Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Time Commando’

Time Commando to gra z 1996 roku, za której stworzeniem odpowiada Frédérick Raynal, znany z takich hitów jak Alone in the Dark (niedawno opisywałem ten staroć na blogu) czy Little Big Adventure. Co ciekawe, akcja gry toczy się w 2020 roku, który to rok przedstawiono w dość futurystycznej otoczce, przypominającej nieco klimat z Łowcy Androidów.

Sam scenariusz jest dość prosty, mamy instytucję, zajmującą się czymś w stylu tworzenia wirtualnych światów. Oczywiście pojawia się zły charakter, który infekuje system wirusem, a my, jako agent specjalny Stanley Opar, musimy zaradzić kryzysowej sytuacji. Dostajemy się do systemu, i wędrujemy poprzez najróżniejsze epoki historyczne, m.in zbierając niebieskie czipy, które spowalniają rozprzestrzenianie się wirusa.

Jednak clou gry jest pokonywanie kolejnych fal przeciwników, i tu trzeba przyznać, twórcy gry naprawdę pod tym względem zaserwowali nam niesamowitą różnorodność. Zwiedzimy szereg epok, odwiedzimy choćby starożytny Rzym, czasy średniowieczne, dziki zachód, przyjdzie nam uczestniczyć w niejednej Wojnie, a na koniec powalczymy z robotami, obcymi i zombiakami w bazach kosmicznych. Oczywiście każda epoka dostarcza nam szereg charakterystycznej broni, a także odpowiednio zróżnicowanych przeciwników. Na nudę nie będziemy narzekać.

Ciekawy patent zastosowano by przedstawić rozgrywkę. Postacie są w pełni trójwymiarowe, natomiast tła zostały wyrenderowane wcześniej, co ciekawe, nie są statyczne, ale wraz z naszymi postępami, płynnie się przemieszczają. Upraszając, wygląda to tak, jakby na gotowy film nałożono wirtualnych aktorów. Efekt jest całkiem przyzwoity, i mimo niskiej rozdzielczości, nawet dzisiaj, gra się niezwykle przyjemnie.

Spora zasługa tutaj bardzo przyjemnego systemu walki, wszystkie postacie poruszają się bardzo płynnie i naturalnie, do tego zadawanie ciosów i używanie broni zarówno białej jak i miotanej jest prawdziwą przyjemnością. Niestety, za wadę można potraktować to, że film cały czas przesuwa się tylko do przodu, więc jak coś pominiemy i przejdziemy kawałek dalej, to nie ma już możliwości cofnięcia się.

Gra nie jest długa, obecnie skończyłem ją w zaledwie jeden wieczór. I całkiem nieźle się bawiłem. Dla miłośników staroci, pozycja obowiązkowa, tym bardziej, że Time Commando można zdobyć obecnie choćby na GOGu, a w promocji kosztuje przysłowiowe grosze. A teraz czas przypomnieć sobie Little Big Adventure, w moim prywatnym rankingu, jedną z najlepszych gier, w jakie kiedykolwiek grałem!

Read Full Post »