Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Przegląd’ Category

W tym roku LEGO odświeżyło wygląd pewnego uroczego zwierzaka. Nowym krokodylem „zachwycałem” się już jakiś czas temu – najkrócej mówiąc: mnie prywatnie absolutnie nie przypadł do gustu. Zdanie swoje wtedy oczywiście określiłem na podstawie dostępnych wtedy zdjęć, natomiast teraz wreszcie krokodyl wpadł mi w ręce przy okazji pewnego zestawu, którego recenzja powinna się zresztą sklecić jeszcze w tym tygodniu. natomiast jako że uzbierało mi się już trochę fotek zielonego stwora, postanowiłem krokodylkowi poświęcić osobną notkę.

Proszę Państwa, oto przed Państwem w pełnej okazałości (ciemno) zielony gad:

crocodile01

crocodile02

Składa się w sumie z trzech całkowicie nowych części wchodzących w ramy krokodyla właściwego, wszystkich dostępnych w bardzo ładnym kolorze ciemnozielonym (Dark Green), plus dodatkowo niebieskiego łącznika czyli dobrze już od lat znanego elementu Blue Technic, Pin 1/2.

crocodile03

Łącznik, zgodnie ze swoją funkcją, posłuży do połączenia dwóch elementów, w tym przypadku będzie to tułów oraz ogon krokodyla.

crocodile04

Wkładamy okrągłe zakończenie ogona w przygotowaną szczelinę w tułowiu, spinami łącznikiem, i gotowe! Krokodylek już może merdać ogonkiem!

crocodile05

Pozostaje zadziwiający fakt, że odczepić ogonek nie jest już tak prosto! Od góry otwór jest zasłonięty, nie ma żadnej dziurki, łącznik siedzi dość mocno. Jedyną możliwością jego wyciągnięcia są jakieś szczypce, cienkie i ostre narzędzie lub coś podobnego. Z jednej strony, po co odczepiać krokodylowi ogon, jest pełnoprawną „figurką”, z drugiej strony: mamy jakby nie było do czynienia z klockami, więc składanie i rozkładanie jest oczywiste samo przez się! A tu taka niespodzianka!

Nowy krokodyl wypiera z rynku swojego przodka, dostępnego w paru kolorach i pod względem wyglądu, o wiele bardziej topornego.

crocodile06

Mimo że rozmiarowo wiele się nie zmienił, to nowy krokodyl ma więcej zaokrągleń, jest bardziej „aerodynamiczny”, jego oczy wyróżniają się przez zastosowanie nadruku. Stary to jak już wspomniałem: jest bardziej toporny, kwadratowy, dobrym określeniem byłoby tu „klockowy”.

crocodile07

crocodile08

Funkcjonalność jest identyczna: zarówno młodzieniaszek jak i dziadzio machają ogonkiem (stary żadnego łącznika nie potrzebował!) oraz potrafią zaprezentować swoje „uzębienie”.

crocodile09

crocodile10

I jak wrażenia? Dla mnie, muszę przyznać, nowy krokodyl nie jest taki znowu zły. Ale stary też mi się bardzo podobał, a nowy tak naprawdę, oprócz odświeżonego wyglądu, nic rewolucyjnego nie wprowadza. Bo w sumie co miałby wprowadzać? To nie koń, którego nowa wersja miała choćby sens w tym, że dodano możliwość stawania dęba.

Ogromny minus to trochę odejście od klockowej idei składania. Wymysł z pinem jako łącznikiem jest kompletnym idiotyzmem, i nie mam pojęcia, dlaczego coś takiego w ogóle przeszło? Raz założony ogon jest naprawdę problematyczny do odczepienia, nie tylko dla malutkich dziecięcych rączek. A to przecież klocki, a nie Playmobil, tutaj takie elementy bez problemu powinno się rozkładać! Tak jak dokładnie było to w starym krokodylu! Drugi (mały) minus to dla mnie cała estetyka: owszem, nowy krokodyl nie wygląda źle, ma nawet study, ale trochę za bardzo zaczyna przypominać figurki znane choćby z oferty konkurencji, wymieniony Playmobil jest tu idealnym przykładem.

Acha, żeby nie było, że tylko marudzę, jest też spory plus! W przypadku nowego krokodyla nie ma problemu, by przyczepić go do większego podłoża. Gdy chcieliśmy przyczepić starego do np.: płyty bazowej, trzeba było dodać mu choć płytkę. A nowy przyczepia się bez problemu! Tylko że można tu zauważyć swoiste kuriozum: TLG od dobrych paru lat coraz bardziej odchodzi od płyt bazowych..

A Wy co uważacie, jak Wam się podoba nowy gad?

Reklamy

Read Full Post »

tbzz: Alternatywne modele Lego

tbzz na swoim blogu opublikował bardzo fajną notkę o alternatywnych modelach które to kiedyś pojawiały się praktycznie w każdym zestawie, a obecnie prawie (z małymi wyjątkami) się ich nie uświadczy. Jaki był myk? Alternatywne modele nie posiadały instrukcji. By je zbudować, trzeba było wykazać się inwencją, wyobraźnią, pokombinować. Ale ludzie niestety z natury są leniwi, i według gdzieś tam zasłyszanych historii, zaczęli nękać TLG, że jak to, że czemu nie ma instrukcji, że tak nie wolno. Więc TLG zrezygnowało z tych pomysłów… I wielka szkoda, bo mimo że alternatywne modele może zahaczają o jedną z tych rzeczy które obdzielamy sentymentem, to jednak przecież była to kwintesencja klocków. Popatrzcie tylko na świetny przykład który tbzz pokazał w swojej notce:

Malutki zestawik, a oprócz podstawowego modelu mamy jeszcze cztery świetne pomysły. I nieskończenie wiele dodatkowych – tylko nas wyobraźnia ogranicza. Tylko szkoda, że najwidoczniej, obecnie jest to produkt deficytowy.

Teraz z innej beczki: weźcie jakikolwiek zestaw z ostatnich dwóch-trzech lat. Co w nim znajdziecie? Ładny wygląd, ciekawa konstrukcja, mnóstwo akcesoriów, ciekawych elementów, pięknych kolorków. I wszystko wygląda przecudnie, tylko że pojawia się jedno ale. Kiedyś przy mniejszej ilości różnych wzorów klocków oraz ich kolorów, o wiele łatwiej było skompletować sobie garść elementów, z których mogliśmy zbudować ciekawą konstrukcję. Teraz, gdy kolorów mamy od groma, w tym wiele idiotycznych odcieni tej samej barwy, zgromadzenie garści elementów w jednej tonacji zaczyna być bardzo uciążliwe. To samo z rodzajami, gdy było mniej wzorów, konstrukcje były bardziej kanciaste, ale szybciej można coś uskładać. Teraz, gdy mamy sporo charakterystycznych składowych o określonym kształcie, niby otrzymujemy więcej możliwości, ale kombinowanie zaczyna polegać na po prostu oczekiwaniu dokładnie na element który nam akurat jest przydatny. W tym pomaga internet i jego ogólnoświatowy dostęp, a przez to nagromadzenie serwisów ze znanym każdemu BrickLinkiem. Kiedyś trzeba było kombinować ze składaniem, teraz jak brakuje Ci jakiegoś elementu włączasz FireFoxa (Explorera używają tylko w USA, a Chrom to program szpiegowski) czy Operę i hyc na BrickLink, parę kliknięć i elementy DOKŁADNIE JAKIE CHCESZ już do Ciebie idą.

Jasne, powstają piękne modele, ale właśnie, coraz bliżej im do modelarstwa niż konstrukcji z klocków. LEGO coraz bardziej zaczyna przypominać Playmobil, zapewne wymusza to na nich rynek, ale jednocześnie zaczyna tu być mała paranoja, gdy taki film LEGO Przygoda wychwala kreatywność, a zaopatrując się w jeden czy dwa zestawy, coraz bardziej o tę kreatywność ciężko… Przykład z brzegu? W ostatniej recenzji wyśmiałem nowego krokodyla: pojawił się komentarz negujący. I oczywiście, komentujący ma rację, nowy krokodyl jest bardziej gładki i śliczny, ale jednocześnie o wiele mniej klockowy. Przypomina bardziej właśnie Playmobil a nie LEGO. I chyba to jest jedyna i najsensowniejsza ścieżka obrana przez TLG, patrząc chociaż by na serię Friends, w której jednobryłowe zwierzaki zdobyły serca całej rzeszy konsumentów. Zagłosowały portfele.

Oby w przyszłości nie doszło do tego, że LEGO będzie bardzo popularną zabawką, ale już w ogóle nie klockami. Albo będzie miało tyle do składania co wielokrotnie tu wspominany konkurent w postaci Playmobil. Patrząc na zestawy na 2015 rok i bardzo widoczną w nich umowność (ścianka, daszek z dwóch elementów + kupka akcesoriów i świetne ludziki – coraz częściej taki można zauważyć schemat) naprawdę obawiam się, co przyniesie przyszłość…

Read Full Post »

A tym maniakiem jest tbzz, a jego kolekcję LEGO Castle znajdziecie oczywiście na jego blogu: Lego’s soul. Dla mnie – coś przepięknego i mam nadzieję, że tbzz skleci z tego scenkę z rodowodem z klasycznych katalogów!

Read Full Post »

Uwielbiam różne zestawiania, szczególnie jeżeli robią je ludzie którzy są w danym temacie prawdziwymi pasjonatami. GrublukTheGrim jest takim pasjonatem, i naprawdę warto poczytać co też ma do powiedzenia o paru zestawach przedstawiających świat Tolkiena.
Serdecznie zapraszam do odpowiedniej notki na jego blogu, którego także polecam – znajdziecie tam parę słów nie tylko o klockach, ale też komiksach oraz twórczość samego autora: SKRZYDŁA GRYFÓW

Read Full Post »

Po Aquazone, Res-Q i Divers QQS zabrał się za kolejną słynną serię, czyli pierwszą edycję Arctic z 2000 roku. Jak dla mnie, nieco za bardzo ją idealizuje, oprócz paru ciekawostek czy nowości, oraz oczywiście tematyki, w moim mniemaniu seria ta była bardzo słaba i mało atrakcyjna zarówno pod względem doboru elementów czy strony wizualnej. Zapraszam do przeczytania opracowania i podzielenia się własnymi wrażeniami i uwagami!

Hall of Fame: 4# Arctic (2000) na blogu QQSa

Read Full Post »

Dobrą passę ma także tbzz, właśnie na polskich forach pojawiła się jego recenzja (link do Zbudujmy.To, na LUGPolu tez pewnie jest) zestawu z Klasycznego Kosmosu: 6820 Starfire I (miałem, miałem!)

to jeszcze na swoim blogu Lego’s soul tbzz opisuje takie rarytasy jak choćby 6373 Motorcycle Shop, 6346 Shuttle Launching Crew czy zestawy 6552 Rocky River Retreat i 6444 Outback Airstrip, czyli idealne rozszerzenie tematu Adventurers (taaaak! 😉 )

Read Full Post »

QQSa ma dobrą passę, po rozbudowanym opisie serii podwodnych przyszedł czas na serie Res-Q oraz Divers, czyli bliżej tematyki miastowej, ale nadal temat wyraźnie „wodny”. Mnie seria Res-Q nigdy nie zachwycała, owszem, zestawy wchodzące w jej skład były całkiem przyzwoite, jednak nigdy nie leżały w kwestii moich zainteresowań. Co innego Divers! Serię tę traktowałem jako rozwinięcie tematu Adventurers, może nieco naciągane, ale jako dziecko zaczytywałem się w powieściach o Dirku Picie (polecam!), więc taka tematyka wyjątkowo mi podeszła. Jednak nie na wszystko starcza ani kasy ani miejsca, więc zapewne za jakiś czas będę musiał pozbyć się zestawów które udało mi się zdobyć (prawie wszystkie!)…

Zapraszam do zapoznania się z opisami QQSa, znajdziecie je obecnie na jego blogu:
Hall of Fame: 2# Res-Q
Hall of Fame: 3# Divers

Read Full Post »

QQS wreszcie dał sobie spokój ze studiami (gratulujemy 😉 ) i zabrał za porządną robotę, tj sklecił opis serii. I to nie byle jakiej, gdyż zabrał się za temat podwodny, a ten był całkiem rozbudowany w ofercie LEGO. Serdecznie zapraszam, jeżeli macie ochotę poczytać o takich seriach jak Aquanauts, Aquasharks, Aquaraiders, Hydronauts i Stingrays zajrzyjcie koniecznie na bloga QQSa, a dokładnie pod te linki:
Hall of Fame: 1# Lego Aquazone – cz.1.
Hall of Fame: 1# Lego Aquazone – cz.2.
Hall of Fame: 1# Lego Aquazone – cz.3.

i mam nadzieję, że za jakiś czas QQS dokończy opis, biorąc na tapetę serie Divers, Aquaraiders II czy Atlantis. No i warto by umieścić całość na forach ZT i LP jako Opis Serii!

Read Full Post »

We wcześniejszej notce nieco rozpisywałem się na temat bootlegów, czyli po prostu podróbek minifigurek LEGO, ale robionych całkiem z sensem, poprzez rozwijanie tematyki – czyli zwiększeniem liczby odwzorowanych postaci znanych z popkultury. Niestety, podróbki to nadal podróbki i czasem naprawdę trzeba uważać. Ot choćby tematyka Guardians of the Galaxy. LEGO ma w swojej ofercie trzy zestawy nawiązujące do tej serii, oczywiście postacie z filmu zostały odpowiednio rozłożone po zestawach, tak żeby łatwo kompletu nie było uzbierać. Ot proste: albo trzeba zakupić trzy zestawy, albo udać się na rynek wtórny. A tam ceny figurek z kosmosu! Szukając okazji, bardziej opłaca się kupić gdzieś na przecenie całe zestawy niż polować na same figurki!!! Oczywiście na ludziki też można trafić na okazje, tylko przeszukując choćby e-baya pamiętajcie, że na rynku są już bootlegi, co najlepiej obrazuje poniższy filmik.

Zresztą sam filmik to przekręt sam w sobie. Na tym kanale ogólnie można obejrzeć, co też Chinole produkują, i co z powodzeniem podrabiają. Kanał cieszy się ogromną popularnością, a wśród komentarzy można znaleźć wiele entuzjastycznych i pochwalających istnienie podróbek – często ludzie chcą samą figurkę, i zaczyna im nie zależeć, czy ma ona logo LEGO na studach. Ten filmik zresztą nazwany jest:
„LEGO Guardians of the Galaxay KnockOff Minifigures Star-Lord, Gamora, Rocket Racoon & Drax „
a dopiero w opisie pojawia się fraza:
„Guardians of the Galaxy LEGO KnockOff Minifigures set includes Peter jason Quill aka Satr-Lord, Gamora, Drax the Destroyer, Rocket Racoon, Nebula and Ronan The Accuser. This set is DECOOL. (…) These are NOT Official LEGO Minifigures and Sets.”

Ciekawe, co TLG na to?

Read Full Post »

Od paru lat można zaobserwować naprawdę ogromny „boomna minifigurki LEGO, coraz częściej można spotkać kolekcjonerów, którzy zbierają tylko ludziki, a całe zestawy w ogóle ich nie interesują. Duża popularność figurek ma swoje dobre strony. m.in znacznie zwiększyła się ich różnorodność, czy obecnie produkowane figurki są znacznie lepszej jakości jeżeli popatrzymy choćby na nadruki na torsach czy buźkach. Są niestety także złe strony, warto może naszkicować je w podpunktach.

  1. Ceny. Figurki są coraz bardziej unikatowe, obecnie nagminne jest, że dany ludzik występuje w danej wersji tylko w jednym zestawie, co wpływa oczywiście na cenę. Jasne zwiększa się znowu różnorodność, ale zmiany często są kosmetyczne, a głupi fani i tak kupią…
  2. Niewykorzystany potencjał. Czyli coś co LEGO stosuje już od lat. Liczy się TYLKO biznes, jak ma być 6 zestawów z danej serii to tylko tyle będzie i nie wprowadzimy nic więcej. Nawet jak jakiś brak powoduje, że seria wygląda na niekompletną. Tyczy się to oczywiście szczególnie serii licencjonowanych. Na taki syndrom cierpiały choćby serie Indiana Jones, Toy Story, Piraci z Karaibów obecnie dużo „braków” jest w SuperHerołsach – ale oni jeszcze są na rynku itp, itd.
  3. Specjały z np.: SDCC. Czyli coś, co odbiło się sporym zrzędzeniem wśród fanów. Specjalne i unikatowe ludziki, dostępne tylko na danym festiwalu w ograniczonym nakładzie, które z powodu filozofii danego festiwalu (wiadomo, LEGO pcha się do popkultury i udało się to, ale na SDCC są głównie fani komiksów czy seriali!), trafiają w ręce ludzi którzy nie są nimi specjalnie zainteresowani. Więc idą na sprzedaż, a że są to unikaty, popyt jest, więc ceny rosną. 150-300 dolców za JEDNEGO ludzika to takie normalne ceny.
  4. Super figurki, zestaw do bani. Niestety, odnoszę wrażenie, że coraz częściej możemy spotkać się z czym takim, czyli wartością zestawu są właśnie figurki, konstrukcja którą znajdziemy w pudełku to już tło – często aż do przesady uproszczone i po prostu brzydkie (zobaczcie choćby moje ostatnie recenzje z SH). I co ciekawe, tyczy się to właśnie zestawów licencyjnych, bez licencji projektanci coś muszą chyba bardziej się starać.

A może pokazać po prostu TLG środkowy palec? Przecież zamiast wydawać 200 dolców na jeden unikat, za taką kwotę można kupić nawet parędziesiąt ludzików! Tyle że tzw. Bootlegów czyli po prostu podróbek. Żadna filozofia. I jak widać po rynku, Chińczycy skorzystali z szansy, którą dało im samo LEGO!

Obecnie na rynku można znaleźć wprost zatrzęsienie ludzików w stylu minifigurek LEGO które przedstawiają postacie nawiązujące do najpopularniejszych serii, szczególnie duży potencjał mają supertrykociarze. Prosty przykład: w ofercie TLG są trzy figurki Hulka: jeden mały, oraz dwa duże, obydwa zielone, różnią się tylko kolorem portek. Żadna rewelacja. Chińczycy pomyśleli i dali nam podróbki małego Hulka, dużego zielonego Hulka, a dodatkowo jeszcze Szarego Hulka i Czerwonego! Sami przyznajcie – rewelacja!
Za Batmana of Zur-En-Arrh trzeba dać przynajmniej 150 dolców, a podróbka kosztuje niecałe 20… Co i tak jest drogo jak na Chińczyków i pewnie ta cena spadnie, gdy rynek się już nasyci.
Oprócz tego Chińczycy jadą dalej: o choćby minifigurki nawiązujące do gry Mario! Ha, nawet nie oszczędzili The LEGO Movie.

A wiecie co jest najlepsze? Podobno z ich jakością wcale nie jest najgorzej! O podróbkach parę razy wspominałem na blogu, i ogólnie absolutnie nie pochwalam tego procederu, ale w przypadku gdy LEGO zaczyna pogrywać sobie z fanów, a konkurencja – tak konkurencja – bo LEGO NIE ma w ofercie większości figurek które Chińczycy obecnie sprzedają – rośnie w siłę – sam mam ochotę spróbować. Na Alldrogo co prawda nie ma najciekawszych figurek, ale na coś się muszę skusić. I pewnie będzie recenzja. Jeżeli będzie to syf straszliwy, odpuszczę sobie, ale jeżeli z jakością nie będzie najgorzej, naprawdę mocno się zastanowię, czy lepiej wydać 70 złotych na jedną przeciętną licencjonowaną figurkę LEGO czy też za tą kwotę mieć tych figurek parę i to jeszcze o wiele bardziej zróżnicowanych.

Proszę Was, sami przyznajcie: jaki jest sens polować na dwa ludziki Kapitana Ameryki bo różnią się paskiem, albo na Thora bo ma inną buźkę. Nie lepiej uzbierać sobie za to cała serię RÓŻNYCH kostiumów Spider-Mana?

Poniżej parę filmików tylko z jednego kanału. Polecam obejrzeć, choćby z ciekawości, tym bardziej, że filmiki są rewelacyjnie zrealizowane.

LEGO Marvel vs DC Superheroes KnockOff Minifigures Batman Robin Wolverine Bootleg
To ewidentne podróbki, w tym Shazam (oryginał ponad 300 dolców, podróbka: za piątaka można kupić)!

LEGO Marvel Superheroes vs Supervillains KnockOff Minifigures Bullseye, Punisher & Red Skull
Punisher będzie mój!

LEGO The Amazing Spider-Man KnockOff Minifigures Set 2 (Bootleg)
Spider-man w wieeelu kostiumach!

LEGO Future Foundation Fantastic Four Spiderman KnockOff Minifigures (Bootleg)
Thing!

LEGO The Incredible Hulk vs Red Hulk vs Grey Hulk KnockOff Minifigures (Bootleg)
To różne Hulki o których wcześniej wspomniałem.

LEGO Green Lantern The New Guardians KnockOff Minifigures (Bootleg)
No po prostu Wow!

LEGO Captain America Winter Soldier Knock Off Minifigures Set 2 (Bootleg)
W LEGO Kapitan Ameryka różni się paseczkiem, a tu proszę bardzo: do wyboru do koloru!

i

LEGO Super Mario Bros. KnockOff Minifigures (Bootleg) Mario, Luigi & Toad
Mariooooo!

I wiele wiele więcej – polecam przejrzeć nie tylko ten kanał.

Czy TLG powinno czuć się zagrożone? Oj chyba tak i to dość poważnie. Głupia polityka która zniechęciła co poniektórych fanów, zbyt sztuczne kombinacje, w tym podbijanie ceny, może się w końcu brzydko zemścić na największym producencie klocków. O ile podróbki to sprawa bezdyskusyjna – są to po prostu produkty nielegalne, to już własna inicjatywa Chińczyków powinna naprawdę dać włodarzom TLG do myślenia….

Read Full Post »

tbzz regularnie na swoim blogu Lego’s soul przedstawia klasyczne zestawy z takich serii jak City, Space i Castle (a od czasu do czasu i innych, byli nawet Piraci!) – z mojej strony jego blog naprawdę gorąco polecam (zresztą nie po raz pierwszy i pewnie nie po raz ostatni)!

Ostatnio na przykład zaprezentował scenkę à la stare katalogi, wykorzystując oczywiście odpowiednio dobrane zestawy.

Jeżeli też z nostalgią wspominacie tamte czasy, koniecznie zajrzyjcie na do odpowiedniej notki na blogu tbzz, lub do wątku na forum.

Read Full Post »

Niebiesko mi!

Elementy ze zdjęcia poniżej pochodzą z jednego zestawu, są tu w sumie CZTERY odcienie niebieskiego, plus wariant przezroczysty. I pomyśleć, że kiedyś wystarczał w zupełności jeden niebieski i było niby dobrze. W sumie, czy obecnie potrzeba aż tyle odcieni? Ma to jakieś większe uzasadnienie? Fajnie że jest kolorowo, jednak z drugiej strony nie każdy element występuje w każdym odcieniu, tak więc budując choćby MOCe momentami chyba zaczyna być problem ze skompletowaniem odpowiednich klocków w jednym odcieniu danego koloru? Co o tym sądzicie? Czy taki urodzaj to dobry kierunek rozwoju?
A dla prawdziwych speców: potraficie wymienić kolory widoczne na zdjęciu? Oczywiście BEZ zaglądania na BrickLinka.

LEGO Blue

Read Full Post »

Oj, jak ja lubię Piratów! Tych LEGOwych oczywiście! Jak także darzycie te serie choć trochę cieplejszymi uczuciami, i macie trochę cierpliwości do grafomańskich wypocin, serdecznie zapraszam do trzeciej, i już ostatniej, części szybkiego przeglądu pirackich serii.

Szybka historia LEGOwych Piratów, część trzecia

LEGO Pirates Timeline TMP2500-3

Wcześniejsze części:

Szybka historia LEGOwych Piratów, część pierwsza
Szybka historia LEGOwych Piratów, część druga

Read Full Post »

Na widok figurki Batman of Zur-En-Arrh leci mi ślinka, a The Collector także jest dla mnie łakomym kąskiem. No jeszcze zestaw z Adamem Westem, ale tam specjalne w sumie jest chyba tylko pudełko… Postanowiłem więc zobaczyć, co tam słychać na rynku wtórnym, tak więc wklepałem adres amerykańskiego e-baya i ściskając portfel, będąc gotowym nawet go nieco nadwyrężyć, rozpocząłem przeszukiwanie ofert. I nawet jest ich sporo, jak widać, nic to, że limitowane, ludzie po prostu chcą sprzedawać te figurki, no bo po co im, jak fani chętnie kupią? Ceny nieco mnie zaskoczyły, spodziewałem się poziomu 100-120$ a tymczasem:

Batman of Zur-En-Arrh

SDCC 2014 LEGO Zur-En-Arrh Batman Minifigure

Kup teraz 250$, licytacje przekraczają spokojnie 200$…

The Collector

SDCC 2014 LEGO The Collector

Poniżej 200! Może spadnie tak do 100?

Bard the Bowman

SDCC 2014 LEGO Bard the Bowman

Poniżej 150!

Unikitty

SDCC 2014 LEGO Movie Unikitty

Także poniżej 150!

Star Wars The Ghost Ship

SDCC 2014 LEGO Star Wars The Ghost Ship

Jest szansa zdobyć za około 120$.

Rocket’s Warbird

SDCC 2014 LEGO Rocket's Warbird

Tak patrząc w tym momencie, poniżej 150 się nie trafi…

Batman Classic TV Series Batmobile

SDCC 2014 LEGO TV Series Batmobile

Licytacje obecnie dochodzą spokojnie do 250$

Ech, miłośnicy trykociarzy muszą albo obejść się smakiem, albo uzbroić się w opasłe portfele. Tolkien wydaje się o wiele tańszą alternatywą, ale też sama figurka nie jest jakimś wielkim cudem…

Nie ma co, TLG umie robić promocje. A swoją drogą, za równowartość niektórych tu pokazanych minifigurek, czyli około 500-550 złotych można zdobyć coś takiego:

Batman Arkham City Statue Harley Quinn

To też pochodzi z SDCC…

Idę poskładać normalny zestaw z linii Superheroes. Kosztował około 160 złotych, i ma 5 świetnych figurek. Wydaje się to superokazją…

Tylko czemu mam cholerny niesmak?

Read Full Post »

Dyskusyjne wznowienia, badziewie dla czterolatków i całkiem udane zestawy dla najmłodszych, to główne tematy Pirackich serii z lat 1998-2008, czyli swoistego „okresu przejściowego”. Serdecznie zapraszam:

Szybka historia LEGOwych Piratów, część druga

i szczerze liczę na Wasze uwagi, czy taka forma opisu Wam pasuje? Czy chcielibyście poczytać w taki sposób także o innych seriach?

LEGO Pirates Timeline TMP2500-2

Pierwszą część opisu znajdziecie tutaj: Szybka historia LEGOwych Piratów, część pierwsza, część trzecia niebawem.

Read Full Post »

Older Posts »