Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Timof i Cisi Wspólnicy’

Craig Thompson, amerykański scenarzysta i rysownik nie ma na swoim koncie zbyt wielu pozycji, ale wszystko co dotychczas stworzył, spotkało się z uznaniem zarówno krytyki jak i czytelników, co zaowocowało wysypem branżowych nagród. Jego powieści graficzne: Blankets: Pod śnieżną kołderką, Żegnaj Chunky Rice, Habibi, Dziennik podróżny ukazały się także w naszym kraju i oczywiście i tutaj znalazły swoich wiernych fanów.

Kosmiczne Rupiecie 1

Choć Thompsonowi można zarzucić operowanie na najprostszych uczuciach, to bezsprzecznie robi to doskonale, a jego powieści wprost się połyka. A czytać jest co, gdyż zazwyczaj są to dość spore „grubasy”.

Kosmiczne Rupiecie 2

Parę dni temu do sprzedaży trafiła najnowsza powieść graficzna Craiga Thompsona: Kosmiczne rupiecie. Wcześniejsze pozycje ukazywały się zawsze w wersji czarno białej, tym razem otrzymujemy w pełni kolorową opowieść. I to już robi wrażenie, gdyż dopracowane i przepiękne rysunki Thompsona tylko dodatkowo zyskały na takiej formie prezentacji. Za kolory odpowiada Dave Steward, także uznany i utytułowany artysta.

Kosmiczne Rupiecie 3

„Rodzina to najważniejsza rzecz w galaktyce. Fiolet nie potrafi siedzieć bezczynnie, kiedy po jej ojcu ginie słuch. Za nic mając sobie czyhające pośród gwiazd niebezpieczeństwa, razem z paczką osobliwych przyjaciół wyrusza na poszukiwania. Ale przestrzeń kosmiczna zdaje się nie mieć końca, a Fiolet odkrywa, że jej tata jest w ogromnych, OGROMNYCH tarapatach. Lecz kiedy jego życie zawisa na włosku, nic jej nie powstrzyma przed próbą ocalenia swojej rodziny.”

Kosmiczne rupiecie to historia skierowana do wszystkich w dowolnym wieku, perypetie Fiolet z przyjemnością poznają zarówno dorośli jak i młodsi czytelnicy, a wprost idealnym sposobem lektury wydaje się czytanie jej dziecku przez rodziców. Tym bardziej, że Craig znowu igra z uczuciami czytelnika i co chwilę zmusza nas do zadumy, jednak jednocześnie nie brakuje tu humoru i czysto przygodowych czy wręcz awanturniczych wątków.

Kosmiczne Rupiecie 4

Głównym wątkiem jest motyw rodziny, i sił sprawiających, że jest tym czym jest. Jednocześnie autor ukazuje nie tylko powiązania między poszczególnymi członkami i to na wielu płaszczyznach (czy wręcz: gatunkach!), ale też ukazuje „rodzinę” jako grupy społeczne niekoniecznie połaczone więzami krwi. Otrzymujemy wiec spojrzenie na przyjaciół, kolegów ze szkoły, współpracowników i niestety nie zawsze więzy te są tak mocne, jakby pierwotnie mogło się wydawać. Stąd też opowieść wydaje się cenna właśnie dla młodszych czytelników, którzy być może mają jeszcze przed sobą tego typu życiowe rozczarowania.

Kosmiczne Rupiecie 5

Na szczęście mało subtelnego moralizatorstwa nie ma tu dużo, i mimo paru smutniejszych chwil, sporo tu momentów przepełnionych humorem i duchem przygody. Jedyne co niezbyt przypadło mi du gustu, to rozwiązanie wszystkich wątków, i sama końcówka. Nie chcę spojlerować, ale, mimo że zakończeniu jako samemu w sobie wiele zarzucić nie można, to jednak jest zbyt krystaliczne i idealne.

Kosmiczne Rupiecie 6

Jeszcze o szacie graficznej, gdyż gra ona tu niezwykle ważną rolę. Craig Thompson ma bardzo przyjemną i ciepłą kreskę, do tego w niniejszej powieści wspina się na szczyty kunsztu w odwzorowaniu najróżniejszych postaci czy pojazdów, nierzadko serwując nam oryginalne i bardzo ciekawe patenty, jak choćby przekroje statków kosmicznych. Do tego uwielbia się bawić układem kadrów i niestandardowym montażem wydarzeń, co tylko potęguje przyjemność z obcowania z lekturą. Z przepięknymi rysunkami idealnie współgrają dobrane kolory. Wyraźne, soczyste, to wprost perfekcyjna symbioza. Dave Steward zasłużył na brawa!

Kosmiczne Rupiecie 7

Tak samo jak Timof i cisi wspólnicy, czyli wydawca polskiej edycji. Mimo, że pojawiają się głosy niezadowolenia z powodu niezbyt dużego formatu, to prywatnie podczas lektury nie odniosłem żadnego dyskomfortu spowodowanego nieczytelnością czy to rysunków czy tekstu w dymkach. Natomiast wybitnie przypasowały mi pozostałe aspekty techniczne, szczególnie bardzo przyjemny papier czy doskonały druk. Mimo, że historia liczy naprawdę sporo stron, to nie zabrakło tu sporej dawki graficznych dodatków, które szczególnie po lektorze opowieści ogląda się z prawdziwą przyjemnością. Boli nieco cena, wynosząca oficjalnie 140 złotych, jednak otrzymujemy tu świetną formę wydania i opowieść jakby nie było rozpisaną na aż 400 stronach. A sama opowieść jest naprawdę warta tej ceny (a w dyskontach, czy na Gildii da się kupić i tak pewnie poniżej 100 złotych)! Od pierwszej do ostatniej strony podczas lektury bawiłem się po prostu wspaniale, i mimo że parę rysek na tym idealnym wizerunku by się znalazło, to jednak Kosmiczne rupiecie polecam wszystkim w dowolnym wieku. To po prostu wspaniała opowieść!

Read Full Post »

Uzbierało się tego naprawdę sporo, poniżej wybrane zapowiedzi komiksowe niektórych wydawców, są wśród nich naprawdę smakowite i rewelacyjne kąski!

Hachette rusza z kolejną komiksową kolekcją, po Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela co dwa tygodnie do kiosków zawita… Thorgal. Zgadza się, ten Thorgal, którego wszyscy dobrze znają i którego poszczególne przygody są dość często wznawiane. Ale w sumie towar chodliwy, choć ja jednak podziękuję, cena poszczególnych tomów w kolekcji to 29.99 (pierwsze tomy oczywiście są dostępne w cenie promocyjnej), czyli raczej mało atrakcyjna, i to nawet mimo dodatków w każdym tomie. Więcej o kolekcji na oficjalnej stronie: thorgal-kolekcja.pl

W ofercie Ongrysa znajdzie się jeszcze więcej klasyki, powróci Tajfun, pojawi się Filutek, a czytelnicy pamiętający czasy Orbity będą mogli przeczytać o dalszych losach Bruce J. Hawkera! Więcej na FB.

Ongrys2014

Na szybko: Centra wyda oczekiwane Za imperium 2, pojawi się trzecie wznowienie zbiorczego Osiedla Swoboda, tym razem bez dodatków i w miękkiej oprawie, Timof i Cisi Wspólnicy zaprezentują Palestynę Joego Sacco.

Inne tytuły warte zapoznania to Jesteś moją matką? autorki Fun Home, Człowiek-wilk, Munch (biografia), Spent, Życie nie jest takie straszne, jeśli starcza ci sił, Oczku w głowie tatusia, Louis Riel i inne…

Wiele osób pewnie czeka na Fagin The Jew Willa Eisnera, natomiast z lżejszych tytułów Egmont wyda, nie będę pisał, obejrzyjcie (to pozycje tylko na najbliższe miesiące!):

Armada 16

Usagi Yojimbo 21

Thorgal Młodzieńcze lata 02 Oko Odyna

Świat Thorgala

Strażnicy Początek 03

Nemo 01 Serce z lodu

Superman. Action Comics 02 Kuloodporny

Liga Sprawiedliwości 02 Podróż złoczyńcy

Rynek atakuje także Mucha i to naprawdę niezłymi czytadłami, choć w większości nieco lżejszymi: Severed (Scott Snyder), Catwoman: When In Rome (Jeph Loeb / Tim Sale), Get Jiro!, Saga (rewelacyjna seria SF!), Chew, Batman: Dark Victory, The Wake, Kick-Ass 3, Tales Of The Batman: Tim Sale oraz, POWSTAŃ! Justice SPOCZNIJ! (ale to dopiero maj 2015 (nie 2014))…

Severed

Saga

Catwoman When in Rome 1

Justice

Oj będzie co czytać..

Read Full Post »