna. Składa się szybko, i niestety bez żadnych zachwytów. A teraz niespodzianka! Zróbmy to jeszcze raz! Jeszcze raz musimy złożyć taki sam marny moduł. Ani krzty inwencji, żeby coś pozmieniać, pokombinować. Nie, zróbmy jeszcze raz dokładnie to samo!

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 39

Kolejny moduł na szczęście ma coś więcej w sobie, niebiesko-czerwoną ściankę układa się ciekawiej, do tego posiada urozmaicenie w postaci malutkiej celi. Zawsze to coś. A to nie koniec atrakcji, na górze znajdziemy siedzisko dla Lokiego. Oczywiście ruchome, bawialność być musi. Albo choć jej namiastka. Samo siedzisko prezentuje się… ech szkoda gadać, Loki sporo musiał nabroić, skoro dano mu takie miejsce…

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 40

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 41

Kolejny moduł to także dość ciekawa ścianka, do tego kryje w sobie pewną niespodziankę, w postaci kompletu uzbrojenia. Do tego ścianka może się otworzyć, a uzbrojenie wysypać na arenę. To akurat jest całkiem fajne, choć konstrukcji przydałoby się parę klocków więcej…

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 42

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 43

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 44

Ostatnim modułem jest malutki wypełniacz, ale posiadający popularny, acz zawsze pocieszny, akcent bawialności w postaci dźwigni, która rozwala całą konstrukcję.

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 45

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 46

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 47

Dość. Koniec budowania, wszystkie moduły są gotowe, łączymy więc je w całość.

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 51

Wspaniała arena! W pełni spełnia swoje zadanie, można tu ustawić gladiatorów. I coś tam nawet jest zabawne, ale po dwóch minutach już się nudzi, a sama konstrukcja wygląda strasznie ubogo. A, w zestawie są naklejki, które dodają wzory i uatrakcyjniają wygląd, ale nadal jest daleko od ideału. A jak jeszcze spojrzy się na siedziska dla widowni, to można nabrać przekonania, że chyba ktoś nas robi w konia.

Arena uzupełniona w figurki nabiera wyrazu:

LEGO Marvel Super Heroes 76088 Thor vs. Hulk Arena Clash 52

Ale czy o to chodzi w klockach? Najwidoczniej w dzisiejszych czasach tak, gdyż po raz kolejny otrzymujemy zestaw, w którym pierwsze skrzypce grają figurki, natomiast konstrukcja składana z klocków jest tylko wypełniaczem, do tego co najwyżej miernym. Tak by coś w tym pudełku było, bo przecież głupio sprzedawać same figurki za zawyżoną cenę? Odpowiednia liczba klocków musi być, i co z tego, że według instrukcji z tych klocków nie składamy niczego ciekawego? Choć czekajcie, jest plusik! Gdyby nie arena, zapewne nie dostalibyśmy rewelacyjnych figurek gladiatorów!

Reasumując, na plus wypadają figurki. Mimo, że to dobrze znane postacie, to ich nowa forma jest nader atrakcyjna. Loki może nie zachwyca, ale to Hulk i Thor są tutaj głównym daniem, i wpadają wprost doskonale. Strażnik i Jeff Goldblum to miłe uzupełniacze. Konstrukcja towarzysząca ludzikom to porażka i praktycznie można traktować ją jako garść czerwonych i niebieskich dość klasycznych elementów. I nic więcej, gdyż według instrukcji składamy konstrukcje słabe, nudne w budowie i z powsadzanymi na siłę akcentami bawialności. Zabrakło tu sporo klocków, by uzyskać z tego coś ciekawszego, a powtórzenie jednego modułu, do tego dość marnego, to spore nadużycie, które dodatkowo wpływa negatywnie na odbiór całości.

Figurki polecam, reszta to niestety tragedia. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że taka sytuacja zaczyna mieć miejsce coraz częściej. Marne zestawy, w których klocki pełnią tylko rolę wypełniacza dla rewelacyjnych figurek, nie są już odosobnionym przypadkiem. LEGO jest popularne, i sprzedaje się bardzo dobrze, ale ile można wciskać niedopracowany i przekłamany produkt? Mam nadzieję, że w końcu dojdzie do opamiętania, że mimo popularności, klient jednak nie jest głupi, i łyka bez zająknięcia wszystko jak leci. I nawet w temacie Superhero są pewne granice. W końcu marnie zaprojektowana seria DC Super Hero Girls okazała się spektakularną pomyłką i została zamknięta, więc może w końcu ktoś tam w TLG zastanowi się nad przyszłością? Czego życzę TLG i nam, bo prywatnie nie mam ochoty obcować z tak marnymi zestawami.

Ale figurki są świetne, i w sumie ja dałem się złapać w tę pułapkę… Więc może strategia TLG wcale taka zła nie jest?

Read Full Post »

Uroczy Groot już gościł w cyklu Fotki Super Trykociarzy, choćby jako porównanie trzech jego LEGOwych wersji:

figures26

I trzeba przyznać, że duża, częściowo składana z klocków figurka prezentuje się całkiem udanie, choć można narzekać, choćby na ograniczony zakres ruchu ramion, czy jajecznicę kolorystyczną.

Guardians of the Galaxy! Groot 01

A tegoroczna wersja Baby jest przeurocza.

Guardians of the Galaxy! Groot 02

A wiecie, że Grrot ma jeszcze kuzyna? Nie LEGOwego, choć utrzymanego w tej samej stylistyce, i co ciekawe, uciekającego od kategorii podróbki, w sensie bezpośredniej kopii.

Guardians of the Galaxy! Groot 03

Chińskiemu Grootowi bliżej do figurki niż klocków, choć ramiona trzymają się na pinach, a samą figurkę można przyczepić do normalnych płytek ze studami.

Guardians of the Galaxy! Groot 04

Guardians of the Galaxy! Groot 05

Oczywiście nie jest to jakieś cudo, ale jako ciekawostka – warto chyba chociaż zobaczyć?

Guardians of the Galaxy! Groot 06

Uważajcie natomiast na podróbki innych postaci z Guardians of the Galaxy – niestety, jest tego zatrzęsienie, także na naszym najpopularniejszym serwisie aukcyjnym!

Read Full Post »

W pierwszej części krótkiego przewodnika po oryginalnych seriach komiksowych z naszym ulubionym Pajączkiem starałem się pokazać, jak to Marvel potrafi mieszać, i że momentami połapać się w tym wcale tak łatwo nie jest. Ale nie jest to niemożliwe. Dziś ciąg dalszy, czyli uzupełniłem wykres o tytuły z uniwersum Ultimate, tytuły przeznaczone dla nieco młodszych, komiksy z postacią (a raczej postaciami) Spider-girl, nie zabrakło także miejsca dla Venoma. Jako, że trochę tego doszło i obrazek znacznie się rozrósł, nieco scaliłem jego formę. Zrobiło się trochę mniej miejsca, ale na czytelności raczej nie stracił. Przynajmniej taką mam nadzieję. Obecnie wykres jest w wersji 0.8, i planuję go w przyszłości jeszcze rozszerzyć o najważniejsze wydarzenia z życia Spider-mana i jego pobratymców. Oczywiście wszelkie uwagi będą niezwykle pomocne!

Spider-man comics timeline Regular & some mini series from 1962 to 2017 v08 BETA

O świecie Ultimate szerzej już pisałem w notce Ultimate Spider-Man: Komiks, serial oraz LEGO. W wielkim skrócie, Ultimate to kolejne alternatywny Świat powstały w 2000 roku. W zamierzeniu jednak, miał być osobnym i zupełnie niezależnym tworem, który przedstawia losy najpopularniejszych postaci Marvela niejako od początku, oczywiście odpowiednio je uwspółcześniając. Czyli wielki plan redaktorów, jak zachęcić nowych czytelników do sięgnięcia po komiksy superbohaterskie. Komiksy z linii Ultimate czerpały garściami z wydarzeń i faktów z normalnego uniwersum, jedna wiele rzeczy zostało opowiedziane nie tyle na nowo, a w zupełnie inny sposób, a sporo postaci, czy to bohaterów, czy złoczyńców, otrzymało całkiem nowe, czasem bardzo zaskakujące, wcielenia. Opowieści te początkowo wydawały się jakby ugrzecznione, co jednak szybko się zmieniło. Nagle okazało się, że złoczyńcy są naprawdę źli, trup ściele się gęsto, a bohaterowie często napotykają na swojej drodze niejednoznaczne sytuacje. Dla porządku jeszcze zaznaczę, że o ile „normalne uniwersum” Marvela określa się jako Earth-616, to Świat Ultimate dostał numerek Earth-1610. Oczywiście oprócz tych dwóch światów istnieje jeszcze wiele innych, ale to przecież norma w komiksach Superbohaterskich. By bardziej namieszać, w 2015 roku nastał czas Secret Wars i koniec uniwersum Ultimate, choć oczywiście, jak na Marvela przystało, odbył się wielki ewent, i wiele serii zostało zamkniętych, powstało natomiast wiele innych. A światy się niejako połączyły. Ale to chyba opowieść na inną okazję, skupmy się teraz na Ultimate Pajączku.

Seria Ultimate Spider-Man wystartowała na samym początku istnienia uniwersum Ultimate, czyli w 2000 roku i w sumie trwała przez 133 numery, aż do roku 2009. Pajączkiem był Peter Parker, którego poznajemy w szkolnych latach, a sama jego przemiana w bohatera nie odbiegała jakoś wiele od tego, co dobrze znaliśmy z normalnego uniwersum. Później trochę się pomieszało, mimo obecności większości jego przyjaciół, znajomych, miłości oraz wrogów, to losy niektórych postaci potrafiły bardzo zaskoczyć. Seria kończy się wielkim kataklizmem: „Ultimatum”, który oczywiście miał wpływ na wszystkie serie z tego świata, natomiast zwieńczeniem samej serii komiksowej dotyczącej Pajączka, są dwa zeszyty zatytułowane Ultimatum: Spider-Man Requiem.

Ultimate Spider-Man

Ultmate Ultimatum Requiem

W międzyczasie jeszcze należy wspomnieć o seriach, które można określić, jako „uzupełniacze”: Ultimate Six oraz Ultimate Marvel Team-Up.

Ultimate Marvel Team-Up

Ultmate Six

Ultimate Spider-Man zakończył się, ale na jego miejsce powstała seria Ultimate Comics Spider-Man. Oczywiście numerowana od 1, jednak po 15 numerach ktoś policzył, ile tych zeszytów w sumie wyszło, i okazało się, że jest okazja, by poszpanować okrągłą liczbą. I tak to po numerze 15 wydany został numer 150. Logiczne, prawda? Seria trwała w sumie do „160” numeru i zakończyła się niewyobrażalnym wydarzeniem, a mianowicie śmiercią samego Petera Parkera! Sytuacja była wstrząsem dla wszystkich, a jej zwieńczenie mogliśmy poznać we łzawej historii Ultimate Fallout (6 zeszytów).

Ultimate Comics Spider-Man v1

Ultimate Fallout

Peter Parker odszedł, jednak Spider-man nie zniknął. Pojawił się Miles Morales, młody, ciemnoskóry chłopak, który obdarzony został pajęczymi mocami, w nieco innym wydaniu niż Peter, ale podobieństwa są jednoznaczne. Przywdział też pajęczy kostium, jednak ze względu na szacunek dla zmarłego, różniący się kolorystyką od tego, co nosił Peter. Nie trzeba chyba wspominać, że śmierć Petera, nawet w alternatywnym uniwersum, i nowy, ciemnoskóry bohater, wywołały spore poruszenie i mnóstwo kontrowersji? Nowa seria nazwana została Ultimate Comics Spider-Man v2 i w sumie wydano w jej ramach 28 numerów.

Ultimate Comics Spider-Man v2

A żeby było ciekawiej, Miles Morales miał okazję spotkać się z Peterem Parkerem, tyle że nie tym zmarłym, a tym z naszego świata, czyli z Ziemi-616! Opowiada o tym składająca się z sześciu zeszytów miniseria Spider-Men.

Ultmate Spider-Men

Koniec serii Ultimate Comics Spider-Man v2 zbiega się ponownie z wielkim wydarzeniem w świecie Ultimate, tym razem określonym jako Cataclysm, a nasz nowy pajączek otrzymuje jeszcze trzy numery pod tytułem Cataclysm Ultimate Comics Spider-Man.

Ultmate Cataclysm Ultimate Comics Spider-man

A zaraz później otrzymujemy zeszyt specjalny, o numerze 200. Znowu, ktoś policzył i tyle mu wyszło, wiec postanowiono wykorzystać okazję do oznaczenia okładki okrągłą liczbą.

Ultimate Spider-Man 200

Zaraz po tym powraca Miles w kolejnej serii: Miles Morales Ultimate Spider-Man, jednocześnie też powraca Peter… Po prostu Marvel. Spokojnie, jest jeden pajączek, a przynajmniej przez te 12 zeszytów. A, jeszcze mamy serię All-New Ultimates, czyli grupę bohaterów w której udziela się Miles.

Ultmate Miles Morales Ultimate Spider-Man

Ultmate All-New Ultimates

W 2015 następują Secret Wars, koniec świata Ultimate, jednak nie koniec Milesa. Trafia on „na naszą ziemię” i od tego czasu mamy dwa pająki: Petera Parkera, tego naszego starego, który niby nie ma nic wspólnego z tym co zginął i (niby) powrócił w Ultimate, i Milesa Moralesa. Każdy z panów dostał swoją serię komiksową. I tak to się kręci…

Spider-Man (Miles Morales)

To tak w wielkim skrócie, mam nadzieję, że jak będzie mieli ochotę sięgnąć po Ultimate Pajączka, to wykres Wam pomoże ogarnąć ciągłe restarty i zamieszanie w numeracji. A sięgnąć naprawdę warto, czyta się to bardzo dobrze, sama historia jest poprowadzona bardzo dobrze, dodatkowo dla tych co znają klasyczne losy bohaterów i złoczyńców, czeka parę zaskoczeń, co z tymi postaciami namieszali w tym świecie twórcy.

To może teraz o Spider-Girl? Nie mylić ze Spider-woman, choć pod tym względem też jest zamieszanie. W „naszym” świecie mamy Arañę, czyli Anyę Corazon, która otrzymała pajęcze moce od pewnego pana, później je straciła, a później znowu je odzyskała. Tak w skrócie. W międzyczasie występowała jako właśnie Araña, w serii która nazywała się Amazing Fantasy, a później przyjęła pseudonim Spider-Girl. Nic nie jest proste.

Arana Amazing Fantasy v2

Arana The Heart of the Spider

Arana Spider-Girl

Była jeszcze jedna Spider-Girl, córka Petera i M.J., która swoje pajęcze moce posiadała już od urodzenia, czyli można zaliczyć ja do mutantów. Oczywiście pochodzi nie z „naszego świata”, a z Ziemi-982. Jej przygody zaprezentowano w ponad 140 numerach wchodzących w skład czterech serii!

Spider-Girl v1

Spider-Girl Amazing Spider-Girl v1

Spider-Girl The Spectacular Spider-Girl v1

Spider-Girl The Spectacular Spider-Girl v2

Na deser Venom, czyli obcy symbiont, który łączył się już z wieloma nosicielami, do tego rozmnażał itp. Ogólnie, w tym temacie także jest zamieszanie, ale już chyba się przyzwyczailiście do takiego stanu rzeczy? Co do serii, postać Venoma doczekała się wielu miniserii, z czego warto wymienić Venom Lethal Protector, w której to zresztą gościnnie wystąpił także pajączek. Następnie mieliśmy Venom v1 (18 zeszytów), Venom v2 (także 18 zeszytów), Venoma jako członka drużyny Thunderbolts, Venoma w kosmosie (!): Venom Space Knight (13 zeszytów) i wreszcie obecnie wydawanego Venom v3. Jak ktoś lubi, znajdzie tu coś dla siebie.

Venom Lethal Protector

Venom v1

Venom v2

Thunderbolts

Venom Space Knight

Venom v3

Marvel zadbał także o młodszych czytelników, i zaprezentował im nieco uproszczone wersje swoich sztandarowych postaci. Już w 2014 roku pojawiła się seria Spider-Man Adventures v1, niedługo później dołączyła jeszcze Adventures of Spider-Man v1, zaraz później otrzymaliśmy jeszcze pajączka w wydaniu Mangowym.

Marvel Spider-Man Adventures v1

Marvel Adventures of Spider-Man v1

Spiderman the Manga

W 2014 roku wystartowały serie Marvel Age Spider-Man i Marvel Age Spider-Man Team-Up,

Marvel Age Spider-Man

Marvel Age Spider-Man Team-Up

a zaraz później Marvel Adventures Spider-Man v1, w ramach której to serii ukazało się ponad 60 całkiem przyzwoitych zeszytów! Seria była kontynuowana jako Marvel Adventures Spider-Man v2.

Marvel Adventures Spider-Man v1

Marvel Adventures Spider-Man v2

Na fali popularności animowanego serialu Ultimate Spider-man, która nie ma nic wspólnego z komiksowym światem Ultimate (zapożycza jedynie trochę wątków i postaci), a u nas znany jest pod tytułem Mega Spider-man, powstała seria komiksowa Marvel Universe Ultimate Spider-Man, która obecnie jest kontynuowana pod różnymi postaciami…

Marvel Universe Ultimate Spider-Man

Marvel Universe Ultimate Spider-Man Infinite Comic

Tyle na dziś. Jak widzicie, Marvel lubuje się w wprowadzaniu prawdziwego zamieszania, jednocześnie oferuje całkiem sporo naprawdę dobrych historii. Jeżeli coś szczególnie możecie polecić, dajcie znać, lubię Pajączka, ale niestety przeczytałem ledwo ułamek tego co na wykresie i to głównie to, co zostało wydane u nas. A szkoda przegapić prawdziwe perełki, gdyż wśród różnych zapychaczy, idiotyzmów i średniaków, perełek znajdziemy całkiem przyzwoitą garść!

Read Full Post »

Znowu Super Heroes, ale jak o czymś takim nie napisać? Właśnie pojawiły się fotki dwóch zestawów opartych na filmie Thor: Ragnarok i prezentują się naprawdę dobrze, choć…

76084 The Ultimate Battle for Asgard
Figurki: Hela, Berserker x2, Valkyrie, Bruce Banner, Thor

The Ultimate Battle for Asgard (76084)

Figurki świetne, Bruce Banner to niby zwykły ludzik, ale miło będzie mieć Hulka w tej wersji. Hela z podstawką prezentuje się całkiem nieźle, dwóch żołnierzy to wypełniacz, ale fajny. Wilczek także się udał, warto będzie zachować. Natomiast to latadełko od razu na żyletki. Klasyczny zestaw który warto zakupić tylko dla figurek i jednej składanej postaci.

76088 Thor vs. Hulk: Arena Clash
Figurki: Hulk, Thor, Loki, Sakaarian Guard, Grandmaster

Thor vs. Hulk Arena Clash (76088)

Figurka Hulka rewelacja! Figurka Thora jak najbardziej na plus. Loki już był i wydaje mi się, nawet w ciekawszym wydaniu. Grandmaster i strażnik to wypełniacze, przyjemne, ale nic ponadto. Reszta to jakiś dowcip, jakby ktoś to wrzucił jako MOC na jakiekolwiek forum, zapewne dostałby wiele „uwag”, co też tu można poprawić. Licencja filmowa licencją, ale nie przesadzajmy. Zestaw pewnie będzie się i tak sprzedawał, choćby z tego powodu, że taniej będzie zakupić całe pudełko, niż poszczególne figurki osobno.

Read Full Post »

Małe uzupełnienie recenzji trzech zestawów Guardians of the Galaxy Vol. 2, czyli fotka zbiorcza wszystkich minifigurek i figurek zarówno z edycji 2014 jak i 2017. Czyli coś dla kolekcjonerów i maniaków. 😉

LEGO SuperHeroes Guardians of the Galaxy Vol 2 (2017) figures31

LEGO SuperHeroes Guardians of the Galaxy Vol 2 (2017) figures32

Read Full Post »

Older Posts »