Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Ninjago’

Seria Ninjago udała się TLG, także z biznesowego punktu widzenia. A że nie zabija się kury znoszącej złote jaja, LEGO udostępniło informację, że także w 2014 roku będziemy mieć do czynienia z tymi momentami dziwacznymi zestawami. Warto dodać, że należy to potraktować jako spore wydarzenie, bardzo długi czas potrzebny na przygotowanie zestawów powoduje, że całość serii zazwyczaj jest planowana od razu. Bardzo chciałbym wiedzieć, jak w TLG zapadły decyzje o kontynuacji i jak będzie wyglądało projektowanie nowej partii zestawów.

Read Full Post »

Ponownie mam zaszczyt gościć na blogu BardaJaskra, tym razem skupił się na zapowiadanej serii Legends of Chima. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z jego dywagacjami i wnioskami i zachęcam do wyrażania własnego zdania.

Już niebawem na sklepowych półkach zagoszczą pudełka z serii The Legends of Chima. Od pierwszych informacji odnośnie tej serii widać było, że jest to następca odchodzącego Ninjago, który ma zapewnić przychody TLG przez najbliższe, pi razy drzwi, trzy lata. Czy to się uda? Czy stworki z tej serii dorównają wojownikom ninja? Czy dostaną swój własny serial? To okaże się dopiero za kilka miesięcy, gdy będziemy orientować się chociażby w szacunkowych wynikach sprzedaży, czy też reakcji odbiorców (czytaj: czy spotkamy w sklepie czterolatka tupiącego nogą, bo on chce takie lwozorda dostać).

70005_midibox

Zanim to nastąpi przyjrzymy się serii, co prawda nie wszystkim zestawom, pozwoliłem sobie na dosyć pobieżny opis, aczkolwiek z pewnością poznamy klimat i najciekawsze, moim zdaniem oczywiście, modele.

Na pierwszy ogień idzie fabuła. Zasadniczo chodzi o to, że są ci Dobrzy i ci Źli. Koniec. Kropka. Nie jestem pewien, czy dzieciaki potrzebują gotowych wzorców i pomysłów na zabawę, sam potrafiłem wymyślać „niesamowite” historie i „nieprzewidywalne” zwroty akcji, bawiąc się Orient Expedition. Obecnie natomiast modne jest podawanie historii, biosów postaci etc. etc. Być może istniało to i anno domini 2003, ale nie miałem do tego dostępu, a potrafiłem cały dzień spędzić w ogólnie pojętym rozgardiaszu, który z biegiem zabawy tworzyły zestawy. Mam na myśli to, że widać tutaj wyraźny podział na Dobrych i Złych i osobiście nie miałbym ochoty (w wieku kilku lat) na zagłębianie się w niuanse fabularne wymyślone przez marketingowców z TLG. Po prostu są Dobrzy i Źli, mają pojazdy latające, samochody, łodzie i walczą.

70003_midifigs

W obrębie tych dwóch frakcji jest jeszcze podział na rasy – mamy Jastrzębie i Lwy po stronie Dobra oraz Aligatory, Kruki i Wilki po stronie Zła. To daje ogromne pole popisu do zabawy (sam potrafiłem wykoncypować, że ubrany w kask pilota Lord Sam Sinister jest Dobrym gościem i pomaga Johny’emu Thunderowi, natomiast ten w cylindrze jest Zły). Można bawić się w tworzenie sojuszy pomiędzy poszczególnymi frakcjami, w zdrady, zamachy na dowódców, serio chciałbym mieć te dziesięć lat i bez wyrzutów sumienia tupać nogą w sklepie, bo ja chcę tego Jastrzębiozorda. Niestety duża ilość ras może być problemem – figurki są pomieszane w zestawach i ciężko uzbierać sensowną armię samych Jastrzębi, czy tylko Aligatorów.

70006_midibox

Kolejnym punktem jest koncepcja zestawów – mamy tu do czynienia z pojazdami stworzonymi w oparciu o wygląd zwierząt. Można więc kupić Jastrzębiozorda, Jastrzębioczołg, Aligatorozorda, Krukoloty, Lwioczołg. Sądzę, że to się sprzeda, osobiście najbardziej podobają mi się projekty pojazdów Jastrzębi i strasznie, strasznie żałuję, że najmniejszy zestaw z pierwszej, mam nadzieję, linii nie należy do tej frakcji. Jastrzębiolot z figurką Jastrzębia kupiłbym bez zastanowienia. Wszystko to jest komiksowe, groteskowe i bardzo przerysowane, co w pewnym sensie stanowić będzie zapewne o sile serii – po prostu dzieciaki lubią takie rzeczy.

70003_midibox

Jest w tym całym zamieszaniu jeszcze aspekt gry, który olałbym nawet w dzieciństwie (serio, nigdy mnie jakoś nie pociągało granie w grę załączoną do Orient Expedition), spinnerów z Ninjago nie miałem i kupować nie zamierzam, tutaj ma to działać na podobnej zasadzie. Oprócz tradycyjnych zestawów dostajemy kilka składających się z jeździdła, figurki i kilku części stanowiących przeszkodę do pokonania. Przykład Ninjago pokazał, że jest popyt na coś takiego, toteż TLG eksperymentuje, czy w dobrym kierunku, to się dopiero okaże, ja byłbym jednak skłonny powiedzieć, że to się sprzeda.

70115_midibox

Seria owocuje również wieloma nowymi częściami, od specjalnych główek, przez bronie i pancerze, na pewno też pojawi się coś nowego, no bo po prostu musi. Projekt broni miejscami do mnie przemawia (berła Jastrzębi, pancerze), oprócz tych mieczy energetycznych. Kojarzy mi się to z broniami Bionicle z serii Toa Inika, które były według mnie słabe. Wyglądają też na za duże w stosunku do figa, ale cóż, na szczęście taki mieczyk zawsze można zamienić na coś sensownego.

Sam najprawdopodobniej nie będę miał nic z tej serii, bo no jak już bym się miał decydować, to na któryś z większych zestawów, na które mnie stać nie będzie. Chętnie nabyłbym jakieś polybagi, gdyby tylko jakiś wypłynął w którymś z czasopism dla dzieci, bo że jakieś będą, to nie wątpię.

70013_midifigs

Reasumując, seria skierowana jest głównie do dzieci (no, w końcu to LEGO), aczkolwiek może się podobać także starszym odbiorcom, jest w niej urok starych kreskówek i komiksów, toteż na pewno będzie nam dane poczytać i pooglądać recenzje.

BardJaskier

Read Full Post »

Jak w tytule, oto parę słów z subiektywnego punktu widzenia, jednak nie mojego, ja za tą serią nie przepadam, a BardaJaskra, który sklecił bardzo fajne podsumowanie dotychczasowych zapowiedzi. Tak więc oddaję głos Bardowi:

 

 

I stało się, żegnamy się z serią Ninjago, która od początku 2011 roku stanowiła jeden z ważniejszych filarów LEGO. Serią, która miała swoje lepsze i gorsze momenty oraz swoje własne dziwactwa.

Fabułę stanowił szablonowy i do bólu oklepany motyw walki dobra ze złem. Reprezentantami dobra byli czterej wojownicy spinjitzu wraz ze swoim mistrzem. Przez te kilka lat walczyli ze szkieletami, humanoidalnymi wężami, a w przyszłym roku zmierzą się z Kamienną Armią (ang. Stone Army).

I, kurde, oczywiste było, że to się sprzeda. Ta seria to „Sucker Punch” w wersji LEGO. Każdy chłopak chciałby być wojownikiem ninja walczącym z potworami, jeżdżącym na motocyklu, latającym śmigłowcem i dosiadającym smoka. Do tego nie zwykłym ninja, ale posiadającym magiczne supermoce. Do szczęścia więcej nie potrzeba. LEGO doskonale o tym wiedziało, co doprowadziło do ukazania się na rynku naprawdę pokręconych modeli (chociażby 9457, 2506, 30087), ale było też kilka wcale sympatycznych (2509, 2516, 9449).
Ninjago wprowadziło także kilka wartych uwagi części, jak chociażby nowe modele szkieletów, co doprowadziło do rozdzielenie ich na „rekwizyty” i postacie. Wiązało się z tym wprowadzenie tych paskudnych szkieletowych nóżek w butach. Były też rękojeści posiadające miejsce na bara w orientacji poziomej i pionowej, krótsza wersja łańcucha i broń różnej maści i rodzaju.

Jak więc prezentują się najnowsze modele, których pierwsze zdjęcia niedawno obiegły Internet? Oto wielce subiektywny i dosyć pobieżny opis odczuć na temat najnowszych zestawów Ninjago.

 

70500 Kai’s Fire Mech

2013: Ninjago

Ten zestaw postaram się zdobyć, nie żebym był jakimś wielkim fascynatą mechów, czy coś w ten deseń, po prostu podoba mi się sam model, a także widzę tu kilka ciekawych klocków. No i figurki – tegoroczni ninja są moim zdaniem zacznie lepsi od poprzednich. Ciemne stroje uzupełnione o kolorystyczne motywy prezentują się o wiele lepiej, niż starsze wersje. Figurka złego kusznika to torsik z ciekawym nadrukiem zbroi, główka z klimatyczną buźką i czerwony kapelusz, który można zastosować w roli parasola. Obawiam się jednak, że elementy pancerza wyposażone są w naklejki, choć te można zawsze zachować i wykorzystać we własnej konstrukcji.

 

70501 Warrior Bike

2013: Ninjago

Pojazd „tych złych”, który pokochany zostanie przez budowniczych space, a to ze względu na czerwoną gąsienicę, występującą póki co w tym zestawie i innym z serii. Model główny jest fikuśny, a i latadło wojownika ninja niewiele lepsze. Ot jeden z tych dziwnych modeli, które sprawiają, że człowiek zaczyna się zastanawiać, co oni tam w tej Danii biorą. Tym razem przeciwnik wyposażony jest w hełm i zbroję i trzeba przyznać, że wygląda w niej naprawdę kozacko.

 

70502 Coles Earth Driller

2013: Ninjago

Ninja ziemi otrzymał w końcu świder. Przód pojazdu prezentuje się całkiem znośnie, co do tyłu, to jest on w moim odczuciu niepełny, taki dziurawy. Dobrze wyglądałby tam potężny silnik z wielgachnymi rurami wydechowymi. Przeciwnik Cole’a ma standardowy dla swojej frakcji tors, czerwony kapelusz i zbroję. Co do główki, to przegrywa ona z wersją z najmniejszego zestawu – żółte kontury elementów twarzy prezentowały się lepiej od niebieskich. Tutaj wszystko jest słabiej widoczne.

 

70503 The Golden Dragon

2013: Ninjago

Kolejny smok w serii jest złoty (na co wskazuje sama nazwa zestawu) i prezentuje się moim zdaniem wielce zacnie. Ciemnozielony, złoty i czarny świetnie się razem komponują. Nieco tandetny jest złoty ninja, no bo wiecie – pearl gold. Dla jako takiej równowagi wojownik musi zmierzyć się z dwoma wrogami – ciężkozbrojnym piechurem i kusznikiem. Kamienni wojownicy zostali wyposażeni w całkiem pokaźną ilość uzbrojenia i minifigową katapultę.

 

70504 Garmatron

2013: Ninjago

Fikuśne czołgo-coś, które przypomina maski samurajów, do tego jakiś rodzaj krabochodu dla wojownika lodu. Czołg wygląda dosyć złowrogo – od razu widać, że to pojazd „tych złych”. Członkowie Kamiennej armii są podobni do poprzednich – główki z charakterystycznym nadrukiem, czerwone naramienniki, czerwony kapelusz, hełm. Jeden z nich jest czteroręki, co jest dosyć powszechne w serii i jakoś nigdy do mnie nie przemawiało. To właśnie w tym zestawie po raz kolejny pojawiają się czerwone gąsienice.

 

70505 Temple of Light

2013: Ninjago

Największy z tej fali zestawów przedstawia jakąś Świątynię Światła, przy której toczy się walka pomiędzy Kamiennymi wojownikami (którymi dowodzi główny przeciwnik ninja), a mistrzem Wu i złotym ninja. Na tle wcześniejszych świątyń i tym podobnych ten model nie wygląda zbyt zachęcająco i wydaje mi się nieco uboższy. Sam mech również nie powala, chociażby seria Exo-Force posiadała lepsze w moim odczuciu projekty (choć trzeba przyznać, że tamtą stworzona dla mechów).

Podsumowując, Ninjago miało swoich fanów, a także tych, których modele i stylistyka z miejsca odrzucały. Jak każda seria ostatnich lat, musi się zakończyć i robi to w swoim, nieco dziwacznym, pokręconym stylu.

BardJaskier

Read Full Post »

Videorecenzja magazynu, o którym już kiedyś skrobnąłem notkę, teraz możecie sami zobaczyć, czy opłaca się go szukać w salonikach prasowych, tym bardziej, że autor pokusił się o małe i trafne podsumowanie pod względem właśnie opłacalności zakupu.

Read Full Post »

Całkiem, całkiem, choć pojazdy jak zwykle… hm… oryginalne?

2013: Ninjago – parę dodatkowych zdjęć

2013: Ninjago – parę dodatkowych zdjęć

2013: Ninjago – parę dodatkowych zdjęć

2013: Ninjago – parę dodatkowych zdjęć

2013: Ninjago – parę dodatkowych zdjęć

2013: Ninjago – parę dodatkowych zdjęć

2013: Ninjago – parę dodatkowych zdjęć

2013: Ninjago – parę dodatkowych zdjęć

2013: Ninjago – parę dodatkowych zdjęć

Read Full Post »

2013: Ninjago

Ninjago nie umarło, a do tego, zapowiada się całkiem ciekawie, spójrzcie na te mechy! Zgadza się, liczba mnoga!

2013: Ninjago

2013: Ninjago

2013: Ninjago

2013: Ninjago

2013: Ninjago

2013: Ninjago

źródło: Thali, info za Bricksetem.

Read Full Post »

Z kategorii nowszych zestawów: dziwny mechaniczny samuraj w komplecie z wężowymi figurkami. Uch, brzmi to cokolwiek dziwacznie, ale sprawdza się, figurki są rewelacyjne, mech niczego sobie, do tego biorąc pod uwagę, że zestaw można upolować w całkiem atrakcyjnej cenie…

Recenzja: 9448 Samurai Mech

Recenzja na forum.

Read Full Post »

Recenzja zestawu z pierwszej fali Ninjago, czyli z armią dziwacznych szkieletów. Jeden z większych zestawów i całkiem ciekawy, o czym możecie przekonać się z recenzji.

Recenzja: 2505 Garmadon's Dark Fortress

Read Full Post »

Recenzja: 9579 Starter Pack

Allemov po raz kolejny i po raz kolejny Ninjago. Dla zainteresowanych serią – nic ciekawego bo już to wiedzą, dla niezainteresowanych nic ciekawego z zasady, dla niezdecydowanych – warto obejrzeć, choć ponad 12 minut o relatywnie malutkim zestawie to o wiele za wiele.

Podpowiedź: Allemov, przejrzyj różne recenzje na YT, jest ich teraz od groma i trochę. Zazwyczaj sama recenzja nie trwa za długo, niestety to też znak naszych czasów, ludzie mają coraz mniej czasu (albo wolą go marnować przy TV i coraz głupszych programach), coraz ciężej poświęcić tyle minut na coś, co aż tyle czasu nie jest po prostu warte.

Recenzja standardowo zawiera parę bzdur i niedomówień ( np.: „oczywiście nie mogło zabraknąć dwóch recenzji” – dlaczego, skąd ta oczywistość?), ale do tego chyba trzeba po prostu się przyzwyczaić.

I fajny akcent dla spostrzegawczych: zauważyliście który spinner należy do autora?

Read Full Post »

Jak zapewne już kojarzycie Allemov niedawno przewrócił do góry nogami formułę Morza Studów, które to z formy ciekawostek i większych opisów przerodziło się w videorecenzje. Do tego widać, że w autora wstąpiły nowe siły, gdyż swoje recenzje publikuje wprost hurtowo. Niestety, sprawdza się tu maksyma, że co za dużo to niezdrowo, recenzje zawierają sporo braków (których absolutnie być w recenzjach nie powinno, więc technicznie biorąc nie są to recenzje a przeglądy), błędów językowych, a wisienką na torcie jest taka kwestia: „(…) jak dla mnie, ta informacja jest tutaj zbędna”.
Po prostu pełen profesjonalizm.
Natomiast warto podkreślić, że same poszczególne elementy, wraz z ludzikami, są bardzo dokładnie zlustrowane, powiedziałbym że aż do przesady, jednak gdyby ktoś miał zamiar zakupić któryś z opisywanych zestawów, informacje te należy uznać za jak najbardziej przydatne.

Oto, hurtowo, sześć recenzji (video) sześciu zestawów z serii Ninjago. O pierwszym już wspominałem na 8studach, jednak nie zaszkodzi o nim przypomnieć, niech wszystkie zestawiki znajdą się w jednym miejscu.

9566 Samurai X

9553 Jay ZX

9567 Fang-Suei

9552 Lloyd Garmadon

9555 Mezmo

9571 Fangdom

Read Full Post »

Recenzja: 9566 Samurai X

Recenzja Allemova, oczywiście w formie filmu a nie opisu.

Recenzja na forum.

Read Full Post »

W najnowszym, 18 numerze Kaczora Donalda jako prezent dokładany jest jeden z gorszych zestawów Ninjago: 30087 Cole ZX, który swoją drogą już był jakiś czas temu choćby w Cartoon Network Magazyn. Więc kto miał na zestawik chrapkę, pewnie już dawno go ma w kolekcji, a więcej sztuk, no cóż, raczej się nie opłaca.
Tym bardziej że Egmont zgłupiał do reszty i ten numer Kaczora kosztuje aż 9.99 zł! Obstawiam mała pomyłkę, pierwotnie aktualny numer miał być podwójny, co przekłada się na wyższą cenę ale też większą liczbę stron. Jednak plany takie były jeszcze przed zmianą cyklu wydawniczego. Gdy Kaczor na stałe stał się dwutygodnikiem, numery podwójne straciły racje bytu. Jednak droższy prezent, w postaci klocków LEGO być może wymusił na wydawcy podniesienie ceny. I to aż o 3 złote! Oby to był jednorazowy wybryk, szkoda jednak że niesmak pozostaje, a same wydawnictwo Egmont coraz bardziej traci na wizerunku (oczywiście nie tylko przez Kaczora).

30087

Read Full Post »

Zestawik dopiero co zadebiutował na rynku (w formie dodatku – patrz notka dosłownie sprzed minuty), a już na forum KMFL pojawiła się jego recenzja. Więc jeżeli ktoś jeszcze nie jest przekonany do zakupu, zapraszam serdecznie do lektury, tym bardziej, że BardJaskier napisał bardzo przyjemny, krytyczny i zabarwiony nutą ironii tekst.

Recenzja: 30087 (Cole ZX)

Pełna recenzja na forum.

Read Full Post »

W najnowszym, urodzinowym numerze „Cartoon Network Magazyn” jako prezent trafił zestaw z serii Ninjago o numerze 30087 przedstawiający jednego z bohaterów w dziwacznym małym pojeździe. Magazyn kosztuje 9.99 PLN, a zestaw aż tragiczny nie jest, więc sądzę, że warto rozważyć zakup. Oczywiście tylko dla zestawiku, gdyż sama zawartość to chłam straszliwy, niestety, nie jest to poziom choćby „Kaczora Donalda„. Dla porządku jeszcze: numer o którym mowa to 2/2012.

30087

Strona Cartoon Network Magazyn

Read Full Post »

To najprawdopodobniej będzie jeden z najpopularniejszych zestawów w tym roku. Ogólnie dostępny z magazynem „Kaczor Donald„, w przyzwoitej cenie, a do tego naprawdę udany (wygląd, części, ludzik). Jeżeli jeszcze nie jesteście przekonani do zakupu, może skusi Was druga recenzja tegoż zestawiku, tym razem autorstwa Allemova.

aa

Recenzja na forum KMFL.

Read Full Post »

« Newer Posts - Older Posts »