Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Zbudujmy to!’

Zestawy nawiązujące do dopiero nadchodzącego filmu The LEGO Batman Movie są… momentami dziwne. Czy też dziwaczne. Co można, a nawet powinno, się rozumieć, jak najbardziej w pozytywnym sensie: wszak pokazują nieskrępowaną kreatywność, jaką powinny cechować się właśnie wszelkiej maści klocki. Niestety, samo TLG często o tym fakcie zapomina, dlatego bardzo dobrze, że istnieją tak odjechane serie, jak właśnie The LEGO Batman Movie. Prywatnie jestem zainteresowany tylko paroma zestawami, w tym 70904 Clayface Splat Attack, który tak naprawdę składa się z samych figurek. Dwie to minifigurki, a trzecia to w pełni składana postać tytułowego Clayfacea, jak dla mnie, bardzo udana, i mająca swój urok. Choć cena niemała, to zakup jednak obowiązkowy, a jeżeli ktoś się waha, warto zapoznać się z bardzo fajną recenzją tegoż zestawu autorstwa Stelario, którą znajdziecie na forum ZT.

Dogpile

Splash! Aah-aaaaaah!

Clay, Clay, Clayface. Victory Pose.

Reklamy

Read Full Post »

Wigilię należy spędzać jak najbardziej rodzinnie, jednak jak wśród tej całej zawieruchy znajdziecie chwilę dla siebie, to może warto poświecić ją na przeczytanie jak zwykle świetnej recenzji klasycznego zestawu LEGO Space spod pióra Amala?

Wszystkiego dobrego na Święta, wesołych i przede wszystkim spokojnych!

 

1558 Mobile Command Traile

https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/1558/001.jpg

Model ten pochodzi z 1986 roku. Jest to wersja limitowana, przeznaczona do sprzedaży detalicznej tylko na rynku północno-amerykańskim.

Seria: Space Classic
Rok wydania: 1986
Ilość elementów: 65 (podana na pudełku)
Figurki: 2
Pudełko: 19.4 x 9.3 x 3.6 cm
Cena: od 140 PLN wzwyż
peeron
brickset
toysperiod

PUDEŁKO I INSTRUKCJA

https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/1558/2.jpg

Zdaję sobie sprawę, że dla zwykłego zjadacza kosmicznego chleba, pudełko stanowi najczęściej zasilenie makulaturowej masy, celem ochrony środowiska naturalnego. Dla wysmakowanego kolekcjonera, to już nie do końca tak wygląda. Nie zagłębiając się w skomplikowany wywód na temat egzystencjalnej konieczności posiadania oryginalnych pudełek, wspomnę, że większość zachowanych i dostępnych na rynku opakowań tego modelu, pochodzi z opakowania zbiorczego nr 1507, zawierającego recenzowany pojazd i mniejszy modelik nr 1557. Konsekwencją takiego pochodzenia jest zniszczony tył owych pudełek, ze względu na konieczność oderwania go od ścianki dwupaku. Oprócz wątpliwej jakości względów estetycznych owe brutalne (lub delikatne – nie ma znaczenia, bo klej stosowali mocny) rozdzielenie powoduje znaczne utrudnienie lub nawet uniemożliwienie studiowania znajdujących się z tyłu modeli alternatywnych. Tym większa moja radość i opuchlizna wywołana rozpierającą dumą, że mogę Wam zaprezentować pudełko pochodzące z rynku kanadyjskiego, brzydzącego się zbiorczymi zapędami państwa sąsiedniego. Tak więc prezentowane Bardzo Ważne Pudełko jest niezniszczone i stanowi cenna zdobycz kolekcjonerską.

(więcej…)

Read Full Post »

Lubię jak Amal pisze. I nawet nie chodzi o to, że opisuje zestawy przy których nostalgia odgrywa ogromną rolę. Tu najważniejsze jest, że Amal robi to z pasją. Czytajcie, bo naprawdę warto! Serdecznie zapraszam do lektury najnowszej recenzji Amala:

924 Space Transporter/Space Cruiser

https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/924/001.jpg

Seria: Space Classic
Rok wydania: 1979
Ilość elementów: od 155 do 177 (w zależności od źródła)
Figurki: 2
Pudełko: 31.3 x 19 x 4.6 cm
Cena: od 300 PLN

brickset
brickLink
peeron

Trudno jest orzec co było pierwsze: kura czy jajko. Tak też jest w wypadku modelu 924, albowiem w roku 1979 obrodził jeszcze we wspaniałego flagowca wczesnego okresu Space Classic – LL 928 i mniejszą jednostkę LL 918. Wiele znaków na niebie i ziemi wskazuje jednak na to, że pierwszy w ogóle był prezentowany przeze mnie teraz LL924. Model ten dostępny był także od 1978 roku w USA, jako Space Cruiser przy czym nosił on tam numer 487, lecz jednakże tylko na pudełku. Pod kabiną pilota widniało niezmiennie oznaczenie LL 924.

PUDEŁKO I ZAWARTOŚĆ
Pudełko średniej wielkości w wieczkiem otwieranym jak wedlowskie czekoladki z lat 70-tych ubiegłego stulecia. Po odemknięciu wieczka ukazuje nam się zawartość z instrukcją, jednakże by się do niej dobrać trzeba wysunąć boczną szufladkę. Z zewnątrz dostępu broni nam bowiem przezroczysta foliowa szybka.
https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/924/3.jpg

(więcej…)

Read Full Post »

Stacja serwisowo-przeładunkowa IB 250

https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/250-baza2/001.jpg

seria: Space Classic
rok edycji: 1987
załoga: 20 kosmonautów.
cena: bezcenny

Wydawało mi się,, że odpowiednią nazwą dla określenia budowli z infrastrukturą, widniejącej na stronach 38-39 Idea Book 250 z 1987 roku będzie „Stacja Serwisowo-Przeładunkowa”.

https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/250-baza2/04.jpg

Stacja ta nie jest tak monumentalna jak jej sąsiadka ze stron 32-33, lecz również niezwykle interesująca i wiele wnosząca do kosmicznego świata tamtego okresu. Zbudowana jest z mniejszej liczby elementów niż wspomniana wyżej siostra, co sugeruje, że logistycy Lego zlitowali się nad kieszeniami mniej zamożnych rodziców. Obserwując elementy użyte do budowy przyjąć możemy za pewnik, iż użyto klocków z zestawów z lat 1984-86 takich jak 6971, 6985, 6750, 6882, 6881
https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/250-baza2/24.jpg
przy czym nie jest to absolutnie katalog zamknięty. Pamiętać trzeba bowiem, że przy budowlach z Idea Book nie obowiązywała żadna zasada, co do użytych do budowy elementów. Powodowało to, że niektórych części czasem trzeba było poszukiwać w zestawach castlowych, technicowych, krótko mówiąc – innych, wydanych w danym przedziale czasowym. Wynikało to między innymi z faktu braku granic cenowych przy konstruowaniu budowli. Gdybyśmy chcieli podliczyć wartość użytych elementów, otrzymalibyśmy odpowiedź na pytanie dlaczego tego typu budowle nie mogły ukazać się jako zestawy fabryczne. Byłyby po prostu zbyt drogie, a co za tym idzie – nieopłacalne dla producenta.
Kiedyś sądziłem, że modele kosmiczne prezentowane w Idea Book są czymś „gorszym” od sprzedawanych fabrycznie, tak jakby jedynym celem twórców katalogu było tworzenie na siłę dziwacznych tworów z kupy różnych klocków. Patrząc obecnie – z perspektywy czasu i kolekcjonerskiego doświadczenia, dostrzegam ich piękno, podziwiam pomysłowość logistyków, odkrywając funkcjonalność i przeznaczenie poszczególnych urządzeń i budowli.

https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/250-baza2/05.jpg

(więcej…)

Read Full Post »

Jako uzupełnienie recki 70316 Jestro’s Evil Mobile: była komitywa Jokera z Jestro, to teraz, w cyklu Fotki Super Trykociarzy, zmieniamy DC na Marvela i mamy spotkanie Groot vs Sparkks! Ciekawe, jakby takie spotkanie naprawdę się zakończyło?

Groot vs Sparkks

Read Full Post »

Nexo Knights:
70316 Jestro’s Evil Mobile

LEGO Nexo Knights 70316 Jestro's Evil Mobile 00

Seria: Nexo Knights
Rok premiery: 2016
Liczba elementów: 658
Figurki: 2+2: Lance Richmond, Jestro + Sparkks, Book of Monsters
Tarcze: 3: Klonowanie, Potęga, Morski smok
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 48 x 28 x 6 cm
Cena: $59.99, £39.99, 49.99 €, 229,99 zł

BrickSet, BrickLink

Pełnometrażowy film The LEGO Movie, czyli po naszemu LEGO Przygoda, przyniósł wiele naprawdę odjechanych zestawów, które cechowała wprost nieskrępowana kreatywność. Czyli to, co powinno stać na pierwszym miejscu w klockach! Niestety, mimo wciąż rosnącej sprzedaży produktów sygnowanych marką LEGO, oraz niezwykłej popularności i ogromnemu umocnieniu się klocków w popkulturze, coraz częściej na półkach sklepowych można spotkać zestawy klocków przypominające bardziej modele do sklejania niż konstrukcje do składania, które można burzyć, przebudowywać i modyfikować według własnego upodobania. Szczególnie dokładnie widać to w seriach licencjonowanych, gdzie doszło do absurdów pokroju stawiania minifigurek na pierwszym miejscu, gdy konstrukcja nierzadko jest wepchnięta na siłę do pudełka i stanowi niestety zbędny dodatek…

Na szczęście wyobraźnia nie ginie, i nadal pojawiają się produkty, w których gra ona pierwsze skrzypce. Niektóre stają się wielkim hitem, i paradoksalnie niezwykle rozpoznawalną, a przez to atrakcyjną marką. Ot, choćby Ninjago, w której to serii jest naprawdę wiele niezwykłych i oryginalnych zestawów. Tu należy pochwalić TLG, że na szczęście nader często próbuje jednak czegoś swojego. Czasem wychodzi żałośnie, jak np.: niektóre zestawy z zeszłorocznej serii Pirackiej, a czasami można popuścić fantazję i połączyć choćby Piratów z Ninja – czyli ponownie temat Ninjago i tegoroczne zestawy, i koniec końców wychodzi to naprawdę fajnie. A inne dziedziny? W kosmosie wciąż rządzą Gwiezdne Wojny, więc klasyczne Space niestety nie może się przebić. To może sięgnąć po rycerzy? Tym bardziej, że po zakończeniu filmowych trylogii Władca Pierścieni i Hobbit zestawy w zbliżonym klimacie zniknęły ze sklepowych półek. A gdyby tak całkowicie pojechać po bandzie i połączyć Rycerzy z tym, co z pewnością rajcuje dzieciaki, tj wszechobecną cyfrową otoczką? Teraz multifunkcyjne telefony to norma nawet dla parolatków, a tablety można spotkać dosłownie wszędzie, więc takie połączenie klasyki z nowoczesnością może okazać się nader atrakcyjne.

No i mamy.

Twór nazwany wdzięcznie Nexo Knights.

Gdy pojawiły się pierwsze zajawki zestawów z tej serii byłem naprawdę zdziwiony – co za poroniony pomysł. Gdy nieco później zobaczyliśmy zestawy w pełnej krasie, okazało się, że nie jest źle, a niektóre pomysły są doprawdy może abstrakcyjne, ale przez to ciekawe! Jednak seria nadal mnie nie porywała, choć jeden zestaw narobił mi smaku. Może to z powodu faktu, że nieco nawiązuje klimatem do świata Super Bohaterów DC i pewnego Pana którego zwą Joker? Dzięki Zbudujmy.To nadarzyła się okazja, by zestawem się pobawić, a jakie wrażenia bezpośredni z nim kontakt u mnie wywołał, postaram się Wam zwięźle przedstawić (taaa, po takim wstępie…).

Szata graficzna pudełka jak najbardziej może się podobać. Zestaw być może został pociągnięty zbyt bardzo cyfrowym pędzlem, ale do tematyki serii to nawet pasuje. Tło jest bardzo ładne, widać zameczek, złowrogi wulkan, jedyny mały minusik, że powinno być bardziej neutralne, tak by jednak bardziej eksponowana była konstrukcja, teraz nieco wszystkie elementy zbyt bardzo się zlewają. Oczywiście figurki muszą być wyszczególnione na opakowaniu, niestety układ estetyczny zaburza dodatkowo na siłę wciągnięty w miejsce ekspozycji bohaterów sztuczny obrazek klowna. Minus dla grafika. A, i są tarcze, czyli akcent wybitnie kolekcjonerski. Teraz to coraz częściej obowiązkowy element, ale wiadomo, napędza sprzedaż.

LEGO Nexo Knights 70316 Jestro's Evil Mobile box01

(więcej…)

Read Full Post »

Mimo sporych pokładanych w nim nadziei, cały zestaw wzbudził u mnie mocno mieszane uczucia, ale to cudo, bezsprzecznie się udało. Sparkks rules!

LEGO Nexo Knights 70316 Jestro's Evil Mobile figures23

Cała recenzja „się pisze”, będzie w tum tygodniu (znając moje tempo, przyszły też jest realny…). Zdjątka – równo 60 – już obrobione.

Read Full Post »

Technic
42037 Formula Off-Roader

42037 Formula Off-Roader 00a

Seria: Technic
Rok premiery: 2015
Liczba elementów: 494
Figurki:
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 38 x 26 x 7 cm
Cena: $59.99, £44.99, 49.99 €, 229,99 zł

BrickSet, BrickLink

Obecnie jestem miłośnikiem serii głównie minifigurkowych, jednak „kilka” lat temu moją najukochańszą serią był Technic. Ale to stare dzieje, gdzie instrukcje były dość zwięzłe (w jednym kroku dodawaliśmy nawet paręnaście elementów!), do tego bardzo estetyczne z jasnym jednolitym tłem i prezentacją elementów na papierze milimetrowym (strasznie mi się to podobało), a okładki zarówno książeczek jak i pudełek miały blueprinty jako tło (pamiętam jak je przerysowywałem, uzupełniając zasłonięte przez zdjęcie fragmenty!). Choćby lata 1988-1990 skąd pochodzą takie cuda jak 8832 Roadster (mój pierwszy Technic!), 8835 Forklift (uwielbiam ten zestaw, mimo że miał mały błąd konstrukcyjny, na szczęście banalny do poprawienia), 8862 Backhoe Grader (moje marzenie, w realiach tamtych czasów niemożliwe do zrealizowania), 8850 Rally Support Truck (o oryginalnym silniczku do napędzania tego potwora mogłem zapomnieć, ale na szczęście były relatywnie tanie bazarowe „zdalnie” sterowane autka i czołgi, z których można było wyciągnąć całkiem przyzwoite silniczki! Trochę kombinacji, gumka i klockowe autko zasuwało!).

Później seria Technic nieco podupadła (tak od 1995-1997) i mimo że zdarzały się nadal perełki (8480 Space Shuttle!) to ja wtedy razem z TLG wpadłem w Dark Age. Technic w chwale powrócił koło 2003 roku, a takie coś jak 8455 Back-Hoe można wręcz nazwać arcydziełem. Zresztą podobnie jak 8275 Motorized Bulldozer i 8421 Mobile Crane. Te trzy zestawy uważam za rewelacje, jednak w myśl zasady, że nie można mieć wszystkiego, moje umiłowanie plastikowego świata ograniczyło się „jedynie” do serii minifigurkowych czy specjalnych.

I w sumie przez „przypadek” wpadł mi w ręce rozmiarowo średni zestaw z aktualnej oferty TLG. I mimo, że zestaw doczekał się jak zwykle rewelacyjnej video recenzji Sariela, czy też świetnej (także jak zwykle) video prezentacji Bricks Planet, to tak nieco na przekór, serdecznie zapraszam do recenzji jednak tylko w formie pisanej, do tego z perspektywy osoby, która z Technicem miała do czynienia lata temu.

Pudełko pod względem graficznym bardzo ładne, zestaw prezentuje się naprawdę nieźle na nieco ponurym tle, tym bardziej, że autko jest połączeniem zarówno ciemnych elementów jak i klocków w bardzo żywych kolorach, co daje naprawdę doskonały efekt.

42037 Formula Off-Roader box01

Z tyłu pudełka zaprezentowano model alternatywny, zresztą bardzo podobny do głównego. Trochę dziwi pominięcie ukazania funkcjonalności modelu, tak często wypunktowywane w seriach minifigurkowych, wszak w Technicu funkcjonalność to bardzo ważna cecha!

42037 Formula Off-Roader box02

Na zawartość składają się elementy pogrupowane w paru woreczka, plus luzem wrzucone opony,

42037 Formula Off-Roader box03

oraz instrukcje i arkusz naklejek, niestety w pudle umieszczone bez żadnych dodatkowych zabezpieczeń.

42037 Formula Off-Roader box04

Naklejki wydrukowano na błyszczącym papierze co wygląda może nieco kiczowato, ale idealnie pasuje modelowi. Poniżej skan, niestety skaner nie złapał efektu błyszczenia.

42037 Formula Off-Roader ins05

Z zestawem otrzymujemy dwie drukowane instrukcje, w jednej znajdziemy plany budowy głównego modelu, w drugiej alternatywnego. Bardzo sensowny podział!

Plany budowy są czytelne, dość rozwleczone, lecz nie do przesady. Podczas składania zauważyłem jeden błąd: strona 41, krok 7: w dymku mamy podane, że potrzebujemy po jednym danym elemencie, tymczasem wymagane są po dwie sztuki. W sumie pierdoła.

42037 Formula Off-Roader ins01

42037 Formula Off-Roader ins02

42037 Formula Off-Roader ins03

42037 Formula Off-Roader ins04

Dla mnie zestaw obfitował w sporą liczbę ciekawych i dla mnie nowych elementów, z których najbardziej zaciekawiły mnie elementy zawieszenia. Mechanizm różnicowy to nie nowy patent, ale widzę, że w ostatnich latach TLG usprawniło jego składowe. Ucieszyłem się, gdy zauważyłem charakterystyczne małe tłoki, które jak widać, ogólnie nie zmieniły się od lat. Także małe amortyzatory nadal występują, acz kiedyś był ich tylko jeden rodzaj (szary), a teraz pojawiło się ich trochę więcej (z tego co zauważyłem, różniących się „siłą nacisku”).

42037 Formula Off-Roader 01

Drobnica wypełniła aż trzy woreczki, ale nie ma się co dziwić, takie elementy zawsze szły na pęczki.

42037 Formula Off-Roader 02

Mimo, że cały model nie należy do największych, to jednak choćby koła potrafią zrobić wrażenie swoją wielkością. Szczególnie jak ktoś jest przyzwyczajony do takich serii jak Pirates. 😉

42037 Formula Off-Roader 03

Zaczynamy składanie! Już pierwsze kroki to niezła zabawa, z przyczepianiem elementów „od każdej strony”, wsuwaniem uchwytów (będzie trzeba się nakombinować przy rozkładaniu!) i całkiem ciekawymi łączeniami. Standardowego łączenia za pomocą studów praktycznie tu się nie uświadczy!

42037 Formula Off-Roader 10

Powstaje układ skrętny, gdzie każde koło jest dodatkowo niezależnie amortyzowane! I wszystko działa idealnie! Kiedyś coś takiego dało się zrobić, aczkolwiek nie prezentowało się to aż tak zgrabnie.

42037 Formula Off-Roader 11

Silnik, czyli poruszające się tłoki,  gdy jeździmy naszym pojazdem. Taki układ cylindrów i tłoków w świecie LEGO jest dobrze znany już od 1990 roku (forma cylindra w między czasie delikatnie się zmieniła, ale tylko kosmetycznie)!

42037 Formula Off-Roader 12

Przód nabiera wyrazu,

42037 Formula Off-Roader 13

czas zająć się tylną osią. W terenowym autku mechanizm różnicowy to podstawa!

42037 Formula Off-Roader 14

42037 Formula Off-Roader 15

Dokładamy sterowanie skrętem, amortyzatory oczywiście już działają.

42037 Formula Off-Roader 16

Oba moduły łączymy w jedną całość.

42037 Formula Off-Roader 17

Na tym etapie de facto kończy się zajmowanie funkcjonalnością, a przechodzimy do spraw wizualnych. Wyloty przy silniku (nieco ubogie, mogłyby być bardziej zarysowane), siedzenie w gustownym niebieskim kolorze,

42037 Formula Off-Roader 18

elementy karoserii. Nasze autko coraz bardziej nabiera wyrazu.

42037 Formula Off-Roader 19

Klatka chroniąca kierowcę dopełnia dobre wrażenie, a do tego dokłada jeszcze małe ziarenko do głównej fikcjonalności – można ją podnosić.

42037 Formula Off-Roader 20

Cały model w pełnej okazałości!

42037 Formula Off-Roader 21

42037 Formula Off-Roader 22

42037 Formula Off-Roader 23

42037 Formula Off-Roader 24

42037 Formula Off-Roader 25

Wizualnie prezentuje się naprawdę bardzo ładnie! Może momentami ma za duże „prześwity” w konstrukcji, ale to w końcu Technic, a nie Model Team. Mnie zdziwiły gabaryty, sądziłem, że autko będzie o wiele mniejsze!

No i fikcjonalność, którą pozwólcie, że zaprezentuję nie na filmikach, ale na serii zdjęć.

Mamy więc działający silnik, czyli gdy zasuwamy naszym autkiem po podłożu, wyraźnie widać pracę tłoków. Do tego dzięki mechanizmowi różnicowemu nie ma co przejmować się z nierównomiernym obracaniem się tylnych napędowych kół (co zdarza się praktycznie non stop, szczególnie na nierównomiernym podłożu czy podczas skrętu).

42037 Formula Off-Roader 31

Kabina się otwiera. To akurat tani i może zbędny patent, ale w sumie zawsze jest coś dodatkowego co się rusza.

42037 Formula Off-Roader 32

Dzięki małemu kołu zębatemu na górze kabiny, naszym autkiem możemy bez problemu skręcać.

42037 Formula Off-Roader 33

I niezależne zawieszenie, gdzie każde koło posiada swój własny amortyzator! Oczywiście podczas pracy zawieszenia nie ma najmniejszego problemu czy z pracą układu różnicowego, czy skrętnego. Wszystko gra jak ta lala! I dostarcza niezłej zabawy!

42037 Formula Off-Roader 34

42037 Formula Off-Roader 35

Podczas składania bawiłem się świetnie, tym bardziej, że sporo elementów i sposobów konstytucyjnych było dla mnie zupełną nowością. Poszczególna funkcjonalność nie przynosi jakiegoś podmuchu świeżości, wszystkie zastosowane tu mechanizmy w LEGOwym świecie występują od lat, ale ich łączne zastosowanie w tak zwartym i zgrabnym modelu wyszło nad wyraz dobrze. Wszystko działa jak należy, a zabawa dostarcza sporej przyjemności. Wygląd samochodziku to także zaleta, potrafi naprawdę cieszyć oko. Ogólnie: jak dla mnie, model ten jest bardzo udany i daje sporą przyjemność w obcowaniu z nim. Mimo, że nie jest żadnym krokiem milowym, to według mnie jak najbardziej warto się nim zainteresować. Tym bardziej, że nie kosztuje tyle co flagowce, a otrzymujemy tu całkiem sporo ciekawych mechanizmów i części, w tym świetne koła. Dla dzieci dodatkowym atutem będzie duży aspekt edukacyjny, właśnie z powodu możliwości podejrzenia, jak pracuje niezależne zawieszenie w połączeniu z mechanizmem różnicowym i układem skrętnym. No i autko dostarcza naprawdę sporo frajdy! Z mojej strony polecam, acz pamiętajcie, w temacie Techica jestem laikiem.

Bardzo dziękuję Stowarzyszeniu Zbudujmy to!
za udostępnienie niniejszego zestawu do recenzji!

PS.
Model alternatywny wydaje się być nieco uboższą wersją głównego, póki co, główny daje mi tyle frajdy, zę nie chciałem go rozglądać. Tak więc pewnie o modelu B kiedyś wspomnę, ale nie w najbliższej przyszłości.

42037 Formula Off-Roader 00b

Read Full Post »

Paweł „Sariel” Kmieć
Incredible LEGO Technic

Pawel Kmiec Sariel - Incredible LEGO Technic r01

Rok wydania: 2014
Wydawca: No Starch Press
ISBN: 978-1-59327-587-7
Format: 21 x 26 cm
Oprawa: usztywniona
Cena: $29.95

strona wydawcy

Nie ma to jak błyskawiczne tempo. Książka do mnie dotarła już wieki temu, o czym zresztą poinformowałem na blogu, jednocześnie zapowiadając recenzję, która coś jednak nie mogła powstać. W międzyczasie znany Wam zapewne niejaki Longer zrecenzował tę publikację na forach Zbudujmy.To i LUGPol.

Pawel Kmiec Sariel - Incredible LEGO Technic r02

Niby znane powiedzenie głosi, że co się odwlecze, to nie uciecze, ale w przypadku tak ważnych premier opieszałość nie jest wskazana. Tak więc serdecznie przepraszam autora i wydawcę który przekazał książkę do recenzji. Już zakasam rękawy i przenoszę swoje wrażenia na „papier”.

Pawel Kmiec Sariel - Incredible LEGO Technic r03

Od razu pojawił się problem, nie ma to jak nieźle zacząć. Longer w swojej recenzji opisał sumiennie pozycję, przedstawiając zarówno zawartość jak i swoje wrażenia. I co tu dodać, żeby nie było na siłę, i żeby nie przynudzać? Jednak Longer to tak jak Sariel osobowość wybitnie Techniczna, wobec czego postaram się spojrzeć na książkę z perspektywy osoby, która Technic lubi, ale swoje zainteresowania raczej kieruje w stronę serii minifigurkowych. Oczywiście powtórzeń nie uniknę, jednak dodatkowo zaserwuję Wam mały bonus, w postaci wypowiedzi paru osób które ksiażkę miały sposobność przejrzeć na pewnej integracji.

Pawel Kmiec Sariel - Incredible LEGO Technic r04

Zdaję sobie sprawę, że książki absolutnie nie należy oceniać po oprawie czy okładce, ale zawsze wypada coś o tym elemencie wspomnieć. W przypadku niniejszej pozycji okładka od strony graficznej prezentuje się bardzo schludnie i elegancko, acz nie porywa i nieco niestety za mało wyróżnia się spośród innych książek o tematyce klockowej. A tych obecnie na rynku jest prawdziwe zatrzęsienie, aż niesłychane, jaką można potężna zbudować biblioteczkę zbierając tylko książki nawiązujące tematyką do klocków LEGO. Papier jest przyzwoitej jakości, także do druku nie ma co się przyczepić. Co prawda ewidentnie widać różnicę w jakości poszczególnych zdjęć, ale to wina bardziej tego, że ich autorami są sami twórcy MOCy, i po prostu dysponują różnej klasy sprzętem oraz umiejętnościami w cykaniu fotek. Sama oprawa książki jest usztywniana, tj ani twarda, ani miękka, coś pośrodku. Sprawia fajne wrażenie, ale niestety jest wielką pomyłką: wystaje poza właściwe strony o parę milimetrów, i przez to nie ma szans by rogi szybko nie zostały pozaginane. W moim egzemplarzu nastąpiło to już podczas transportu!

Pawel Kmiec Sariel - Incredible LEGO Technic r05

Przejdźmy jednak do tego, co najważniejsze, czyli oczywiście do zawartości.

Pawel Kmiec Sariel - Incredible LEGO Technic r06

Sariel zanany jest w środowisku AFOLi (i nie tylko!) jako świetny budowniczy niesamowitych MOCy, recenzent, oraz obecnie jako autor książek. Liczba mnoga, gdyż Incredible LEGO Technic to nie jego pierwsza publikacja. Pamiętacie „The Unofficial LEGO Technic Builder’s Guide„, który także u nas ukazał się w naszym ojczystym języku? Jest to niezwykły poradnik dla każdego, kto chce budować własne Techniczne konstrukcje. W Incredible LEGO Technic Sariel odchodzi od roli belfra, i skupia się nie tylko na aspekcie Technicznym, ale także niesamowitym wyglądzie. Niniejsza książka to swoisty Art book, w którym zaprezentowano aż 74 niesamowite MOCe, czyli konstrukcje stworzone przez AFOLi z całego świata, w tym oczywiście także z Polski.

Pawel Kmiec Sariel - Incredible LEGO Technic r07

Każdy model zaprezentowany został na paru stronach, a główną rolę pełnią tu przepiękne zdjecia (w większości, jak już wspomniałem, niestety zdarzają się fotki odbiegające jakością od reszty)  zarówno ukazujące go w całej okazałości, jak i skupiające się na szczegółach. Nie zabrakło oczywiście opisu, jednak sprowadza on się do trzech zwięzłych akapitów zatytułowanych odpowiednio: „About the model„, „Challenges„, „The original„. Dodatkowo często, jako uzupełnienie zdjęć, możemy znaleźć techniczne informacje, czy też okienka nazwane „Fun Fact„. Niektóre modele zostały uzupełnione o niezwykłe przekroje ukazujące co też w środku piszczy. Za przekroje odpowiada wielka sława świata Technic, będący także redaktorem Technicznym niniejszej publikacji Eric „Blackbird” Albrecht. Szkoda jedynie, że przekroi jest relatywnie niewiele…

Pawel Kmiec Sariel - Incredible LEGO Technic r08

Książka została podzielona na dziesięć rozdziałów, w każdym znalazło się miejsce dla modeli o określonym wyglądzie, funkcji, funkcjonalności. I tak mamy:
Agricultural – sprzęt rolniczy, czyli traktory i kombajn.
Aircraft – pojazdy latające, w tym nietoperz, BlackBird czy Spitfire.
Automotive czyli najróżniejsze samochody, począwszy od klasyki jak trójkołowy Morgan poprzez Jeepy i wyścigówki, kończąc na Batmanowym Tumblerze. Ten dział stanowi prawdziwą ucztę dla oczu.
Construction equipment to maszyny budowlane, czyli coś dla miłośników naprawdę wielkich kół, ogromnych łyżek i ruchomych ramion. W tym dziale zasypuje nas wprost lawina niezwykłych rozwiązań technicznych!
Miscellaneous czyli różności. W tym dziale znajdziemy fantastyczny automat, latającą maszynę jak i coś dla fanów mangi (szczególnie miłośników Ghost in the Shell i wielkich robotów).
Motorcycles, czyli coś dla wyznawców dwóch kółek, niestety w tym rozdziale znajdziemy zaledwie dwa modele.
Super Cars, czyli niejako dalszy ciąg rozdziału Automotive, jednak poświęcony tylko najwspanialszym samochodom. Wiecie, Porsche, McLaren, Lamborghini i tym podobne. 😉
Tracked vehicles to pojazdy gąsienicowe i na szczęście samych czołgów jest tu niewiele, a pojawiają się tu takie perełki jak Starcraft Siege Tank (najlepsze zdjęcie w całym opracowaniu, które POWINNO być na całe dwie strony!) czy Land Raider.
Trucks. Ciężarówki zawsze były wdzięcznym tematem czy to w serii Model Team czy Technic. MOCe zawarte w tym rozdziale łączą w sobie te dwie serie, prezentując przepiękny wygląd z niesamowitymi mechanizmami.
Watercraft – na koniec rudział poświęcony pojazdom (i stworzonku!) poruszającym się po wodzie.

Pawel Kmiec Sariel - Incredible LEGO Technic r09

Jest tego trochę i naprawdę jest co oglądać. Duży minus książki to fakt, że sporo z tego znajdziemy w sieci, a osobę która po prostu chce pooglądać, może nie zainteresować ekskluzywna zawartość w postaci choćby wspomnianych przekrojów. Jednak jako lektura do poduszki, i swoisty Art Book sprawdza się prawie idealnie. Do Art Booka niestety brakuje trochę w jakości co poniektórych zdjęć, także układ książki, mimo że schludny i ogólnie na wysokim poziomie, to momentami jest nierówny. Raz jest za wiele pustych przestrzeni, innym znów razem za dużo tu odciągających wzrok dodatków. Brak trochę szlifu i artystycznej ręki, która jednak w przypadku Art Booków jest niezbędna. Ale to już się przyczepiam, wszak sama książka jako AB nie jest sprzedawana, a porównanie wzięło mi się stąd, że prywatnie uwielbiam tego typu publikacje.

Pawel Kmiec Sariel - Incredible LEGO Technic r10

Jeżeli ktoś zastanawia się nad zakupem, radzę chwilę odczekać. Już w lipcu książka ukaże się w polskiej wersji językowej, a jej cena będzie wynosić 59 złotych. Natomiast, jak ktoś bardzo chciałby wersję angielską, proszę bardzo – jako że dziwnym trafem otrzymałem egzemplarz nadliczbowy, chętnie go komuś przekażę. By były równe szanse i nie zdziwiać za bardzo, może najprościej będzie, jak po prostu rozlosuję go wśród wszystkich osób, które zabiorą głos pod tą ścianą tekstu, obojętnie czy na blogu (pamiętajcie o prawidłowym adresie mailowym) czy na forum (ZT i LP).

Pawel Kmiec Sariel - Incredible LEGO Technic r11

Książkę Sariela zabrałem na jedną z Krakowskich integracji, Oczywiście kto miał ochotę, mógł ją dokładnie przejrzeć, przeczytać, pooglądać. A jako, że byłem ciekaw wrażeń, poprosiłem poszczególne osoby o spisanie swoich opinii, które poniżej pozwolę sobie umieścić. Mam nadzieję, że spodoba się Wam takie urozmaicenie recenzji. Aha, brak nicków, niestety nie wszyscy się podpisali na kartce, stąd może lepiej, by całość była poniekąd anonimowa. 😉 Tym bardziej, że siedzieliśmy przy dobrym piwie (dzięki Scrat!), a pora była dość późna i co poniektórych wzięło na marudzenie. 😉

– Liczyłem na więcej detali poszczególnych modeli.
– Dobrze że chociaż jednego VW znalazłem. 😉
– Za mało interesujących informacji o poszczególnych modelach, opisanych konkretnych detali. Brak zdjęć niewidzianych wcześniej na brickshelf lub innych hostingach.
– Mogłoby być więcej MOCy nie samochodowych.
– Bardzo ładne wydanie, dobre, bogato opisane zdjęcia.
– Technic w tej książce jest „incredible” tylko i wyłącznie dzięki klockom nietechnicowym
– Za dużo czerwieni w tej publikacji, wobec mnogości pełnych pasji, czerwonych modeli, mogli oszczędzić tej barwy w opracowaniu graficznym książki. Szczęśliwie, obecność chomika sprawia, że jestem w stanie wybaczyć ten faux pas.
– Ciekawa rzecz. Będą kolejne edycje? :>
– Przydałoby się więcej schematów, jakby było po polsku, to pewnie więcej mógłbym napisać.
– Modele fajne, tylko jeden statek kosmiczny – szkoda, ale miscelleneous – super im więcej bebechów widać, tym lepiej.
– Książka o LEGO Technic. Wow. Ciężarówki, koparki i inne takie. Czołg z Warhammera 40K poraża niesamowitością jak zawsze. Na reszcie zupełnie się nie znam.
– Dlaczego nie ma szyb? Fajne futro. Kavasaki ma szybę. Nareszcie!

PS. Z materiałów udostępnionych przez wydawcę, warto przejrzeć spis treści oraz listę wszystkich budowniczych (w tym paru Polaków!)!

Read Full Post »

Dzięki polskiemu oddziałowi firmy LEGO na forum Zbudujmy.To trafił komplet zestawów z serii Technic, oczywiście tych z bieżącej oferty. Cel jasny: należy je zrecenzować. Za piórami stanęły różne osoby, część dawno (a nawet bardzo dawno!) temu była aktywna w tym dziale, i jak się okazuje,  z wprawy nikt nie wyszedł – powstały ciekawe i przyjemne w odbiorze teksty. Serdecznie zapraszam do lektury poszczególnych recenzji na forum Zbudujmy.To!, komplet bezpośrednich linków poniżej:

42031 Cherry Picker (Lordofdragonss)

42032 Compact Tracked Loader (darekmroz)

42033 Record Breaker (Ciehoo)

42034 Quad Bike (Ciehoo)

42035 Mining Truck (rh)

42036 Street Motorcycle (rh)

42037 Formula Off-Roader (Bricks Planet)

42038 Arctic Truck (jetboy)

42039 24 Hours Race Car (darekmroz)

Read Full Post »

Model niby miastowy, ale w serii Creator, co oczywiście nie ma większego znaczenia, spokojnie może służyć do rozbudowy naszego własnego miasteczka. To znaczy mógłby, gdyby nie to, że według mnie coś w nim zabrakło: tak jakby projektant miał pomysł, tylko musiał się zmieścić w niższym pułapie cenowym i nie mógł wykorzystać większej liczby elementów. To oczywiście gdybanie, a sam model strasznie zły nie jest. Zresztą zapraszam do wybornej recenzji ze świetnymi zdjęciami: odpowiedni wątek znajdziecie na forum.

31036 Main build

W tym roku nie będzie specjalnej notki,
więc tutaj chciałbym Wam wszystkim złożyć
przede wszystkim
spokojnych świąt!
Oczywiście niech nie zabraknie
rodzinnej atmosfery,
zdrówka,
kolorowych jajek
i co tylko każdemu się wymarzy!

Read Full Post »

Po paru tłustych latach, rok 2015 wzbudza dość sporo kontrowersji pod względem atrakcyjności oferty LEGO. Coraz częściej słychać głosy miłośników tej zabawki, że coś nie gra: a to zestawy składając się tylko z jednej ściany, a to konstrukcje mają błędy, są mało atrakcyjne i niezbyt ciekawe i niestety coraz częściej zestaw sprzedają same ludziki, których zresztą LEGO tłucze także trochę bez sensu – przynajmniej z punktu kolekcjonera, bo po co jakaś nowa postać, jak można dostać 20 wersję Batmana czy Iron-mana? A jeszcze jak okazuje się, że coś nie gra po złożeniu zestawu? Sprawdźcie sami: Przem zrobił ciekawe porównanie złożonego autka z jego zdjęciem z pudełka – zapraszam serdecznie do recenzji 75899 LaFerrari.

DSC_5115

Read Full Post »

Rok 2015, jeżeli chodzi o recenzje, rozpoczął się wprost rewelacyjnie! Kolejną właśnie sklecił Amal, tak więc oczywiście dotyczy linii Classic Space, ale tym razem Amal nie zrecenzował jednego zestawu, a pokusił się na odtworzenie CAŁEJ kosmicznej scenerii znanej z Idea Book o numerze 6000 (możecie go przejrzeć choćby na brickinstructions). Zadanie niełatwe i karkołomne – efekt tych bojów możecie zobaczyć w odpowiednim temacie na forum.

Read Full Post »

W przypadku takiego hobby jak klocki ogromne znaczenie ma odpowiednia prezentacja. Nawet najlepszy MOC czy też świetnie napisana recenzja mogą wiele stracić, gdy zaprezentujemy słabej jakości zdjęcia.

Jakiś czas temu przem opublikował małego MOCa, który zwrócił na siebie uwagę także właśnie z powodu rewelacyjnych zdjęć. Oczywiście nie obyło się bez próśb od pozostałych forumowiczów o porady i zdradzenie swoich tajemnic warsztatowych. Dziś przem spełnił te prośby opublikował rewelacyjny poradnik Jak fotografować klocki. Zapraszam, warto przeczytać, przyda się zarówno budowniczym jak i recenzentom!

Setup with paper backdrop background

Setup with other materials

101/365

Read Full Post »

Amal rozpoczyna nowy rok z przytupem – wszak recenzja takiego specjału jak 6783 Sonar Transmitting Cruiser to nie byle co! A do tego za sterami zasiada Amal – który wydaje mi się, że jest większym maniakiem na punkcie Classic Space niż ja na punkcie Piratów. 😉 Lektura obowiązkowa, cała recenzję znajdziecie oczywiście w odpowiednim wątku na forum Zbudujmy.To.

Read Full Post »

Older Posts »