Nasze kochane TLG zrobiło parę dni temu ogromny dym za niby przecieki i do tego poróżniło (niektórych) fanów (na tych, co uważają, że robią z nas idiotów, dopuszczając non stop do pseudo przecieków, a później zabraniając ich publikacji, i na tych co uważają, że korpo daje tyle, że trzeba bez wazeliny), a teraz z głupim uśmiechem (przenośnia) publikuje fotki oficjalnie (chyba? bo kto już ich tam wie, może im się odwidzieć, w końcu mają prawo, prawda? Taka sprzedaż, jaką ostatnio notują, najwidoczniej powoduje, że konsumentów można mieć gdzieś).
Nic, to, co w zestawie znajdziemy, już wklepywałem w notkę, teraz możemy popodziwiać zdjątka. Tylko że mi apetyt przeszedł. Ale zdjęcia oblukam, oczywiście! Do czego i Was zachęcam. Póki można. 😉
Zdjęcia za AT, klikać w link, jest ich więcej.