Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘hulk’

Hulk jest wielki, Hulk jest zły!
Hulk ma bardzo ostre kły!

Może nie kły, ale zęby, ale bezsprzecznym faktem jest to, że jest wielki. I jest zły. Przynajmniej zazwyczaj, co zresztą także TLG wyeksponowało dość dobitnie w LEGOwych figurkach tej postaci:

LEGO Marvel Superheroes Hulk 2017 11

A tych było dość sporo. Może nie tyle co różnych Batmanów czy Iron-manów, ale Hulk należy do czołówki najczęściej pojawiających się postaci Superherosów w zestawach LEGO. A do tego zazwyczaj jego plastikowe reinkarnacje objawiają się nie jako minifigurki, ale większego rozmiaru big-figi. Zresztą zobaczcie sami:

LEGO Marvel Superheroes Hulk 2017 01

Fajna zgraja, prawda? Dla kolekcjonerów mały przewodnik, która figurka pochodzi z jakiego zestawu.

Duże Hulki, od lewej:
76018 Avengers: Hulk Lab Smash (Dark Purple Pants), 6868 Hulk’s Helicarrier Breakout (Dark Tan Pants), 76078 Hulk vs. Red Hulk (Magenta Pants, Dark Green Hair), 76031 The Hulk Buster Smash & 76041 The Hydra Fortress Smash (Dark Purple Pants), 76078 Hulk vs. Red Hulk (Red Hulk), 76088 Thor vs. Hulk: Arena Clash (Gladiator)

Małe:
5000022 The Hulk, 5003084 The Hulk, 76084 The Ultimate Battle for Asgard (Bruce Banner), 76078 Hulk vs. Red Hulk (She-Hulk), 76078 Hulk vs. Red Hulk (Red She-Hulk)

Na zdjęciach brak karykaturalnego Hulka z zestawu 76066 Mighty Micros: Hulk vs. Ultron, nie ma także Hulków składanych z klocków, czyli 41592 The Hulk BrickHeadz i 4530 The Hulk.

Duże figurki Hulka zazwyczaj miały praktycznie identyczną, zgarbioną sylwetkę, jednak oczywiście istniały różnice choćby w wyrazie buźki, fryzurce, czy też kolorze skóry.

LEGO Marvel Superheroes Hulk 2017 02

Zresztą sama forma także nieco się zmieniła, duże figurki z czasem „dorobiły” się nacięcia na plecach. Podobno by formy były bardziej uniwersalne i można było zmieniać tylko gorę danej postaci.

LEGO Marvel Superheroes Hulk 2017 03

Jako minifigurki Hulk zagościł w dwóch polybagach, w tym roku dostaliśmy jego wersję cywilną, dodatkowo zawitały tutaj także dwie przedstawicielki płci pięknej. Niemniej jednak wkurzonej. Z przyzwoitości, żarty o peemesach sobie darujmy.

LEGO Marvel Superheroes Hulk 2017 04

I taki jest Hulk. Wielki, zazwyczaj zielony (TLG gdzieś zgubiło szarego), zawsze wkurzony. Ale jak go nie lubić?

LEGO Marvel Superheroes Hulk 2017 21

Reklamy

Read Full Post »

Kino Super Przygody
czyli Superbohaterowie na ekranie
Superman ratuje świat: 1975 – 1988

To będzie ciekawa, acz ciężka przeprawa. I idealne zobrazowanie tezy, że „klimat trzeba czuć”. A twórcy z Fabryki Snów niestety nader często miewali z tym problemy. I jak zobaczycie na kolejnych przykładach, przez lata nie mieli zielonego pojęcia,  jak przenieść komiksowe historie na szklany ekran. Na szczęście zdarzały się także chlubne wyjątki.

Wróćmy więc do XX wieku, a dokładnie do 1975 roku. I na sam początek prawdziwe kuriozum. It’s a Bird…It’s a Plane…It’s Superman czyli telewizyjna adaptacja musicalu, który już w 1966 roku miał swoją premierę na Broadwayu! Film podobno jednak nie zachował specyficznego, rozśpiewanego, klimatu…

(1975) It's a Bird... It's a Plane... It's Superman!

Wybaczcie, że teraz nieco zaburzę chronologię, ale właśnie dochodzimy do paru cykli, które najlepiej będzie przedstawić za jednym zamachem.

Spider-mana zapewne doskonale znacie, ale czy wiedzieliście, że już w 1977 powstał pełnometrażowy film z tym superbohaterem? Zatytułowany zresztą po prostu Spider-Man. Film wkrótce doczekał się dwóch kontynuacji: Spider-man Strikes Back z 1978 roku i Spider-Man The Dragon’s Challenge z 1979. Wszystkie trzy filmy stanowiły jedną serię i były bezpośrednio powiązane z 13 odcinkowym serialem emitowanym w latach 1978-1979. Dzisiaj to dzieło jest dość ciężkostrawne i zupełnie nie zachwyca, sięgnąć po nie powinni tylko najwięksi miłośnicy człowieka pająka.

(1977) The Amazing Spider-Man

(1978) Spider-man Strikes Back

(1979) Spider-Man The Dragon's Challenge

Podobnie sprawa wygląda z innym bohaterem ze stajni Marvela. Zielonoskóry Hulk otrzymał na własność cały serial, składający się w sumie z aż 82 odcinków, emitowanych w latach 1978-1982! Rok wcześniej wyemitowano dwa pełnometrażowe piloty: Hulk Pilot Movie i Death in the Family (znany także jako The Return of the Incredible Hulk). W 1978 na ekranach pojawił się trzeci pełnometrażowy film, spełniający rolę pilota drugiego sezonu: The Incredible Hulk Married, znany także pod tytułem The Bride of the Incredible Hulk.

(1977) The Incredible Hulk Pilot Movie

(1977) The Incredible Hulk Death in the Family

(1978) The Incredible Hulk Married

Co prawda serial zakończył się w 1982 roku, ale Hulk nie zniknął z ekranów, i powstały kolejne pełnometrażowe filmy, będące bezpośrednią kontynuacją wcześniejszych wydarzeń. Warto się nimi zainteresować z powodu gościnnych występów innych charakterystycznych postaci z uniwersum Marvela. W filmie z 1988 roku The Incredible Hulk Returns pojawił się sam Thor, natomiast w obrazie z 1989 roku pod tytułem The Trial of the Incredible Hulk mogliśmy spotkać Matta Murdocka czyli Daredevila! Trzeci i ostatni film z serii, Death of the Incredible Hulk z 1990 roku, już tak prominentnych gości niestety nie miał. Całość tylko dla zatwardziałych fanów, i jak już, to najlepiej sięgnąć po filmy i ewentualnie parę wybranych odcinków. Większa dawka Hulka z tamtego okresu może być ciężkostrawna…

(1988) The Incredible Hulk Returns

(1989) The Trial of the Incredible Hulk

(1990) Death of the Incredible Hulk

Do Hulka i Człowieka Pająka dołączył jeszcze trzeci bohater ze stajni Marvela, i to nie byle jaki, gdyż był to sam Kapitan Ameryka! Bez serialu, tylko w dwóch filmach telewizyjnych, oba zresztą premierę miały w 1979 roku: Captain America i Captain America II: Death too Soon. I całe szczęście, że było tego tylko tyle, gdyż Kapitan Ameryka w tym wydaniu jest tragedią wprost straszliwą, i nawet wielcy miłośnicy jego przygód od tych perełek powinni trzymać się z daleka.

(1979) Captain America I

(1979) Captain America II - Death too Soon

W 2016 roku na ekranach kin pojawi się Dr Strange, a wiedzieliście, że postać ta zadebiutowała na szklanym ekranie już wiele, wiele lat wcześniej? Dokładnie w 1978 roku, film nazywał się po prostu Dr Strange i miał pełnić rolę pilota w końcu niezrealizowanego serialu. Niestety, gdyż o dziwo film nie wyszedł aż tak źle, o ile przecierpimy charakterystyczny „styl” obrazów z tamtych lat. Zresztą podobno sam Stan Lee stwierdził, że Dr Strange to najlepszy film oparty na jego twórczości, ze wszystkich, które wtedy kręcono. Tak szczerze, patrząc na dzieła pokroju Pająka, Hulka czy Kapitana, to wcale nie była to wielka sztuka…

(1978) Dr Strange

Nie da się ukryć, że w latach 70. XX wieku filmy na podstawie przygód bohaterów z uniwersum Marvela dawały po prostu ciała. O dziwo, uniwersum DC i ich sztandarowa postać doczekała się dzieła, które dzisiaj uważa się za kultowe i i wciąż jest warte obejrzenia. Superman z 1978 po prostu zachwycał. Ba! On nawet dzisiaj zachwyca, oczywiście pod warunkiem, że podczas sensu delikatnie przymrużymy oko. Christopher Reeve w tytułowej roli sprawdził się wprost idealnie, przyjęło się nawet mówić, że aktor ten nie grał Supermana, on BYŁ Supermanem! Przy tym filmie można określić maksymę, która sprawdza się do dnia dzisiejszego: by powstało coś warte obejrzenia, za film koniecznie musi zabrać si twórca, który ewidentnie „czuje klimat”. I takim twórcą bez wątpienia był reżyser Richard Donner.

(1978) Superman

Po kasowym i artystycznym sukcesie Supermana Donner otrzymał od studia wolną rękę i zabrał się za kontynuację. Niestety, jego działania nie do końca podobały się producentom i gdy film był już prawie gotowy, Richard Donner został odsunięty ze stołka reżysera, a jego miejsce zajął Richard Lester. Który wprowadził zmiany pod dyktando producentów i przemontował oraz nakręcił od początku wiele scen, a także dołożył całkowicie nowe. W 1980 roku na ekranach kin debiutował Superman II, mimo perturbacji podczas produkcji, film okazał się ogromnym hitem! Lester, podobnie jak Donner, „czuł klimat”.

(1980) Superman II

Przeskoczmy na chwilę do 2006 roku. Na rynku wideo pojawia się film o jakże wymownym tytule Superman II The Richard Donner Cut. Wreszcie po latach widzowie mogli na własne oczy się przekonać, jak Superman II miał pierwotnie wyglądać! I każdy może sam ocenić, która wersja, Donnera czy Lestera, jest lepsza. Podpowiem: obie warto obejrzeć!

(1980) Superman II The Richard Donner Cut

Richard Lester ponownie zasiadł na stołku reżysera, a Christopher Reeve ponownie wcielił się w tytułową rolę. Jednak Superman 3 z 1983 już nie wzbudził takich zachwytów, i ogólnie, uważany jest za film o wiele słabszy niż wcześniejsze części, acz nadal warto go obejrzeć.

(1983) Superman 3

Natomiast Superman IV The Quest for Peace z 1987 roku jest już filmem po prostu słabym, raczej tylko dla wielkich miłośników postaci, i to takich, którzy potrafią wiele wybaczyć… Jako ciekawostka, reżyserię filmu producenci proponowali zarówno Donnerowi jak i Lesterowi. Żaden się nie zgodził.

(1987) Superman IV The Quest for Peace

Na fali popularności filmów z Supermanem, studio połakomiło się na łatwy zysk. Postanowiono więc doić markę ile się da. Jednak obraz Supergirl z 1984 roku okazał się klapą, i dojenie marki wkrótce się zakończyło.

(1984) Supergirl

Oprócz tak znamienitych Superbohaterów, na ekran starano się przenieś się także przygody mniej znanych postaci. W 1982 premierę miał Swamp Thing w reżyserii samego Wesa Cravena, i niestety jest to raczej słabszy film w dorobku tego reżysera.

(1982) Swamp Thing

Podobnie kontynuacja, reżyserowana już przez kogoś innego The Return of Swamp Thing z 1989 roku. Oba filmy tylko dla fanów niskobudżetowych horrorów.

(1989) Swamp Thing, The Return of

Howard the Duck roku to obraz specyficzny. Mimo że Kaczor, a raczej kosmita, nie nosi trykotu, to jednak jest silnie powiązany z uniwersum Marvela. Już w chwili premiery, w 1986 roku film został uznany za obraz po prostu zły. Jednak dziś warto go obejrzeć, choć należy nastawić się na kicz, dziwactwa i bezsensy, ale też i parę lepszych momentów. No i Lea Thompson wygląda doprawdy uroczo. Dla ludzi o mocnych nerwach!

(1986) Howard the Duck

W następnym odcinku: Gotycki świat Batmana

PS. Nie zapomniałem o takich tytułach jak Flash Gordon, Hero At Large, The Return Of Captain Invincible czy Conan, ale obecnie chcę skupić się na najbardziej rozpoznawalnych i charakterystycznych postaciach. Na różne inne cuda przyjdzie jeszcze czas.

Wcześniejsze części:
początek: 1940 – 1966

Read Full Post »

Jako, że TLG udostępniło parę dodatkowych oficjalnych obrazków, małe uzupełnienie plansz z zestawieniem minifigurek SuperHero na 2016 rok. Poza paroma zmianami, doszły też obrazki zestawu z Kapitanem Ameryką oraz książki traktującej o samych figurkach, która jako dodatek będzie miała Batmana Pirata! Nice!

LEGO DC Marvel Super Heroes Minifigures 2016 v02ALPHA DC

LEGO DC Marvel Super Heroes Minifigures 2016 v02ALPHA Marvel

Read Full Post »

LEGO ma czasem zadziwiające i nieszablonowe pomysły. I jak najbardziej dobrze, że takowe się pojawiają, choć zapewne bezpieczniejszy od strony finansowej jest kolejny zestaw popularnego pojazdu ze Star Warsów z nową wersją kultowej postaci.

A tak czasem wyklują się dziwaczne twory jak choćby Mighty Micros. Czyli maciupkie karykaturalne jeździdełka, charakterystyczne pod względem wyglądu dla postaci, która w nich zasiada. Wyglądają… dziwnie. Jak mam być szczery, mnie zupełnie nie porwały. Ale fajnie się je ogląda. Ale portfel zostaje na swoim miejscu.

Co innego kierowcy. W sumie to sztandarowe postacie superherołsów i supervilianów ze świata zarówno DC jak i Marvela. Ale mają coś w sobie rewelacyjnego. Popatrzcie tylko na te minki! Podobnie jak autka, przerysowane i karykaturalne. I to się sprawdza! Są takie komiksowe!

Ludziki bezsprzecznie chcę! Obawiam się także, że pewnie taniej i łatwiej będzie kupić całe zestawy, niż figurki osobno na rynku wtórnym… Zdjęcia za Allen Tran.

LEGO DC Comics Super Heroes Mighty Micros: The Flash vs. Captain Cold (76063)

LEGO DC Comics Super Heroes Mighty Micros: Robin vs. Bane (76062)

LEGO DC Comics Super Heroes Might Micros: Batman vs. Catwoman (76061)

LEGO Marvel Super Heroes Mighty Micros Hulk vs. Ultron (76066)

LEGO Marvel Super Heroes Mighty Micros Captain America vs. Red Skull (76065)

LEGO Marvel Super Heroes Mighty Micros Spider-Man vs. Green Goblin (76064)

Read Full Post »

Małe, hm, powiedzmy że uzupełnienie recenzji zestawu LEGO 76031 The Hulk Buster Smash. Choć bardziej może należy to potraktować jako tylko nawiazanie, gdyż chciałbym Wam przedstawić pewnego „innego” Hulk Bustera, z rodowodem wprost z Chin.

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash c4

Słowem wyjaśnienia, Chińczycy, jak zapewne wiecie, wprost specjalizują się w podróbkach. Także zestawów LEGO – wszak to obecnie bardzo chłonny rynek. I np.: zestaw 76031 The Hulk Buster Smash też w pełni skopiowali. Ale ja tutaj nie chcę Wam opowiadać o chamskich podróbkach, a o produktach nieco innych. Także nielegalnych, gdyż Chińczycy zapewne żadnych ani licencji ani pozwoleń NIE mają, jednak o dziwo potrafią wykazać się całkiem sporą inwencją twórczą. I potrafią nie tylko kopiować, ale też tworzyć swoje całkowicie oryginalne (taaa, jak to brzmi!) produkty!

Poniżej parę zdjęć Chińskiego małego Hulk Bustera, w towarzystwie swojego dużego, składanego z klocków, imiennika.

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 20

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 23

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 21

Na zdjęciach tego może nie widać, ale Chińczyk jest całkiem niezłej jakości. Może nie jest to ideał, ale jak dla mnie spokojnie stoi na poziomie opisywanych przeze mnie ostatnio Minionków od Mega Blocks, czyli jakby nie było, dość dużej firmy. Mały Hulk Buster sygnowany jest marką Decool, i jak ktoś ma na niego ochotę, warto poszukać go na AliExpress – gdzie można go nabyć za dosłownie 2 dolary, i to z wliczoną już przesyłką prosto z Chin! Relatywnie wysoka jakość za niską cenę – LEGO powinno czuć się choć trochę zagrożone! Tym bardziej, że Chińczycy znaleźli niszę, i choćby figurki Super Herołsów produkują na potęgę! I to nie tylko podróbki, ale też własne wzory których próżno szukać w ofercie TLG (Punisher!!!). LEGO daje nam mnóstwo Batmanów czy Iron-manów, i tak naprawdę, niewiele te minifigurki różnią się między sobą. Chińczycy natomiast puszczają wodze fantazji i robią momentami wprost niesamowite produkty (Iron Man jako Green Lantern? Kto by pomyślał?)! Oczywiście nie wszystkie produkty są tak zadowalającej jakości jak niniejszy Hulk Buster, zdarzają się niestety totalne dziadostwa…

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash c3

Jak będziecie mieli ochotę, i jesteście zainteresowani tematem, trochę tych ludzików dotarło do mnie ostatnio z Chin – chętnie je od czasu do czasu wrzucę w miniopisach na bloga.

Poniżej jeszcze skany pudełka. Tu od razu małą uwaga: jak kupujecie bezpośrednio z Chin, to zazwyczaj figurki są wysyłane bez pudełek! Opcja w opakowaniu potrafi być nawet dwukrotnie droższa – należy zwrócić na to uwagę!

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash c1

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash c2

Read Full Post »

Małe uzupełnienie poprzedniej notki z cyklu „fotki supertrykociarzy„, czyli cała nasza drużyna na jednym zdjęciu, dodatkowo z informacjami, w którym zestawie daną figurkę można spotkać. Oczywiście grafika dotyczy tylko bieżących zestawów z cyklu Avengers, poszczególne postacie, w innych wersjach, można było spotkać już o wiele wcześniej (np.: pierwsza drużyna Avengers).

The Avengers II minifigures & sets

Read Full Post »

Zdjęcie „rodzinne” The Avengers rozpoczęło na blogu cykl „fotki supertykociarzy„. Dzisiaj bezpośrednia kontynuacja tematu, czyli The Avengers II. Na poniższej fotce udało się złapać całą drużynę, oczywiście zgodnie z polityka TLG, poszczególne figurki porozrzucane są po najróżniejszych zestawach, tak więc trochę popolować trzeba, tym bardziej, jeżeli nie chce się nadwyrężyć zanadto portfela. Ale chyba warto, miłośnika LEGOwych minifigurek taka gromadka naprawdę potrafi ucieszyć.

The Avengers II

Read Full Post »

Nie ma to jak początek umieścić na końcu. Jeżeli zainteresował Was zestaw 76031 The Hulk Buster Smash, o którym to już mogliście przeczytać we wcześniejszych notkach:
figurki
Hulki dwa
ustrojstwo
Hulk Buster!
to dziś zapraszam serdecznie do zapoznania się z podstawowymi informacjami o tymże zestawie, czyli na tapetę trafia pudełko, instrukcja i ogólne informacje. W sumie nic ciekawego, ale uwaga, będzie trochę marudzenia!

Marvel Super Heroes
76031 The Hulk Buster Smash

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 00

Seria: Marvel Super Heroes
Rok premiery: 2015
Liczba elementów: 248
Figurki: 4 + 1 + 1: Iron Man Mark43, Ultron Prime, Scarlet Witch, Hulk + The Hulk Buster
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 22 x 26 x 6 cm
Cena: $29.99, £29.99, 34.99 €, 159,99 zł

BrickSet, BrickLink

W każdej recenzji zwracam uwagę na pudełko, i zazwyczaj rozpływam się w zachwytach. Nie ma tu żadnego zaskoczenia, przynajmniej od paru lat graficy TLG naprawdę się starają, a efekty ich pracy, mimo że przeładowane efektami specjalnymi, cieszą oko. Nie inaczej jest w tym przypadku, zobaczcie sami:

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash box01

Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Przyjrzyjmy się dokładniej: na górze pudełka widzimy ogromny napis serii, oczywiście charakterystyczne czerwone logo, oraz rysunkowe wizerunki postaci. Zdjęcia ludzików znajdziemy także na dole pudełka, element ten obecnie jest mocno promowany, jakby nie było, to ludziki często sprzedają cały zestaw. Obok zdjecia logo określające nam bezpośrednie nawiązanie do filmu, oraz ohydna informacja o Super Jumperze. Jeszcze info o wieku, numer zestawu, jego nazwa. Reszta miejsca została poświęcona na fotkę zestawu. Fotkę nieźle zaaranżowaną, z ładnym i gustownym tłem, z przedstawioną potyczką Ultrona i Hulk Bustera na pierwszym planie.

Właśnie, na pudełku widzimy głównie przesadnie wielkie slogany, loga i dwie figurki. Reszta gdzieś ginie – Hulk – figurka robiąca przecież wrażenie, jest gdzieś w tyle, dodatkowo przysłonięta beznadziejną konstrukcją. A Scarlet Witch? Zauważyliście ją w ogóle patrząc pierwszy raz na pudełko? Czemu tak fajna i znacząca postać, do tego nowość w figurowym świecie, została zepchnięta w róg, gdzie ginie pod przerośniętym „banerem” i rysunkiem drużyny Avengers? Grafik może zrobił porządną robotę, ale sama szata graficzna pudełka, pod względem organizacyjnym, to porażka. Przerośnięte logotypy, „niezbędne” napisy, uwypuklenie postaci Hulk Bustera z jednoczesnym zaniedbaniem pozostałych figurek? Kto to przepuścił? Czy naprawdę doszło do tego, że logotypy i slogany są ważniejsze od zawartości? Najwidoczniej niestety tak, choć to taki sam idiotyzm, jak popularne na YouTubie filmiki, w których autorzy umieszczają „prezentację” zdjęć (kto ogląda coś takiego zamiast zajrzeć choćby na BrickSeta???)

Z tyłu już jest o wiele lepiej, widać Iron-Mana, Scarlet Witch jest na pierwszym planie, a brzydka konstrukcja w której siedzi Hulk została rozłożona, przez co lepiej widać zielonego. Oprócz głównego zdjecia mamy jeszcze komiksowe ramki, w których ukazano funkcjonalność zestawu, w tym jak działa i jak można wykorzystać brzydką konstrukcję oraz Super Jumpera.

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash box02

Zawartość to w sumie cztery woreczki: trzy z klockami oznaczone kolejnymi cyframi i jeden w którym umieszczono tylko figurkę Hulka.

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash box03

Z makulatury znajdziemy instrukcję, komiks, oraz arkusik z naklejkami.

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash box04

Instrukcja mimo małego formatu liczy aż 84 strony,

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash ins01

oprócz rozwleczonych planów budowy znajdziemy tu przedstawienie „jak się tym bawić”, indeks elementów oraz obowiązkowe reklamy.

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash ins02

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash ins03

Dodatkowa książeczka z komiksem to tak naprawdę reklamówka ukazująca w akcji (prawie) wszystkie zestawy Marvela z tegorocznej oferty LEGO. Ciekawym dodatkiem jest lista dla kolekcjonerów umieszczona na ostatniej stronie, dzięki której możemy sobie odznaczać figurki które już trafiły do naszej kolekcji

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash ins04

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash ins05

O samych ludzikach, Hulk Busterze i brzydkiej konstrukcji możecie poczytać we wcześniejszych notkach, słowem podsumowania, chyba najbardziej adekwatnym określeniem na ten zestaw będzie „minifigures pack”, lub też „figures pack”. Trzy minifigurki, do tego duża figurka Hulka oraz kolejna figurka, tym razem składana z klocków, czyli Hulk Buster. Jest jeszcze mała konstrukcja, o której już doskonale znacie moje zdanie – jak dla mnie coś takiego nie powinno trafić do firmowego zestawu, i jest to ewidentny, niestety nieudany, wypełniacz. Hulk Buster, mimo posiadania paru minusów i może braku szlifu, naprawdę cieszy oko, a do tego jest nawet bawialny. Minifigurki jak zwykle stoją na najwyższym poziomie, nowy Hulk, mimo że bardzo podobny do poprzednika, to jednak według mnie jest, pod względem wizualnym,  nieco od niego gorszy i prezentuje się trochę słabiej, acz jak ktoś chce po prostu Hulka, to jak najbardziej nie powinien się do niego zrażać. Nawaliło coś w projekcie pudełka, ale w końcu kolekcjonerzy przymkną pewnie na to oko, a pozostałych pudełko mało obchodzi, jest to przecież po prostu opakowanie na klocki.

Dla zbieraczy figurek: zakup obowiązkowy.
Dla pozostałych, zakup wart rozważenia.

Oczywiście pozostaje kwestia ceny, która mała nie jest, ale też zawartość jest dość bogata, a sam Hulk jest wart prawie połowę oficjalnej ceny zestawu. Jako ciekawostkę: porównajcie sobie cenę w dolarach i euro, coś znowu TLG leci w kulki w stosunku do Europejczyków…

Read Full Post »

Recenzja w częściach, zupełnie nieuporządkowana, wcześniejsze rozdziały znajdziecie tu, tu oraz tu.

Dzisiaj chciałbym Wam przedstawić najważniejszą składową zestawu 76031 The Hulk Buster Smash, czyli Hulk Bustera!

Jak być może wiecie, z Hulkiem nie ma żartów. A tym bardziej, jak jest wkurzony. A wkurzony bywa często. Niejednego bohatera Marvela po spotkaniu z Hulkiem doskwierał ból kręgosłupa. Jak chcecie zobaczyć wkurzonego Hulka, daleko nie trzeba szukać i wystarczy sięgnąć po 51 tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela:

WKKM51 Wielka Wojna Hulka

W tymże albumie, (będącym zresztą dalszym ciągiem opowieści Planet Hulk, także opublikowanej w WKKM: tom 23 i tom 30) znajdziecie Iron-Mana przywdzianego w dodatkową zbroję stworzoną specjalnie do konfrontacji z Hulkiem. Zbroja ta pojawi się także w Avengers: Age of Ultron, a w wykonaniu Hot Toys prezentuje się tak:

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash move Hot Toys figure Hulkbuster 1

Zjawiskowo, nieprawdaż? Zobaczcie te detale!

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash move Hot Toys figure Hulkbuster 2

i figurkowa naparzanka z sałatą:

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash move Hot Toys figure Hulkbuster 3

I teraz otrzymujemy jeszcze zbroję w wersji LEGOwej, która dokładnie prezentuje się tak:

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 11

Ajć, w porównaniu do figurki strasznie biednie! Oczywiście tylko jeżeli chodzi o wygląd ogólny, wszak tutaj otrzymujemy klocki, które co prawda coraz częściej idą w stronę tworów w stylu Playmobil, ale póki co, jeszcze klockami są.

Przyjrzyjmy się dokładniej:

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 12

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 13

Plecy ewidentnie zostały olane, i zawierają o wiele za mało szczegółów, a szkoda, gdyż miejsce tutaj, i to niewykorzystane, jest. Do prawdziwych figurek ten twór nie ma co startować, ale jako klockowa konstrukcja sprawdza się naprawdę nieźle. Do tego wrażenie robi jego spory rozmiar, i to akurat znacznie przesadzony, gdy zbroję porównamy choćby do samego Hulka widać wyraźnie dysproporcję:

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 14

Co ciekawe nasza klockowa zbroja posiada naprawdę fajną funkcjonalność. Zobaczcie sami, oto minifigurka Iron-Mana. Swoją drogą, widać tutaj potęgę zbroi!

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 15

I teraz, pyk! Zbroja się otwiera!

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 16

Do środka wkładamy minifigurkę:

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 17

I można ruszać w bój!

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 18

LEGOwy Hulk Buster prezentuje się całkiem nieźle, choć coś mi w nim jednak z deka brakuje. Za ewidentne minusy potraktowałbym trochę dziwną konstrukcję nóg, wspomniane brzydko i ubogo zagospodarowane plecy czy niebyt ciekawe umocowanie „hełmu”. W kwestii tych nieszczęśliwych pleców: gdy po włożeniu minifigurki zamykamy zbroję, palce automatycznie trafiają na zawiasy na plecach, które zaczynają oczywiście „szaleć”. Nieco to wkurzające. Natomiast miłym akcentem jest dodatkowy akcent bawialności w postaci podwójnej strzelajki na prawej dłoni. Bezsprzecznie sprawdza się kolorystyka: ciemna czerwień z czarnymi i złotymi wstawkami, przełamana dodatkowo przez elementy półprzezroczyste o niebieskim odcieniu – całość wygląda bardzo estetycznie. Ogólnie, minusy może są, ale całość raczej na plus. Prezentuje się ciekawie, ładnie wygląda na półce, a i pobawić się jest czym. Pod względem technicznym raczej bez zarzutu: składanie przebiega płynnie i przyjemnie, po złożeniu nic samoistnie nie odpada.

Jutro ostatnia część, czyli początek w postaci dwóch słów o pudełku i instrukcji, oraz koniec, czyli podsumowanie. Oczywiście chętnie poznam Wasze zdanie, zarówno o samym zestawie i Hulk Busterze, jak i takiej formie recenzji.

Read Full Post »

Dziś będzie krótko, a głównym tematem będzie pewne ustrojstwo, czyli jak z paru klocków złożyć coś, by coś jednak w tym pudełku (poza ludzikami) było, i nawet postarać się, by dało się tym nieco pobawić. Dla przypomnienia, na tapecie mamy zestaw 76031 The Hulk Buster Smash, który w pełnej okazałości prezentuje się tak:

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 00

O samych ludzikach mogliście już poczytać we wcześniejszych notkach (tu i tu), clou programu, czyli tego czerwonego wielkoluda postaram się Wam dokładniej pokazać jutro, a teraz zapraszam do podziwiania… tego:

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 01

No nie ma co gadać, konstrukcja wprost monumentalna, wręcz, pozwólcie że użyję tego nagminnie i błędnie stosowanego w internetach określenia: epicka! Ta linia, te wysublimowane skosy, ta ciesząca oczy głęboka kolorystyka! Cudo konstrukcyjne!

I jeszcze ma przezroczysty pałąk, przyczepiony tak, że się rusza. Genialne!

A po co to wszystko? A po to:

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 02

Hulk siedzi w środku i jest zły (jak zazwyczaj) więc rozwala konstrukcję (no! Hulk być czasem mondry!) Scarlet Witch lewituje. Dzięki przezroczystej wyrzutni (więcej o tym jak dokładnie działa znajdziecie choćby w zielonej recenzji), któraś z postaci może zrobić hop, i postarać się pacnąć Panią Maximoff.

I o dziwo, to naprawdę działa! Ta idiotyczna namiastka jakiejś zabudowy ze swoją prymitywną funkcjonalnością o dziwo się sprawdza. Tyle, że szybko się nudzi, a jej idiotyczność powoduje, że przestaje budzić zainteresowanie. To już lepiej sobie ludzikami postrzelać w inne cele, których w mieszkaniu zawsze znajdzie się bezliku.

Aha, w zestawie znajdziemy naklejki, które to niby mają upiększyć konstrukcję. Niby. Skan poniżej:

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash ins_stickers

Tyle w kwestii przerywnika. Jutro Hulk Buster!

Read Full Post »

Nie tak dawno, w cyklu fotki supertrykociarzy, prezentowałem Wam nowe oblicze Hulka, pochodzącego prosto z zestawu 76031 The Hulk Buster Smash (a także z 76041 The Hydra Fortress Smash). Jako że ostatnio coś mi recenzje się nie klecą, a szkoda było mi porobionych fotek, do tego premiera nowych Avengersów już tuż tuż, chciałbym jednak Wam nieco więcej poopowiadać o tymże zestawie. Jednak forma będzie nieco nietypowa, wspomniany wpis o Hulku potraktujcie jako część pierwszą, teraz naskrobię dwa słowa o pozostałych minifigurkach, natomiast reszta pojawi się (mam nadzieję) w ciągu kolejnych dni. Czyli taka recenzja publikowana w kawałkach, do tego w kolejności zupełnie od czapy. Ale chyba nikomu to nie będzie przeszkadzać? Jak się uda, i wyjdzie coś z tego, to posklejam to na końcu w jedną całość i wrzucę na Zbudujmy.To i LUGPol.

Minifigurki, kto ich nie kocha? Widać to wyraźnie obecnie choćby w podejściu TLG do tego tematu – są kolekcjonerzy którzy potrafią wydać na jednego ludzika sporo kasy, wiec firma korzysta. I oczywiście mnoży byty, czyli pojawia się multum wersji jednej postaci. W DC dotyczy to Batmana, w Marvelu natomiast Iron-Mana. I można by psioczyć w sumie na sztuczne napędzanie koniunktury, gdyby nie fakt, że zarówno Bruce Wayne jak i Tony Stark w swoich zbrojach są niesłychanie wdzięcznym tematem do odwzorowania w plastikowym świecie. Patrząc na samego Starka: wszak w komiksowych i filmowych przygodach miał swoich zbroi całkiem niezłą kolekcję.

Iron Man Mark XLIII (43)

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash move poster Tony Stark

W zestawie 76031 The Hulk Buster Smash trafia nam się minifigurka oznaczona Mark 43, która to w tym roku wystąpiła już w aż trzech zestawach: oprócz niniejszego, jeszcze w 76032 The Avengers Quinjet City Chase oraz 76038 Attack on Avengers Tower. Uwaga dla kolekcjonerów: jeżeli macie ochotę do kompletu zdobyć jeszcze zbroję Mark 45, to spójrzcie łaskawym okiem na także tegoroczny zestaw 76029 Iron Man vs. Ultron.

Zanim przejdziemy do fotki LEGOwych ludzików, pozwólcie że wrzucę tutaj jeszcze wersję Mark 43 jako niesamowitą figurkę z Hot Toys. Zainteresowanych od razu ostrzegam: cena także jest niesamowita.

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash move Hot Toys figure Iron Man Mark 43

Scarlet Witch

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash move poster Scarlet Witch

Scarlet Witch czyli Wanda Maximoff sporo namieszała w komiksowym uniwersum Marvela. Jest mutantką potrafiącą manipulować prawdopodobieństwem, co skutkuje przekształcaniem rzeczywistości. Nieźle prawda? Ale teraz najlepsze: jest siostrą Pietro Maximoffa czyli Quicksilvera, córką Erica Lensherra czyli Magneto, oraz żoną androida (tak, dobrze przeczytaliście) o nazwie Vision. W LEGOwej wersji obecnie znajdziecie wszystkie te postacie, a jak mi się tylko uda je uzbierać, oczywiście w cyklu fotek koniecznie umieszczę zdjęcie rodzinne.
Co do filmów, Scarlet Witch oczywiście występuje w Avengers: Age of Ultron, natomiast wcześniej pojawiła się już w Captain America: The Winter Soldier. Tam też mogliśmy zobaczyć jej brata, który dodatkowy odegrał małą, ale jakże świetną rolę w filmie X-Men: Days of Future Past! Jeżeli jeszcze się nie pogubiliście, to dodam, że mimo iż wszystkie te postacie pochodzą z komiksowego uniwersum Marvela, to prawa filmowe do X-menów należą do innego studia niż prawa do Avengers. Na szczęście w ramach Marvel Cinematic Universe udało się dojść do porozumienia, i otrzymaliśmy piękne zespojenie! A w przyszłości będzie jeszcze lepiej (Pajączek!!!)

Ultron Prime

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash move poster Ultron

Co do tej postaci, pozwolę sobie skopiować uroczy opis prosto ze strony LEGO:

Istota znana jako Ultron została odkryta pod postacią prostego programu komputerowego, ukrytego pośród ruin po inwazji rasy Chitauri na Nowy Jork. Jednak pod wpływem eksperymentów Tony’ego Starka Ultron szybko ewoluował w zaawansowaną sztuczną inteligencję. Po uzyskaniu samoświadomości Ultron ogłosił, że rasa ludzka to jego wróg. Niestabilny emocjonalnie Ultron dąży do zniszczenia całego życia na Ziemi, ale najpierw musi ulepszyć swoje mechaniczne ciało i uczynić je niezniszczalnym. Ultron może uzyskać dostęp do dowolnej sieci komputerowej i przejąć nad nią kontrolę, a na usługach ma armię żołnierzy-robotów.

I jeszcze figurka, także z Hot Toys:

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash move Hot Toys figure Ultron Prime

Do kompletu dołóżmy jeszcze liść sałaty*:

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash move poster Hulk

i oto cała nasza zgraja w komplecie:

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash figures01

Figurki prezentują się wprost wybornie – to chyba żadna niespodzianka? Ultron Prime zachwyca pietyzmem nadruku, Scarlet Witch wygląda przeuroczo, a Iron-Man to doskonale już znana nam forma, tyle że z nowym, oczywiście niezwykle udanym, nadrukiem. Swoją drogą, to Iron-man w najbliższej przyszłości także dostanie zdjęcie rodzinne, i to z „chińskimi” kuzynami.

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash figures02

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash figures03

Pod względem postaci – najwyższa klasa. A to jeszcze nie koniec, wszak w zestawie znajdziemy jeszcze jedną figurkę. Składaną i naprawdę dużą (aż nieco przesadnie). Ale o tym w kolejnej notce. Do przeczytania, o ile się uda, jutro!

*wybaczcie suchara, Hulk potocznie nazywany jest sałatą marvela. 😉

Read Full Post »

Z cyklu „fotki supertrykociarzy„, dziś przed Państwem Hulk. A nawet dwa! Pierwszy, z przepiękną klasyczną i znaną doskonale z komiksów zieloną skórą i w gustownych fioletowych portkach pojawił się rok temu w zestawie 76018 Avengers: Hulk Lab Smash, oraz w roku 2012 w zestawie 6868 Hulk’s Helicarrier Breakout (w piaskowych portkach). Drugi to tegoroczna nowość, którego znajdziemy w identycznej formie w aż dwóch (rzadkość jak na LEGO!) zestawach: 76031 The Hulk Buster Smash i 76041 The Hydra Fortress Smash i oparty jest na licencji filmowej.

Hulk New vs Old 01

Zmieniło się prawie wszystko: Hulk otrzymał nowy kolor skóry, nowe portki, nową fryzurkę i, co jest sporym zaskoczeniem, zupełnie nową „formę!” Jak przyjrzycie się dokładnie zdjęciom, zauważycie, że ciało Hulka składa się z zupełnie nowych części, składanych w zupełnie zmieniony sposób (ciekawe dlaczego?). Od razu popatrzcie też na… nogi Hulka. Jego gacie w nowej wersji zostały strasznie uproszczone, a detale dodano poprzez nadruki, a palce u stóp nie są już wymodelowane, ale namalowane!

Hulk New vs Old 02

Nie zmieniono natomiast rączek, a raczej ich filozofii wykonania – nadal są puste od środka, co wygląda okropnie i przypomina tanią chińską zabawkę…

Hulk New vs Old 03

Hulk New vs Old 04

Figurka nadal prezentuje się bardzo fajnie, choć gdybym miał wybrać tylko jedną, to jednak zdecydowałbym się na starszą wersję. Byc może po filmie zmienię zdanie, ale póki co, zielony hulk rządzi! To teraz czekamy jeszcze na czerwonego i szarego (oryginalnego LEGO, bo chińskie już dawno w tych kolorach są, TLG – obudź się!)!

Read Full Post »

Walmart zrobił nam prezent i udostępnił (nie wiadomo, czy całkiem oficjalnie 😉 ) niezłe fotki nadchodzących zestawów z serii Marvel Super Heroes!

76014 Spider-Trike vs. Electro

Jednak podpis na pudełku wskazuje na świat Ultimate, a nie na licencję filmową. Ciekawostka, ale Electro i tak w filmie wystąpi, więc w sumie jeden czort.

76014 Spider-Trike vs Electro BOX

76014 Spider-Trike vs Electro

76015 Doc Ock Truck Heist

Także Ultimate. Ten zestaw z wszystkich najbardziej mi się podoba, Doktorek bardzo się udał, do tego sam pojazd prezentuje się całkiem nieźle. Ciekawe czy to z pajęczyną to wyrzutnia? 😉

76015 Doc Ock Truck Heist BOX

76015 Doc Ock Truck Heist

76016 Spider-Helicopter Rescue

Green Goblina pamiętam z pierwszych komiksów Tm-Semica i ta przerośnięta wersja z zestawu jak dla mnie jest strasznie karykaturalna, ale jednak muszę przyznać, że coś w sobie ma. Albo po prostu lubię te większe figurki, Hulk w końcu jest rewelacyjny, Goblin też zapowiada się całkiem nieźle. Co do pojazdu to już się wypowiadałem, dla mnie pomyłka i głupota, ale dzieciaki to kupują, więc interes się kręci…

76016 Spider-Helicopter Rescue BOX

76016 Spider-Helicopter Rescue

76017 Captain America vs. Hydra

Avengers Assemble nie oglądałem, Bard kiedyś to polecał – podobno całkiem niezłe. Wygląd tego pojazdu nie zachęca, jednak absolutnie nie można skreślać całego serialu z powodu jednego „czegoś na kółkach”.

76017 Captain America vs Hydra BOX

76017 Captain America vs Hydra

76018 Hulk Lab Smash

Ponownie Avengers Assemble. Laboratorium jest bo coś być musi – figurki natomiast: rewelacja!

76018 Hulk Lab Smash BOX

76018 Hulk Lab Smash

Zdjęcia: Walmart, info: BrickSet, just2good

Read Full Post »

Patrzeć! Podziwiać! Jarać się! 😉

Marvel 2014

Za Bricksetem, obrazek z galerii Huwa!

Read Full Post »

Mam zaszczyt przedstawić The Avengers, drużynę superbohaterów, oczywiście w wersji klockowej. Muszę TLG przyznać: figurki wyszły im rewelacyjnie!

The Avengers

Read Full Post »

Older Posts »