Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘chińska jakość’

Małe, hm, powiedzmy że uzupełnienie recenzji zestawu LEGO 76031 The Hulk Buster Smash. Choć bardziej może należy to potraktować jako tylko nawiazanie, gdyż chciałbym Wam przedstawić pewnego „innego” Hulk Bustera, z rodowodem wprost z Chin.

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash c4

Słowem wyjaśnienia, Chińczycy, jak zapewne wiecie, wprost specjalizują się w podróbkach. Także zestawów LEGO – wszak to obecnie bardzo chłonny rynek. I np.: zestaw 76031 The Hulk Buster Smash też w pełni skopiowali. Ale ja tutaj nie chcę Wam opowiadać o chamskich podróbkach, a o produktach nieco innych. Także nielegalnych, gdyż Chińczycy zapewne żadnych ani licencji ani pozwoleń NIE mają, jednak o dziwo potrafią wykazać się całkiem sporą inwencją twórczą. I potrafią nie tylko kopiować, ale też tworzyć swoje całkowicie oryginalne (taaa, jak to brzmi!) produkty!

Poniżej parę zdjęć Chińskiego małego Hulk Bustera, w towarzystwie swojego dużego, składanego z klocków, imiennika.

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 20

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 23

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash 21

Na zdjęciach tego może nie widać, ale Chińczyk jest całkiem niezłej jakości. Może nie jest to ideał, ale jak dla mnie spokojnie stoi na poziomie opisywanych przeze mnie ostatnio Minionków od Mega Blocks, czyli jakby nie było, dość dużej firmy. Mały Hulk Buster sygnowany jest marką Decool, i jak ktoś ma na niego ochotę, warto poszukać go na AliExpress – gdzie można go nabyć za dosłownie 2 dolary, i to z wliczoną już przesyłką prosto z Chin! Relatywnie wysoka jakość za niską cenę – LEGO powinno czuć się choć trochę zagrożone! Tym bardziej, że Chińczycy znaleźli niszę, i choćby figurki Super Herołsów produkują na potęgę! I to nie tylko podróbki, ale też własne wzory których próżno szukać w ofercie TLG (Punisher!!!). LEGO daje nam mnóstwo Batmanów czy Iron-manów, i tak naprawdę, niewiele te minifigurki różnią się między sobą. Chińczycy natomiast puszczają wodze fantazji i robią momentami wprost niesamowite produkty (Iron Man jako Green Lantern? Kto by pomyślał?)! Oczywiście nie wszystkie produkty są tak zadowalającej jakości jak niniejszy Hulk Buster, zdarzają się niestety totalne dziadostwa…

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash c3

Jak będziecie mieli ochotę, i jesteście zainteresowani tematem, trochę tych ludzików dotarło do mnie ostatnio z Chin – chętnie je od czasu do czasu wrzucę w miniopisach na bloga.

Poniżej jeszcze skany pudełka. Tu od razu małą uwaga: jak kupujecie bezpośrednio z Chin, to zazwyczaj figurki są wysyłane bez pudełek! Opcja w opakowaniu potrafi być nawet dwukrotnie droższa – należy zwrócić na to uwagę!

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash c1

LEGO 76031 The Hulk Buster Smash c2

Read Full Post »

Ten zestaw nagle pojawił się w ofercie Shop@Home, po czym po paru dniach w tajemniczy sposób wyparował. Do tego oferta była pozbawiona jakiegokolwiek zdjęcia. Ot, taka tajemnica.

Jeżeli ktoś z Was ma na niego chrapkę (z mojej strony odradzam, więcej o tym w recenzji), a spóźnił się z zakupem, ponownie ma szansę nabyć te cztery chińskie ludziki i garstkę akcesoriów. Za jedyne 54,99 zł.

Poniżej oficjalne zdjęcia, wcześniej niestety ich zabrakło:

850839 LEGO Classic Pirate Set

850839 LEGO Classic Pirate Set BOX

Read Full Post »

Super Heroes (Marvel Universe)
30167 Iron Man vs. Fighting Drone

30167 Iron Man vs Fighting Drone 30167 oryginal picture

Seria: Super Heroes (Marvel Universe)
Rok premiery: 2013
Liczba elementów: 17
Figurki: 1: Iron Man
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 17 x 17 cm
Cena: 9.99 zł wraz z magazynem Kaczor Donald 12/2013 (2013.06.05)

BrickSet, BrickLink

Dwutygodnik „Kaczor Donald” z każdym numerem, oprócz naprawdę wysokich lotów komiksów, dostarcza dzieciakom chińskie badziewie, czyli popularne dodatki-zabawki. Niestety, takie prawa rynku, że czasopismo bez podobnego dodatku nie ma szans obronić się wśród zalewu produktów konkurencji (wyposażonych oczywiście także w chińskie pierdoły). Nieważne, że dodatki te to syf prawdziwy, jednorazówki, i badziew totalny, gdy coś takiego po prostu się sprzedaje (przykre prawda?).

Od czasu do czasu jednak dodatek do takiego magazynu może okazać się nagle czymś ciekawym, ot choćby tak, jak ma się sprawa z aktualnym numerem wspomnianego „Kaczora”. Klocki LEGO jako dodatek są niezwykle smakowitym kąskiem, zarówno dla dzieciarni, jak i kolekcjonerów, wszak za relatywnie przyzwoitą kwotę możemy otrzymać całkiem zgrabny zestawik. A przecież TLG od lat znana jest z wysokiej jakości swoich produktów, więc tym bardziej jest na co się skusić.

A figę. W magazynie musi być chiński syf, i najwidoczniej od tej reguły nie ma odstępstwa, nawet wtedy, gdy ten chiński syf jest sygnowany tak rozpoznawalną i utytułowaną marką jak „LEGO”.

Opakowanie w formie polybaga, czyli klocki zapakowane w cienki, foliowy woreczek. Ładny nadruk, odpowiednie loga, przedział wiekowy, numer zestawu, ot, standard. Z tyłu ostrzeżenia oraz informacja, gdzie poszczególne składowe zostały wyprodukowane. Wśród wymienionych paru krajów, nie brakuje niestety Chin…

30167 Iron Man vs Fighting Drone box

Na zawartość opakowania składa się instrukcja i garstka klocków. Jeden (a właściwie dwa) elementy spakowano w dodatkowy woreczek.

30167 Iron Man vs Fighting Drone parts

Z elementów możemy zbudować drona, czyli małe, proste, ale całkiem udane latadełko, które nawet posiada pewien aspekt bawialności w postaci funkcji strzelania. Absolutnie nie ma się do czego przyczepić.

30167 Iron Man vs Fighting Drone drone1

30167 Iron Man vs Fighting Drone drone2

Niespodzianką jest ludzik. Postać Iron Mana, oczywiście licencyjna, czyli oparta na komiksach i filmach (bardziej filmach) jest wg mnie po prostu brzydka. A dokładnie chodzi mi o ogromny hełm, nie mam pojęcia kto wpadł na pomysł (w TLG) wyprodukowania tego elementu w tak pokracznej formie. Ale w sumie to moje zdanie, komuś innemu może się podobać, w końcu to kwestia kwestia gustu.

Oczywiście figurka nie składa się z samego nakrycia głowy, oprócz niego mamy jeszcze zadrukowane nóżki, tors, także zadrukowany i to z dwóch stron, oraz główkę, też z podwójnym nadrukiem. Czyli otrzymujemy coś naprawdę atrakcyjnego!

30167 Iron Man vs Fighting Drone iron-shit01

30167 Iron Man vs Fighting Drone iron-shit02

30167 Iron Man vs Fighting Drone iron-shit03

30167 Iron Man vs Fighting Drone iron-shit04

Przynajmniej w teorii. Oto co dzisiaj natrafiłem, a dodam, że zakupiłem dwa egzemplarze, niestety, obydwa posiadały takie same przywary…

30167 Iron Man vs Fighting Drone iron-shit05

30167 Iron Man vs Fighting Drone iron-shit06

30167 Iron Man vs Fighting Drone iron-shit05b

Komuś się pędzelek omsknął? Przecież to nie jest ręcznie malowane! Rozumiem jeszcze gdyby to był odosobniony przypadek, ale taki sam babol w dwóch egzemplarzach? A najlepsze, że nie tylko ja na coś takiego trafiłem! W internecie, na forach, można już poczytać opinie wielu, naprawdę wielu osób, które trafiły na takie samo badziewie jak ja (choć należy podkreślić, że zdarzają się też egzemplarze bez takich przywar)!

Ale to nie koniec! Zobaczcie jak prezentuje się nadruk na nóżkach, poniżej porównanie mojego zdjęcia z oficjalną fotką LEGO.

30167 Iron Man vs Fighting Drone iron-shit07

Nieźle prawda? Nie mam pojęcia, czy figurki Iron Manów z regularnych zestawów są takiej samej tragicznej jakości, raczej nie, gdyż już dawno byłoby przecież o takim fakcie głośnio. Najprawdopodobniej jest to po prostu wpadka jakiejś kontroli jakości, czy co tam LEGO w chinach ma, szkoda jedynie, że aż na taką skalę. Na szczęście TLG przyjmuje reklamacje, a ja swój egzemplarze oczywiście mam zamiar zgłosić, jedyne czego się obawiam, że jeżeli tych bubli było więcej, a i przez to samych reklamacji się namnoży, to niestety kolejnego podobnego dodatku w polskiej prasie szybko się nie doczekamy…

Co nie zmienia faktu, że prywatnie zaczyna mnie naprawdę irytować jakość produktów sygnowanych czerwonym logo. Kiedyś tylko najlepsze było wystarczająco dobre, a teraz? Wystarczy chiński syf i najwyżej rozpatrzy się parę reklamacji? A konsument?

I tak kupi… Tak jak te gazetki z dodatkami. Magazyn Kaczor Donald akurat broni się jak najbardziej sam, tu naprawdę jest co poczytać, ale wystarczy sięgnąć po dziadostwa pokroju Cartoon Network Magazine, których zawartość jest tragiczna. Ale mają dodatki, więc się sprzedają…

Read Full Post »