Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Amal’

Dzisiaj serdecznie zapraszam do recenzji klasyka, autorstwa znanego Wam zapewne prawdziwego maniaka kosmicznych zestawów, Amala!

6931 FX-Star Patroller

https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/000.jpg

Seria: Space Classic
Rok edycji: 1985
Ilość elementów: 218 (peeron) 239 (brickset)
Wymiary pudełka: 31.5 x 19 x 4.6 cm
Ilość figurek: 1 (żółty kosmonauta)

Gdyby ktoś pokusił się o stworzenie drzewa genealogicznego całej serii Space, oprócz głównych konarów znalazłoby się miejsce dla małych gałązek – zestawów jednostkowych, które ani nie są kontynuacją serii lub podserii, ani nie wydały nowych pędów.
Takim zestawem jest z całą pewnością FX-Star Patroller.

Pudełko i zawartość
Zestaw obleczony jest w średniej wielkości pudełko z eleganckim odchylanym wieczkiem eksponującym zawartość przez foliowe okno. Z tyłu modele alternatywne.
Instrukcja nie odbiega niczym od przyjętych ówcześnie kanonów ukazywania etapów budowy, więc nie będę się nad nią specjalnie pochylać.

https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/002.jpg

https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/001.jpg

Zawartość pozwala zorientować się w temacie kolorystyki modelu. Szaro niebieskie zestawienie materiału przywołuje wspomnienia wczesnego Space Classic. Tak też jest po złożeniu. Do szarego podłoża wpasowuje się sprawdzona niebieska nadbudowa. To już cała analogia do wspomnianego okresu. Zadrukowane klocki stanowią element sukcesywnie rozwijający się. Zostały dodane elementy, które już pojawiły się we wcześniejszych zestawach (np. niebieskie skosy 2×2 z imitacją wlotów powietrza) oraz elementy nowe, kontynuowane w zestawach późniejszych (skos 1×1 z imitacją… mikrofonu wykorzystany w innej kolorystyce w zestawie 6783). Na pewno trzeba dwa ciepłe słowa powiedzieć o składanym jetpacku w kolorze niebieskim. Ze względu na swe rozmiary i złożoność (!) zapewne pozwala lewitować dłużej niż jetpack tradycyjny. Poza tym można nim sterować. FX obfituje także w wiele elementów konstrukcyjnych, o które stopniowo serie Space były wzbogacane oferując cała gamę zwariowanych i zastosowanych rozwiązań.

https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/25.jpg

Długo by wymieniać owe ciekawe elementy, dlatego też chcemy to wszystko jak najszybciej połączyć. Model składa się z dwóch części. Kabina stanowiąca integralną część małego patrolowca z ukrytą dziurawą cegiełką oraz cargo z wystającym dyszlem zakończonym pinem. Takie łączenie stało się popularne mniej więcej około 1984 roku i jeśli zostało dobrze zaprojektowane – sprawdzało się, zapewniając sporo radości odkrywcom kosmosu. Przednia część modelu jest nieobarczoną „bagażnikem”, dynamiczną jednostką patrolową. Charakteryzuje się ona ponadto zgrabną i elegancką sylwetką. Jej wyglądowi trudno cokolwiek zarzucić. Część druga stanowi niezwykle subtelny i harmonijny schowek na trójosiowy pojazd. Zwraca uwagę pomysłowy sposób otwierania i zamykania wjazdu.

https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/05.jpg

https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/04.jpg

https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/02.jpg

Tylna część wyposażona jest oczywiście w statecznik, skrzydła i masę upiększających elementów.

https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/01.jpg

Sam trójosiowy pojazd nie jest może wybitnie piękny i niezbyt wygodny dla ludzkiego kosmonauty. Może dobrze, że prowadzi go zmyślny, czarny robot, którego na szczęście nie zaprogramowano w kierunku diagnozowania komfortu owego sześciokołowca. Obserwując go chwilę dłużej, można odnieść wrażenie, iż zaprojektowano go w szczególności do wożenia niebieskiego jetpacka…

https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/03.jpg

Statek buduje się szybko i sprawnie, jego wygląd nie odbiega od przyjętego wzorca legowych kosmicznych maszyn. Gdzie więc jest ów ślepy zaułek w którym umieściłem FX-a?
Pierwszą odmienność stanowi kabina. Szaro niebieska wczesna seria zauroczyła fanów przezroczysto żółtymi szybami. FX wyposażono w szybę kropelkową – zawiasową w kolorze przezroczysto-niebieskim. Taka kolorystyka była wykorzystywana we wczesnej podserii ale … szaro-białej (patrz 6829 Starfleet Voyager). W FX-ie kabina w kolorze przezroczysto-niebieskim raczej nie była trafionym pomysłem. Gdybym miał wybór – wybrałbym przezroczysto-żółtą. Nie wolno pomijać faktu, iż FX nie jest wolny od koloru trans yellow. Jego przedstawicielem są dwie rzadkie (ze względu na ów kolor) cegiełki 1×1. Łączenie tych dwóch przezroczystych barw jeżeli już występowało, to raczej w modelach z Idea Book, a nie zestawach fabrycznych.
Druga odmienność to już cięższy grzech. Ktoś stwierdził, że świetnym rozwiązaniem będzie półotwarty kokpit. Od góry, czyli od strony od której patrzymy najczęściej, wszystko jest jak należy. Szczelnie zamknięta zawiasowa kabina daje poczucie pełnego bezpieczeństwa. Patrząc na model od dołu wygląda to już gorzej. Orientujemy się, że kosmonauta zostanie wessany w próżnię, jak tylko statek wejdzie na zbyt wysoki pułap. W najlepszym wypadku – na niższym pułapie, korzonki załatwi sobie na pewno. NFZ leczenia z powodu takiej konstrukcyjnej fuszerki, na pewno nie będzie refundował. Owe przeciągi w dolnej częsci kokpitu, nieudolnie próbuje maskować podwieszany silnik – dmuchawa. Całkowicie otwarte siedzisko lub kabina otwarta po bokach, nie budzą we mnie takiego sprzeciwu, jak ta zastosowana w Gwiezdnym Patrolowcu.

https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/07.jpg
https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/06.jpg

Trzeci element ślepej ścieżki to już spory kaliber. FX – Star Patroller posiada usterkę konstrukcyjną, mająca poważne znaczenie dla bawialności i oceny. W dość kiepski sposób zaprojektowano łączenie przedniej części myśliwca z częścią tylną. Jest ono mało stabilne, ale to nie jeszcze nie wszystko. Podczas kosmicznych akrobacji, trzymając model, odczuwamy realną obawę, że on się nam po prostu rozleci. W procesie projektowania chyba nikt nie uwzględnił wagi tylnej części statku – tej z wystającą belką. Sam tył jest ciężki, a po wprowadzeniu trójkołowego pojazdu staje się jeszcze cięższy. Zbyt długa belka wchodząca w przednią część na głębokość trzech studów, działa niczym dźwignia, naciskając na pokrywę umiejscowioną w części przedniej, mającą za zadanie zablokować jej koniec. Przy nieodpowiednim podnoszeniu modelu, pokrywa części przedniej luzuje się. Nakłada się na to niemożność intuicyjnego podniesienia modelu – od góry za talię statku. Spowodowane jest to obecnością wystających czarnych silników, związanych konstrukcyjnie z częścią przednią. W związku z tym, mocno kombinując, próbujemy podnieść model od przodu i jest bardzo realne, że za którymś razem model się nam przełamie. Sukcesu nie gwarantuje też chwyt za tył statku, choć już jest ciut lepiej. Ja wypracowałem dwie metody trzymania statku: od dołu za belkę (w talii) lub z przodu od dołu kabiny, przytrzymując jednocześnie pokrywę końca belki. Obie metody niewygodne i nieintuicyjne. Sytuację zestawu częściowo ratują …

… modele alternatywne
Jest ich pięć – mocno zróżnicowanych konstrukcyjnie i funkcjonalnie

Model 1
Bardzo udany model statku rozpoznawczo-patrolowego. Wyglądem przypomina model główny. Gdy stoją obok siebie, na pierwszy rzut oka trudno powiedzieć, który z nich jest tym głównym.

https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/08.jpg
https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/09.jpg

To wszystko jeżeli chodzi o podobieństwa. Model jest lekki (!), trwały, a tym samym pozbawiony wad modelu głównego. Jednakowoż idę o zakład, że narażanie pilota na przeciągi od spodu jest w całym zestawie pewną normą i jego przekleństwem. Tutaj jednakże można pokusić się o zamknięcie owych lufcików, gdyż pozwalają na to pozostałości materiału po złożeniu modelu. Tak też właśnie zrobiłem, ciesząc się, że ten element alternatywnego modelu jest na pudełku bardzo słabo widoczny. Tym samym uzyskałem jednostkę wysokopułapową.

https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/10.jpg

Uchwyt modelu jest dużo pewniejszy niż w głównym, aczkolwiek też nie do końca intuicyjny. W każdym razie można go swobodnie uchwycić za ogonową belkę, która jest mocno scementowana z korpusem. Przy wykonywaniu ewolucji należy jednak uważać, gdyż z przodu modelu sporo jest elementów, które pewnych wygibasów mogą nie wytrzymać i po prostu odlecieć w próżnię.

Model 2
To drugi bardzo udany model – moim zdaniem nawet lepszy od poprzedniego. W tym wypadku statku zwiadowczo-myśliwskiego. Uwielbiam takie konstrukcje! – ażurowy pokład z centralnie umieszczoną kapsułą. To trochę tak, jak jeden z moich ulubionych modeli alternatywnych, pochodzący z zestawu Starfleet Voyager (6929).
https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/11.jpg

Podobnie jak opisywany wyżej poprzednik, model ten również został solidnie zaprojektowany. Podstawę tego projektu oparto na czterech niestandardowych trójkątach. Naprawdę trudno w nim znaleźć słabe punkty. Model prezentuje się dobrze w wersji patrolowo-rozpoznawczej (z załączonym na przodzie pojazdem terenowym, jak i w wersji myśliwskiej, czyli bez owego przedniego obciążenia.

https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/12.jpg

W tym wypadku na pudełku widać wyraźnie „zarazę” w postaci siedzenia w przeciągach, ale w moim warsztacie serwisowym dopasowano odpowiednie zabezpieczenie i tak kokpit został zamknięty ze wszystkich stron. Na uwagę zasługuje konstrukcja gwiazdowych silników wpiętych w „odkurzacze” oraz niestandardowe wykorzystanie na spodzie przodu statku, szarych elementów, używanych najczęściej jako przednie części większych silników.
Uzupełnieniem tego modelu jest mała stacja przekaźnikowa, obsługiwana przez robota. Mimo niewielu elementów użytych do jej budowy, trudno jej nie zauważyć. Są tu obecne takie kolory jak trans blue, trans yellow czy też trans red. Wykorzystane zostały wężyki oraz mikrofonowe skosy. Niby małe to, a ze wszech miar mocarne!
https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/13.jpg

Model 3

Model stacji przemieszczającej się tuż nad podłożem jest ciekawie zaprojektowany. Jest wyższy, niż szerszy.
https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/14.jpg
https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/15.jpg

W zasadzie jest to spore urozmaicenie funkcjonalne modeli alternatywnych tego zestawu. Sposobem przemieszczania się, nawiązuje do modeli z zestawu 6951, zaś przeciągami w kabinie nie odstaje od głównej idei jego projektanta. Musi być szybki i stabilny, biorąc pod uwagę ilość, różnorodność i umiejscowienie na nim silników. Na tym zachwyty nad tym modelem się kończą. Jego dopełnieniem są: dość kanciasty łazik o mocno dyskusyjnej kwestii prawidłowego zdefiniowania jego początku i końca oraz pojazd latający, który już niestety mocno odbiega od kanonów latającego kosmicznego piękna.
https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/16.jpg
https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/17.jpg

Gdybym miał pokusić się o porównanie do znanych mi urządzeń mobilnych, to przychodzi mi jedynie na myśl latający „Trabant”. Rozumiem, że młodsi czytający mogą nie wiedzieć, czym była jeżdżąca mydelniczka znanej enerdowskiej marki. Nie wdając się w szczegóły – była właśnie tym, co przyszło mi na myśl po zrobieniu latającego pojazdu, nad którym się właśnie znęcam. Nie jestem okrutny i za sterami nie umieściłem kosmonauty, bo ten niczym mi nie zawinił. Statkiem kieruje więc robot.
https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/18.jpg

Niestety, ten latający twór stanowił jedynie zapowiedź totalnej katastrofy konstrukcyjnej w postaci…

…Modelu 4

Niby konstrukcja ciekawa. Niby projekt nie przekombinowany. Niby błyska, dzieli i rządzi. Niby świetnie wygląda i wszystko ma na miejscu… Taaa, bo to jest Niby-Stacja!

https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/21.jpg

Jej sercem jest centrala z otwieranym dachem. Dostać się do niej … chyba można, ale nie jest to proste. Do centrali można wskoczyć obydwoma bokami, których wejścia strzegą dwie zawiasowe platformy. Spróbujmy pokonać więc tą drogę razem z żółtym kosmonautą, nie używającym jetpacka. Aby wejść na opuszczoną platformę, badacz musi pokonać, znaczy… podeptać sporych rozmiarów komputer.

https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/22.jpg

Jak już się tam wgramoli i wykona niezbędne czynności badawcze wewnątrz (na zaledwie jednym komputerze), może zajść konieczność wyjścia na przedni, zwodzony most, bo tam również – na jego koniuszku są urządzenia kontrolne. W tym celu musi podnieść dach (tu jeszcze jest pięknie) a następnie wdrapać się na szklaną, nieruchomą, niebieską ścianę, która dzielnie broni dostępu do mostu (tu już jest gorzej). Jak już mu się to uda, to mamy obrazek jak na zdjęciu z pudełka. Jeżeli kosmonauta ma dosyć ekwilibrystyki oraz stania na chybotliwej platformie, może po prostu zeskoczyć na obcy grunt, (mając nadzieję, że nóg nie połamie) bo inaczej nie dostanie się znów do środka. Dramat…

https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/23.jpg

Przy „Niby-Stacji” pałętają się dwa, wcale niebrzydkie, nieorganiczne żelastwa, które ciężko jest tak naprawdę gdziekolwiek ustawić. Trzymać się studowego podłoża same nie chcą.
Całości dopełnia wózek rodem z Mainkrafta. Wszystko w nim jest umowne, kierunek jazdy w to włączając.
Niby-Stację ratuje dużo światełek, dobra prezencja i spora ilość zadrukowanych elementów, co przynosi nadzieję, że jak tę stację postawić pośród innych, to jej braku funkcjonalności nikt nie zauważy.

Model 5

Jeśli przyjąć koncepcję, że pojazd ten może prowadzić i obsługiwać tylko robot, połączony z nim mentalnie i funkcjonalnie, to „ta koncepcja jest słuszna i tej koncepcji należy się trzymać” – jak mawia klasyk i tyle w temacie. Robot wie jak pojazd funkcjonuje, do czego służą poszczególne elementy i przyrządy, no i w ogóle – do czego służy sam pojazd. Niestety, tego nam nie powie. Tu niezbędna jest spora dawka fantazji.

https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/24.jpg

Grupowo zestaw prezentuje się wcale nieźle!
https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/6931/20.jpg

Całości stawiam trójkę (3), bo tyle mogę dać zestawowi przeplatającemu świetne projekty okraszone katastrofalnymi pomysłami.

Reklamy

Read Full Post »

Wigilię należy spędzać jak najbardziej rodzinnie, jednak jak wśród tej całej zawieruchy znajdziecie chwilę dla siebie, to może warto poświecić ją na przeczytanie jak zwykle świetnej recenzji klasycznego zestawu LEGO Space spod pióra Amala?

Wszystkiego dobrego na Święta, wesołych i przede wszystkim spokojnych!

 

1558 Mobile Command Traile

https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/1558/001.jpg

Model ten pochodzi z 1986 roku. Jest to wersja limitowana, przeznaczona do sprzedaży detalicznej tylko na rynku północno-amerykańskim.

Seria: Space Classic
Rok wydania: 1986
Ilość elementów: 65 (podana na pudełku)
Figurki: 2
Pudełko: 19.4 x 9.3 x 3.6 cm
Cena: od 140 PLN wzwyż
peeron
brickset
toysperiod

PUDEŁKO I INSTRUKCJA

https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/1558/2.jpg

Zdaję sobie sprawę, że dla zwykłego zjadacza kosmicznego chleba, pudełko stanowi najczęściej zasilenie makulaturowej masy, celem ochrony środowiska naturalnego. Dla wysmakowanego kolekcjonera, to już nie do końca tak wygląda. Nie zagłębiając się w skomplikowany wywód na temat egzystencjalnej konieczności posiadania oryginalnych pudełek, wspomnę, że większość zachowanych i dostępnych na rynku opakowań tego modelu, pochodzi z opakowania zbiorczego nr 1507, zawierającego recenzowany pojazd i mniejszy modelik nr 1557. Konsekwencją takiego pochodzenia jest zniszczony tył owych pudełek, ze względu na konieczność oderwania go od ścianki dwupaku. Oprócz wątpliwej jakości względów estetycznych owe brutalne (lub delikatne – nie ma znaczenia, bo klej stosowali mocny) rozdzielenie powoduje znaczne utrudnienie lub nawet uniemożliwienie studiowania znajdujących się z tyłu modeli alternatywnych. Tym większa moja radość i opuchlizna wywołana rozpierającą dumą, że mogę Wam zaprezentować pudełko pochodzące z rynku kanadyjskiego, brzydzącego się zbiorczymi zapędami państwa sąsiedniego. Tak więc prezentowane Bardzo Ważne Pudełko jest niezniszczone i stanowi cenna zdobycz kolekcjonerską.

(więcej…)

Read Full Post »

Lubię jak Amal pisze. I nawet nie chodzi o to, że opisuje zestawy przy których nostalgia odgrywa ogromną rolę. Tu najważniejsze jest, że Amal robi to z pasją. Czytajcie, bo naprawdę warto! Serdecznie zapraszam do lektury najnowszej recenzji Amala:

924 Space Transporter/Space Cruiser

https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/924/001.jpg

Seria: Space Classic
Rok wydania: 1979
Ilość elementów: od 155 do 177 (w zależności od źródła)
Figurki: 2
Pudełko: 31.3 x 19 x 4.6 cm
Cena: od 300 PLN

brickset
brickLink
peeron

Trudno jest orzec co było pierwsze: kura czy jajko. Tak też jest w wypadku modelu 924, albowiem w roku 1979 obrodził jeszcze we wspaniałego flagowca wczesnego okresu Space Classic – LL 928 i mniejszą jednostkę LL 918. Wiele znaków na niebie i ziemi wskazuje jednak na to, że pierwszy w ogóle był prezentowany przeze mnie teraz LL924. Model ten dostępny był także od 1978 roku w USA, jako Space Cruiser przy czym nosił on tam numer 487, lecz jednakże tylko na pudełku. Pod kabiną pilota widniało niezmiennie oznaczenie LL 924.

PUDEŁKO I ZAWARTOŚĆ
Pudełko średniej wielkości w wieczkiem otwieranym jak wedlowskie czekoladki z lat 70-tych ubiegłego stulecia. Po odemknięciu wieczka ukazuje nam się zawartość z instrukcją, jednakże by się do niej dobrać trzeba wysunąć boczną szufladkę. Z zewnątrz dostępu broni nam bowiem przezroczysta foliowa szybka.
https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/924/3.jpg

(więcej…)

Read Full Post »

Stacja serwisowo-przeładunkowa IB 250

https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/250-baza2/001.jpg

seria: Space Classic
rok edycji: 1987
załoga: 20 kosmonautów.
cena: bezcenny

Wydawało mi się,, że odpowiednią nazwą dla określenia budowli z infrastrukturą, widniejącej na stronach 38-39 Idea Book 250 z 1987 roku będzie „Stacja Serwisowo-Przeładunkowa”.

https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/250-baza2/04.jpg

Stacja ta nie jest tak monumentalna jak jej sąsiadka ze stron 32-33, lecz również niezwykle interesująca i wiele wnosząca do kosmicznego świata tamtego okresu. Zbudowana jest z mniejszej liczby elementów niż wspomniana wyżej siostra, co sugeruje, że logistycy Lego zlitowali się nad kieszeniami mniej zamożnych rodziców. Obserwując elementy użyte do budowy przyjąć możemy za pewnik, iż użyto klocków z zestawów z lat 1984-86 takich jak 6971, 6985, 6750, 6882, 6881
https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/250-baza2/24.jpg
przy czym nie jest to absolutnie katalog zamknięty. Pamiętać trzeba bowiem, że przy budowlach z Idea Book nie obowiązywała żadna zasada, co do użytych do budowy elementów. Powodowało to, że niektórych części czasem trzeba było poszukiwać w zestawach castlowych, technicowych, krótko mówiąc – innych, wydanych w danym przedziale czasowym. Wynikało to między innymi z faktu braku granic cenowych przy konstruowaniu budowli. Gdybyśmy chcieli podliczyć wartość użytych elementów, otrzymalibyśmy odpowiedź na pytanie dlaczego tego typu budowle nie mogły ukazać się jako zestawy fabryczne. Byłyby po prostu zbyt drogie, a co za tym idzie – nieopłacalne dla producenta.
Kiedyś sądziłem, że modele kosmiczne prezentowane w Idea Book są czymś „gorszym” od sprzedawanych fabrycznie, tak jakby jedynym celem twórców katalogu było tworzenie na siłę dziwacznych tworów z kupy różnych klocków. Patrząc obecnie – z perspektywy czasu i kolekcjonerskiego doświadczenia, dostrzegam ich piękno, podziwiam pomysłowość logistyków, odkrywając funkcjonalność i przeznaczenie poszczególnych urządzeń i budowli.

https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/250-baza2/05.jpg

(więcej…)

Read Full Post »

Amal to maniak Classic Space. Zresztą wspominałem o nim i jego zajawkach już parokrotnie. I wciąż mnie zadziwia. Zresztą, zobaczcie sami:

Stacja serwisowo – paliwowa IB 250

https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/250-baza/001.jpg

seria: Space Classic
rok edycji: 1987
ilość elementów: więcej niż dużo
załoga: 27 kosmonautów.
cena: bezcenny

Makieta znajdująca się na stronach 32-33 Idea Book 250 z 1987 roku powstała z elementów zestawów kosmicznych wydanych przez Lego w latach 1984-1986. Wartość tej makiety jest nie do przecenienia. Jest to największa, katalogowa (w tym Idea Book oczywiście) makieta kosmiczna stworzona przez logistyków Lego.
Długo można by wymieniać elementy wykorzystane do budowy. Ja nawet nie próbowałem ich liczyć. Samych filarów jest trzydzieści sześć. Oprócz standardowych listew, bricków różnych długości, lampek, światełek kółek itd., otrzymaliśmy od legowych logistyków całą gamę najwspanialszych, często najrzadszych elementów kosmicznych konstrukcji lat 1985-1987, o których będę wspominał w trakcie tej przydługiej opowieści.

(więcej…)

Read Full Post »

Słowem wstępu:

Dziś niespodzianka! Zapewne znacie Amala? To taki maniak, tyle, że o ile ja mam fioła na punkcie serii Adventurers i Pirates, to Amal ma takiego samego fioła na punkcie Space. A szczególnie Classic Space. I pod pewnymi względami, jego fiołek jest nawet większy od mojego! Wyobraźcie sobie, że Amal poświęca wiele czasu modelom alternatywnym, a nawet tym które widać tylko w tzw Idea Books! Czyli taki kolekcjoner pełną gębą. Inaczej mówiąc, człowiek pozytywnie zakręcony.

Amal do tego recenzuje swoje perełki. I robi to w niezwykły sposób, widać, że wkłada w to całe serce! Dotychczas publikował recenzje na pewnym forum, a od dzisiaj jego teksty znajdziecie także na niniejszym blogu. Ot tak, bo sam lubię do nich wracać, i chciałbym je mieć pod ręką, a na to forum zaglądam niestety obecnie tylko od święta…

Serdecznie zapraszam, to naprawdę świetna lektura! Oddaję głos Amalowi:

Rok 1979 to absolutnie mocne wejście Lego Space na rynek zabawek. Oprócz dużych zestawów jak choćby recenzowany przeze mnie wcześniej LL 928, w sklepach królowały także zestawy dla mniej zasobnych kieszeni. Tańszy i mniejszy znaczy gorszy? Absolutnie niekoniecznie! A doskonałym przykładem na poparcie tej tezy był zestaw 894, który w USA ukazał się pod numerem 452.

https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/0894.jpg

https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/894_back.jpg

Rok:1979
Seria: space classic
Ilość elementów: 76/65 peeron, brickset
Ilość figurek: 1
Wymiary pudełka: 19 x 9 x 3.7 cm

Z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że jest to absolutna ścisła czołówka wszystkich wyprodukowanych modeli z serii space classic, czyli aż do roku 1987. Zwracam uwagę iż nie używam szufladkowania typu: „wśród małych zestawów” lub też podobnych kanalizujących określeń. Jest to absolutny hit wszystkich wydanych zestawów i to zarówno co do modelu głównego jak i fantastycznych i odlotowych modeli alternatywnych.

Pudełko i zawartość

Ot nieduże pudełeczko z klasycznym, bocznym otwieraniem. Po jego ostrożnym otwarciu wysypujemy jednolitą, szarą masę elementów z nieodcinającym się kolorystycznie białym kosmonautą oraz dwustronicową instrukcją. Na razie więc szału nic nie zapowiada. Przystępujemy zatem do sortowania lub inaczej mówiąc przeglądu elementów i tu zaczynają się nam powoli otwierać oczy. Z szarej masy wygrzebujemy dwa szare bricki 2×1 z logo space classic, trzy bricki 2×1 w kolorze trans yellow no i te jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne i dość drogie dzisiaj, przezroczyste tarcze radarowe, które ponownie pojawią się w space classic dopiero po pięciu latach w kolorze trans red. Także uchwyt tarcz pozostanie już do końca, technicznym „spejsowym” rodzynkiem.

https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/ins1.jpg
https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/ins2.jpg

Budowa i bawialność

Sama budowa nie nastręcza żadnych problemów. Bazę oryginalności zestawu stanowi jego bryła. Niby nic takiego, bo kształtem pojazd przypomina ciężarówkę z lat 40tych ubiegłego wieku, jednakże: zamiast szoferki mamy układ łazika, czyli otwarta przestrzeń. Za nią znajduje się kufer, ale wcale nie taki zwyczajny! Oto skrzynia otwiera nam się szeroko na boki ukazując w swoim wnętrzu Bardzo Ważny Komputer. No tak mi się przynajmniej wydaje, skoro jest tak dobrze chroniony. Nie mniej jednak może faktycznie jest powód takiego ukrycia tegoż urządzenia. Przetwarza on bowiem dane pochodzące z obrotowego radaru, który jak wspomniałem, w tym kształcie nigdy wcześniej ani nigdy później się już nie pojawił. Na doczepkę (dosłownie i w przenośni) za skrzynią pałęta się wózek z ruchomą w pionie tarczą radarową – znaną i wielokrotnie później w tym celu wykorzystywaną w innych zestawach space. W tym małym przecież modelu zaskakuje wręcz ilość ruchomych części. Wszystko razem składa się na oryginalną konstrukcję, dającą wiele możliwości twórczej eksploracji obcej planety.
https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/main1.jpg
https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/main2.jpg
https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/main3.jpg

Modele alternatywne
Najbardziej znanym modelem alternatywnym jest łazik ze stabilną, bo dwuosiową platformą radarową. Dlaczego najbardziej znanym? Otóż jest to JEDYNY model alternatywny lego space, który pojawił się w oficjalnym katalogu! Ja się nie dziwię temu uhonorowaniu albowiem modelik jest zgrabny i funkcjonalny.

https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/alt3.1.jpg
https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/alt.3.2.jpg

Niezwykle oryginalnym pomysłem było stworzenie kołowego robota detekcyjnego ciągnącego na doczepkę kosmonautę, co przypomina nieco ojca ciągnącego na sankach swą latorośl. Robot jest niezwykle inteligentny i komunikatywny….
https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/alt.1.3.jpg

… aczkolwiek nie lubi gdy ktoś mu się zbyt badawczo przygląda.
https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/alt.1.2.jpg

Ze względu na ową komunikatywność i inteligencję nie należy powierzać opieki nad robotem jednostce niestabilnej emocjonalnie, emanującej obciążeniem genetycznym w postaci szkockiego pochodzenia.
https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/alt_1.1.jpg

Następnie, już na poważnie, mamy kolejny, tym razem mobilny, detektor gruntu. Jako że wylądowaliśmy na obcej planecie, tego typu urządzeń nigdy dość. Ten detektor na przykład wyspecjalizowany jest w wykrywaniu tego, co akurat nam wyobraźnia podpowie.
https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/alt.4.1.jpg
https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/alt.4.2.jpg

Równie ciekawa i oryginalna jest obrotowa wieża obserwacyjna. Takich urządzeń nie ma zbyt wiele w późniejszych modelach alternatywnych. Na uwagę zasługuje chociażby możliwość usytuowania jej na zaimprowizowanych klockowym wzgórzu czy też rumowisku.
https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/alt2.1.jpg
https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/alt.2.2.jpg

Na koniec zostawiłem perełkę. To zdecydowanie mój ulubiony model alternatywny. Dałbym nagrodę jego twórcy za dystans do swojej pracy, inteligencję i poczucie humoru. Czy ktoś z czytających wymyśliłby komputer z detektorem (lub kosiarką) na taczkach, popychanych przez idącego i czerwonego z wysiłku kosmonautę w pełnym rynsztunku? A może to kosmiczny rolnik?
https://i0.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/alt.5.1.jpg
https://i1.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/alt.5.2.jpg

W podsumowaniu wskazać trzeba, że oprócz ciekawego modelu głównego, cała paleta modeli alternatywnych zasługuje na najwyższe uznanie. Zaproponowano nam bowiem nie tylko jeżdżącą alternatywę. Otrzymaliśmy także stacjonarny punkt obserwacyjny, robota ciągnącego gadającego pasożyta, a także rolniczy skaner gruntu, Taka różnorodność modeli i wysoki poziom samych projektów, upoważnia mnie do wystawienia jedynie słusznej oceny, czyli 6, w skali 1-6 oczywiście.

https://i2.wp.com/www.brickshelf.com/gallery/Amal/894/group.jpg

Zestaw ten nie jest specjalnie trudny do upolowania. Na Ebay jego cena zaczyna się od około 150 złotych. Za zestaw kolekcjonerski, czyli z pudełkiem i instrukcją trzeba zapłacić niestety więcej. Zważywszy na fakt iż zestaw ten, jako jeden z niewielu, był w latach 80-tych ubiegłego wieku, dostępny w Pewexie, możemy także dość często trafić na niego na Allegro.

Read Full Post »

Rok 2015, jeżeli chodzi o recenzje, rozpoczął się wprost rewelacyjnie! Kolejną właśnie sklecił Amal, tak więc oczywiście dotyczy linii Classic Space, ale tym razem Amal nie zrecenzował jednego zestawu, a pokusił się na odtworzenie CAŁEJ kosmicznej scenerii znanej z Idea Book o numerze 6000 (możecie go przejrzeć choćby na brickinstructions). Zadanie niełatwe i karkołomne – efekt tych bojów możecie zobaczyć w odpowiednim temacie na forum.

Read Full Post »

Amal rozpoczyna nowy rok z przytupem – wszak recenzja takiego specjału jak 6783 Sonar Transmitting Cruiser to nie byle co! A do tego za sterami zasiada Amal – który wydaje mi się, że jest większym maniakiem na punkcie Classic Space niż ja na punkcie Piratów. 😉 Lektura obowiązkowa, cała recenzję znajdziecie oczywiście w odpowiednim wątku na forum Zbudujmy.To.

Read Full Post »

Góra fotek autorstwa Śledzika (przy współpracy z rh) dokumentujących bardzo przyjemną wystawę konstrukcji LEGO zorganizowaną przez użytkowników ZBUDUJMY.TO. Wystawa powstała dynamicznie, szybko, w zgranej ekipie, tak więc nie ma się co dziwić, że mimo wielu przeciwności (głównie ze strony organizatorów MFKiG) udała się nad wyraz dobrze. Na wystawie oprócz MOCy można też było obejrzeć wycinek kosmicznej kolekcji Amala – niestety, z powodu braku miejsca, zaprezentowanej w ścisku i nie w pełni, ale i tak robiącej ogggrrroooomne wrażenie – zresztą pozwolę sobie jeszcze do niej powrócić w jednej z przyszłych notek. Poniżej parę wybranych fotek, po więcej (dużo więcej!) zajrzyjcie koniecznie do galerii!!

Read Full Post »

Właśnie rozpoczął się Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier na którym to, oprócz komiksów i gier, znajdziecie także klocki! Swoje modele prezentować będzie paru znanych na naszej scenie budowniczych (możecie zarówno podziwiać ich konstrukcje jak i z nimi pogadać!), a oprócz tego Amal przygotował specjalną monumentalną wystawę dotyczącą serii Space. Atrakcji oczywiście będzie więcej, tak więc jak jesteście w Łodzi (albo się dopiero wybieracie), miedzy polowaniem na autografy komiksowych autorów i prelekcjami koniecznie odszukajcie stolików zastawionych małymi plastikowymi cegiełkami!

Parę linków:
O wystawie na Gildii piórem znanego Wam Smoka.
Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier
Zbudujmy.To

Read Full Post »

Dział recenzje na forum Zbudujmy.To bardzo prężnie się rozwija, a jedną z osób które mają na niego ogromny wpływ jest Amal – czyli dobrze Wam znany specjalista od Klasycznego Space. Kolejna jego recenzja to zestaw Command Center który premierę miał w 1978 – tak więc swoje lata już na karku ma. Podobnie jak w recenzji Seby i tutaj znalazła się niezwykła ciekawostka dotycząca różnych wersji tego samego zestawu (choć tutaj mamy dodatkowo rozróżnienie numerem) – wiecie że wypukłe księżycowe płyty były symulowane ze zwykłych klocków? Jaki tego był efekt – znajdziecie w recenzji.

Read Full Post »

Pięknie! Kolejny zestaw z klasycznego kosmosu i ponownie przy sterach Amal! Warto przeczytać świetny tekst i pooglądać bardzo dobre zdjęcia, tym bardziej, że zestaw ma parę niezłych ciekawostek, w tym mechanizm mocowania kabiny w wozidle czy też butlę z tlenem zakładaną z przodu. Dodatkowo w recenzji Amal znalazł ponownie miejsce na opis modeli alternatywnych – warto zobaczyć, co w tamtych czasach proponowało do budowy samo LEGO. Recenzję znajdziecie jak zawsze na forum Zbudujmy.To.

Read Full Post »

Kolejna perełka ze świata Space – i kolejna świetna recenzja Amala! Mocno polecam i serdecznie zapraszam do odpowiedniego wątku na forum Zbudujmy.To!

Read Full Post »

Coś idealnego na niedzielne popołudnie, czyli powrót do kosmicznej przyszłości wraz z Amalem – chyba nie muszę Was przekonywać, że warto zajrzeć? Jak zwykle znajdziecie tam świetne zdjęcia, doskonały i trafny opis i dodatki w postaci choćby modeli alternatywnych – oby więcej tak dopracowanych recenzji!

Recenzję znajdziecie oczywiście na forum Zbudujmy.To.

Read Full Post »

Kolejna perełka od Amala, czyli kosmiczny staroć doskonale obfocony i świetnie opisany! Nie ukrywam, ja prywatnie uwielbiam recenzje Amala, a to, że dodatkowo potrafi opisać jeszcze modele alternatywne – to dla mnie mistrzostwo! (Dygresja: należy to dodatkowo docenić, gdyż w tamtych czasach zestawy alternatywne nie posiadały instrukcji, tak więc budować trzeba na podstawie „tylko” zdjęć z tyłu opakowania – co jak udowadnia Amal, jest jak najbardziej możliwe i do tego może sprawiać ogromną frajdę. Biorąc pod uwagę, że obecnie niektórym recenzentom nie chce się nawet zbudować dodatkowych zestawów z Creaotra – gdzie wszystko jest praktycznie podane na tacy – brawa, po prostu brawa dla Amala!!)

Recenzję znajdziecie oczywiście na forum Zbudujmy.To!

Read Full Post »

Older Posts »